niestety już nie uczęszczamy na zajęcia - ponieważ skończyły mi się pieniądze (płaciłam za kurs z kieszonkowego - zaczęłam zbierać na świąteczne prezenty, więc napływ pieniędzy się skończył - na dodatek Figo już trochę za stary na przedszkole, a PT dla mnie za drogie :(), ale czasami przyjeżdżam na lotnisko z psem - jest spory, ogrodzony teren i Figo może się wybiegać :) i wtedy, bardzo chętnie, możemy się spotkać :)
a jeśli chodzi o same zajęcia - według mnie były bardzo dobre. dużo sama się nauczyłam - jak obchodzić się z klikerem, jak ćwiczyć z psem, jak wprowadzać nowe komendy i jak nagradzać. przede wszystkim zadowolona jestem z tego, że stosowana tam metoda to szkolenie pozytywne (wcześniej trochę o nim czytałam więc byłam zdecydowana - jeśli na kurs posłuszeństwa, to tylko klikerowy). samego baritusa polecił mi znajomy. i sama również mogę polecić :)
problem tylko taki, że gdybym chciała wybrać się na agility, to na bemowie nie ma toru i nie ma zajęć, więc najbliższe kursy mam albo poza miastem, albo w baritusie na gocławiu... :(