Jump to content
Dogomania

ARESIK_B

Members
  • Posts

    420
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARESIK_B

  1. [*] [*] [*] [*] [*] [*] Aresku skarbie mój najwiekszy dziś mija 6 misięcy , niewyobrażalne pół roku potwornej samotności, zapalam po jednej świeczce na każdy miesiąc. Potworne jest przeświadczenie że tych świeczek nigdy nie będzie ubywac, czuję przerażający ból i ścisk w gardle, pamiętam ten dzień z przed pół roku tak jak by to było wczoraj.... pamiętam nasze pożegnanie, pamiętam jak odwróciłeś głowę i nie chciałeś na mnie patrzec, pamiętam doskonale ostatnie spojrzenie.......... a potem już tylko ból, bezradnośc i nienawiśc, że nieby jesteśmy takim doskonałym gatunkiem a nie potrafimy pomóc przyjacielowi, byłam gotowa poświęcic wszystko, nie udało się. Na szczęście w pamięci wciąż jesteś żywy, boli tyko to że nie mogę Cię pogłaskac, przytulic....... przeprosic, że nie wyszło, tak bardzo chielismy pomóc, może to właśnie ta chemia spowodowała ten kryzys....... na pewno ale chcieliśmy zaryzykowac, chcieliśmy żebyś żył......... proszę wybacz nam............
  2. Gabi byłaś jedyna w swoim rodzaju modelką, miałas kochaną panią która narobiła Ci całą masę pieknych zdjęc, jednak na pewno żadne z nich nie odda miłości jaka była między wami, nie da się jej utrwalic na zdjęciach, na szczęście KTOŚ wymyslił lepszy sposób żeby ją utrwalic... serduszko... To w sercu mamy wyrytą miłośc niczym tatuaz, nie jesteś go w stanie nikomu pokazac ale masz go Ty i Twoja Pani, i będzie tam już zawsze bez wzgędu na to że Ty Gabi jesteś TAm a Twoja Pani Tu... To dla Was...
  3. To niesamowite jak jedno zdjęcie może przywołac cała falę niesamowitych wspomnień, które wydawac by się mogło cały czas sa nam znane, ale umykają gdzieś, głowa czasami robi nam takie dziwne psikusy, piękne kochane pieski. Ja podziwiam Was wszystkich którzy pomagacie, czy jak Ty Szajbus opiekując się naszymi przyjaciółmi w potrzebie. Dobrze na że na tym chorym świecie są jeszcze wrażliwi ludzie, to pomaga życ i przetrwac cięzkie chwile
  4. Ernusiu pamiętamy wszyscy nawet ci którzy nigdy nie mieli przyjemności poznania Cię tu w naszym świecie, nie zapominajcie o nas kochane pociechy, bawcie się i odpoczywajcie... ale pamietajcie czasami
  5. Aresku jak ten czas nieubłaganie leci... dni wydają się ze soba łączyc, dziś jest już 19 czerwca rok temu jeszcze byłeś z nami cieszyłeś sie życiem, nadchodzącymi wakacjami, wiedziałeś że to czas urlopowy cała rodzinka jest w domu, są częste wyjazdy nad wodę, tak kochałeś wodę, las, pola, kochałeś życie, kto wtedy mógł sie domyslac jak strasznie będzie wyglądała końcówka roku... już jutro minie pół roku samotności. Niewyobrażalna ilośc czasu, teskniłam kiedy wychodziłam do pracy, po pracy pędziłam żeby się z Toba pobawic poprzytulac, pamietam jak lubilismy zostawac w domku, chociaz Ty wtedy tęskniłeś za resztą rodzinki... teraz wracam do domu i pustka, cisza. Nie ma zabawek leżących na dywanie, mama się zawsze smiała, mówiła nie ma dzieci w domu a zabawki są porozrzucane, a myśmy musieli się pobawic. Od pół roku nic nie muszęi to jest straszne to poczucie że nie jest się nikomu potrzebnym..... tak mi cię brak...............
  6. Masz zupełną rację, aresik był i zostanie na zawsze ideałem miłości nie ważne że nie ludzkiej, pieknej bezinteresownej miłości, był moim powiernikiem wszystkich myśli. Mam teraz taki kiepski okres w życiu nie wiem jaką decyzję podjąc żeby była słuszna mam wrażenie że każda będzie zła, Aresku jestem pewnaże gdybyś tu był wszystko wyglądałoby inaczej, przegadalibyśmy masę czasu mogłam Ci mówic wszystko a twoje oczka zawsze dodawały mi otuchy i pomagały przezwyciężac trudności.... to wszystko się tak bardzo skomplikowało....... całe moje życie......
  7. Dzieki Aga za życzenia, bardzo cieszą... robi się cieplej na sercu kiedy ktoś wie co czuję, przeżywam.. nie puka sie w czolu i nie mówi przestań przeciezto był tylko pies..... dla mnie to był mój młodszy braciszek którego prowadzilismy przez życie pokazywaliśmy co jest dobre i co złe, był takim mądrym towarzyszem, wnoszącym promyk słonca i nadzieji, teraz ze wszytskim mierzę się sama, jest to trudne, czasami nie wykonalne, wtedy wchodzę tu na dogomanię i mam wrażenie że pisząc to wszytko Aresik to czuje, że pomaga mi, cho to takie trudne. Dzisiaj rano widziałam spanielka, one sie cały czas cieszą, cały czas machają ogonkiem, tak bardzo brakuje mi tej zaraźliwej radości........
  8. Faktycznie nie ma inc pieknieszego niż kochane psie oczka. ja ile razy podchodzę do jakiegoś psiaczka i go glaskam to patrzę w oczka, szukam tej głębi którą do końca życia zapamiętam z oczu Areska. Teoczka potrafily wyrazic wszystko, nic dodac nic ując. Piekne dwa kasztanki takie mądre i ufające, wierne i oddane, tylko nasze psiaczkiumiały wyrazic wszystko za pomocą jednego spojrzenia. Niedawno śnil mi sie Aresek i patrzylismy sobie w oczy to było TO... tych spojrzeń tak bardzo brakuje, kochających brązowych oczek....
  9. Iri postaraj się uzbroic w cierppliwośc, czasami sen przychodzi tak niespodziewanie, odmienia cały dzień a nawet kilka dni, z drugiej strony mamy przecież całą masę wspomnień, musimy sie z niech nauczyc robic pożytek. wiem że to nie jest łatwe ja nawet kiedy chcę przypomniec sobie tylko czasy kiedy Aresek był zdrowy, to podświadomie powracają też wspomnienia z czasów choroby, staram się nie zadręczac, bo wiem że Aresek nie byłby zadowolony, ukrywam to przed wszystkimi domownikami bo to jest silniejsze... powtarzam sobie że muszę byc silna i powtarzam to teżTobie, chociaż wiem że czasami to jest po prostu nie wykonalne. Trzymaj się Iri, Ernusia na pewno o Tobie nie zapomniala
  10. Aresku wprodwadź razem z Psotunią, Żabunię w tajniki rozkoszowania się życiem bez bólu i w radości tam za Tęczowym Mostem....
  11. Aresku odiwedziłeś mnie wczoraj spalismy sobie razem, tuliłam się do Ciebie było tak fantastycznie, byleś takim kochanym śpiochem, wszystkie łóżka były Twoje, każdy pokój, każdy skrawek naszego domu należał i należy tylko do Ciebie. Uwielbiałam sie kłaśc koło Ciebie, wtedy wszystko było łatwiejsze mniej ponure. Uwielbiałam patrzyc jak śpisz, tak spokojnie i beztrosko wiedziałeś że nic Ci nie grozi, dbaliśmy o Ciebie tak by nic złego nie mogło sie stac, przychytrzyła nas przebiegła i mordercza choroba. Kocham Cię, ile razy patrzę na każde z Twoich ulubionych łóżeczek wiedzę Cię właśnie Takiego........ zaspanego kochanego przyjaciela, chętnego do zabawy, bo pod fasadą zaspanych oczek zawsze byłeś spryciuchem gotowym na szaleńczą zabawę...
  12. Skarbie najukochańszy wczoraj mialam urodziny, pierwsze bez Ciebie, pierwsze tak beznadziejne, nie podaleś łapki nie cieszyliśmy sie razem, w takich dniach tak bardzo czuc pustkę, brak Ciebie. Cieszę sie że już jest dzień nastepny, wczorajszy był tak smutny, tak pelen wspomnień jak to było rok temu kiedy razem siedzieliśmy złapałeś korek od szampana, byłeś taki radosny, gdyby ktoś wtedy mi powiedział że już za pół roku będziesz nas opuszczał, mieliśmy juz tak mało czasu a nikt jeszcze nic nie wiedział, bylismy tacy szczęśliwi... mieliśmy wszytsko........ ja miałam Ciebie, teraz nie mam nic, gdybym tylko wiedziała.............
  13. M@d szczere wyrazy współczucia... nie ma słów które w takim momencie nie brzmiały by banalnie, schematycznie, to zawsze boli. Szkoda że ludzie, którzy uważają się za "lepszych" tak na prwadę powinni uczyć się właśnie od zwirząt życia, miłości, oddania. Kiedy czytam o takich osobnikach wstyd mi że jestem człowiekiem... Beksa na pewno bardzo szybko zaprzyjaźni się za TM, myslę że nasze psiaczki nie za bardzo mają czas żeby za nami tęsknić, po sobie zostawiają ogromną nieogarnioną pustkę
  14. Mam tylko nadzieję że nasze kochane pieski poznają się tam za TM, mam nadzieje że mój Aresik spotka tam swoich rodziców Areska seniora i Wedę... Jak myślicie? Bo jaj mam ogromną nadzieję że przekraczając TM nie zpominają jak wyglądają ich ziemscy przyjaciele
  15. Aga piękny cytat, w tak niewielu słowach zawarte jest większość uczuć które nosimy w sercu. Dzięki Areskowi wiem jak wygląda miłość idealna wiem co to znaczy być gotowym oddać za kogoś życie, wiem...... wiem też niestety że czasami o tak wielkie poświęcenie nie zmieni sytuacji i to jest największy ból. Gabi była piękną modelką widać że kochaliście ją bardzo mocno, maleństwo nawet sobie na stole potrafio umościć wygodne gniazdko. Dlaczego nasi przyjaciele muszą tak szybko odejść??? Czy dlatego że dają nam samą radość, a na tym świecie równowaga pomiędzy cierpieniem a radością musi być zachowana??? To takie niesprawiedliwe...
  16. Aresku skarbie ty mój kochany, przedwczoraj przyleciał do nas taki słabiutki gołąbek, kiedy mnie zobaczył najpierw niepewnie ale zaczął podchodzić bliżej zawołałam szybko mamę żeby przynisła coś do jedzenia i wyobraź sobie że siadł koło mnie zaczął jeść napił się troszkę wody i siedziałam tak przez trzy godziny i patrzyliśmy na siebie, okazało się że to jest gołąbek rasowy taki który wystawiany jest na loty. Więc złapałm go podkarmiłam do wczoraj i wczoraj zawiozlam go do kolego który również zajmuje się hodowlą gołębi. Powiedzial że to ona i że była na skraju wyczerpania skoro podeszła aż tak blisko, może nawet pomogłam jej przetrwać największy kryzys. Aresku taik się ucieszyłam że mogłam pomóc jakiemuś stworzeniumysle że nie jesteś zazdrosny? Na pewno Ty zawsze rozumiałeś, gołąbka teraz czeka 4-5 dniowa kuracja i bedzie go można wypuścić, okazało się że ten gołąbek jest aż z Niemiec, mam nadzieję że doleci do swojego domku.... Wiem że gdybyś tu był to na pewno byś zrozumiał, bo chociaż czasami zdażało ci się gonić ptaszki to tą sytuację na pewno byś zrozumiał, tak bardzo tęsknię i czekam na nocne odwiedziny, buziaczki w nosek
  17. ja wiem że to ogromne szczęscie że najpierw mielismy biologicznego ojca Areska, później w tragiczmych okolicznościach aresik senior nas opuścił ale nie pozostawił tak ogromnej pustki okazało się że na tydzien przed śmiercią randka z mamą Areska juniora zakończyla sie pełnym sukcesem, po kilku tygodniach dowiedzilismy sie ze na świecie pojawią się owoce tego krótkiego związku, ale byliśmy szczęsliwi... chociaż w sercach nadal palil ból to wiedzieliśmy że nie możemy postapic inaczej jak tylko zabra do siebie pierworodnego. Tak też sie stało 6 października 1994 roku na świecie pojawiło się 7 przepięknych rudych piesków, oczywiście pierworodny Areski junior trafił do nas. Od 9 listopada 94' nieustannie dawał nam miłośc bezinteresowna przyjażń i oddanie. 12 pieknych i najszczęśliwszych lat mojego życia, które staram się choc troszkę opisac. 12 lat których nie zamieniłabym na żadne inne. Wiem że każdy ma jakis cel, rodzi sie po to bo czemuś to służy, jesli ja mogłam przyczynic się choc troszkę do tego żeby Aresik był szczęsliwy to było warto, bo ten kochany psiaczek dostarczył mi tyle szczęścia, tyle miłości, oddania..... Wiem to dlatego ból jest tak duży.. tak bardzo kocham i tęsknię... dzisiaj na dodatke Aresek mi się śnił, przyszedł jak gdyby nigdy nic, był taki szczęsliwy silny, tylko troszkę chudszy, mam nadzieje że za TM masz cała masę swoich przysmaków, na pewno nie masz czasu żeby zapuszczac sadelko. Tylu nowych przyjaciół tam poznałeś, buziaczki w nosek
  18. Aga ja też tak mam są dni że siadam rycze jak dziecko ale to jest odemnie silniejsze, siedzę i ogladam zdjęcia, te obrazy przywołują kolejne, przypominaja się zabawne sytuacje, czy chobgo wyjazdu zawsze pędziłam do domku bo wiedziałam że oprócz rodziców jest najukochansza istotra na świecie, która tak bardzo czeka i tęskni, do dziś za kazdym razem kiedy wracam do domu mam nadzieje że w momenci kiey drzwi sie otworzą zobaczę moją kochaną mordkę....
  19. Na pewno widzisz aresku jakie piekne wpisy pojawiają sie na wątku z Twoją historią, Iri takie piekne serduszka zamiesciła. Wczoraj siedziałam ze znajomymi i onie nie przestawali mówic o swoich pieskach i ich zwyczajach, zupelnie tak ja kiedyś, potrafilam mówic o Tobie godzinami, nadal potrafie tylko strasznie przytlacza mnie tryb przeszły jakiego uzywam, to jest najwieksza blokada. Pamietam kiedyś ktoś podaczs opowiadania o Tobie o nas, powiedział mi że może ja powinnam miec dziecko ja odpowiedziałam po co przecież mam Areska. Tak bardzo chciałabym zeby zycie nadal pisało naszą opowieśc, niestety los chciał inaczej. Życie pisze już tylko moją opowieśc i muszę przyznac że odkąd Cię nie ma to nie o czym opowiadac... ;(
  20. Kosz przysmaków i masę szczęścia w tęczowej krainie oraz masę szalonej zabawy, bo nam na prawdę robi sie lepiej kiedy czujemy że i wam jest dobrze
  21. Ernusiu w ta smutna ... kolejną rocznicę odwiedź swoja panią ona tak bardzo tego potrzebuje, przyjdź i pokaż jak Ci jest dobrze i jaka jesteś szczęsliwa, nam tutaj na ziemi nie potrzeba już niczego wiecej do szczęścia ja tylko "aż" sopotkań z Wami nasze kochane pociechy
  22. Skarbie dzisiaj jest dzien dziecka, ty zawsze byłeś dla mnie jak synek, jak młodszy braciszek, tak bardzo był chciał żebyś zjadł dzisiaj swoje najlepsze przysmaki, poszedł ze mna na spacer, kupiłabym Ci taka wielką kosc, ale bys sie cieszył, mam nadzieje że takie rarytaski to też macie za TM, poslzibyśmy na pola tak bardzo to lubiłeś a ja tak bardzo tęsknię......... słoneczko wszystkiego najlepszego z okazji dnia dziecka
  23. Skarbie dzisiaj jest troszkę chłodniej na dworze w nocy było tak przyjemnie Ty pewnie wszedłbyś pod kołderkę tak jak lubiłeś najbardziej, śniłeś mi się parę dni temu, że przyszedłeś do mnie do łóżka i spaliśmy razem... tak bardzo chcialabym się do Ciebie przytulic... kiedy byłeś juz bardzo chory i czuwalam przy Tobie pamiętam ze kiedy choc na chwilke zamykałam oczy to kładłam rękę na Twój boczek i wiedziałam że jest wszystko dobrze czułam jak oddychasz, czy jest Ci gorąco czy czegoś potrzebujesz.... teraz śpię sama, jest beznadziejnie i smutno, ale te wspomnienia sa tak żywe, czasami przychodzi jakis banał i od razu pojawia się cała fla skojarzeń. Byłeś nieodłącznym elementem mojego życia, wierzę że będzie tak jak w opwieści o Tęczowym Moście, wierzę że kiedy przyjdzie czas to wyjdziesz po mnie, tak bardzo w to wierzę i czekam na ten moment, choc wiem że będzie to koniec tu, to wiem że będzie to początek czegoś znacznie ważniejszego tam i z Tobą........
  24. Gabi na pewno jest dobrze za TM, wierzę w to bardzo mocno, wierze również że znalazła masę nowych znajomych i nie ma czasu myslec o ziemskich sprawach - myslę że to jest bezpośredni powód dla ktorego nasze kochane psiaczki nas nie odwiedzają za często.... ale z drugiej strony to dobrze bo to znaczy że chociaż im jest dobrze
  25. Gabi na pewno jest dobrze za TM, wierzę w to bardzo mocno, wierze również że znalazła masę nowych znajomych i nie ma czasu myslec o ziemskich sprawach - myslę że to jest bezpośredni powód dla ktorego nasze kochane psiaczki nas nie odwiedzają za często.... ale z drugiej strony to dobrze bo to znaczy że chociaż im jest dobrze
×
×
  • Create New...