znikam
Members-
Posts
515 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by znikam
-
mój kopuluje z ulubionym kocykiem czasami - jak jest zdenerwowany, coś się dzieje, nowa osoba pojawia się w domu. wtedy robimy króciutką sesję komend, które zna, i dajemy jakiś smakołyk którym się zajmie trochę dłużej. na nogę na szczęście wlazł tylko raz, ale udałam, że mnie to boli (czyli wydałam krótki, wysoki krzyk), a jako że Figo ma pokojową naturę i nie che robić nikomu krzywdy, to przestał. i więcej nie próbuje.
-
mój pije wodę przefiltrowaną, bo u nas jest strasznie okropna...
-
już jesteśmy po pierwszej próbie :) podeszliśmy wieczorem spory kawał do pętli 127, żeby wsiąść i przejechać dwa przystanki do parku. autobus stał i nie warczał, więc Figo spokojnie wsiadł; bez kagańca, bo w autobusie była jedna osoba :). potem trochę się rozglądał i był poddenerwowany, ale dojechaliśmy - no i park, super zabawa piłeczką i tak dalej... chyba zrozumiał, że autobus to nic strasznego :D ale na razie zawieszamy próby, bo wróciła moja rodzina wraz z samochodem :)
-
polecam muzykę klasyczną. na mojego boksera zadziałało... nie wiem czemu, może to pojedynczy przypadek a może skojarzenie z obecnością człowieka (moja mama uczy w szkole muzycznej, często klasyka leci bo trzeba analizować jakiś utwór czy przygotować coś dla uczniów, a i ja lubię sobie czasem posłuchać jakiegoś klasycznego utworu... ).
-
a ZKwP na to co? ja też jestem laikiem - ale dla mnie to one są kremowe...
-
to się nazywa wierność :-( dobrze że handlarze się nim opiekują...
-
aha, aha, wielkie dzięki :) prawdopodobnie nabędę competition standard i spróbujemy, a jak się baaardzo spodoba, a przy okazji talerzyk się zniszczy - pewnie spróbujemy Jawza, bo przerzucając wątki coś mi się "obiło o oczy" ;), że są mocniejsze... to prawda?
-
mam pytanie - gdzie na terenie Warszawy da się kupić jakiś fajny i nie zbyt drogi dysk dla początkujących? ja wiem, wiem, że dobre frisbee potrafi kosztować i 50 i 90 zł ale na razie chciałabym spróbować nakręcić psa na talerzyk - jak się spodoba, to może pomyślimy nad czymś droższym a jak nie to nie, skończymy próby... a nie chciałabym przy okazji stracić 90 zł ;) przepraszam jeśli już było ale czytałam tylko kilka pierwszych i ostatnią stronę :)
-
z mojej strony NIE dla kolczatek - a szczególnie na gładkowłosych psach. bo nie mogę znieść widoku kolców wbijających się w szyję... uważam kolczatkę za porażkę wychowawczą, są przecież inne metody, owszem, pracochłonne, ale są... no, jeżeli pies naprawdę, ale to naprawdę nie potrafi się w inny sposób nauczyć ładnego chodzenia na smyczy, jestem w stanie dopuścić do użycia kolczatkę lub dławik, ale tylko jako rekwizyt tymczasowy (dopóki pies nie zrozumie, co nam się nie podoba). a potem wracamy do zwykłej obroży...
-
mnie jak widzą z bokserem w ubranku to się uśmiechają :) z drugiej strony strasznie to dziwne. ludzie widzą cały czas tego samego psa - i gdy jest w ubraniu, to się cieszą, a gdy ma kaganiec, to uciekają, jakby miał ich zagryźć... :shake:
-
mój to ma w ogóle na kanapie rozłożony własny kocyk, żeby jednak coś z niej zostało :) dzisiaj spał u mnie po raz pierwszy całą noc :) rodzice wyjechali więc pies jest smutny i musi się poprzytulać :)
-
Figo wie, do czego służy kaganiec, na razie zwykły skórzany, w którym może pogryźć i zjeść coś miękkiego, chcieliśmy kupić chopo lub gappaya ale pieniądze poszły na pewnego chorego psa... :( myślę, że na razie ten kaganiec który ma wystarczy :) wielkie dzięki za podanie pomysłu na naukę, już dziś wieczorem wsiądę w autobus przystanek przed parkiem i jedziemy :)
-
Kaukaz Cooler - miał być uśpiony, trafił do schroniska. Znalazł DOM!
znikam replied to azzie5's topic in Już w nowym domu
coś cicho u Coolera... leć po dom, bo fajny z ciebie pies! Cooler na pierwszą :) -
udało się! dzisiaj dzwoniła czwórka ludzi, którzy zobaczyli ogłoszenie w gazecie. to dziwne - szczególnie, że w zeszłym tygodniu również je wysłałam... tak czy siak - jeden kociak znalazł dom przez "znajomą znajomej", dwa pozostałe pojechały do Legionowa do domu z ogrodem. spadło im to z nieba - pani (doświadczona - chyba hodowała kiedyś rasowe koty) była zdeterminowana, żeby jechać dwie godziny w jedną stronę po kociaka :) i taka była zadowolona, że jeszcze są, że nikt ich nie wziął :)
-
od czego by tu zacząć... mój pies od dziecka jeździ samochodem. bardzo ładnie się przyzwyczaił, jeździ grzecznie i bez sensacji. nie uczyliśmy go jazdy autobusem, bo wyglądało na to, że nigdy autobusem nigdzie nie będzie musiał jechać... sprawa wygląda jednak nieco inaczej. zostałam sama z psem, chciałabym się wybrać na Pola Mokotowskie, a samochodu ani prawa jazdy nie posiadam :) może denerwuję się za bardzo, ale chciałabym, żeby jazda autobusem nie była stresem i problemem dla psa... nie wiem też, jaki bilet potrzebny jest dla psa... mam boksera, więc transporterek raczej odpada ;) mieszkam w Warszawie, więc jeśli się wybiorę - to autobusem lub tramwajem ZTM... z góry wielkie dzięki za rady :)
-
nie boję się psów "z zasady", ale nie pcham się z łapami do każdego (nie każdy pies musi lubić głaskanie, może właśnie wyszedł np. ze schronu i się boi?). bullki potrafią być fajne - jeden kiedyś pogryzł mojego psa, za to drugi jest najlepszym przyjacielem Figunia. boję się ludzi z małymi dziećmi... jak to jest? dwa psy się bawią (mój - jeszcze szczeniak i drugi trochę starszy), park pusty, psy biegają po trawniku. nagle na trawnik wparowuje babiczka z dzieckiem za rękę, idzie w stronę psów. ja - zdziwiona, ale, może baba ma jakiś dziwny sposób na ominięcie psów... baba nadal pcha się w stronę psiaków, po czym gwałtownym ruchem podrywa dziecko na ręce. i dziwi się, że psy są zainteresowane (żadnego skakania, tylko podeszły i zaczęły trącać ją pysiami i wpatrywać się w dzieciaka. a baba w krzyk... trudno ją było uspokoić... :shake:
-
to chore!!! jak można tak traktować psy - jak zabawki, jak jakieś nic nie czujące roboty do zarabiania pieniędzy i zapewniania "dodatkowych emocji"! jak chcą emocji, niech sami się pobiją, nie miałabym nic przeciwko gdyby się pozabijali... znam trzy pieski, które brały udział w walkach. to biedne, zastraszone zwierzęta, które boją się ludzi... nie rozumiem, jak można było wyrządzić im taką krzywdę...
-
to wszystko jest jakieś dziwne... czyli Dandi na pewno nie zostanie wydany...?
-
już, już wstawiam do adopcji, skoro nie trzeba konta. dzięki :)
-
zapomniałam hasło do mojego konta... będziesz mogła wstawić ze swojego? mój kontakt to 604-240-992 i mail [email]znikam@gmail.com[/email] dzięki ogromnie z góry :)
-
Uwaga! Zły pies - czyli wszystko o tabliczkach
znikam replied to Hania:)'s topic in Wszystko o psach
dzisiaj w hurtowni dla psów widziałam "Uwaga zła teściowa!" z wizerunkiem czarownicy na miotle. -
nikt nie dzwoni :(
-
ja w ogóle liczę że Dandi szybko się nauczy wózeczka, trzeba tylko będzie mu przez kilka tygodni poświęcić trochę więcej czasu... potem to już będzie udoskonalanie, więc może i nauka wchodzenia po schodkach wyjdzie :)
-
dzisiaj byłam w schronisku. co do zdjęć - jedna z wolontariuszek prześle mi dzisiejsze fotki (nie mogłam wziąć aparatu, ale na szczęście ktoś inny pomyślał za mnie :)) teraz tak. mała karma wątrobowa (jakieś pół czy mniej worka, podarunek od jakiejś pani) się skończyła, schronisko rozkłada ręce, nie ma pieniędzy na więcej... pruszkowskie dziewczyny (wielkie serducha i robotne ręce, bardzo w schronisku pomagają, spadły nam z nieba) dały pieniądze na karmę, ja z mamą i jeszcze jedna wolontariuszka się dokładają... na dzień dzisiejszy na 14 kg karmy (duża paczka, żeby starczyło na trochę dłużej) nie starcza, będziemy kombinować. moja mama wymyśliła haftowane kartki-cegiełki i zakładki do książki z wyszywanymi pieskami, które będę sprzedawać na bazarku. liczę, że się uda... :)
-
Cieszę się że zależy Ci na Dandim :) już śledząc wątek Niki upewniłam się się, że leżą Ci na sercu zwierzaki :) ja na Twoim miejscu chyba zadzwoniłabym do kierowniczki i przedstawiła jej argumenty, bo tutaj się już więcej niczego nie dowiesz... a tak swoją drogą - co to za przytulisko jeżeli można się spytać (chodzi mi o miejscowość, wiem że pod Warszawą)..?