Jump to content
Dogomania

Iri

Members
  • Posts

    736
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Iri

  1. Kochana Beto! bardzo bardzo Ci wspolczuje... Twoj Bono napewno biega juz z moja Ernusia, sa szczesliwi... moja Kuleczka tez odeszla 23 grudnia, meczyla sie bardzo, nie mogla oddychac...ja nie spie po nocach, jest tak bardzo ciezko, ale musimy sie trzymac calo... a najgorsze ze nie umiem wkleic jej fotki tutaj , z pulpitu, gdzie to sie robi? wyslalam do mojej galerii i czekam na akceptacje, ale tak w srodku czemu nie moge?
  2. :-(Moja Ernusia jest za TM.... czy ja moglam ja uratowac??? Moj buldozek, sunia, miala prawie 15 latek, ale czula sie bardzo dobrze i zwawo... nagle w nocy 23 grudnia w nocy zaczela krocej oddychac, ale spala normalnie. rano dalej tak oddychala wiec pojechalam do weta, ktory stwierdzil ze ja boli brzuch!! ale nalegalam zeby zrobila rtg i wyszlo ze ma troche wody w plucach, wiec podala lek na odwodnienie, takze steryd, no-spa... i ze niby nic sie nie dzieje zlego... zapytalam czy by mozna bylo cos na serce, ale wet kazala zrobic EKG ( w Wigilie prawie!!!!) i bez tego nic nie poda.... pojechalam do innego- dostala Ernusia kroplowke.... pojechalam wieczorem na tlen( okazalo sie ze jest cos takiego).... jak byla tam na stole- zaczela mdlac, jezyk spuchl.... wiec szybko podali tlen i jej sie plepszylo... po godzinie wrocilysmy dodomu i wtedy jak ja wnioslam na rekach na klatke, ona sie polozyla na bok nagle i zesztywniala... ja szybko ja przewrocilam na brzuch i wtedu kuleczka zaczekla sie tak dusic, piana z krwia jej leciala z buzi , potem wciagala powietrze jeszcze , dlawila sie .... umarla mi na rekach... jak dojechala z powrotem do lekarza, on stwierdzil Ze juz nie zyje Moja Kochana! mam pytanie do wszystkich- moze ja nie zrobilam co bylo trzeba zrobic? moze nie uratowalam jej? nigdy z czyms takim nie mialam do czynienia, a lekarze nic mi nie powiedzieli. kazdy myslal ze jak ma 15 lat to juz ma sie udusic???? czy istniala mozliwosc jej uratowania? albo to juz bylo tak zaawansowane? dlaczego poszla krew z buzi?? wet powiedzial ze starosci nie wytrzymala. ale przeciez jakos mozna chyba bylo pomoc!
  3. Moj buldozek, sunia, miala prawie 15 latek, ale czula sie bardzo dobrze i zwawo... nagle w nocy 23 grudnia w nocy zaczela krocej oddychac, ale spala normalnie. rano dalej tak oddychala wiec pojechalam do weta, ktory stwierdzil ze ja boli brzuch!! ale nalegalam zeby zrobila rtg i wyszlo ze ma troche wody w plucach, wiec podala lek na odwodnienie, takze steryd, no-spa... i ze niby nic sie nie dzieje zlego... zapytalam czy by mozna bylo cos na serce, ale wet kazala zrobic EKG ( w Wigilie prawie!!!!) i bez tego nic nie poda.... pojechalam do innego- dostala Ernusia kroplowke.... pojechalam wieczorem na tlen( okazalo sie ze jest cos takiego).... jak byla tam na stole- zaczela mdlac, jezyk spuchl.... wiec szybko podali tlen i jej sie plepszylo... po godzinie wrocilysmy dodomu i wtedy jak ja wnioslam na rekach na klatke, ona sie polozyla na bok nagle i zesztywniala... ja szybko ja przewrocilam na brzuch i wtedu kuleczka zaczekla sie tak dusic, piana z krwia jej leciala z buzi , potem wciagala powietrze jeszcze , dlawila sie .... umarla mi na rekach... jak dojechala z powrotem do lekarza, on stwierdzil Ze juz nie zyje Moja Kochana! mam pytanie do wszystkich- moze ja nie zrobilam co bylo trzeba zrobic? moze nie uratowalam jej? nigdy z czyms takim nie mialam do czynienia, a lekarze nic mi nie powiedzieli. kazdy myslal ze jak ma 15 lat to juz ma sie udusic???? czy istniala mozliwosc jej uratowania? albo to juz bylo tak zaawansowane? dlaczego poszla krew z buzi?? wet powiedzial ze starosci nie wytrzymala. ale przeciez jakos mozna chyba bylo pomoc!
  4. Supergoga , w tej chwili zapalilam swieczki dla naszych dziewczynek... a o Lagune, ktora jest z Toba- walcz , nie poddawaj sie!! Szkoda ze nie jestesmy z jednego miasta! ja Ernusie pochowalam na psim cmentarzu, daleko za miastem....za to tam jest tak pieknie, drzewka, ptaszki spiewaja... ja tez mam druga psinke, Masze, ma 8 m-cy... uratowana ... jak sie naucze dodawac fotki zeby bylo przy profilu tak jak u Was po lewej stronie to zobaczysz jej zdj.... trzymaj sie calo.... ja tez sie bede starac...
  5. http://www.dogomania.pl/gallery/193/24/924.html to jest link do galerii Ernusi, udalo mi sie w koncu ... Ernusiu, Sloneczko moje jedyne!!!! tak Ciebiie mi brak.... tak bardzo....
  6. Bardzo dziekuje Wam wszystkim... za piekna swieczke i pamiec... ja wierze w to ze Ernusia juz sie spotkala z innymi pieskami, ze juz tam tez rozrabia i macha do nas lapkami... nic ja nie boli, moze sobie oddychac spokojnie i wygrzewac sie na sloneczku... Moja Kuleczka Slodka, wybacz ze nie zdolalam Cie uratowac po raz kolejny... ale jednak.... czy to jest mozliwe ze z dnia na dzien tak piesek umiera>? w nocy miala krotszy oddech, a juz wieczorem poprostu umarla... nie mogla oddychac! i skad ta krew z nosa i buzi? wet powiedzial ze to woda w plucach tak nagle je zalala...? czemu nic nie zrobili... kurcze, chce znac prawde!mam wrazenie ze nie do konca walczyli o moja Kule...
  7. Witaj, Lavinio! nie moge znalezc drugi dzien jak wkleic fotke mojej Kuleczki.... podpowiesz mi? cos ja nie moge sie pozbierac....
  8. Dzieki Agama! ja sie staram, ale nie znajduje sobie nigdzie miejsca... najgorsze - to ciagle pytanie -czy napewno zrobilam wszystko, ja i lekarze? Zycze wszystkim Szczesliwego Nowego Roku i duzo duzo milosci... Ernusiu, dlaczego nie zostalas z nami jeszcze , tak nam Ciebie brakuje... bylas takim szczesliwym wesolym buldozkiem... odeszlas w jeden dzien, zaskoczylas mnie jak zawsze, ten ostatni raz.... boli serce....
  9. :-( Witam wszystkich ... to jest moj pierwszy wpis... bardzo sie poplakalam z powodu Ptysia:-(:-(:-(:-( 23 grudnia, tydzien temu, podobnie umarla moja najukochansza sunia Ernusia, miala 14,5 lata, woda zalala pluca i sie udusila na moich rekach..... nie jestem w stanie istniec na razie... za pare dni dodam zdjecia, obiecuje... a tez bylam na tlenie z Ernusia na Schroegera, lekarz powiedzial ze mam przyjsc jutro na kontrole, wiec pojechalam dodomu i jak juz weszlam ,zaczela malenka mdlac, umierac... mecze sie z tym bo caly czas mysle ze moze mozna bylo cos jeszcze zrobic???? wrocilam do kliniki odrazu , ale lekarz stwierdzil ze juz nie zyje moje Sloneczko.....
×
×
  • Create New...