Jump to content
Dogomania

Iri

Members
  • Posts

    736
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Iri

  1. a mi sie snila moja Sunia tylko raz.... a tak jak spie to czuje ze ona jest, jak sie budze to boli bardzo serce, swiadomosc.... tym razem jej nie lubie.... moglabym tak spac i spac..... wspolczuje bardzo i zycze Twojej Slicznej Suni zeby byla radosna i zdrowa za TM... i zebysmy kiedys je spotkaly ... i mogly poprzytulac i poczuc znowu ich zapach, bez ktorego zycie stracilo sens.....
  2. Badz szczesliwa za TM... zawsze jest zakrotko... to prawda... i zawsze boli tak samo, bezwzglednie...
  3. no coz.... wierze ze jej jest tam dobrze... ja wiem ze zwierzeta maja dusze.... a jak moze byc inaczej???jezeli moja Kulka jest w Domu ojca to musi miec naprawde raj... ta mysl mnie uspokaja.... ostatnio w pracy kolezanka zdziwiona byla jak to ja pale znicze na grobie Erny, przeciez zwierzeta nie maja duszy... wstyd mi za takich ludzi co tak mysla... obrzydliwe
  4. wiem, pierwsza moja mysl to bylo przerazenie i niedowiara.... jak , tak szybko, zrobila to tak szybko, zeby mnie nie meczyc? jak umierala mi na rekach , wracalam do weta z powrotem... nie wierzylam... potem nagle poczulam tak jak by zrozumialam i poczulanm wdzieczniosc ze mi oszczedziala meczenia, i sobie.... w takiej chwili duzo sie rozumie i nie wiesz skad to wiesz, ale wiesz... Erna odchodzila a ja jak bym slyszala co mowi do mnie.... to byla silna wiez.... niesamowicie... w chwili smierci jest silniejsza ... a mysli sa prawie widoczne, chloniesz je, czujesz... wiedzialam co mam robic i wiedzialanm czego ona chce, jechalam poprosic o zastrzyk zeby ulzyc jej cierpieniu, ale juz nie trzeba bylo.... Modle sie zeby Ernusia byla szczesliwa , zeby byla spokojna , bo ja kochac bede zawsze najbardziej na swiecie, zreszta jakbym przeczuwala cos -ja jej to wyszeptalam ze 2 tyg przed smiercia.... ze kocham jej najbardziej na swiecie, ze jest jedyna i zawsze bedzie....
  5. ja naprawde nie moge i nie chce uwierzyc ze jej nie ma... ostatnio mam natretne mysli.... ze Erna miala zapalenie pluc.... ale nie miala goraczki, wet -debilka stwierdzila ze nie ma zapalenia, a przeciez nie musiala byc odrazu... moze jak podali by cos co trzeba w takich przypadkach to nie doszlo by do obrzeku pluc.... Erna byla jeszcze bardzo silna i zwawa.... musialo cos sie stac... cos nie tak z naszymi wetami.... naprawde im zycze do konca zycia takiej Wigilii jak nam z Erna urzadzili....biedna moja sunia.... ja zawsze czynilam cuda zeby ja uratowac, ale a =w taki magiczny dzien nie zdolalam... bo trafilam na dwunogich podlych osobnikow..... oprocz zalu i bolu pozrywa moje serce nienawisc... i placze z bezsilnosci....
  6. mysle ze odwiedza Cie codziennie, ze jest caly czas z Toba... bo mi Erna tez jakos tylko raz sie snila.... a wiem dlaczegio....bo ja jak spie czuje ja obok... jak sie obudze dopiero dociera do mnie ze jest za TM.... jak to jest? snila mi sie tylko raz, ze biegala....
  7. myszko moja... wkleilam linka do Twoich zdjec... moze ktos je pooglada.... ja siedze i placze.... chcialabym zrobic ci galerie, mam wiecej zdjec, ale nie moge bo lzy mi oczy zalewaja.... wszystko plywa.... teraz w myslach drapie CIE TAM GDZIE ZAWSZE TAK LUBISZ, za uszkiem i pod podbrodkiem.... Kochanie, ta pustka cholernie boli..... tesknie przerazliwie http://www.dogomania.pl/gallery/193/24/924.html
  8. Witaj Kochanie... dzis jestem pierwszy dzien w pracy... nie moge zniesc obecnosci dwunogich.... tak bardzo tesknie.... odchodze od zmyslow...
  9. no wlasnie dzis na spacerku bylo takie piekne sloneczko... usmiechnelam sie i powiedzialam ze tak bardzo bys dzis byla szczesliwa z nami.... ale jestes szczesliwa za TM, bo widzialas nas z gory.... Kochana Ernulka.... pamietamy i kochamy Cie
  10. boli pustka strasznie... trzymajmy sie....
  11. Moja Rybko ... spij spokojnie, mowie Ci dobranoc i przykrywam pledem jak zawsze, bo bylas zmarzluchem... tak naprawde tego wiatru nie ma, deszczu nie ma, nie ma lasku z daleka od domku... jestes ze mna w lozeczku i jest nam cieplo i spokojnie... spij moja Droga, Najdrozsza,,, twoja pani znow placze, a przeciez to tylko zly sen.... jestes bliziutki, slysze Twoje sapanie, widze jak zabawnie wyciagasz krotke lapki, usmiecham sie ... bylamn taka szczesliwa przy Tobie, co sie stalo?? musisz wiedziec i wiesz ze jestes w moim sercu, w kazdym moim ruchu, kroku, mysli, lyku wody.... nie daje rady bez Ciebie... zeby tylko wiedziec ze sie nie meczylas przed smiercia i ze nie bylo szans na uratowanie... bo ja nie wiem jak bede dalej zyc....dobranoc Ernusiu, Kocham Cie Malenka Moja Radosc
  12. Dziekuje Ci za te slowa...i za cierpliwosc do mnie.... dobrze wszystko zrozumialam, moglas nawet pisac po chinsku... to sie rozumie nawet be\z slow....
  13. Gabciu... Przyjd I Pociesz Swoja Pani... Jestem Pewna Ze Caly Czas Z Nia Jestes I Machasz Ogonkiem... Badz Szczesliwa I Pomagaj Pani Swojej Zmagac Sie Z Okrucienstwem Bycia Czlowiekiem....
  14. STRASZNIE WAM WSPOLCZUJE, PRZECZYTALAM ... BYLAM W GALERII... TEZ SIE POPLAKALAM , BIEDNY KOCHANY BAJANEK.... NAPEWNO JUZ POZNAL NASZE PIESKI I Z NIMI GANIA.... :-(:-(:-( TEZ BYM CHCIALA ZEBY BYLY Z NAMI, CHCE ODWROTU.... BAJANKU.... BADZ SZCZESLIWY ZA TM, TAK BARDZO MI SMUTNO ....
  15. a ja zawsze tak sie balam ze bede musiala podjac taka decyzje ... i Erna mi tego oszczedzila...tak mysle... gorsze jest mysl z ona biedna nie wiedziala co ja czeka i zostala tak strasznie zaskoczona jak i ja... ale coz, musze z tym zyc dalej.....
  16. Dzieki Wam wszystkim! Chefrenku, a pisalas gdzies o swoich mopsiach? mowilas ze tez zmarly na serce?
  17. [quote name='Iri'] Ernusiu! to ode mnie! dzis mamy 3 tygodnie bez siebie, obydwie strasznie tesknimy.... wybacz ze nie pojade na Twoj grob, bo nie mam samochodu a kolezanka lezy chora!!! pale swieczki w domu dla Ciebie caly czas, i dla innych pieskow tez... zeby Wam bylo lepiej w niebie razem... Kocham Cie nawieki, wieczna Miloscia...i wiem ze z wzajemnoscia.... :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  18. to rozumiem....ja tez nie chce sie pogodzic z nieodwracalnoscia tego.... musial na mnie krzyknac wet , bo ja nie wierzylam ze Erna nie zyje... przywiozlam mu do odratowania... biedna kULKA mOJA... a jak szukalam w necie jej chorobe, to trafilam tu.... Ernusiu! Promyczku moj! dzis mija 3 tygodnie.... o tej porze bylam w lecznicy jeszcze z Toba pelna nadziei.....Kocham Cie tak bardzo..... MMBbAJ... trzymaj sie calo, my tez jestesmy wszyscy z Toba!!
  19. Szajbuniu Kochana! tez nie moglam wczoraj spac... a jaka cudna Balbinka! Psonia pewnie Ci ja zeslala.... tak przypoominam Twoje slowa jak psy sie z nami zegnaja i przypomnialam dzien przed.... Erna tak dziwnie do nas sie tulila po kolei, a ja nie widzialam nic zlego, myslalam ze pogoda,,, jeszcze Karol mowil- zobacz, Ernusia dzis nas bardziej potrzebuje,......ja nie wiedzialam ze Kulka zle sie czuje, tez zaczela sie bawic z Masza , pogryzla kostke, a ja powiedzialam ze jutro pobiegne jej kupic jeszcze jedna, bo tak im zasmakowala.... i nie zdazylam... myslisz ze Erna juz wiedziala? musiala.... niemozliwe ze nie.... w nocy tez spala blisko mnie i tak wlasnie zaczela krotko oddychac... dzis mija rowne 3 tygodnie, wtedy jechalam na 10 do weta pelna nadziei.... a Erna byla dziwnie spokojna, tyl;koi potem drzala u weta z zimna,Boze!!! ja wtedy myslalam ze to zwykle przeziebienie! a wiesz, Ernusia tez miala zapalenie gardla, ale to spowodowal gronkowiec i dopiero po zrobieniu antybiogramu i dobraniu wlasciwego antybiotyku , zaczelo sie poprawiac, a tak to juz odchodzila...dusila sie dzien w dzien... wyciagalam ja z takich tarapatow a tu zaniedbalam serce, moglam uprzedzic fakty i porobic badania , ale dla niej zawsze to byl taki stres, wiec myslalam skoro dobrze sie czuje Mala, to ok....
  20. [quote name='mmbbaj']Ja też... Przychodzę tu teraz, mimo, że kiedyś nie chciałam tu zaglądać... , ale wciąż nie potrafię założyć tu tematu mojego Bajanka :-( Tak samo, jak nie potrafię umieścić świeczki przy Jego imieniu w galerii... tak bardzo boli...[/quote nie potrafisz, czyli nie umiesz? nowu watek to =new thread, w to musisz wejsc...
  21. ja tez corano pierwsze co robie to nastawiam wode na kawe i siadam przy kompie i czytam, wpatruje sie, placze razem z Wami... i jest mi troche lzej... ja tez chce do psiego nieba.... wlasnie znowu dzis patrzylam na wierzcholki drzew i tak czulam sie blizej jej.... nigdy w zyciu nie myslalam tak lekko o swojej smierci, slowo daje, jest inaczej juz teraz i zawsze bedzie, bo wiem ze za TM ucaluje i przytule moja Kochana Najkchansza Kuleczke!! tak mi brak jej zapachu....tak chce ja przytulic mocno i pocieszyc, nie zdazylam.... a ten wiatr mnie wnerwia , bo Ernusia nie lubila bardzo zlej pogody.... pozdrawiam wszystkich.... trzymajmy sie razem, dzieki Bogu ze taka jest mozliwosc, bo co by bylo w sredniowieczu?:-))nie bylo internetu!
  22. ja mialam podobny przypadek z moja buldozka... przy tym wszystkm jej jeszcze oczy lataly w lewo uciekaly, wet stwierdzil zapalenie blednika z powodu- zapalenia dziasel, slinianka tak zwana... dostawala antybiotyk i chyba steryd... pomoglo, ale dopiero po tyg... inny lekarz potem jak opowiedzialam o tym co jej bylo stwierdzil ze to byl mikrowylew... czy jej sie nic zlego nie dzialo z zebami, i czy nie ma przykrego bardzo zapachu z buzi> i odrazu uwazam trzeba zroboc EKG, i leczyc na serce tez. moja Ernusia byla leczona na zapalenie slinianki i blednika, niby pomoglo... ale tak naprawde nikt w koncu jej serduszkiem nie zainteresowal i po roku Erna odeszla, bo miala wode w plucach, czyli tez niewydolniosc serca. to wszystko jest zwiazane ze soba...
  23. ja tez wierze , ze nasze pieski -to wszystkie gwiazdki na niebie... tak fajnie sie pocieszamy nawzajem ! jeszcze raz stwierdzam ze to za sprawa cudu tu trafilam... a ten cud- to moja Erna! jest mi o wielie lzej z Wami zniesc fakt ze na moj krzyk Ernusiu nikt sie nie odezwie.... tylko Maszka popatrzy i znow podejdzie i sie rozlozy w moich nogach z zamyslona mordeczka...
  24. trzymamy kciuki i lapki do gory....ma byc dobrze, to rozkaz:-))
×
×
  • Create New...