Jump to content
Dogomania

olgaj

Members
  • Posts

    1421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olgaj

  1. Narazie dla Lorda budowane jest jego prywatne M1 :diabloti:
  2. miejsce do spania jak najbardziej własciwe :diabloti:
  3. Lord to wcielenie Szansy numer 2. Zastarszony, przerażony, zaufanie ulokował w Sylwii, chodzi przy nodze, słucha uważnie polecen, swietnie dogaduje sie z innymi zwierzakami. Przeprasza ze żyje. Stan fizyczny tez pozostawia bardzo wiele do życzenia, zdjecia nie oddaja prawdziwego obrazu stanu tego psa. Obraz powybijanych zębów jest przerażających, na podniesiona rekę reaguje ucieczką na swoje miejsce. Ocenia kazdy ruch człowieka, uwaznie czy nie jest wymierzony w niego. Przerażające. Ale jest rownież ciekawy świata, posiedział z nami troche przy stole, skubnął co nieco z innych smaków, chetnie reaguje na wołanie, biegnie co prawda w pozycji skulenia sie przed ciosem, ale widac ze kontakt z człowiekiem nie jest mu obcy. Bardzo prosimy o pomoc, kazdą, potrzebujemy środków do pielegnacji skory i siersci.
  4. lordowski watek, lordowskie zycie- jestem pewna ze tak bedzie i zycze mu zeby znalazł taki dom jaki znalazła Szansa.
  5. Juz jesteśmy z wami Sylwuniu, wracamy wkrotce, jak mozemy pomozemy w opiece.;) Zaraz po powrocie przeslemy zdjecia.
  6. Kenel super rozwiązanie, proste i bezpieczne, zarówno dla ciebie jak i dla psiaka, moze nie odrazu bedzie szczesliwy, ale przynajmiej ty bedziesz spokojna ze nie zastaniesz demolki w domu po powrocie. Moj kubek tez, jak mowia byl "uzalezniony" :) przerobilam zniszczenia wszystkiego włacznie z kopaniem dziur w podłodze i wieloma innymi stratami, nie kupawalam nowych mebli bo wiedzialam ze nie przetrwaja, czekalam cierpliwie przez prawie 3 lata, z malymi przerwami, bo demolki najpierw byly regularne potem coraz rzadsze, przemieszkalam w " melinie" o klatce wtedy nie słyszalam, a teraz wiem ze jesli w moim domu pojawi sie taki niszczyciel równo z nim pojawi sie klatka. Nie wiem czy dom z ogrodem lub wybiegiem załatwi sprawe, niszczenie nie ustanie zmienia sie tylko rzeczy ktore beda niszczone. A do tego dojda jeszcze proby ucieczek a wtedy do nieszczescia tylko krok. Rozumiem ze jestes na skraju, ale sprobuj jeszcze klatki.
  7. No generalnie badania mozemy sobie wsadzic w buty :angryy: Poniewaz "przy niedoczynnosci tarczycy tsh mnoze i tak przyjmowac prawidowe wartosci " Dalszy cytat " nalezałoby zrobic test stymulacji tsh, podac homon tsh i oznaczyc powtórnie. Cokolwiek to oznacza - na moje pytanie czy te badani moga dac nam jakis obraz sytuacji czy raczej mozemy sobie je w buty wsadzic, usłyszałam ze raczej tak i ze należałoby zrobic test stymulacji.
  8. Za dwie godziny powinny byc przeliczone, wiec dam znac wieczorem.
  9. Mogę tylko domyslac sie jak Werita was kocha. Pamietam z jaka bezwarunkową miloscia patrzyła na swojego oprawce, jak ja zabierałysmy. Az mnie skrecało, jak na to patrzylam, bo widzialam ze pomimo tego co przechodziła, ufała mu i nie mogla pojac, ze to dla jej dobra. Dowód, ze pies pomimo wszystko kocha bezwarunkowo, bez wzgledu na to co od nas dostaje. Teraz wyobrazam sobie jak patrzy na Was, kiedy jest juz najedzona, zdrowa, bezpieczna i szczesliwa i mysle sobie, ze nic w zyciu nie dzieje sie przypadkiem.
  10. Mysle, ze najlepszym wyjsciem bedzie " poprosic " tego weta ktory wydawał zeby przeliczył. Nie ma sensu powtarzac badan, za ktore juz raz zapłacilismy, chyba ze bedzie taka koniecznosc. Narazie " poproszę" o przeliczenie tych jednostek lekarza, ktory wydawał badania chociaz jesli jest to ten, o ktorym mysle to jest na urlopie, ale ufam, ze ktos jeszcze tam potrafi to zrobic.
  11. Badania sa robione w laboratorium ludzkim, wiec niestety opinia waszej wetki sie potwierdza, w odpowiedzi na moje pytania dotyczace tych badan usłyszałam tylko ze trzeba sobie przeliczyc jednostki :cool1: Podobno nie ma w Polsce laboratorium ktore robi badania poziomu hormonów dla zwierzat, to znaczy na takiej aparaturze, mozna takie badania zrobic w Niemczech, o ile dobrze zrozumiałam.
  12. [quote name='bunia']Nie wierzę w cuda ale może się uda ;) Walka o smoczek [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/1861/dsc00585z.jpg[/IMG][/quote] :) :) Nasza mała dogomaniaczka :loveu:
  13. Niech wam ruda napisze jak wyglada po kapieli Tosi :) a najlepiej niech zrobi zdjecia i wklei. Kto nie widził nie uwierzy. Toska wykąpana Panie Prymusie, na nastepna kapiel zapraszam wszystkich ochotnikow, a ciebie prymusie najbardziej serdecznie ze wszystkich :)
  14. Małe sprostowanie, pies niebyl wyprowadzony poza lecznice, uciekł w momencie kiedy lekarz wchodził do boksu z jedzeniem, brama byla otwarta i Lord uciekł. Zebysmy sie dobrze zrozumiały, nie jest to usprawiedliwianie tylko podanie faktów w celu zeby znowu " ktoś " nie przeinaczył i nie wykorzystał tej informacji.
  15. Miejmy nadzieje ze do weekendu bedzie po sprawie. Bylam dzis w lecznicy, siedzi sobie biedulek, dobrze ze chociaz na swieżym powietrzu, humor raczej mu nie dopisywał.
  16. [quote name='szajbus']Natalka jeśli wychodzą człony tasiemca w postaci pełzających ziarenek ryzu, pestek ogórka ( zależy jakie kto ma skojarzenie) to jestem pewna, ze to pchli tasiemiec. I niech wet tak nie straszy, bo Psonia miała 12 tygodni jak zabijali u niej tego skurczybyka i dali sobie rade. Podano jej tak jak pisałam Droncit w iniekcji ( ona dostała dawkę (0,35 ml s.c.) Tabletki go nie ruszyły. Był spokój na parę dni i [B]zn[I]ów była powtórka z rozrywki.[/I][/B] Jestem pewna, ze wiele dogomaniaków miało taki problem i mogą się wypowiedzieć na ten temat w tym wątku. Od tamtej pory Psonia nigdy nie miała problemów z robalami. Owszem , później walczyliśmy z anemią, bo ten drań zrobił spustoszenie w jej organizmie, ale robali juz nie miała nigdy i żadnych do konca swojego zycia. Jeśli tam sobie nie mogą poradzić to proponuje udać się z nim do Lancetu ( tam odrobaczali mi Psonie). Dostała ambulatoryjnie jeden zastrzyk, po którym siedzieliśmy tam jakieś pól godziny i po ptokach. Dla mnie niepotrzebne jest wbijanie się w koszty , kiedy sprawe dla dobra psa mozna załatwic szybko i bezbolesnie.[/quote] Ja mam zaufanie, przynajmiej do jednego z nich, wiec na razie nie bedziemy korzystac z usług lancetu.
  17. Niestety z moich ostatnich informacji wynika ze musimy działac bardzo ostrożnie, przy takim zarobaczeniu nie mozna podziałać szokująco, bo toksyny z zabitych robali moga zatruc cały organizm, wiec niestety Bonus bedzie musiał chwile posiedziec w lecznicy, a to wiąze sie ze zwiekszenim kosztów. Przynajmiej tak zrozumiałam z rozmowy z wetem, na moja goraca prośbe, zeby truc czym sie da te robale.
  18. U Toski alergia goni alergie, uszy raz lepiej raz gorzej.
  19. To ja jako pierwsza pogratuluję, ze udało sie Adze nie zwariowac :)
  20. No, to widze, ze nie tylko my mamy problem z gryzieniem "obcych i nie obcych". Na szczescie ja mam wyrozumiałych sasiadów, nawet tych juz pogryzionych.:diabloti:
  21. Agnieszko, kiedy wzieliscie Szanse ona dopiero co zaczynała porastac nową okrywa włosow, co jednoczesnie zbieglo sie z tym, ze stare zgrzybiałe włosy musiały wypasc do samego końca. Teraz ma juz tylko zdrowe futerko i przyznaje, ze imponujące. :p
  22. Prestp pojechał dzis do domu. W nowym domu czekala na niego sunia adoptowana przez nowych włascicieli z Fundacji Azyl. Jutro bede miec najnowsze wiesci jak Presto przezył pierwszy dzien w nowym domu. Ma do dyspozycji ogród i kanape.:p
  23. Jeszcze raz, w woli sprostowania :) wszystkie dyplomy zostały wysłane, na wszytkie adresy, ktore dostałam od Ani. Czesc dyplomów poszła kolorowa, czesc niestety nie bo padła drukarka i musialm drukowac bialo czarne, za co z gory przepraszamy, chcociaz cos gdzies mi dzwoni ze mialy byc bialo czarne. Jesli ktos został pominięty doslemy prosze o info na mojego priva jesli ktos wpłacił pieniązki a z jakis wzgledów nie otrzyma dyplomu.
×
×
  • Create New...