Jump to content
Dogomania

Yorija

Members
  • Posts

    3099
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Yorija

  1. Wrrr? Dlaczego wrrr? Skoro facet gotów no to niech teraz sie pokazuje i macha ogonkiem i zaczaruje kogoś. Huczku powodzenia!!! A DT go odda? :diabloti:
  2. Co znaczy Pani z Bydgoszczy? Czyli Gumiś domek będzie miał? Tylko, że nie u Ciebie?
  3. A wiesz już jak ją karmić? Masz dowolność czy ten kanapowy huszczak potrzebuje coś specjalnego?
  4. I jeszcze raz trochę już nie raniutko.
  5. [quote name='AMIGA']Tijusiu - wracaj na górę. Cały czas o tobie myślę, co by tu jeszcze zrobić, żebyś tej zimy już nie spędziłą w schroniksku :shake:[/quote] [SIZE=6]ZAADOPTOWAĆ!!!!!!![/SIZE]
  6. GRACE - czytaj "grejs" troche od Greven trochę od ICE lodu a trochę z gracji a trochę od gray. Wszystko w jednym. A z tymi konisiami to :placz: ciężko.
  7. Tylko kogo pytać? Ja znam same rekreacje a tam ogry to jakieś szaleństwo :-( Ale spróbuję - a może inne końskie fundacje?
  8. Tu widziałam dzis Greven [URL]http://www.tvn24.pl/2076523,0,0,1,1,wideo.html[/URL] Kurcze koniki koniki Głębokie pokłony za to co robi :laola: i hurra, ze jest.
  9. Jak to nikt? Huko hop na górę. Fajne są takie poobcinane futerka u piesków.
  10. Albo lepiej :lol:. Ten tytuł to tylko taka podpucha ale faktycznie Dusiak zwiał dziś. Około 14 wziełam Metra i pojechałam najpierw do jednej stajni do Zabierzowa zobaczyć nowy nabytek koleżanki - hanovera kupiła - piękny ma ruch :lol:. A potem z drugiej strony Krakowa - do srokatego konia koleżanki Łopiana no i tam trochę posiedzieliśmy. A TŻ został z Dusią (i z kotem oczywiście) i wybrali się na spacerek. A pod blokiem jest taki dość duży kawałek terenu ogrodzony płotkiem przez który Metro skakać potrafi a Dusia oczywisćie nie. I jest tylko jedno miejsce, którędy wejść można. Wiec ją tam wpuscił, żeby się załatwiła. A Dusiak chyba jakoś bez Metra nie specjalnie miał ochotę spacerować. Więc sunęła sobie ponoć wzdłuż płota. Trafiła w to wejście i rura przez nie do domku. Andrzej przez płotek - ona skróty przez trawnik no i spotkali się pod drzwiami klatki. Dopiero jak ją na smycz wziął i zaholował do jakiegoś trawniczka to siknęła, zaparła się i wrócili ze spacerku. A jak się ucieszyła jak wróciliśmy!!! Tyle, że nie z mojego powrotu a z Metrusia :diabloti:. A potem przylazła, zeby ją miziać i oczywiście nie do mnie tylko do TŻ. To wszystko przez to, ze ja w domu prawie tylko nocuję :-(. Ale jak daje radę to przynajmniej dwa spacerki razem robimy. Ja jutro oczywiście znów do pracy a oni razem posiedzą.
  11. Kurczak nie przeżył... no bo wcześniej już biedak nie żył. Został skonsumowany. Wszyscy brali udział w konsumpcji. Dokladnie wszyscy. A dziś rano się lepszych szczegółów dowiedziałam a propos katastrofy. Wczoraj już tematu dręczyć nie chciałam. Ten wypadek zdarzył się nie przy wejsciu na klatkę ale do mieszkania. TŻ z takim impetem wpadł do domku. Ja oczywiście coś pokręciłam. A dziś w takim mięsnym sklepie zapytaliśmy o kości dla Metra. Opinie są podzielone dawać kosci czy nie dawać - ale raz na jakiś czas dajemy mu kości cielece albo wołowe. Dziś pani w mięsnym rzekła że są gnaty. Jak byśmy chcięli. I wydostała coś ogromnego sztuk dwie. Ja chciałam oba wziaźć i do stajni zawieźć jednego gdzie są dwie wielkie suki ale skończyło się inaczej. Metro wyczuł i buszowł w siatce i dostał większego gnata. No i pomyślałam, ze może Dusi dać mniejszego niech spobie poliże albo co - w zwiazku z niepełnym uzębieniem albo co. No i Dusia kość dostała. Wynalazła jakieś mięciutkie kawałki i zaszyła się z nią w sypialni i tam mlaska. Jak podeszła do Metra to ten zawarczał. A jak kotka podeszła do kości Dusi to Duchol nawarczał na kota. Kot nie miał kości i nie mamy już mniejszego futrzaka na którego może nawarczeć. Kości wyladowały na balkonie. Co jakiś czas któreś je przynosi i puszcza - czasem na mojego palucha!!!! A na spacerze na łąkach paskuda biega i hasa żwawiej od Metra. Do tego próbuje się premanentnie w czymś wytarzać ale "NIE!" działa i się nie tarza. Uczymy się też wsiadać do auta i już dwa razy udało jej się samej wskoczyć za Metrem. :lol:
  12. A ile Ty masz zwierząt? I skąd je masz? A dlaczego suczka ucziekła? Podwórko nie jest jakoś ogordzone?
  13. Przepraszam za offa ale tu mozna zagłosować -Pomaga Tesco [URL]http://www.tesco.pl/oferta/schroniska/[/URL]
  14. Dawać tu nowe zdjecie - głowy i nogi - :-)
  15. Cortez i noga to całkiem mieszanka wybuchowa. A jak dojedzie huszczak to wtedy dopiero się będzie działo - na każdym wątku będą zdjecia. Hala siły zbiera. A Tija czeka może jakiś nocny marek ją wypatrzy albo jakiś tomek, muniek czy ktokolwiek.
  16. Gumisiuuuu jest szansa na domek dla Ciebie!!! Aniu a czy to Tobie zginęła ta suczka o której piszesz? Jak to się stało, że zginęła? Uciekła?
  17. Ja oczywiście w pracy i wieści tylko na gg w trakcie dnia dostaję. A dzień jak co dzień. Rano byliśmy całą czwórką na spacerku. Potem zwierzyniec grzecznie panu - prawie nie przeszkadzał pracować = a potem... zachciało mi się kurczaka z rożna. Więc poprosiłam TŻ-ta żeby tak poszedł i nabył drogą kupna, a ja jak wrócę z pracy to będę miała co jeść. No i niby nic nadzwyczajnego, gdyby nie dramat jaki się wydarzył w drodze powrotnej. Jako, że budka z kurakami to taka wolno stojąca. TŻ jak to jaskiniowiec, który się wybiera na polowanie, zabrał całe stado pomocników (kotu na szczęście oszczędził). Jak już ptaka upolowali to zarządzono odwrót. Dotarto do bloku. Zatrzymano się przed drzwiami z domofonem i czekano aż Pan i Władca drzwi otworzy. A jako, że psy połączone są takim smyczowym rozdzielnkiem do którego to dopiero smycz jest przypięta, to w ramach ochrony Pana i Kurczaka jeden piesek stanął po lewej a dtrugi po prawej. (Nie muszę dodawać że smycz sie znalazła za panem). No i jak TŻ otowrzył w końcu te drzwi to za nimi coś nagle głośno zawyło (wiertarka ponoć) więc wystraszona psiarnia dała dyla do przodu. No i zgarnęła Pana ze sobą podcinając mu nóżki. Andrzej rzucił kurczaka do przodu. psy dały do przodu a on biedak wylądował niemal na twarzy, Mówi, że przyhamował ręcami obiema. No i było wielkie buuum. Ja wiem okropna jestem ale jak mi to na gg napisał to dostałam takiego napadu śmiechu. Oj biedak a ja sie nabijam. Nic mu się oczywiscie nie stało. Kurczakowi również. Ale miny zwierzyny to bym sama chciała zobaczyć. A teraz dobranoc. Jutro przynajmniej do pracy się nie wybieram. Ale moze do stajni by tak pojeździć na jakimś koniku. Chyba już ze trzy miesiace przerwy miałam.
  18. Yorija

    Metamorfozy

    No śliczny taki.
  19. No to się robi ciekawie. Syn mojego TŻ wyjeżdża za granicę na urlop dwutygodniowy i się pyta czy jego psiaka młodego labradora byśmy na ten czas nie przygarnęli. Metro chyba na drugiego samca w domu się nie zgodzi ale być może - więc jak oni nie będą mieli innego wyjścia to orionek przyjedzie na wizytę do naszego zwierzyńca. Oj będzie się działo :evil_lol: Trzipsi i cotuś. :diabloti:
  20. DUSIA ATAKUJE LUDZI!!! Znaczy się tak. TŻ był z nią na spacerze i z Metrem oczywiście też. I szedł facet w bialym płaszczu. No to ona do niego dopadła i cap go za ten płaszcz. Facet się od niej opędza a Dusia z drugiej strony cap go za drugą połe tego płaszcza. No tak to z opowiadań TŻ-a wychodzi. A wg mnie to ona po prostu poleciała do gościa szukając TŻ-ta i ona jak podbiega to z taką rozdziawioną mordką a płaszcz to długi jest i mógł ją akurat w mordkę trafić. A dziś rano zbiorowe hau hau. Nawet nie wiedziałam, ze mi tego hau hau tak brakowało. Metro to tylko kilka razy w roku szczekał.
  21. Zależy dla kogo lepsze. Dla mojego prześcieradła to lepsze te Dusiowe. A Metro to dwóch nie ma. Ale a propos zebów. metro na górnych ma kamień. No i jedzie mu z gęby że hej - tu by się przydał cytat "Zainwestuj w tik-taki bo Ci jedzie". Umówiłam się z vet, że jakoś 2tyg od szczepienia zrobię mu badania krwi i pójdzie na zabieg zdjęcia tego kamienia jeśli się okaże że wątroba ok - z tego co go badała to serce ma w porzadku. Ale ten zabieg jest w narkozie i ja się strasznie boję, że może się nie obudzić. Wiecie może czy jest inny sposób pozbycia się kamienia? Bez narkozy? A może nie warto go zdejmować?
×
×
  • Create New...