znikam
Members-
Posts
515 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by znikam
-
a prawda, Świder! byliśmy w zeszłym roku, nasz (malutki wtedy) Figo bawił się z dużym czarnym Labkiem. zupełnie zapomniałam o tym miejscu - może dlatego, że od mojego domu to strasznie daleko... :( właścicielka znanej nam i lubianej suczki Lisy mówiła, że jeździ nad Zalew Zegrzyński. są tam co prawda ludzie, ale zalew na tyle duży że można się podobno przejść spacerkiem dookoła i na koniec wykąpać :) czyli w okolicach Warszawy mamy już dwa psie miejsca, chyba że coś przeoczyłam...
-
ja będę jechać po Gappay'a czyli Maszera czyli Chopo powlekane :grin:. bierzemy takie bo po pierwsze czarne mi się bardziej podobają, a po drugie - boję się, że w zimie psiakowi jęzorek się do metalu przylepi... no chyba, że nie będzie odpowiedniego rozmiaru - wtedy bierzemy niepowlekany. [SIZE=1]tylko jak trochę kasy wleci, wtedy psiul dostanie porządny kaganiec... [/SIZE]
-
z tego co wiem Louve ma już jednego niepełnosprawnego pieska - niewidomą suczkę, również reklamowaną na dogo jakiś czas temu. myślę, że z Dandim sobie wspaniale poradzi - prawda jest taka że nauczenie pieska korzystania z wózeczka trochę potrwa, ale na pewno się uda :) zdaje mi się że ta konkretna osoba spadła Dandiemu po prostu z nieba, ma doświadczenie z kalekimi pieskami i JEST ODPOWIEDZIALNA. to nie litość, to decyzja. ewentualnie - odpowiedzialna decyzja z litości. a prawda jest taka, że pieski niepełnosprawne są zwykle mniej ruchliwe (bo są ograniczone możliwościami po prostu) niż sprawne. znam jednego młodzieńca bez przedniej łapki - jest żywy i powiedziałabym energiczny, ale mniej ruchliwy niż jego sprawni rówieśnicy. w związku z tym kalekie zwierzaki nadają się nawet do mieszkania... jeszcze jedno - naprawę trzymam kciuki dla Dandiego, mam nadzieję, że mimo iż nie pojechał do Niemiec los się do niego uśmiechnie. już zaczyna się uśmiechać... :)
-
Uwaga! Zły pies - czyli wszystko o tabliczkach
znikam replied to Hania:)'s topic in Wszystko o psach
kurcze, a my nie mamy tabliczki... prawda jest taka że nasz pies rzadko wychodzi na dwór, ale może przydałoby się zamontować... -
my również chcieliśmy zaczipować psa, ale gdy usłyszeliśmy od weterynarza, że nawet gdy się zgubi czip prawdopodobnie nie zostanie wykryty, ręce mi opadły... może kiedyś.
-
Uwaga! Zły pies - czyli wszystko o tabliczkach
znikam replied to Hania:)'s topic in Wszystko o psach
ja ostatnio widziałam "tu pilnuję JA (i zdjęcie pieska). wchodzisz na własną odpowiedzialność". samych "złych psów" widzi się coraz mniej, tabliczki są ciekawsze i zabawniejsze :) -
w pierwszym poście jest telefon kontaktowy ("Kontakt w sprawie adocji 502388663"), ale po tym wszystkim co się działo to nie wiem na ile to jeszcze aktualne...
-
no nie :( a już myślałam, że się uda, że Dandi pojedzie tam, gdzie są inne podobne do niego psiaki i gdzie nauczą go że wózeczek to dobra sprawa... a tak na marginesie - kto odmówił, gmina czy przytulisko?
-
ja również proszę o tekst lub chociaż adres, gdzie można znaleźć :)
-
jak się spodoba i zakupimy, to dam zdjęcia :) na razie krucho z kasą więc będę wyciągać jakieś oszczędności...
-
dzwoniłam. lokalu na razie szukają, prawdopodobnie umówię się na przymierzanie gdzieś na Mokotowie...
-
piszcie proszę co i jak z Dandim. śledzę wątek od jakiegoś czasu więc mam nadzieję że się pieskowi uda :)
-
o, świetnie! dziękuję serdecznie :D to chyba jedziemy po chopo... tylko szkoda że na stronie sklepu nie znalazłam jego adresu, znasz może..?
-
a ja mam pytanie, przepraszam, jeżeli już było, ale nie mam czasu czytać całego wątku... czy kagańce Chopo lub Gappay da się dostać w jakimś "stacjonarnym", nie internetowym sklepie w Warszawie? chodzi o to, żeby pojechać, poprzymierzać, zobaczyć jak się pies czuje i ewentualnie kupić...
-
jest jeszcze jedna osoba, która "się zastanawia". allegro - a ja nie mam konta :( jest może ktoś, kto byłby w stanie założyć aukcję podając mój mail i telefon? z góry wielkie dzięki :)
-
i zdjęcia - na razie tylko 4, bo kotki strasznie się kręciły, a i ja jestem kiepska jeśli chodzi o obsługę aparatu. najspokojniejszy ze wszystkich kociaków to ten z białymi znaczeniami. zdjęcia tu: [IMG]http://i9.tinypic.com/6bxqn0x.jpg[/IMG] [IMG]http://i10.tinypic.com/63hd182.jpg[/IMG] i rudaski: [IMG]http://i16.tinypic.com/521gle8.jpg[/IMG] [IMG]http://i15.tinypic.com/5yra2vm.jpg[/IMG] możliwe, że pojawiła się jadna chętna na biało-rudego, ale i to nie jest pewne... domki nadal potrzebne.
-
zdjęć w dużej rozdzielczości na razie nie mam, ale się zrobi :)
-
my po prostu nigdy nie wyjeżdżamy całą rodziną. zostaję albo ja, albo brat, albo mama, ewentualnie 2 osoby. a jeśli chcemy jechać razem - to z psem (obecny jeszcze nie wyjeżdżał, ale poprzedni jeździł z nami nad morze).
-
mój bokser śpi ze mną od czasu do czasu, nigdy całą noc. zwykle ładuje się wieczorem do mamy, śpi tam godzinę lub dwie i ładuje się do mnie (lub odwrotnie, wieczorem do mnie a potem do mamy) śpi tam znowu godzinę lub dwie i idzie na kanapę. kiedyś chodził jeszcze do mojego brata, ale odkąd Michał śpi na podłodze pies się nie chce kłaść na twardym :razz: czasami ponadto idzie do kogoś do łóżka rano. gdy jest nam za gorąco zwykle każemy mu zejść i nie ma problemu. nie wierzę w dominację i nawet jakbym wierzyła, to i tak mój pies nie ma problemu z charakterem.
-
otóż tak. wczoraj byliśmy znowu w schronisku. ogółem wieści są nie zbyt dobre, dużo psów przyszło, a poszły tylko szczenięta... diagnoza dla Gwary jest nie zbyt pocieszająca - niedomaganie wątroby. z paroma osobami zafundowaliśmy jej karmę dla psów z problemami wątrobowymi, dostaje leki osłonowe, dzięki staraniom wolontariuszek została przeniesiona do chłodniejszego boksu na bardziej uczęszczanym podwórku. jej stan jest nieco lepszy. ustąpiło wzdęcie brzucha. nadal jest bardzo chuda, ale chętniej chodzi na spacery, nie wymiotuje, normalnie pije wodę. ma więcej kontaktów z ludźmi (psy z części, w której teraz przebywa, są często odwiedzane) więc lepiej znosi pobyt w schronisku... niedawno spodobała się podobno nawet komuś, kto po namyśle zdecydował się na wzięcie szczeniaka... Gwara nadal jest jednak smutna i osłabiona, cieszy się jednak z każdego wyjścia na spacer i każdego kontaktu z ludźmi. byłabym okropnie wdzięczna za wstawienie jej na stronę owczarków - może dla uroczej Gwary ktoś się znajdzie... z góry ogromnie dziękuję :)
-
kotki urodziły się mniej więcej 4 miesiące temu w opuszczonej hali produkcyjnej, zostały odnalezione przez nas kilka dni temu. zarówno kociaki, jak i ich matka oraz 2 pozostałe tamtejsze koty były głodne i zabiedzone, ale w tej chwili na szczęście wszystko jest pod kontrolą. dwa dni temu koty dostały frontline i oridermil do uszu, dzisiaj podamy im tabletki na robaki wewnętrzne. koty na szczęście nie boją się ludzi, bo w hali pomieszkują zbieracze złomu. jedna z kotek została wysterylizowana, kocur oraz matka kociaków czekają na zabieg. problem pozostaje tylko jeden - kociaki pilnie poszukują domu. są coraz większe, a z wiekiem szanse na adopcję maleją... będę baaardzo wdzięczna za wszelką pomoc w znalezieniu właścicieli. mój numer to 604-240-992, mail - [EMAIL="znikam@gmail.com"]znikam@gmail.com[/EMAIL]. z góry serdecznie dziękuję za pomoc.
-
czy drugi psiak jest również po kastracji? czy atakuje tylko samce, czy również suki? jeżeli wyłącznie samce to może pomyślcie nad kastracją, jeżeli także suki to przydałoby się spotkanie z behawiorystą... niestety nie mam namiarów na żadnego ale popytam wśród znajomych :) pozdrawiam i życzę szybkiego rozwiązania problemu
-
fragment artykułu z gazeta.pl (całość tu: [url]http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35638,1575309.html[/url] ) "- Pasażer może przewieźć jednego psa. Niezależnie od wagi i wielkości czworonoga, zapłaci za niego połowę ceny biletu klasy drugiej pociągu osobowego. Pies musi być na smyczy, w kagańcu, ma mieć ważne świadectwo szczepień. Ponadto na jego przewóz w przedziale muszą wyrazić zgodę współpasażerowie. Jeśli się nie zgodzą, konduktor powinien wskazać podróżnemu inny przedział. W przypadku gdy takiego nie znajdzie, ma prawo wysadzić psa i jego właściciela na najbliższej stacji."
-
POMOCY! wyciąganie psa ze schronu w Milanówku na leczenie - jak to wygląda?
znikam replied to znikam's topic in Schroniska
przepraszam że odpisuję dopiero teraz ale nie miałam dostępu do komputera... schroniskowa pani weterynarz jeszcze nie odesłała wyników, ale nieformalnie mi wiadomo, że - chyba z racji tego, że te potworne upały się skończyły - Gwara czuje się lepiej. Wczoraj wieczorem zrobiła kupę (podobno), wymiotuje trochę mniej (ale nadal), pije już mniej wody. zamiast klasycznego jedzenia schroniskowego, które wiadomo jak wygląda, wolontariusze gotują dla niej ryż z mięsem, postaramy się też, żeby do czasu adopcji nie zmieniać jej diety na schroniskową... dzisiaj drukuję ogłoszenia i będę wieszać w okolicy, może znajdzie się ktoś dla niej :) ogólnie - już jest odrobinę lepiej, więc liczymy na poprawę...