olgaj
Members-
Posts
1421 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olgaj
-
Stary OZZY, w drodze do Kiku, czekamy na wiesci :!!!!!
olgaj replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
Z prostej przyczyny, ktorej nie bede nazywac po imieniu. Nie trzeba daleko szukac ostatniego przykladu niewydnia psiaków, dla ktorych bylo przygotowane naprawde dobrze zorganizowane miejsce z duzym wybiegiem, gdzie mogly by swobodnie wchodzic i wychodzic, gdzie mialyby kontakt z czlowiekiem i nieograniczona swobode ruchów, jak na takie staruszki. -
Stary OZZY, w drodze do Kiku, czekamy na wiesci :!!!!!
olgaj replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
Problemem jest tylko czy schron wyda psa. Przypominam sytuacje z porzednimi onkami. Mozna zdecydowac sie na oglaszanie, mozna go wciagnac na strone fundacji, zaczac zbierac na niego srodki i jakos mu pomoc, ale czy wydadza psa? -
teks do allegro wysłany. postarajmy sie rozesłac link do allegro gdzie sie da Wspólnumi siłami moze uda nam sie zebrac fundusze na leczenie. Bardzo potrzebny jest nam rowniez dom tymczasowy dla Misi Tam gdzie przebywa obecnie jest jej dobrze, ale z uwagi na koniecznosc leczenia musimy ja przeniesc gdzies blizej.
-
Natalko raczej nie da rady zrobic zdjecia z pchlami bo nie bylo czasu na fotografowanie tego towarzystwa, poszukam jeszcze jakis zdjec z samochodu z momentu, jak ja zabieralysmy moze tam widac pchły. Musialysmy sie pozbyc tych pchel jak najszybciej. Mala miala podany biocan M w dniu wczorajszym, jezeli chodzi o badanie kału na pasozyty to tez nie ma juz sensu poniewaz zaraz po tym jak ja zgarnełysmy podalismy adwokata, on bije wszystkie stwory, wiec robali nie bedzie. Mala wymaga leczenia skórnego, najbardziej jednak wymaga umieszczenia w szpitaliku gdzie zachowane beda warunki do leczenia, w obecnym miejscu , na wsi wiadomo jak jest. Na szpital nie ma pieniedzy, na platny tymczas tez nie. Probujemy ja leczyc dowozac jej na biezaco leki, wczoraj zrobilysmy zastrzyk z biocanu M przeciw grzybicy, dostala takze imawerol do spryskiwania Dotychczasowy rachunek to 90 złotych
-
Sunia naprawde jest przerazona. Czy ona ma wogole jakas szanse, w schronisku nie przezyje, zginie wsrod innych psow, nawet jesli uda jej sie zajac jakas bude nigdy z niej nie wyjdzie. Jak wiele innych powieli psi los - los psa, o ktorym nikt nie bedzie wiedzial, bo z przerazenia nie wyjdzie nawet na boks. Sunia dogaduje sie z innymi zwierzetami, potrzebuje tylko kawalka miejsca w ktorym bedzie czula sie bezpiecznie, nie jest wymagajaca, przeprasza ze zyje.
-
[url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13517475#post13517475]malenka sunia z pod tira- znajdzie dom, czy trafi do schroniska? - Dogomania Forum[/url] prosimy o pomoc
-
Malenka, przerazona, chora. Obecnie dzieki czyjejs uprzejmosci chwilowo ma schronienie. W grudniu niestety nie bedzie mogla tam juz mieszkac. Czasu zostalo niewiele. Czy do tego momentu da nam sie zorganizowac dla niej jakas pomoc? Zabralysmy ja z drogi, lezala skulona na parkingu dla tirow, pod samochodem. Wyczolgala sie prawie na brzuszku. Nie mogla tam zostac, ruchliwa trasa, las, zadnego zabudowania dookoła. Potwornie zapchlona, z ogromniastym brzuchem. Zawiozlysmy do lekarza, zrobilysmy usg, na szczescie nie jest szczenna. Odpchlona i odrobaczona trafila do znajomego. Niestety prawdopodobnie w grudniu nie bedzie miala juz opieki. Potrzebujemy pomocy.
-
Witam Jestem z Dąbrowy, zadzwonilam do Pani ktora ma adoptowac sunie, ale dowiedzialam sie, ze decyzja jak gdyby juz zapadła :) Bardzo sie ciesze, ze juz jutro Coco bedzie w nowym domku. Jezeli jednak pomimo wszystko potrzebujecie tej wizyty słuze pomocą. Jestem pod telefonem 665-219-777 bo wysiadł mi komp w domu wiec nie wiem kiedy bede uchwytna na dogo.
-
Dam znac jak sie sprawuje napewno :)
-
Agamarku, bardzo bardzo bardzo dziekuje. Sledztwo zakonczone. Obie paczki dotarly, myjka rowniez. Usmialam sie do lez. Bardzo jeszcze raz ci dziekujemy.
-
Agamarku. Przepraszam ze tak na watku, ale sledztwo prowadze i prosze mi tu natetychmiast powiedziec co jeszcze mialo przyjsc z K....... a czego nie bylo w paczce bo przyszło, ale za duzo osób mi sie do tego chce przyznac a ja nie wiem komu mam dziekowac? Czy to mialo byc jedzonko dla grubasów? :cool1:
-
Zdjecia z dzisejszego dnia wysłane do Ani, czyli klasyka. [IMG]http://labradory.info/images/smiles/e.gif[/IMG] Z pleneru niewiele widac :)ciemno juz bylo, w niedziele zrobimy ładne za dnia [IMG]http://labradory.info/images/smiles/s.gif[/IMG] Grubcia dzis przeszła pierwsze szkolenie chodzenia przy nodze, ojjj nie podobało sie pannie. Mnie zreszta tez sie nie podobało, ale moj TZ jest bardziej konsekwentny wiec zacisnełam zeby i czekałam na rezultat. Jest! Rezultat oczywiscie [IMG]http://labradory.info/images/smiles/s.gif[/IMG] Udało nam sie wrocic z pleneru prawie przy nodze
-
Wasza to oznacza osób, ktore opiekuja sie tym psiakami w schronie. Decyzja zapadła, psiaki zostaja w schronie, dostały osobny ogrzewany boks, podobno ze wzgledu na ich stan zdrowia musza byc pod stała opieka weta. Co do pieniedzy przelanych na konto fundacji. 1 mozemy dokonac zwrotów na konto osób ktore wplacily pieniądze. 2 mozemy przeznaczyc je na leki i wyposazenie tego boksu. Decyzje pozostawiam, kazdemu kto wpłacił pieniadze. Poprosze tylko o informacje. Od tego momentu prosze o nie wpłacanie pieniedzy na konto fundacyjne, chyba ze ktos ma życzenie przekazac pieniadze na leczenie czy karme dla tych psiaków, ale poprosze wtedy wyrazny dopisek jaki jest cel wpłaty. Decyzja zostala podjeta przez dyrekcje i wetów, nie jest to nasza decyzja, nie mamy na nia wpływu. Jezeli ktos zdecyduje sie aby pieniadze zostały przekazane na zakup materiałów do wyposażenia boksu, leków lub innych rzeczy potrzebnych dla tej trojki, przedstawione zostana na forum faktury na te rzeczy. Decyzje pozostawiam Wam. Goraca przepraszam za zaistniale zamieszanie, ale fudacja nie poczuwa sie do odpowiedzialnosci za zaistniałą sytuacje i w zaden sposób nie miala wpływu na podjete decyzje.