Jump to content
Dogomania

znikam

Members
  • Posts

    515
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by znikam

  1. ten szczenięcy puch i klapnięte uszka :loveu: ale wzrok ma akitkowy jak nic :D
  2. nic się nie ruszyło? żadnych chętncyh żeby podarować kropkowi dom na święta? :shake:
  3. o, to jest świetny pomysł :). ale jak z opłatą - na konto (złotówkę przelewać?) czy jakiś prostszy sposób..? kto dokonywałby selekcji (bo przecież wiadomo, że nie każde ogłoszenie może wejść. przecież mogę sobie nawypisywać bzdur i wysłać i to nie może się ukazać), jak rozdzielane byłyby pieniądze?
  4. co do zostawania w ogrodzie - przyzwyczajaj szczeniora do budy od dzieciństwa (żeby później nie myślał, że to wygnanie), wkładaj do niej smakołyki, które pies będzie długo jadł (np. suszone uszy), ale póki jest malutki nie zostawiaj go samego w ogrodzie - jest łatwym łupem dla złodzieja... co do załatwiania się - jeżeli to pies (samiec), będzie pewnie chciał podsikiwać... moja znajoma rozwiązała to tak, że kupiła ze trzy słupki, owinęła je sznurem czy szmatą, potem podstawiła je psu żeby podsikał (mechanicznie - że tak powiem... na spacerze podnosił łapę to ona siup od strumień moczu i już), a następnie wbiła w trawnik. podobno to ratuje kwiatki.... a jeżeli chodzi o załatwianie grubszych potrzeb - może wystarczy prowadzić go w to miejsce, gdy widać, że mu się chce, a następnie sowicie nagradzać i bardzo się cieszyć, gdy załatwi tam to, co potrzeba?
  5. hah, byłam dziś w schroni:) Brydzia pojechała do domu - nie zajeżdżając nawet po sterylce do schronu!! nie zdążyłam się pożegnać... ale najważniejsze, że ma domek - ponoć z psami doświadczony, więc na pewno sobie z Brygidką poradzą :D zdejmować bannerki i ogłoszenia, świętujemy! :multi: [B][COLOR=Green]wszystkim bardzo dziękuję za pomoc i zainteresowanie, a także aktualne podnoszenie wątku :) oby innym psiakom też się tak udawało, jak sznaucusi :loveu:[/COLOR][/B]
  6. tak właśnie wygląda umawianie się z kierownictwem palucha :angryy:
  7. ja jestem za bazą bezdomnych psów. co do ogłoszeń - zgadzam się z Soniką. natomiast przydałaby się baza bezdomnych psów najlepiej z wyszukiwarką - czyli wpisując psa do bazy, uzupełniamy takie pola jak np. rozmiar, stosunek do dzieci, stosunek do kotów, znajomość komend, stróżowanie - żeby później w wyszukiwarce można było znaleźć szybko i prosto psa dla siebie...
  8. wspaniale że tak szybko wzrosła liczba wysyłanych maili :) nie zapominajcie o podpisie, wtedy wszystko jest bardziej wiarygodne - anonimów musi być, bądź co bądź, bardzo dużo, żeby ktoś ich wysłuchał... :) mam nadzieję że coś się wyklaruje wreszcie... na dobre!
  9. gotowe. Ten śliczny dalmatyńczyk o oryginalnych, czekoladowych łatkach wczesną jesienią trafił do schroniska w Ostródzie. Jak mówią wolontariusze, błąkał się po okolicy bez celu, więc bardzo możliwe, że Cent jest po prostu jedną z wileu ofiar urlopów... Mimo pięknego wyglądu i wspaniałego charakteru Cent nie wzbudzał zainteresowania wśród ludzi odwiedzających schronisko. Piesek bardzo źle znosił warunki panujące w schronisku, a przede wszystkim brak miłości i ciepła... Późną jesienią, podczas pierwszych mrozów stan pieska znacznie się pogorszył, Cent mocno zachorował i bardzo schudł. Wzruszeni jego losem miłośnicy dalmatyńczyków ruszyli na pomoc - udało im się znaleźć dla Centa wspaniały dom tymczasowy. Cent otoczony opieką i ciepłem wraca do zdrowia i normalnej wagi... Cent jednak wie, że ludzie którzy tymczasowo się nim zaopiekowali nie mogą przygarnąć go na stałe... dlatego Cencik wciąż czeka - i wypatruje swojego wymarzonego domu... Cent jest, jak każdy dalmatyńczyk, żywiołowym i energicznym psem, lubi się bawić zarówno z psami jak i z ludźmi. nie zwraca zupełnej uwagi na koty i traktuje je jak powietrze. CENT - PRZEMIŁY, PRZESYMPATYCZNY, AKTYWNY I PRZYJAZNY PIES PROSI O DOM!! EDIT: dopiero zauważyłam, że post pod postem... przepraszam i proszę o połączenie w takim razie (jak trzeba :))
  10. mam chwilę czasu, zaraz piszę wyciskacza łez dla Centa :shiny: przy okazji - kropki w górę :)
  11. niestety w niedzielę mnie rozłożyło i nie wybrałam sie do schronu - natomiast rozmawiałam ze znajomą i zainteresowani są nadal zainteresowani :multi: i dzwonili i pytali :multi: sznaucusia nadal w hotelu u naszej wetki - w schronie jeszcze (jeszcze!) nie są ukończone miejsca dla takich dużych suk po sterylkach, a pchać do izolaty zewnętrznej na mróz to przecież nie wolno!
  12. o złodziejach żarcia nawet nie mówcie :roll: mój pies ostatnio mi zjadł pół tabliczki czekolady z plecaka... :roll: ach spryciarz z tego Cencika :diabloti:
  13. jest takie-takie do ogłoszenia, nie wiem, czy nie za krótkie nieco...: Mika jest piękną, młodą suczką, która mimo swej urody i wspaniałego charakteru wciąż nie może znaleźć domu... gdy Mika trafiła do schroniska, od razu wzbudziła zachwyt wszystkich wolontariuszy. Od początku było widać, że Mika prawdopodobnie miała już dom i bardzo za nim tęskni... Mądra, posłuszna, przymilna, lecz nie natarczywa - wspaniały przyjaciel absolutnie dla każdego miłośnika zwierząt! Mika nie wzbudzała jednak już takiego zachwytu wśród odwiedzających schronisko - była tylko jednym z wielu, wielu psów, co z tego, że najbardziej przymilnym i mądrym, skoro są inne - o mniej pospolitym czy bardziej rasowym wyglądzie... W końcu Mika dzięki wielu staraniom zauroczonych nią wolontariuszek trafiła do wymarzonego domu tymczasowego, gdzie może zaznać choć trochę wspaniałego domowego ciepła... Mika wciąż jednak wie, że jej obecni opiekunowie nie są jej właścicielami i dlatego z tęsknotą czeka - na Swojego Jedynego Człowieka!! Mika nie sprawia żadnych problemów, dobrze dogaduje się z innymi zwierzętami, nie goni kotów, lubi zabawę i pieszczoty. Mika prosi: zaopiekuj się mną!
  14. jeżeli chcecie mogę napisać tekst ogłoszenia dla Miki - bo rozumiem, że chodzi o grafomański wyciskacz łez? powalać na kolana nie będzie, ale powiem, że w takich to mam troszkę wprawy... czekajcie czekajcie zaraz się coś pojawi ode mnie :) tylko wejdę na wątek i coś posklejam :)
  15. chyba nie spaniel - popatrzcie na avatar i banner w podpisie... może to dog? :) aczkolwiek mi osobiście bardziej podobają się dogi niekopiowane, poza tym u takiego wysokiego psa to raczej trudno o ubrudzenie uszu podczas spaceru ;) chyba że w metrowej wysokości brudnej trawie ;)
  16. jeszcze w hoteliku u pani weterynarz, ale wszystko zapowiada się dobrze... :)
  17. mówiłam zaraz, to zaraz ;) wspaniale Figa że udało Ci się dobry domek upolować :D dziękujemy :calus:
  18. w górę mała! zaraz Ci się poszczęści i też znajdziesz domek, a przynajmniej DT, jak Cencik (wspomnę tylko, że taki DT jak ma Cencik to nie przynajmniej ale aż :))! wierzymy w to WSZYSCY!
  19. no to dajemy __________________ Jako miłośniczka zwierząt jestem zażenowana sytuacją która dzieje się w kaliskim oddziale Towarzystwa Opieki nad zwierzętami, a szczególnie w schronisku, nad którym wymieniony oddział sprawuje opiekę. Zaniedbania, których dopuszczają się prezesi oddziału TOZ w Kaliszu - panowie Drygas i Buszkowski - są rażące. Według oficjalnych danych wiadomo, że w latach 2005-2007 (do września) - podczas rządów poprzedniego kierownika schroniska, pana Bogaczyka - na terenie schroniska padło bądź zostało uśmierconych ponad 900 zwierząt! Kaliscy prezesi TOZ, sprawujący pieczę nad schroniskiem, nie mieli do owych działań żadnych uwag i pozwalali na uśmiercanie setek zwierząt! Ponadto w wywiadzie dla TVP3 pan Bogaczyk nazwał ten fakt selekcją naturalną. Czy schronisko, które zamiast dbać o dobry stan zwierząt, uśmierca je, jest schroniskiem dobrze zarządzanym? Czy prezesi oddziału TOZ w Kaliszu zasługują na pełnienie tak odpowiedzialnych stanowisk - skoro zamiast chronić bezdomne psy i koty, przyczyniają się do ich śmierci? Z pewnych źródeł dowiedziałam się także, że wolontariusze chętni do pomocy - wyprowadzania psów na spacery, pielęgnacji, oswajania lękliwych zwierząt, a także innych czynności, na które, jak wiadomo, pracownicy nie mają czasu i za które nie są opłacani - nie są wpuszczani na teren schroniska. Ponadto żaden wewnętrzny przepis nie ustosunkowuje się do działalności wolontariuszy - co oznacza, że schronisko zamyka możliwośc bezinteresownej pracy chętnym do pomocy ludziom, którzy dobrowolnie chcą poświęcać swój czas dla zwierząt. Jak wiadomo, działalność wolontariuszy nie tylko przyczynia się do lepszego stanu fizycznego i psychicznego zwierząt przebywających pd opieką schroniska, lecz także zwiększa ilość adoptowanych zwierząt. Jak wiadomo, nieodpłatna praca wolontariuszy jest jednym z filarów zdrowego działania schroniska. Zarząd TOZ w Kaliszu zamyka schronisko na działalność ochotników i oferowane przez nich różnorakie formy pomocy. Zwierzęta adoptowane ze schroniska w Kaliszu są w złym stanie - w kaliskim schronisku nie jest prowadzona żadna dokumentacja potwierdzająca ich leczenie. Jedyne dokumenty, jakich można się doszukać - to dokumenty dotyczące liczby eutanazji i utylizacji zwierząt... Schronisko zamiast podjąć się opieki nad bezdomnymi psami i kotami, staje się zakładem likwidacji zwierząt! Instytucja schroniska ze sprawującej opiekę staje się instytucją zarobkową! Panowie Drygas i Buszkowski zdają się dbać o dobro własne, a nie o dobro zwierząt. Jestem zażenowana tą sytuacją i proszę o odwołanie obecnych prezesów oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Kaliszu. Z poważaniem Imię Nazwisko ____________________ pisałam w formie żeńskiej, bo z oczywistych powodów mi nieco łatwiej ;) Sprawdźcie proszę czy nie ma literówek, szczególnie w nazwiskach - mogłam się walnąć bo zawsze tak robię... no i nie jestem pewna, jednej rzeczy, którą tam napisałam - bo czy to prawda, że "żaden wewnętrzny przepis nie ustosunkowuje się do działalności wolontariuszy"? jak to wymyśliłam (ba! wymyśliłam ;)) i nie trafiłam, to trzeba skreślić :) to tyle uwag, chyba że o czymś zapomniałam... przeczytam jeszcze ze dwa razy i na pewno mi się przypomni w takim razie.
  20. co do tekstu - ja coś właśnie skrobię ale ciężko mi idzie i przed 21 nic nie obiecuję ;)
  21. [quote name='bunia']Waży 17 kg.[/quote] jaka chudzina :placz: dobrze, że zostaje sam w mieszkaniu - to na pewno zwiększy jego szanse na adopcję :) nie lubi kotów, powiadasz? to go chyba jeszcze porządnie kocur żaden nie pobił :cool3: ale póki taka bida z niego to mu tego nie życzę, oj nie...
  22. halo, tu znowu ja, i znowu będe gadać o moich ogłoszeniach - na razie telefonów nie miałam żadnych, ale zwykle rozdzwaniają się w sobotę - więc ponawiam pytanie - do kogo odesłać ewentualnych chętnych na czystego dalmata?
  23. Cent jakie Ty masz chude brzucho :( ale teraz to chyba tylko przytyć możesz :multi: wspaniale że Centowi się udało, teraz w mig znajdzie stały domek i zwolni tymczas dla innych kropków - a może do tego czasu (ile mu dajemy tego czasu do znalezienia domu? 3 tygodnie? :evil_lol:) wszystkie dalmaty znajdą już domu? oby! :lol: bo skoro Cencikowi (:loveu:) sie udało, to innym też się uda!! :cool3:
  24. wszyscy trzymamy :kciuki: mój pies i kotki też poinformowane że mają łapki trzymać za centkowanego kolegę :D
  25. niestety nie ja, a szkoda - moi domownicy mają już po uszy naszej obecnej zwierzęcej piątki... z drugiej strony, gdyby nie oni, miałabym już zwierzaków więcej niż ustawa przewiduje ;) mam nadzieję że to jakiś porządny domek.
×
×
  • Create New...