-
Posts
2560 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by quasimodo
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
quasimodo replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Takie z Was bidy straszne :glaszcze: :glaszcze: :glaszcze: :shake: :shake: :shake: Szkoda, że mieszkacie tak daleko... Możemy Wam tylko wysłać moc wirtualną i dobre myśli... Trzymajcie się i zdrowiejcie. Oby wreszcie nastały lepsze dni. Pozdrawiamy serdecznie. -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
quasimodo replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Filipek chce żyć i najwyraźniej się nie poddaje. Dobrze mu u Ciebie i nie chce odchodzić... -
BESTIALSKO OKALECZONY MAJMON odnalazł swoje niebo na ziemi - MA DOM!!!
quasimodo replied to Folen's topic in Już w nowym domu
[quote name='Olga132'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dziś znów byłam u Majmona. Po operacji leży w Sali głównej. Ma zdjęty na razie kołnierz, ale jak zacznie się interesować szwami to mu znów założą. Jest obolały, ale kontaktowy. Jak z nim siedziałam to cały czas trzymał mi głowę na kolanach i chciał żebym go głaskała. Majmon ładnie zachowuje czystość ( z załatwianiem się czeka aż zostanie wyprowadzony)– byłam z nim na spacerze dosłownie 5 min – załatwił swoje potrzeby i szybciutko wróciliśmy do kliniki. Byle szwy się zagoiły to będzie dobrze – pomalutku nabierze masy, odbuduje tkankę mięśniową i będzie PIĘKNY i SZCZĘŚLIWY !!![/SIZE][/FONT][/quote] Jaki to wyjątkowo kochany psiaczek. I jak dobrze, że sprawy idą w dobrym kierunku. Oby w jego życiu były juz tylko dobre dni. Tyle wycierpiał... Zasługuje na wszystko, co najlepsze. -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
quasimodo replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to juz zawsze coś, że nie ma jakiejs strasznej tragedii z wynikami - więc jest szansa... Oby lekarz coś wymyślił, co mogłoby poprawić stan Filipka. Będziemy czekali na wiadomości. pozdrawiamy serdecznie :glaszcze: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
quasimodo replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak strasznie smutno to czytać. Ale nie traćmy nadziei. Może to tylko bardzo poważny kryzys. To stary schorowany psiak i tak jak stary schorowany człowiek może mieć fatalne okresy słabości bólu i cierpienia. Człowiek wtedy też leży, nie ma apetytu, jest ogromnie zbolały. Problem tylko, że piesek nie może opowiedzieć, co mu dolega, co go boli. Tak bardzo byśmy chcieli, żeby mu się poprawiło. To chyba bardzo dobrze, że jednak zjadł ten chlebek. To znaczy, że się nie poddaje. Że chce żyć. Bardzo mocno Was ściskamy. -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
quasimodo replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzień dobry. Jest juz jutro. Co słychać? Czy jest choć odrobinke lepiej? Bardzo byśmy chcieli, żeby była choć malutka poprawa na początek. Pozdrawiamy serdecznie :glaszcze: -
Kacper po wypadku i 3 operacjach znalazł kochajacy DOM!:)
quasimodo replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Dzięki za dobre wieści. Jak rozumiemy jest szansa, że jeśli łapka dobrze się zrosła, to juz koniec operacji? Kacperek zasłużył już na dobre zdrówko i kochający domek. -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
quasimodo replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymamy kciuki za Was. Oby lekarz potrafił mu jakoś pomóc i oby mógł się jeszcze cieszyć życiem - ma swój dom, swojego Człowieka, ma po co się starać. Walcz Filipku i trzymaj się! Jesteśmy z Wami myślami. -
Kacper po wypadku i 3 operacjach znalazł kochajacy DOM!:)
quasimodo replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Chcielibyśmy zapytać, co słychać u biedulca - jak się czuje i czy wraca do zdrowia??? -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
quasimodo replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest nam strasznie przykro. Śledzimy ten wątek od wielu wielu dni, choć nigdy nie pisaliśmy. Zawsze cieszy nas każda dobra nowina i wzrusza każde zdjęcie Mamy nadzieję, że nie nadszedł jeszcze koniec dni tego wspaniałego Psiaka. Jest on dla nas wyjątkowy, bo dopiero wykupując dla niego cegiełki na allegro, trafiliśmy na dogomanię. Dorothy jesteś wspaniała i wiemy jak cierpisz. Nie mniej niż Filipek. Oby jego stan jeszcze sie poprawił i przeżył z Tobą choć trochę pogodnych dni. Jedno jest pewne - dałaś mu miłość, bezpieczeństwo, radość i opiekę. Wszystko czego potrzebuje. -
BESTIALSKO OKALECZONY MAJMON odnalazł swoje niebo na ziemi - MA DOM!!!
quasimodo replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Dzięki za nowe wiadomości. Jest nadzieja, że chłopak wraca do zdrowia. A jak się czuje psychicznie - szuka kontaktu, prosi o przytulenie i pogłaskanie? -
"Justysia i Grześ" + 16 łap JUż w Szwecji!!! SZARIK ODSZEDŁ "
quasimodo replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
Tak miło jest patrzec na to, jak zmieniło się życie Szariczka. Ile w nim radości, szczęścia, a co najważniejsze życia... Oby każdy biedny, schorowany i potrzebujący miłości psiak mógł trafić na takich Ludzi...:buzi: :Rose: :bye: -
Nie możemy napatrzeć się na tego maluszka. Z jednej strony tak pokrzywdzona przez los, z drugiej znalazła swojego kochanego Człowieka, dla którego jest kims bardzo ważnym i kochanym. Rzadko życie toczy sie tak szczęśliwie. My tez mamy taką pokrzywdzoną (choc inaczej) przez los skarbunię specjalnej troski. Tak jak w przypadku Migotynki - jej życie mogło się różnie potoczyć... Ale żaden problem nie jest w stanie przytłumić olbrzymiej radości, kiedy widzimy ja szczęśliwą, uśmiechniętą, podwoziem do góry albo leżącą w łożku między nami z włączoną "maszyną liżącą". Uwielbiamy oglądać zdjęcia Migotki, oby było ich jak najwięcej...
-
BESTIALSKO OKALECZONY MAJMON odnalazł swoje niebo na ziemi - MA DOM!!!
quasimodo replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Jak się czuje kochany misiaczek? -
BESTIALSKO OKALECZONY MAJMON odnalazł swoje niebo na ziemi - MA DOM!!!
quasimodo replied to Folen's topic in Już w nowym domu
Dopiero wczoraj przeczytaliśy historię tego psiaka. Nawet nie potrafilibyśmy wyrazić ogromu żalu, który wywołany jest jego losem. Dlaczego właśnie jego - kochanego, spokojnego, biednego zwierzaka musieli spotkać ci zwyrodnialcy? Jedyne co cieszy, to to, że zaopiekowali się nim dobrzy ludzie i jest szansa, że jego cierpienie sie skończy. No i to, że znalazły sie ręce, które głaszczą i że teraz powinno być już tylko lepiej...