-
Posts
2560 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by quasimodo
-
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
quasimodo replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Klusia - wspaniała sunia - melduje sie na samej górze! Kto da jej dom? -
Kacper po wypadku i 3 operacjach znalazł kochajacy DOM!:)
quasimodo replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Czyli nieszczęśnika trzeba będzie przeiweźć z Legionowa na Górczewską? Konieczność szybkiego wyjęcia drutów nie musi oznaczać, że coś się dzieje niedobrego? Może więc to być ostatnia operacja? -
Kacper po wypadku i 3 operacjach znalazł kochajacy DOM!:)
quasimodo replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
A gdzie będzie operacja? A tak w ogóle, jeśli lekarz powiedział, że druty wychodzą, to czy to oznacze, że znowu jest coś nie tak i Kacperka moga czekać następne przykrości??? -
Kacper po wypadku i 3 operacjach znalazł kochajacy DOM!:)
quasimodo replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Chrupek']odbior okolo 11:30-12:00 nie da sie dokladnie wyliczyc :([/quote] A przydałaby Ci się pomoc w odebraniu nieszczęśnika? -
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
quasimodo replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak to fajnie, że Musi się udało... -
Kacper po wypadku i 3 operacjach znalazł kochajacy DOM!:)
quasimodo replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Niestety w żaden sposób nie uda nam się pomóc w transporcie na 10.00. :shake: Gdyby to było na 11.00... A ile trwa taka operacja - o której będziesz odbierała bidulka po zabiegu? Może w tym udałoby nam się jakoś pomóc... -
[quote name='BIANKA1']Nie wiem , Ona będzie po sterylce i nie wiem w jakim stanie . Może jakieś 30 do 50 zl , Nie wiem co bedzie musiala brać . Kropencja brala zastrzyki + badanie zaplacilam 30 zł . To niby niewiele , ale jak co chwile trzeba iść do weta to za miesiąc sie sporo uzbiera . Nie wiem co jej bedzie potrzeba .[/quote] To umówmy się, że w momencie kiedy zostanie podjęta ostateczna decyzja o zabraniu psiny ze schronu podasz nam swój numer konta na PW. Deklarujemy przekazanie 100 zł "wyprawki" dla suni. kasia i krzysiek
-
[quote name='BIANKA1']To ja czekam na decyzje waszą :lol: Niestety stawiam pewne warunki : :roll: -po sterylce , bo już mam jedną aktualnie cieczkującą panne ( koszmar) :mad: - odbiorę ją na ulicy , bo jak osobiście wprowadzam psa to Rokiemu nie odbija :cool3: - częsciowy zwrot kosztów weta ( bo i tak zawsze idę natychmiast do swojej Pani Doktor na obdukcję , a jestem totalnie spłukana ):oops: Jeśli Wam odpowiada to ją zabieram na DT Jak ta trąba bedzie lała po wykładzinach , to robicie zbiórkę na dogo pod hasłem " pierzemy ciotce Biance wykładziny " albo szamponik , szczoteczka i pierzemy wszyscy :diabloti: (WLAŚNIE DZISIAJ PRAŁAM ):mad:[/quote] Cudnie by było, gdyby ta kruszynka została zabrana ze schronu nawet do DT... Ile byłoby potrzebnych pieniążków na weta na początek, tak abyś ją wzięła?
-
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
quasimodo replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Prosimy o wiadomosci o Muszce. Jak minęła noc i jak się czuje z rana? -
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
quasimodo replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To Myszysko juz w drodze? Leci Muszka polem, lasem wyma****ąc czapką czasem... -
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
quasimodo replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak to fajnie, że doczekała lepszych dni i że teraz może byc już tylko lepiej. Muszko korzystaj z życia! -
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
quasimodo replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki - szkoda, że nic nie wyszło ani z tą sunią ani z Boskiem... Groszki pójda więc do jakiejs innej bidy... -
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
quasimodo replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mucha, spakuj się porządnie, ubierz wyjściowo, zgaś światło i pozakręcaj krany ;) :multi: -
NESTUŚ - odszedł kochany .......
quasimodo replied to Seaside's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Do góry biedny dziadziusiu! -
Do góry sunieczko....