Jump to content
Dogomania

Iri

Members
  • Posts

    736
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Iri

  1. Hebulko, zapomnialam napiusac ze masz piekna galerie ... ze na poczatku jak tu bylam dzieki Shefrenkowi wpadlam na Twoj album, ogladalam fotki Twoich Buldoniek, jedna jest bardzo podobna do Erny, pieknie pozuje do zdjec.... wiesz, ze plakalam razem ze swoim chlopakiem.... tak wogole jak na ulicy spotkam buldozka, patrze sie na niego, i zawsze piesek albo sunia sie odwracaja o patrza mi prosto w oczy, tak jak by chcialy mi przekazac ze wiedza... ze Erna jest tam szczesliwa .... ze jest u niej w porzadku... takie niesamowite gremlinsiki..... szkoda, ze na razie mnie nie stac na trzymanie 2 psow w mieszkaniu, mam prace zbyt absorbujaca czas... ale jak tyljko sie wyrwie na wioche, bede mioala 2-3 bulwy, takie slodkie....:-(:-(:-(:-(:-(:-( strasznie mi brakuje Jej spojrzenia.... i mruczania....
  2. [quote name='szajbus']Ernusiu, teraz może byc juz tylko lepiej. Biegaj wolna i szczęśliwa i nie odwracaj się za siebie, Należy ci sie wszystko co dobre i piękne, Korzystaj z uroków TM. Naprawde bardzo sie staram... niech lata beztrosko tam za TM....
  3. [quote name='Hebulka']Iri czytam o Ernusi i nie mogę przestać płakac........nie umiem znalezć slow zeby Cię pocieszyc..bo takie nie istnieją..serce mi pęka na samą myśl o tym co przeżylas..... Wiem ze wiesz co czulam, tym bardziej ze wiesz jak buldogi potrafia popatrzec w oczy:-(:-(:-(... Erna wierzyla mi do ostatniego wdechu.... ani ja ani ona chyba nie wiedzialysmy rano co sie stanie wieczorem... zawsze wyobrazalam sobie ze Ernusia umrze, ale taka smierc ... znow zaczynam, a obiecalam dac jej spokoj... jade dzis na cmentarzyk do Konika Nowego do Ernusi.... moim marzeniem jest teraz zamienic mieszkanie w miescie na domek i tam przeniesc Erne, musze miec ja kolo siebie.... a Twoim Kochanym Buldozkom zycze dlugich lat zycia! napewno dobrze o nie dbasz! Wiem jednak napewno ze Twoja Kuleczka jest teraz razem z moją Kuleczką - Tolunią,coreczka mojej Hebusi za TM i napewno się wspaniale razem bawią..Ernusia przeżyła swoje piękne zycie..Tolunia nie miała takiej szansy...zabrano ją tam na gorę..za Tęczowy Most w wieku niespełna 11 miesiecy...to nie fair....nie miala przeciez szansy przezyc tak wielu rzeczy.....wyrwala mi kawalek serca swoim odejsciem,nie byla przeciez ze mna,miala nowy dom,nie byłam z Nią na codzien a mysl ze już Jej nie ma,nigdy Jej nie zobaczę była i dzis po 2 latach jest tak strasznie bolesna..nie do zniesienia wrecz...........Patrze na moja Hebunie,Emisie i tak bardzo bym chciala je na zawsze przy sobie zatrzymac,są calym sensem mojego zycia,nie umiem myslec ze kiedys ja bedę a ich nie...... my nigdy nie przestaniemy za nimi plakac ... Ernusiu kochana baw się z Kuleczką moją kochaną,opiekuj się Nia i badzcie tam szczęsliwe..pociesz swoja Panią,daj Jej znak jak Ci dobrze i ze jestes .caly czas jestes przy Niej tylko inaczej....a pewnego dnia będziecie juz razem...wszyscy będziemy już na zawsze i nikt a ni nic nas wtedy nie rozdzieli............... tak bardzo chce i wierze ze tak jest <*> Ernusiu.....dzis ja Cie odwiedze ,skoro Ty do mnie nie chcesz przyjsc we snie....
  4. ooo, no prosze, juz ktos wpadl widze na ten pomysl... dzieki za linka, moze akurat uda mi sie z urlopem w tym roku w terminie ktory ka wybiore, to pewnie ze tam pojade....
  5. tak pomyslalam, a fajnie by bylo zrobic taki jeden dzien w roku i takie miejsce kiedy wszyscy dogomaniacy sie spotykaja! i kazdy bedzie mial plakietkie z nickiem swoim... tak bys my sie poznali... malo nas jest, jestesmy swojego rodzaju skarbem na ziemi.... pewnie to niemozliwe ale by bylo fajnie....co?
  6. zaraz wlasnie Ernusiu wybieram sie na trening, pierwsz raz odkad Ciebie nie ma ze mna... przypomnialam ze zawsze jak widzialas moja duza torbe robilas sie smutna ze wychodze i nie raz wymusilas na mnie zebym zostala.... nie mialam wtedy Tobie za zle... zrobie wszystko dla Ciebie! a dzis Masza sie polozyla kolo torby, teraz wlasnie.... i tez cos widze ze daleko jej do szczescia:-)) ale coz, wasza pani musi sie poruszac... pobyc z ludzmi ... Aga, dzieki za to co napisalas.... ja czuje wiesz ze Erna obok jest.. moze dlatego mi sie nie sni bo ja caly czas wiem ze ona jest ze mna obok? piekna pogoda ,.... snieg, bialo jest , tak czysto... bajkowo.... jak dawniej na Ukrainie... pamietam mrozy 30 stopni, slonce, lodowisko, Ernusia miala roczek .... godzinami sie slizgala i nie bala sie mrozu, taka mala wariatka... biegala za mna wzdluz rzeki... potem przyjechalam tu i byla za mna w chwilach najgorszych i najlepszych, byla bardzo wiernym przyjacielem... i zostanie nim az po kres dni moich.....
  7. Iri pozwól Ernusi być szczęśliwą i spokojną za TM. Pozwól jej cieszyć się tęczową rzeczywistością, zasłużyła na wypoczynek. Ona wciąż jest przy Tobie, widzi i czuje ten wielki ból, który nosisz w sobie. Daj Ernusi wolność, chociaż to trudne, dla niej to teraz najważniejsze. Na zawsze będziesz nosić ją w sercu, Ona zawsze będzie Cię kochać. Masza Ciebie potrzebuje. Tu i teraz masz przed Tobą są wyzwania, Masza płacze, potrzebuje twojej uwagi i ciepłego uśmiechu na twarzy. Erna czuwa i zawsze będzie Waszym ukochanym tęczowym aniołem... Dzieki Aga , Szajbus, Zurdo ,Aresik, i wszyscy co tutaj piszecie do mnie... obiecuje inaczej spojrzec na swiat od dzis... dzis mija 7 tydzien od Jej odejscia.... postaram sie pamietac tylko dobrze chwile... a zlo ktore jezeli nawet i nam uczyniono, niech pojdzie w zapomnienie... jezeli to da mojej Kuleczce wolnosc, wlasnie niech tak sie stanie! Ernusiu! Ty moje zycie , moj promyczku, moj rozrabiako maly, moja dzielna kochajaca caly swiat , sunia.... kochalas ludzi i zwierzeta, gonilas koty na drzewa ale potem spalas z nimi w jednym lozku... moj fenomenalny Buldog:-(:-(:-(... wiesz ze znow placze, nie moge powstrzymac lez, ale badz szczesliwa tam i spokojna, Masza sie mna opiekuje, kiedys tam wszyscy sie spotkamy, tak ze biegaj tam spokojnie, baw sie z innymi pieskami , ale nie zapominaj mnie.... przyjdz we snie, bardzo Ciebie potrzebuje ... przeciez zyje wspomnieniami, calowaniem Twoich zdjec.... pamietasz jak Ci powiedzialam na ucho , tak z miesiac przed Wigilia... ? ze kocham Cie najbardziej ba swiecie i ze jestes jedyna??? pamietasz? popatrzylas na mnie i znow usnelas... teraz bardzo sie ciesze ze wtedy to powiedzialam, zdazylam..... nic sie nie znienilo, moje serce jest bardzo wielkie, ale wieksza czesc jest Twoja.... reszty starczy na pol swiata....Kocham Cie! Spij spokojnie! snij o mnie i Maszce... a my chcemy o Tobie...przyjdz do nas we snie, sloneczko!!!
  8. <*> Ptysiu! Spij spokojnie Maluszku! czy spotkales tam moja Erne? dzis minal 7 tydzien jak jej nie ma.... i do tego nie przychodzi do mnie w snach....
  9. hej Ernusiu... wlasnie bylam na spacerze z MAsza i spottkalam takiego nowego sasiada z bloku, pamietasz napewno, taki przystojny chlopak... caly czas mnie zagadywal i kiedys zrobil Ci zdjecie przy windzie.... dzis mi powiedziala ze wie ze jestes za TM i jest mu bardzo przykro.... obiecal mi przeslac Twoje zdjecie na komorke... to bylo pare dni przed ta sobota, strasznie mi na nim zalezy.... siedze i placze..... Kochana bylas i zawsze bedziesz... widzisz jak wszyscy o Ciebie pytaja?
  10. :-(:-(:-( Ernusiu... to jest szczegolne zdjecie.... pierwszy dzien mojego urlopu w tamtym roku... postanowilam zrobic porzadek w bizuterii... wywalilam wszystko na podloge i zaczelam ukladac, ale Ty przyszlas bo lubilas byc zawsze przy mnie i polozylas sie.... a za chwilke usnelas, spokojna, bo Pani jest obok.... nie chcialam Ci przeszkadzac,przestalam sprzatac.... zrobilam fotke myslac ile jeszcze takich chwil nam bedzie dane??? nie moglam nawet przypuszczac ze w Wigilie odejdziesz.... Dlaczego powiedz dlaczego????? Kochana Moja Ernusia.... Tesknie bardzo za Toba.... wczoraj sasiadka mi powiedziala ze odkad Masza jest sama strasznie placze godzinami w dzien..... porazilo mnie to... jest mi okropnie smutno.... wiedzialam ze tez jej brakuje Ciebie, ale nie przypuszczalam ze tak cierpi! co ja mam zrobic? rzucic prace? nie moge.... co za zycie tu na tej Ziemi, chyba za kare.....
  11. Świeczka:
  12. Szajbus, masz tyle dobrego ze napewno wiesz ze nic nie mozna bylo zrobic,walczylas dzielnie i Ty i lekarze... u mnie jest zupelnie inaczej. kipi we mnie wszystko, ale staram sie Ernie dac spokoj i mysle ze juz dalam.... ale przeciez tak strasznie tesknie ... nie moge nie plakac, dla mnie to nienaturalne.. Corka mojego kolegi miala 14 lat jak na jej oczach samochod zabil mame... nier uronila ani jednej lzy i zabronila plakac wszystkim domownikom, prosila aby dali jej spokojnie odejs... podziwiaalm Marysie .... nie spotkalam jeszcze takiej osoby, tymbardziej dziecka... a teraz caly czas o niej mysle i staram sie robic tak jak ona, ale nie moge,placze i placze i placze... moze teraz troche rzadziej, ale boli tak samo , nawet bardziej, co to znaczy dac odejsc? nie plakac, tylko o to chodzi?
  13. [quote name='szajbus']Iri, pamietasz jak pisałam o Psoni? Pamietasz jak winiłam siebie, że 3 lekarzy ja badało zanim trafiła do kliniki w której odeszła? Pamietasz jak sobie wyrzucałam, że im zaufałam i gdybym trafiła wcześniej do kliniki to Psonia by żyła? tak, tak samo sie obwiniam ze nie zmusilam Pana Onyszkiewicza wrocic dio Kliniki, ze nie powiedzialam ze dzieje sie cos zlego, ale nie wiedzialam!!!!! ze tak zle sie dzieje!!!!! W wątku Psoni przetłumaczyła mi sota36. Pomogła mi zrozumieć jedna rzecz. Komu miałam zaufać jak nie lekarzom? Komu? Przecież ja nie jestem wetem. Jedyne co mogłam zrobić to starać sie diagnozowac sunie i ją leczyć. Tak zrobiłam. Winiłam lekarzy, siebie, wszystkich. ja bardzo winie lekarzy, swiateczny ich nastrojm nie zrobili wszystkiego, mogli odessac plyn z pluc.... dowiedzialam sie [pozniej A wiesz co sobie dziś uświadomiłam? Kiedy trafilismy do kliniki i Psonia została tam badana, podłączona do tlenu, kroplówek, kiedy podawano jej leki , żaden z lekarzy nie wierzył, że ona odejdzie, Byli bardzo zadololeni, że stan się stabilizuje, Nastepnego dnia mięli jej zrobic RTG żołądka z kontrastem, bo to było jedyne badanie, którego nie wykonano. Dlatego gdy straciła przytomność lekarze podjęli reanimacje. To co sie stało ich samych zaskoczyło, a co dopiero mnie? no mnie strasznie zaskoczylo, aczkolwiek widzialam ze brakuje juz jej sil... pojechalam na tlen, i tamten debil mogl sie czegos podjac, a on tylko w kolko ze stary piesek, stary piesek....i ze moze nie wytrzymac... a odessac plynm operacja? jak sam, nie chcial, mogl mnie gdzies skierowac!!! Dziś, właśnie teraz do mnie dotarło, że nawet gdybyśmy biły głową w mur , wywiozły ich (nie wiem prywatnym samolotem) poza granice naszego kraju na leczenie np. do kliniki w Denver to i tak by nic to nie dało. Wybiła ich godzina, a na to nawet medycyna czy weterynaria nie ma wpływu. w Denver by zrobili operacje... niewazne czy by przezyla , byla slaba, ale wierze ze przezyla by, zato ja bym nie miala dzis takiego poczucia ze mnie olali Nie miałam na to wpływu co się stało. Gdybym biernie przyglądała się, na tgto, że moja sunia cierpi, a ja bym to olała, to tak. Mogłabym sobie wyrzucać zaniedbanie. Ale przy pierwszych objawach wzywałam weta, jednego, drugiego, byłam u trzeciego i........... diagnoza ta sama. Chyba gdybym poszła do 4,5.....10 i tak by to nic nie zmieniło. ja mam wyrzytu nie przylozylam im spluwy do glowy i nie kazalam zrobic wszystkiego.... no bo Swieta, dodomku sie im chcialo..... pomyśl o tym. mysle, musi minac czas zebym im wybaczyla, chcialam zrobic antyreklame tej jednej laleczce, co byla pierwsza, w klinice w Ursusie.... kolezanka mowi ze nie trzeba... a ja nie wiem jeszcze....jestem bardzo bardzo zla....nienawidze wetow co umieja liczyc tylko kase... Dopiero teraz dotarło do mnie, że nie jestem w stanie zmienić biegu losu i nie miałam wpływu na to co sie stało. zgadza sie! my nie mozemy.... ale mozemy tepic lekarzy darmozjadow i tepakow, bo inaczej gdzie zmierza ten swiat???? Ernusiu, wybacz moj gniew, ale to przez glupich ludzi stracilam to co najcenniejsze ... i teraz cierpie... Szajbus, ja jestem silna bardzo, dam sobie rade z tym , tylko jeszcze do tego jestem zawzieta i nie odpuszcze.... zaden z nich mi nie powiedzial co by mozna bylo zrobic jeszcze, tylko widzieli jej wiek.... cyfry zadecydowaly.. a to ze to byl silny pies , no to juz anomalia, przeciez buldogi tyle nie zyja..... Kocham Cie Ernusiu....
  14. Iri

    smierc psa

    no wlasnie po co chcesz to wiedziec, moze nic takiego ale dziwnie to wyglada jakos, takie dopytywanie sie... bo tak rozumiem ze nie zmarl Ci piesek, bo inaczej by zalozylas watek o nim tutaj......mam racje?
  15. Dla Sabuni....
  16. Iri

    smierc psa

    ale to pod skore ? bo w zyle napewno wiem napewno.....
  17. Iri

    smierc psa

    slyszalam ze tak, to prawda....
  18. no... Maszka smutna bez Erny... siedzi tak przy oknie i sie patrzy caly czas ... tak strasznie szybko spowazniala, w pare dni sie zmienila, a wlasciwie to w dwa dni....
  19. wiem ze tylko gorzej zrobie jak sie dowiem ze nie wszystko zrobili zeby Ja ratowac,wiem... sama nie wiem juz czy powinnam, bo wtedy sie zamecze .... nie dam rady zyc z tym....
  20. no masz racje.... to zobaczcie jeszcze pare fajnych fotek dzieki Zurdo Wam przedstawiam.... oto one//// moje dwa serduszka...... URL=http://imageshack.us] URL=http://imageshack.us][/URL [/URL URL=http://imageshack.us]
  21. Dla Saruni
  22. Dla Atosa....
  23. Dla Areska....
×
×
  • Create New...