Jump to content
Dogomania

Iri

Members
  • Posts

    736
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Iri

  1. <*> SABA badz szczesliwa za TM... Piekna Sabo.....
  2. Myszko moja, tesknie bardzo, zapalone 3 swieczki pala sie codziennie, dla Ciebie i wszystkich naszych przyjaciol za TM.. .... wychodzac z domu rano zostawilam Maszce tv, bo ona siedzi 10 godzin i lubi ogladac sobie.... jak wrocilam tv byl wylaczony... zdziwiona bylam, ale mysle ze byl TEN Twoj znak dla mnie, prawda? dalas mi znak ze jestes obok.... pamietasz jak wrocilam tak samo dodomu 10 lat temu a Ty siedzisz , ogladasz cartoon network , a pilot lezy na podlodze? wlaczylas niewiadomo jak:-))) i swietnie sie bawilas! czy dzis zrobilas dokladnie odwrotnie wiedzac ze pamietam ... zebym wiedziala ze to Ty?? wierze w to,wiem ze tak jest, wiesz jakie dla mnie to jest wazne???dziekuje moja Kochana... pamietasz o mnie i tesknisz! kocham i strasznie tesknie, strasznie... wyc sie chce z rozpaczy
  3. nie jestes histeryczka!! mnie tez wszyscy przekonuja ze dobrze sie stalo, ze dobrze ze tak szybko, ze nie cierpialam miasiacami... ale to sa bzdury! mecze sie ze nie zdolalam uratowacmojej suni, mecze sie jeszcze bardziej niz jakbym sie meczyla przy chorobie dlugiej... i tak i tak jest zle... ale chociaz o jeden dzien dluzej by byla ze mna , dalabym wszystko!!! ja Cie rozumiem i tak samo bym sie czula... obwiniamsiebie ze nie uprzedzilam faktow, nie wykrylam choroby, jezeli byla w ogole! podle sie czuje ... Morus spotkaj moja Erne , powiedzcie sobie psie Hej... i biegaj cie po lakach zielonych.... a my tu poplaczemy za wami , dlugo poplaczemy
  4. dobrze lusi, tu nie jestes sama! moja ernusia sie nim juz pewnie zaopiekowala.... moze wkleisz zdj pomalenku, zebysmy poznaly Twojego Przyjaciela.... trzymaj sie cieplo!
  5. dziekuje bardzo, Ernusia napewno to widzi z gory i wie ze jej pani nie jest samotna w nieszczesciu...ladne swiatelko i odrazu cieplej na sercu... Ernulka, stesknilam sie za Toba , duzo latania bylo dzisiaj i dopiero teraz moge sie skupic na tesknocie za toba...tak lubie sobie stac przy oknie i wspominac cudowne chwile co z Toba spedzilam... czas tak leci, Maszka z dnia na dzien powaznieje.... bylabys zdziwiona jak bys ja teraz zobaczyla jak urosla. mam nadzieje ze nie bylas zazdrosna jak przyprowadzilam Masze do nas dodomu, przyjelas ja tak odrazu cieplo! Moja Myszko! strasznie tesknie, mysle co tam sie dzieje gdzie lezysz teraz? spadl snieg i pewnie nie widac nic, znicze tez pod sniegiem, tak mi przykro ze nie siedzisz i nie tulusz sie do mnie , nie mruczysz, nie pochrapujesz.... nie wypelniasz tego domu soba.... kiedy mi sie przysnisz? kocham cie moja malenka
  6. Pieknie robisz te zdjecia w ramkach... piekna sunka.... Wiesz Agus, ja tez strasznie rozpaczam... a szczegolnie jak wpadam na jakies jej rzeczy, ubranka zimowe, jest jeszcze zapach Kulki .... tylko to mi zostalo...
  7. Widzisz jak pieknie? ja bieglam do Ernusi, juz mialam ja dotknac i tez sie obudzilam... wczoraj na lozku lezala koszulka a ja wyraznie widzialam uszki Erny i taka radosc mnie ogarnela... a potem placz... a Psonia ma takie niesamowite oczy, nie moge patrzec bez wzruszenia... Psoniu, przyjdz do Pani , niech Cie dotknie ... a mi Erna tylko raz sie snila... czemu tak jest? moze to moja wina? moze ona sie obrazila na mnie? moze zazdrosna o Maszea? dziwnie.... a ja tak tesknie.... i tak mi serce za nia boli...
  8. bardzo mi przykro,Zurdo, to co przeczytalam mnie z nog powalilo! ale z tego co sie zorientowalam mieszkamy w okolicy chyba tej samej, wiec nie uwazam jej za bezpieczna... tu , w okolicach AWF , ciagle cos sie dzieje..... mam nadzieje ze mama Twoja juz naprawde dobrze sie czuje.. i mam pytanie -powiesz mi na PW gdzie chodzisz do weta? wybieram sie z Masza, ma jakies placki lyse na lapkach... apropos bezpieczenstwa... ja chodze na taekwondo, polecam, bardzo bardzo skuteczna sztuka walki i jest klub na bielanach....
  9. tyle nieszczesc ze brak mi slow... spijcie spokojnie Kochani... moze sie spotkacie tez z Ernusia?
  10. Ernusiu.... o 22 bede plakac za Toba ... dzis caly dzien mija na wspomnieniach... Kocham Ciebie, kocham Maszke i kocham zwierzeta bardzo ... niektorym to sie wydaje bardzo smieszne i dziwne, ale ja tez na przekor im wszystkim bede zawsze taka jaka jestem... najwazniejsze ze tu mamy grono fajnych ludzi.... wlasnie dziwa matki natury, takie fajne dziwa:-)))
  11. dziekuje ze cieple slowa, ja sie naprawde staram, sa dni kiedy placze mniej, sa kiedy wiecej... ale caly czas boli , to kazdy wie z nas.... dzis mnie naszlo bardzo, dzis sobota, minal piaty tydzien jak nie ma Ernusi....i nie snila mi sie znowu, moze to dla tego ze Masza spi dokladnie tam gdzie ona? i ja czuje jej cieplo? moze Erna cos jej przekazala?nie zdazyla, bo caly czas nosilam ja na rekach , wychodzilam do klinik...Maszka nie odstepuje mnie na krok, nawet wchodzi pod prysznic! taka Kochana, jak Ernusia.... dzis pieknie bylo na spacerze, duzo psow sie bawilo, slicznie , bialo.... a ja stalam i patrzylam i widzialam Ernusie jak sie z nimi wszystkimi lata szczesliwa.... zawsze w sobote sie budze z ciezkim sercem okropnie, tak jak wtedy... slyszalam ze tak dyszy, wstalam , a Erna siedzi i wyglada przez okno na balkon.... taka trwpga mnie ogarnela i pomyslalam ze cos pewnie sie podziebila, trzeba jechac do weta... a pewnie jutro juz bedzie ok, tak jak zawsze.... a a Ernusia nam umknela, jak piasek przez palce... nie zdazylam jej zatrzymac, nie zdazylam uswiadomic co sie dzieje, nie zdazylam sie pozegnac....mam nadzieje ze ja spotkam tam za TM, inaczej nie wyobrazam sobie istnienia.... wczoraj Maszka byla ze mna w pracy i widzialam kpiace spojrzenia debilnych wspolpracownikow.... gadali do mnie ze lepiej by sobie dziecko zrobila bym... a czy jak sie ma dzieci to mniej sie kocha zwierzeta??? dla mnie to idzie w parze... i tak sie zastanawiam, czy to w mojej firmie jest wyjatkowe zageszczenie kretynow i kretynek? czy to jest ogolnoludzka choroba...
  12. jest mi tez bardzo przykro... tez stracilam sunie, udusila sie a nie wiem czemu tak do konca.... miala 15 lat a boli to tak strasznie i tak samo czuje sie winna ze nie uratowalam jej... bol okropny, placze codziennie i tez nie wierze ze jej ze mna nie ma... Badi! Kochany, jestes bardzo piekny, bardzo! badz tam szczesliwy .... no trudno uwierzyc ze taki mlody piesek tak nagle odszedl...
  13. hmm... ten nowy domek coraz dalej znowu.... no zobaczymy.... ja walcze , moze sie uda... jak Ernusia mi pomoze bedzie dobrze! Slonko moje Kochane, bardz bardzo tesknie za Toba! dzis Masza byla ze mna caly dzien w pracy, przypomnialam jak zabieralam tam Ciebie.... boli kazde wspomnienie... jakie to zycie jest przewrotne, ja patrze na to wszystko i mysle ze ja snie... znowu mi leca przed oczami ostatnie Twoje godziny... myslalam ze wytrzymasz, ze to nic takiego.... a teraz siedze , mam pustke w glowie i nic mi sie nie chce... Maszka tez smutna, teraz spi, a jak wrocila dodomu, to zamachala ogonkiem i zaczela Cie szukac.... za sekunde jej ogon opadl.... zrozumiala, przypomniala... tesknimy ze Toba slonko, tak bardzo .... taka okropna cisza w domu.... Boze, pomoz mi miec domek , i kupe pieskow wokol.... bo zwariuje!ale przeciez ja Ciebie chce z powrotem, Kochana Moja... tak zimno jest, duzo sniegu, soli... Masze tez szczypia lapki... bardzo boli zycie bez Ciebie, wiesz? ale dobrze ze mi podpowiedzialas zostawic Masze , teraz nie jestem sama... jestes Ty i Ona... Ernusiu, dlaczego nie przychodzisz do mnie w snach?
  14. no sa bardzo kochane! dostalam maila ze sa buldozki do oddania, a ja nie moge wziasc drugiegio psa na razie, ze wzgledu na przeprowadzke( szukam siedliska na wsi, sprzedaje mieszkanie, kupie samochod grat zeby jezdzil i nie ma mnie w wawie! ) , ze wzgledu na kase i czas, mam prace taka, ze wstaje o 5 rano, wracam o 19-20... Maszka cierpi cholerniue przez to. Ernusia byla juz starzsa i nie potrzebowala tak czesto wychodzic, a jak byla mloda, to ja mialam inna prace ( swoj sklepik) i siedziala ze mna calymi dniami, bylam wolna... teraz niestety nie mam czasu sie zajmowac dwoma psami poki jestsem w miescie, ale strasznie mi smutno sie zrobilo, chciala bym wszystkie 3 zabrac sobie !!!! Ernusiu!!!! tak bardzo Cie kocham, nie tesknie mniej tylko wiecej!!!! brakuje mi Ciebie strasznie , potrzebuje psiego towarzystwa w duzych ilosciach
  15. http://iri23.fotosik.pl/albumy/108941.html tu jest Masza, lezy na nogach, ale 3 m-ca temu....
  16. mam zdj Maszy, nawet chyba gdzies linka takiegio gdzie ona jest... chce zrobic wiecej, ale jakos strasznie mi smutno, jak zaczynam robic w pracy-zaczynam plakac, lzy przeszkadzaja, mam duzo telefonow i pracy wogole... ale obiecuje ze wkleje wiecej... zaraz poszukam link, bo tak z pulpitu nie wychodzi mi wklejenie, cos nie tak
  17. Gonzales:-(:-(:-(strasznie mi przykro.... mialam podobnie tylko moja miala 15,5 lata... tak samo dyszac mnie obudzila, rano zaczelam jezdzic po wetach, kroplowki, tlen, wrocilam wieczorem dodomu i na moich rekach sie udusila... straszna smierc i wiem co czujesz, ja myslaalm ze z bezsilnosci nie dam rady przezyc, gotowa bylam odejsc z nia...:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( tak mi przykro, tez rozpaczam, jestem z Toba... moja Ernusia juz sie pewnie opiekuje Twoim malenstwem.... oby im bylo tam lekko oddychac:-(:-(:-(:-( bo ja nie moge czasami w nocy ....
  18. Agusiu! ja sie bede rozgladac w okolicach zoliborza, mieszkam przy marymonckiej, moze w lasku jest .... powiem wszystkim znajomym
  19. Zurdo,czytam i placze i tak cie rozumiem....
  20. a ja powiem ze na razie jak popatrze na Maszke to nie mysle o tym ze odejdzie.... coprawda teraz tak zaczelam o tym myslec i mi slabo sie zaczelo robic... ale kazdy z nas odejdzie rowniez, nie ma co sie zamartwiac, trzeba przezywac piekne chwile poki nam dane jest... Masza dzis miala swoj pierwszy snieg szalala tak samo jak Ernusia, i mialam podwojne emocje- radosc patrzac na Maszke i piekacy bol ze Erny juz nie ma.... ze ona by tez chciala i tez by sie cieszyla...
  21. Ernusiu! dzis spadl snieg, pierwszy snieg Maszki... szalala tak samo jak Ty Moja Kochana... pamietasz? biegalas w kolko i jadlas , gryzlas snieg, byl to dla Ciebie taki niesamowity ubaw... bylas taka szczesliwa, a ja razem, z Toba... a pamietasz jak bylo slisko , podbilas mnie pod kolana od tylu a ja sie wywrocilam? moja Ty mala torpeda... Rybko Moja, nie przestaje wyc, bol jest nie do zniesienia... to bylo bardzo niesprawiedliwe ze odeszlas, moglysmy spedzic jeszcze razem piekne 3 lata, przeciez bylas taka silna.... Twoja Pani znowu w slepym zaulku.... jak bardzo mi przykro ze nie bylas przy pierwszym sniegu Maszy! ale wierze ze mam teraz pieknego Aniola Ernusie, Kochana Moja....
  22. Aniolek Ernusia, ja i Masza trzymamu kciuki! patrz jaka masz grupe wsparcia!
  23. Szarotko, ale spojz zato jakich my mamy teraz Aniolow!to jest jedyna mysl ktora mnie pociesza, no moze jest jeszcze jedna... ze jak umre to sie spotkam z Erna i bede znow szczesliwa....
  24. tak jest, wiem to... dobrze piszesz, mi tez szkoda Maszki i tym bardziej mi przykro! daje, staram sie, duzo milosci Maszce, a ona straszniew sie zmienila po odejsciu Ernusi, przed tym byla takim dzieckiem, bawila sie inaczej, a dorosla w 3 dni! nagle przestala obgryzac wykladzine, jest powazna, smutna, i bardzo sie pilnuje na spacerze.... wiem, bo mi ciagle w oczy zaglada... a jak placze za Erna to czasami siadam tam gdzie zostala po niej plamka krwi jak umierala.... to Maszke zaczyna nosic, wacha to miejsce , potem idzie sladami krwi do drzwi wyjsciowych( sladow nie ma, nie moglam je zmyc, Masza je zlizala...) patrzy na drzwi, wraca i zlizuje mi lzy... widze ze cierpi razem ze mna, jest bardzo kochana.... i tez bez Ernusi samotna tez... Ernulka miala wielkie serce, ogromne... taka kochana moja zabka uszatek..... Zurdo, tez powiem , ze ja wczytuje sie tutaj we wszystko , i czesto nie wiem co wpisac, zaczne pisac, skasuje.... dokladnie tak jak kazda z nas pewnie!chce kogos pocieszyc, a sama siedze placze i nie mam slow pocieszenia, ktore by mogly pocieszyc... Ewa-8, ja tez wyje... bo marzylam zeby Erna umarla ze starosci, zasnela i sie juz nie obudzila, a jej rozerwalo pluca najprawdopodobniej... bo plulka krwia, nie mogla juz wciagac powietrza.... wiesz, mniue to okropnie meczy.... pisalam juz tutaj ze analizuje jkazdy jej ruch, mysle czy mozna bylo uratowac? czy mam zaufac polmozgowcom , bylo ich 3... i nikt z nich jej nie pomog, ani mi nie uswiadomil co sie dzieje... moze mozna bylo cos zrobic, moze to nie woda w plucach, a nie wiem, cos tam peklo? przeciez dobrze sie czula dzien przed.... to mnie meczy, ale co to zmieni jak sie dowiem prawdy?? Maszke kocham ale brakuje mi chrapania na caly dom! Ernusiu! kocham Cie i tesknie bardzo!
  25. wspolczuje Cie bardzo! Spartan! opiekuj sie swoja Pani z gory... ja tez stracilam swoja sunie 4 tyg temu... okropny bol
×
×
  • Create New...