-
Posts
2560 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by quasimodo
-
Nowe zdjęcia są rewelacyjne - wszystkie stwory powinny brać udział w castingach dla modelek (i modeli). Fotogeniczne to stadko niezwykle. I pocieszne ogromnie. Kiedyś wyczekiwaliśmy tylko na zdjęcia Migotki, a teraz całego oddziału. Prawdę powiedziawszy zupełnie tylko ich nie odróżniamy - poza Monarkiem i to tylko wtedy, gdy korzysta z aparaciku. Pozdrawiamy, czekamy na następne zdjęcia i żyvczymy mnóstwo zdrówka - szczególnie Monarkowi-bidulkowi. PS Migotka to już taka baba się zrobiła - gdzie się podziała ta drobinka. Ale usmiech pozostał ten sam i wdzięk zabójczy :loveu:
-
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
quasimodo replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
To już nowy dzień, a Kluska dalej bez domu :placz: -
Tinka się przypomina dobrym Ludziom...
-
Kent bez oczka,ciężko znosi schronisko, MA DOM W WODZISŁAWIU ŚL.! :)
quasimodo replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Kent, biedny piesio bez oczka przypomina się na pierwszej stronie. -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
quasimodo replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Przypominamy Klusiaka o pięknych i mądrych, choć niewidzących oczkach. Wędruj suniu na pierwsza stronę. -
Wiemy, co masz na myśli... Ale psiak, to nie człowiek, któremu można dać wolna rękę i wypchnąć na pełna wodę... On jest zdany na opiekę człowieka i bez niej zginie prędzej, czy później... A ten chłopak jest już starutki, ślepawy i tej opieki wymagac będzie coraz więcej. Czy tamci ludzie przejawiają ten rodzaj wrażliwości, który dostrzega konieczność zmiany dotychczasowego sposobu postepowania z psem i to że teraz będzie coraz bardziej potrzebował opieki? Czy oni w ogóle go szukali? Czy w razie potrzeby zapłacą za wizytę u weterynarza? Czy uważasz, że teraz jest mu źle i pragnie wrócić do starego domu?
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
quasimodo replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Jak fajnie zobaczyć jego kochaną mordkę... -
[quote name='Agnieszka(Visenna)']To nie jest dziecko czyt. w tym wypadku psie dziecko.To zwierzę prawdopodbnie wychowało się u boku tych ludzi DŁUGIE LATA żyło przy nich.Miało pełną miskę, drobną pieszczotę.I to mu wystarczyło do szczęścia.To, że Skorek nie wyje całymi dniami i nie wydrapuje dziury w drzwiach O NICZYM NIE ŚWIADCZY !To, że pies Schroniskowy trafił do nowego domu i akceptuje właściciela nie oznacza, ze gdzies tam w glebi nie brak mu poprzedniego, ktory np. zmarl.Szczególnie sytuacja się nawarstwia i nabiera mocniejszego wymiaru jeśli chodzi o STARUSZKA. Dajecie wybór Ulv,ok.Ale czy dacie wybór SKORKOWI ??? Skąd do cholery jasnej wiecie, że za nie teskni ? Poza tym myslcie trzezwo - conajmniej polowa psow w naszym spoleczenstwie egzystuje w ten sposob.Prawie cale moje osiedle otwiera psu drzwi i chodzi gdzie tylko chce, potem wraca.I nie wydaloby duzej kwoty na leczenie.Smutne, ale prawdziwe.Wiec moze wejdzmy do tych wszystkich ludzi drzwiami i oknami, pozabierajmy zwierzeta i.. co dalej .. ? Z jednej strony pytasz skąd wiemy, że nie tęskni (racja, na 100% nie wiemy), a z drugiej sama piszesz zupełnie bezpodstawnie, że miał u tych ludzi pełną miskę, pieszczoty i to wystarczało mu do szczęścia. Zachowaj odrobinę konsekwencji...skąd Ty to wiesz??? Poza tym, jeżeli właścicielowi odpowiada stan kikutygodniowej nieobecności pupila i noe powoduje to niepokoju i poszukiwań, to ktoś taki psa miec nie powinien... Uważasz, że ten stary psiak musi koniecznie skończyć życie pod kołami samochodu?
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
quasimodo replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Kiedy będą jakieś wiadomości o Wedelku? Jakieś zdjęcia? -
Kacper po wypadku i 3 operacjach znalazł kochajacy DOM!:)
quasimodo replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
A czy coś bidulkowi się złego dzieje w tej nóżce, że była konieczność wpuszczania do niej krwi? Nie chce się goić, czy jeszcze coś innego? Czy to chociaż juz ostatnia ingerencja chirurga, czy jeszcze cos takiego go czeka? Strasznie go szkoda... -
Kacper po wypadku i 3 operacjach znalazł kochajacy DOM!:)
quasimodo replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Boże, co ten psiak sie nacierpi :-( Napiszcie coś więcej - czy to juz koniec zabiegów? Czy ten ból to z powodu jakichś komplikacji (odpukać) czy normalny po tym zabiegu? -
Kent bez oczka,ciężko znosi schronisko, MA DOM W WODZISŁAWIU ŚL.! :)
quasimodo replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Kencik wciąż czeka - może Ty go pokochasz? -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
quasimodo replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Klusiak sie przypomina - hop na pierwszą stronę... -
Poznań.Misiek, nasza kochana morda...jest już w nowym domu1
quasimodo replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Do góry misiaku... -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
quasimodo replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak przykro, że już go nie ma. Był taki piękny, mądry, dostojny i kochany. Nacierpiał się w swym życiu, ale każdemu porzuconemu staruszkowi można by życzyć takiej miłości i opieki i tak oddanego mu Człowieka. Odszedł kochany, ze świadomością, że był czyjś, że miał swój cudowny domek... Dorotko - żadne słowa Ci teraz nie pomogą, ale jesteśmy z Tobą całym sercem. Dałaś mu więcej niż mogłaś. Dzięki Tobie czuł, że jest dla kogoś ważny i drogi. I że ma swoje miejsce na ziemi. Ściskamy.