-
Posts
2560 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by quasimodo
-
A, jeśli to nie tajemnica, to gdzie psiak trafi w Niemczech? Do DT czy stałego? Wiadomo cos na ten temat?
-
No dobra jesteśmy juz umówieni na jutro, także wszystko jest OK. Będziemy o 11.00 w Jankach. Ja to się boję tylko o to jak psiak zniesie te wszystkie szaleństwa, tłum nowych ludzi, kilometry podróży, tyle nowych miejsc, samolot... Teraz trzeba trzymac kciuki za niego i jego serdeuszko! Niejeden czlowiek by to ciężko zniósł:shake: Aha, tak dla pewności - czy Dziewczyna (Ania) zna adres pod który mam zawieźć piesia. PS. Czy on jest Czaruś czy Czarnuś, bo trudno to pojąć z wątku...
-
Kent bez oczka,ciężko znosi schronisko, MA DOM W WODZISŁAWIU ŚL.! :)
quasimodo replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Biedny psiak przypomina się wszystkim!!! -
No to nas zmartwiłaś Bianka:shake: Czy Ty w ogóle masz czas o siebie zadbać? Musisz o siebie dbać i odpoczywać czasem (no i spać!)... To może krótsze te spacerki? Inna sprawa, że jak tak latasz z nimi kilometrami, to powinno wzmacniać zdrowie. Teraz to szczególnie ciężka ta pogoda - wszyscy gorzej się czują... Ślicznie wyszła Frycia na mostku :loveu: Potrafi tak jakos rozczulić swoim pysiem...
-
[quote name='erka']Myślałam, że już nie będzie nowych opcji transportu Czarusia, bo zmieniały się co godzinę:evil_lol: . A tu widzę jeszcze jedna możliwość dzięki quasimodo.:p W tej chwili sytuacja wygląda tak. Znalazłam dziewczynę w Warszawie , która mogłaby odebrać Czarusia z Janek ok. 11-tej i zawieźć go do Warszawy do pixie, a ona juz się zajmie dostarczeniem go na lotnisko. Ale ona nie ma samochodu i korzystałaby z komunikacji miejskiej, więc jeżeli quasimodo mógłbyś z nia pojechać, to byłoby super. Na pw wyślę Ci jej nr tel.[/quote] OK. Cieszę się, że mogę pomóc. Jutro zadzwonię, jakoś się umówimy i wspólnie dostarczymy Czarusia.
-
Janki - Warszawa ok. 11.00 - myślę, że tak - tylko gdyby ktoś mógł mi pomóc, bo Kasia będzie w pracy, a psina może skakać po aucie... Na Okęcie po południu również powinno się udać, tyle że ok. 16.00 musiałbym juz ruszać z lotniska w swoja stronę... Niestety między Jankami a lotniskiem nie mam możliwości zapewnienia psiakowi opieki i wypoczynku... krzysiek
-
[quote name='pidzej']zabieramy jeszcze suczkę z sochaczewa, czekam na odp pixie, mysle by przenocować ją w jakiejs lecznicy, to jakies 30 zł moze i Czarnusia by się udało... prawdopodobnie suczkę ja zawożę na lotnisko, może by Czarnusia pod drugą pachę? ;)[/quote] Rozumiem, że w tej chwili potrzebny jest transport W-wa - Sochaczew - W-wa w niedzielę dla suni oraz w poniedziałek z Janek do Warszawy o 11.00 i koło 15.00 skądś w Warszawie na Okęcie? Tak?
-
Udało się załatwić transport?
-
Nie możemy zapomnieć tej suni, jej bezradności, lęku, a potem szczęścia jakiego zaznała u Reno... Codziennie odwiedzaliśmy ten wątek i czytaliśmy z olbrzymia radością o jej każdym szczęślwiym dniu. Tak strasznie przykro, że tak szybko odeszła... Pamiętamy o Aldusi - suni o niepowtarzalnym spojrzeniu...
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
quasimodo replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wspomnijmy niezapomnianego Filipka - wspaniałego psiaka, który u Dorothy spędził swoje ostatnie miesiące... Jakże chory, ale jakże przy tym szczęśliwy... -
[Białystok] amstaffowaty 5-letni Maks - już w SWOIM NOWYM DOMU!
quasimodo replied to Iwona&Wiki's topic in Już w nowym domu
Co słychać u Maksia? Wszystko dobrze? Ależ on jest szczęśliwy na tych zdjęciach i widać jaki kochany :loveu: -
Kent bez oczka,ciężko znosi schronisko, MA DOM W WODZISŁAWIU ŚL.! :)
quasimodo replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Przypominamy Kencika - on bardzo potrzebuje pomocy! -
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
quasimodo replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochana sunia! Ale ci dobrze teraz Muszko, co? Dużo zdrówka! -
Kent bez oczka,ciężko znosi schronisko, MA DOM W WODZISŁAWIU ŚL.! :)
quasimodo replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Kencik się przypomina i szuka dobrego człowieka!