Jump to content
Dogomania

znikam

Members
  • Posts

    515
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by znikam

  1. o jaka mordeczka :loveu: i jak tu mozna twierdzić, że kundelki nie są najpiękniejsze? :loveu:
  2. tak - dawałam im do wyboru różne psy z dogo, opisywałam kilka różnych kropków. że chcieli "sprawdzić" go w mieszkaniu - nie mówili. facet pytał się co prawda, czy na pewno nie wiadomo, skąd on jest... będe usilnie szukać tymczasu. ja mam już psa i moi domownicy nie zgodzą się ani na pół dnia drugiego, ale mam tez jedną znajomą, która może, może będzie mogła... z tym, że teraz ma sukę na sterylizacji i przez najbliższe 10 dni nie będzie opcji, żeby w mieszkaniu drugiego psa trzymać. powiedz tylko czy Bunia wciąż ma kontakt z tymi ludzmi?
  3. a powiedz - czy z Wilanowa? bo jak tak, to moi. może znaleźli jakieś ogłoszenie w internecie. bardzo możliwe.
  4. hah ci ode mnie? dziwne nie wysłałam im telefonu. ponadto nie zadzwonili do mnie dziś, i jeszcze u nich nie byłam...
  5. czyli pojawiły się dwa potencjalne domki dla Cencika?
  6. :kciuki: no to trzymamy, trzymamy kciuki! Koffi ładnie się prezentuj, chociaż w Twoim przypadku na pewno nie będzie to trudne :loveu:
  7. ha, to wspaniały właściciel będzie miał wkrótce wspaniałego psa - i ja tez się cieszę, że Bandi wreszcie znalazł dom :multi: :multi: :multi: przecież wszyscy tutaj kibicujemy Bandisiowi - w końcu taki piękny z niego mniamozmarchofafluśny mastifilowyżłodog ;)
  8. hej hej, raz jeszcze ja jutro spotkam się z Państwem, jeżeli okażą się fajni, podam im telefon do Pani Joanny - i jeżeli zdecydują się na Barry'ego, zechcą dowiedzieć się czegoś o nim więcej - zadzwonią i powołają się na Annę Bykowską. proszę przekażcie to Pani Joannie - że jeżeli zadzwoni domek z Warszawy i się na mnie powoła, to można podchodzić całkiem bez obaw.
  9. Jak będzie dzwonił facet, z Warszawy, w sprawie Luny, i powoła się Annę Bykowską (to ja), to znaczy, że domek już sprawdzony i podchodzić bez obaw - bo telefon podam dopiero, jak ludzie okażą się fajni :) jutro lub pojutrze (facet nie wie, czy mu coś w pracy nie wypadnie, więc zobaczymy) spotkam się z nimi i przedstawię AFN-owską umowę adopcyjną oraz dam telefony kontaktowe. jeżeli wybiorą Lunę, bądź zechcą dowiedzieć się o niej więcej - będą dzwonić.
  10. ojej ojej dziękuję :oops: :loveu: chyba poproszę brata o jakiś szybki kurs kierowania takimi stronami - bo on się lepiej na tym zna - co by mozna zainteresowanych na dalmatową stronę odesłać... jakby mnie nauczył, to bym mogła nawet wklejać kropeczki z dogo, z opisami, telefonami i wszystkim :) ale ja mało pojętna jestem jeżeli chodzi o komputery, więc niestety nie mogę nic obiecać...
  11. pamiętacie "moich" ludzi z Warszawy? spotkanie przełożyliśmy na piątek. dzisiaj zadzwonił do mnie facet, mówi, że on jest bardziej skłonny ku Centowi, żona ku Waszej Lunie, a oboje się zastanawiają nad Barrym... w piątek pokażę im AFN-owską umowę adopcyjną, czy jeżeli okażą się fajni, mogę podać im numer telefonu z pierwszego posta? czy będzie możliwy transport Luny do Warszawy, jeżeli żona ostatecznie przekona męża?
  12. huhu ;) tyle roboty.... a może zrobimy kropkom stronę, a do gazety będziemy dawać ogłoszenie z odsyłaczem do strony, a nie z telefonem? :D ze strony na każdego psa będzie mail, i wstępna selekcję (bardzo wstępną) będzie można przeprowadzić bez konieczności rozmawiania z chamstwem... (też tego nienawidzę). później dopiero poda się telefon, potem wizytę przedadopcyjną przeprowadzi ktoś z dogo (ja nie mogę się deklarować, bo teraz spadnie mi nawał pracy na głowę :(), a papiery+adopcja+ewentualny transport na samym końcu...
  13. pies będzie wydany na umowę z MAJĄ? czy jej umowa jest podobna do tej AFN-owskiej? bo podczas wizyty przedadopcyjnej chcę im pokazać wzór umowy...
  14. kropki kropki, może ktoś Was zauważy :placz: co myślicie o tym, żeby wysłać ogłoszenie "zbiorcze" do wyborczej? typu - "szukasz dalmatyńczyka? psy i suki w różnym wieku i o różnym temperamencie czekają na domy!" telefonem... wiem, że wśród pięciu domków jeden będzie dobry dla takiego psa, ale może... może...
  15. nic nie szkodzi, ważne, że już mamy kontakt :) Cenciku miejmy nadzieję, że to będą właśnie ci ludzie, na których czekasz...
  16. jak myślicie mogę zadzwonić na komórkę do Agi_Mazury? :oops: chciałabym ładnie Centa Państwu zaprezentować i zapytać, jak to będzie z papierami adopcyjnymi i samą adopcją...
  17. myślę, że niestety wybiorą tylko jednego :( u Barrego plusem jest to, że to Warszawa, lecz oni z kolei bardzo przejęli się losem Centa... wygląda na to, że dom znajdzie tylko jeden niestety :placz:
  18. halo halo, nikt się Centem nie interesuje? :( proszę o pomoc!
  19. są zainteresowani Barrym. pytają czy pies jest w mieszkaniu (w bloku), czy ma do dyspozycji ogród? kiedy ta cała kastracja? po wizycie zamierzam podać im telefon do właściciela, żeby sami dokończyli tą adopcję. oczywiście jeżeli okażą się właściwi...
  20. właśnie rozmawiałam z nim przed chwilą. jest zainteresowany dwoma psami - centem i Barrym z Warszawy. serdecznie proszę o szersze opisanie Centa - i co mu dokładnie w tej chwili jest, na co jest chory? proszę szczerze - pan bardzo przejął się jego losem i chyba będzie chciał "wyciągać go ze schronu"!! czy Cent będzie dobrze czuł się w mieszkaniu (to duże mieszkanie w drogiej dzielnicy), czy raczej polecać Barrego? teraz tak: po wizycie, którą zamierzam odbyć NA PEWNO (nalegał na telefony, ale byłam twarda :diabloti:), chciałby pojechać po Centa do Ostródy (on wie tyle, że przytulisko jest niedaleko Olsztyna) - jeżeli tylko się zdecyduje (kciuki trzymać!). czy lepiej załatwić papiery wcześniej (czy jesteście w stanie mi przesłać Ostródzkie papiery?), czy lepiej, żeby je podpisali, jak sami pojadą? ja jestem bardziej skłonna ku pierwszemu wariantowi, ale decyzja zależy od schroniska i jego zaufania do wolontariuszy... podkreślę tylko, że nie podam ani miejsca jego przebywania, ani telefonów kontaktowych przed moja wizytą. ale widziałabym to tak, że odwiedzam ich, podpisuję z nimi papiery, wysyłam je do Was (do Ostródy), schronisko zostaje uprzedzone, kiedy przyjadą "adopcyjni", i moi Państwo wyruszają sobie po psa... :cool3: wszystko zależy teraz od waszych propozycji. i ponawiam prośbę o dokładny opis :)
  21. [quote name='brazowa1']kiedys tez bym sie zgodzila,obecnie juz nie.Moj pierwszy wyzel widzial tylko mnie (reszta swiata mogla pojsc i zginac),a obecny kocha wszystkich i kazdego,kto okaze mu zainteresowanie.[/quote] ha, czyli jednak - od przypadku do przypadku ;)
  22. ach, pola na skoroszach - jak wracam w niedzielę ze schronu to tamtędy jadę czasem, niedawno widziałam paru psiarzy bawiących się frisbee ;) ale ode mnie to daleko... chociaż autobusem by się dało :D albo piechotą na dłuższy spacer :)
  23. jeszcze nie, ale dzisiaj znów będę rozmawiać telefonicznie z chętnymi (podobno facet dzwonił, ale akurat mnie jeszcze nie było)
  24. raz jeszcze. kastrują go w najbliższy czwartek? ja spotkam się z chętnymi dopiero w sobotę...
  25. ha, ja juz mam pomysł ;) tak im napisałam "Dosłownie kilka minut temu jedna ze znajomych (zajmująca sie szukaniem domów stałych i tymczasowych dla psów) wysłała mi zdjęcia i opis pewnego dalmatyńczyka. Podobno dotychczasowy właściciel poprosił ją o pomoc w szukaniu psu domu, gdyż musi go oddać "z powodu zmiany pracy i nagłych powodów osobistych". Znajoma ma kontakt z właścicielem, również prosi mnie o tzw. "wizytę przedadopcyjną". Wiem, że pies wciąż przebywa w Warszawie u swojego obecnego właściciela, lecz zostało mu niewiele czasu i może niedługo trafić do schroniska..." wszystko będzie się zgadzać, szczególnie, że na taką wizytę jesteśmy umówieni (miałam sprawdzać dom, zanim wybiorą jednego z kilku pokazanych im przeze mnie dalmatów) :D generalnie jedyne kłamstewko to to, że Cię, Paros, osobiście nie znam :) EDIT: tak na marginesie - myślę, że Barry ma duże szanse, bo "mój" domek jest w Warszawie...
×
×
  • Create New...