-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
[quote name='MollyMolly'][B] a co do textu z gazem itp. gdybyś zajmowała całą szerokośc duktu w lesie i mój pies mijając cie dostałby gazem to bardzo szybciutko zgłośiłabym to na policje po to już jest KK i podchodzi pod znęcanie sie. [/B][/QUOTE] A ja bardzo szybciutko zgłosiłabym Cię do najbliższego leśniczego za puszczanie psa luzem i płoszenie zwierzyny:lol: gwarantuję Ci, że mandacik zapłaciłabyś sporawy... Nóż się w kieszeni otwiera na samą myśl, że można wykazywać się takim prostactwem i buractwem. Co do wychowania - to chyba Twoi rodzice popełnili gdzieś wielki błąd, bo zachowujesz się jak rozwydrzona smarkula, której wszyscy powinni ustępować drogi, skacząc w krzaki.
-
Nie wiedziałam, gdzie się podpiąć, a nowego tematu zakładać nie ma sensu... Mam mały problem z sunią, którą przygarneliśmy 3 miesiące temu. Generalnie jest psem bezproblemowym, w domu nie niszczy, utrzymuje czystość, mamy jeszcze jednego psiaka, z którym Zara zostaje, jeśli wychodzimy z domu, np. do pracy. Problem pojawia się, gdy chcemy ją (razem z Sajanem) zostawić choćby na godzinę u moich rodziców. Ta umiejętność jest mi niezbędna, bo może się okazać, że musimy pojechać gdzieś bez psów. W niedzielę zostawiłam futra u moich rodziców dosłownie na godzinkę, Sajan przyzwyczajony, bo tam się pierwsze lata wychowywał, ale Zara.. Cuda, wianki. Z relacji mamy wnika, że była ciagle niespokojna, chodziła po mieszkaniu, ziajała, wchodziła na parapety i wyglądała przez okno... Jak wróciłam, cieszyła się jakby mnie nie było tydzień, a zziajana była strasznie (mega stres), oczywiście do końca pobytu u rodziców nie spuściła ze mnie oka. Dodam, że rodziców i ich mieszkanie zna, bo bywamy tam często. co robić, żeby dziewczyna się tak nie denerwowała? Dać jej wiecej czasu? Przyzwyczajać? Wychodzić początkowo na parę minut, potem wydłużyć czas tak, żeby zrozumiała, że nikt jej nie zostawi?
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Czekunia replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']ja jestem gruba i mam dziury w uszach, jak swoje zdjecie pokazalam to ludzie zaczeli mnie w końcu ulgowo traktować, bo niepełnosprytna mózgowo jestem :loveu::evil_lol:[/QUOTE] Mózgowo to nie wiem:eviltong:, ale muszę Cię załamać - nawet ładna jesteś:evil_lol: A teraz idę Rinusiową podejrzeć na wątek Kasiodsuk, bo wczoraj fotki się nie ładowały:-( i też będę wiedzieć, czy ona prawdomówna, czy nie:diabloti: -
[quote name='Rinuś'][B][I]nie mam bluzki w ogóle :diabloti:[/I][/B][/QUOTE] Dobra, wygrałaś:diabloti: poka, poka:eviltong:, na słowo nie wierzę
-
[quote name='Rinuś'][B][I]a ja a ja a ja? :diabloti:[/I][/B] [URL]http://ks27729.kimsufi.com/p3/200706/60/4724194.jpg[/URL] [URL]http://ks27729.kimsufi.com/p2/200804/D1/15520662.jpg[/URL] [URL]http://ks27729.kimsufi.com/p5/200706/6B/4763029.jpg[/URL][/QUOTE] buu... Nie mogę odpalić:-( masz roszoffiutką bluzeczkę? Jeśli nie, to się nie liczy:evil_lol:
-
[quote name='Amber']Wyglądasz jak księżniczka w tym rószoffym topie na białym rumaku :loveu: :lol:[/QUOTE] Się wie:D nie pamiętam, czy faktycznie był rószoffiasty, ale przyjmijmy, że taki był:eviltong: Edit: Sprawdziłam na innym zdjęciu - jest czerffony:-(
-
Witam się niedzielnie:) i pomarudzę w temacie końskim - przedstawiam powidzkie konie;) [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/558/19737820676211268603355.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/2536/20786520676220601935778.jpg[/IMG] [img]http://img839.imageshack.us/img839/4638/20515120676234601934326.jpg[/img] I taka tam ja, ale w linku, bo może niekażdy chce oglądać:evil_lol: [URL]http://img221.imageshack.us/img221/3491/39691846750925327798316.jpg[/URL] EDIT: Piękne macie tereny... No i towarzystwo spacerowe wybitne:D
-
Zauważyłam, że Zara schudła przez ten tydzień... Przynajmniej "w teorii", bo nie wiem, czy jest możliwe, żeby faktycznie tak szybko straciła na wadze?? Dawki mają zwiększone... chociaż z drugiej strony.... Zara trafiła do nas 3 miesiące temu, była bardzo wychudzona, po jakimś miesiącu na karmie zaczęła wyglądać normalnie, nie było widać żeber, boki wreszcie niezapadnięte. Aż do tego tygodnia... Żebra znów na wierzchu. Czy może być tak, że od karmy była poprostu "napuchnięta", po tygodniu na BARFie wszystko z niej zeszło i teraz zacznie przybierać prawidłowej masy?
-
[quote name='asiak_kasia']Kasztany mają wredotę we krwi -każdy jeden jakiego poznałam był wredny- to chyba jak z rudymi :diabloti: A muszę się postarać o fotki Karinki z drugiej strony, bo jej ślicznych kropek na zadku nie widać :placz: Amber- kwestia zeby znowu wsiąść. Potem to już z górki, a jak jeszcze trafi się na wdzięcznego konia, to można poszaleć. JA ostatnimi czasy uprawiam tylko dupoklepstwo leśne, i to jest właśnie to co sprawia frajde i mi i konisiom :loveu: a co do kośmicznych umaszczeń-polecam sobie obejrzeć konie achałtekińskie- te to dopiero wyglądają np. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=kl7m5AcuQXw[/URL] :cool3:[/QUOTE] toteż nadal czekam na fotkę tarantki:diabloti:
-
Pełen przekrój charakterów, znaczy się:) fajne imiona, zwłaszcza Dakota:D Najważniejsze, że każdy znajdzie coś dla siebie:) jak wrócę z pracy (przez Twoją galerię zamiast pracować to siedzę na dogo:diabloti:, jakby Kieras to widział...) to wrzucę kilka fotek koniów z "mojej" stadniny, jeśli mogę oczywiście. P.S. Przepraszam za marudzenie, ale o koniach mogłabym 24/7.
-
[quote name='asiak_kasia']dziękuję, Ślązaczka jest moim oczkiem w głowie :loveu: Kochana, grzeczna, mądra, chociaż uparta. A reszta to typowe babsztyle i zołzy :diabloti:[/QUOTE] A zimnokrwista zajeżdżona czy do innych celów przeznaczona;) np. kulig świetna sprawa:D? Na takiej kobyłce jeszcze nie jeździłam, ciekawa jestem doznań:evil_lol:. No i jeszcze z imion może pannice przedstaw:)
-
[quote name='Mapi']To ja zamawiam ślązaczkę:loveu:[/QUOTE] Wszystkie piękne, ale ślązaczka najbardziej w moim typie, uwielbiam skare:) piękne masz stadko:D
-
:) pobudka rano z rżeniem koni to chyba jedna z najlepszych rzeczy. No i ten komfort, że kiedy chcesz to wsiadasz i jedziesz w... siną dal;) Eh... Się rozmarzyłam, zamiast pracować. Wrzuć szybko jakieś fotki, strasznie ciekawa jestem zwłaszcza tej tarantki:), lubię insze umaszczenia. Edit: ja uwielbiam fryzy (ale te prawdziwe;))za tą głęboką czerń, za grację, wdzięk, jaki mają, i tą dumę, ale wcale nie jestem koniareczką:eviltong:, co by konia w te cudaczne rzeczy ubierała;)
-
Shire też piękne:loveu: te szczotki... Ah, ah... uwazam podobnie jak Ty - że koń zaczyna się od 160cm, a najlepiej od 170:evil_lol:, np. taki hanower:) Co do upadków to pewnie mogłybyśmy o tym gadać bardzo długo;) - ja np. jestem chodzących przykładem tego, że koń czasami może nadepnąć leżącego:eviltong: - miałam taki wypadek w terenie w pełnym galopie, aaah co to był za lot, a żebra bolały mnie dobry miesiąc, ledwo dychać mogłam, ale w domu się nie przyznałam, bo mama by zawału dostała:diabloti:. Dodam tylko, że wtedy trenowalam też intensywnie siatkówkę i na treningi chodzić musiałam. Co to był za ból...
-
Tyle tego naklepaliście, że nie wiem, co cytować, zatem będę pisać od czapy:diabloti: asia_kasia towarzystwo Ci się szykuje niezłe:D, w takim zestawie mogłoby być wesolutko:loveu: Zestaw koni masz jak dla mnie wręcz idealny, jakby jeszcze tam fryz się znalazł, to ja już wsiadam i jadę;) My w stajni mieliśmy kucyka, ogiera - czarne to jak smoła, a wredne... Do boksu mógł wchodzić tylko właściciel, wszyscy inni byli skutecznie wypędzani:evil_lol:, na boksie wisiała kartka, że kurdupel średnio bezpieczny i że trzeba uważać, ale jednego razu jak ugryzł w ramię dziewczynę, to siniaka miała pięknego. Co do koni z torów: w/w właściciel na Partynicach miał 2 swoje klacze, po zakończeniu kariery wróciły do domu, ale dzikie i tak jak piszesz narwane... Obejżdżane były tylko przez właściciela i jego siostrzenca, a podczas wsiadania trzymały je zawsze 2 osoby... Ale piękne były...
-
Kurde, wszędzie mnie dziewczyny ubiegają:diabloti:, coś kiepsko z moim refleksem... Po cichu czekam sobie na fotki kopytnych, a tu nie ma:-(...
-
[quote name='asiak_kasia']Amber- woj. wielkopolskie, niedaleko Nowego Tomyśla na drodze z Poznania ;) Serdecznie zapraszamy-szczególnie latem. Jest gdzie psy wylatać i jak chętnie podzielę się obowiązkami, bo właśnie padam na ryj a dziś tylko 2 h w siodle :diabloti:[/QUOTE] :diabloti: Chciałam właśnie wspomnieć o tych koniach, ale mnie dziewczyny uprzedziły. Zazdraszczam Ci bardzo, bardzo mocno - jeżdżę konno, ale szczerze powiedziawszy to czasami wystarczy mi samo obserwowanie i przebywanie wśród koni... Zawsze jak wracam ze stadnny, słyszę od mojego TZta już od progu: "tylko najpierw się wykąp!!" :evil_lol:. Parę ładnych lat jeździłam do znajomego koniarza w rejony Gniezna (sezon wakacyjny) i pracowałam u niego, a w zamian miałam jazdy, a że w okolice Poznania mam w miarę blisko to wiesz:diabloti:... Gdyby przydała się Wam dodatkowa para rąk jakoś na wiosnę to...:evil_lol:
-
[quote name='asiak_kasia']Mieszkamy na wsi, w dodatku na samym końcu, psy nie wychodzą same poza teren posesji. A furtką jest zamykana tylko jak psy są zostawiane na dłużej, a nie na 30 min "siku" ;)[/QUOTE] A mnie zadziwia w takich sytuacjach głupota ludzka. Jak można, widząc jasne i wyraźne ostrzeżenie na furtce, wejść na czyjąś posesję:roll:... Głupota ludzka nie ma granic. Beatrx - jakie mają psy? co za różnica:) Psy są na swoim terenie, więc abstrahujac od otwartej/zamkniętej furtki, to facet wykazał się ignorancją.
-
To mnie uraczyłyście:diabloti: też o tym pomyślałam już w drugi dzień bodajże i dostają po 600g (Zara wg 2% powinna dostawać 500g, Sajan 560), ale one karmy też żażle dużo większe porcje niż zalecone... moze w takim razie póki co Sajan bedzie dostawał 700g, a potem zobaczymy...
-
[quote name='panbazyl']spokojnie, za pół roku poznasz różne dziwne miejsca w Twojej okolicy w których mozna coś taniej kupić a za rok to będziesz wiedzieć nawet o jakiej godzinie przywożą coś "dla psów". To fajny sposób karmienia, ale początki są trudne.[/QUOTE] Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze;) i zostaniemy przy tym sposobie karmienia. Dziewczyny, przepraszam, że Wam tak marudzę:oops:, ale chciałabym popełnić jak najmniej błędów... Dzisiejsza sytuacja (czy ma związek z Barfem??) - Tz poszedł na poranne soku z psami, ja już w pracy, więc tylko mi napisał, że przyłapał Sajana koło smietnika na żarciu jakiegoś wyrzuconego kebabu z frytkami:crazyeye:. Zara lubi takie osiedlowe McDonalds'y, ale Sajan nigdy przenigdy czegoś takiego nie robił, dlatego jestem w wielkim szoku... Mam wrażenie, że one chodzą głodne, nie wiem, czy temu, że tak bardzo im smakuje nowa dieta? Wczoraj np. z kolei ja go przyłapałam - wystawiłam kosz na śmieci do przedpokoju, żeby Tz, wychodząc, wyrzucił, a ta brązowa menda po cichu się zakradła, włożyła łeb do kosza(nosem musiał podnieść klapę) i wylizuje w najlepsze worek po mięsie:evil_lol:. No komiczne to było, ale nie chciałabym, żeby obydwa moje psy były śmieciożercami.
-
[quote name='panbazyl']ja tu kiedyś robilam swoje wyliczenia. I wyszło mi baaardzo tanio (mam 3 spore psy). Miesięcznie może 200 zł wydaję na wszystkie 3 razem wzięte a może i nie. Tylko, że ja kupuje tak do max 4 zl za kg czegoś a zazwyczaj ok 2.50 do 3 zł, czasem jak gole gnaty to po 1 zł za kg. Ale mięsne to ok 2.50 za kg.[/QUOTE] Panbazyl, broń Boże, nikomu nie zarzucam kłamstwa:) domyślam się, że jak ktoś długo siedzi w temacie, to ma już swoje miejsca, w których kupuje za półdarmo, dlatego tez napisałam, że pewnie za jakiś czas też takie miejsca znajdę;) Może nie będzie aż tak tanio jak u Ciebie:D, ale zawsze taniej niż przy karmie.
-
[quote name='marta.k9080']w ten sposób nogi mi ścierpły do granic możliwości,rano myślałam że takie zgięte pozostaną:evil_lol:[/QUOTE] Ja w ogóle przez te moje futra śpię czasem tak powyginana, że sama się zastanawiam jak moje ciało to wytrzymuje:D, ale czego nie robi się z miłości do psów...
-
[quote name='zakonna']nie wiem czy my dwie wystarczymy żeby to normalne było ale witaj w klubie :D ja mojej nie mogę za bardzo do siebie przyciskać bo ona za tym nie przepada :) muszę tak dyskretnie na nią rękę kłaść i po kryjomu wąchać futerko na karku. a żeby były perwersyjnie to za mną śpi mój tż, który sięga przeze mnie i sukę głaszcze :D[/QUOTE] O tak!! Na łyżeczkę jest najfajniej, zwłaszcza w zimowe wieczory:) Sajan zasypia ze mną na łyżeczkę i w dodatku musi być pod kołdrą, Zara kładzie się w nogach, ale muszą być ugięte w kolanach:D, potem dołącza do nas Tz, który kładzie się na łyżeczkę za mną i tak śpimy:evil_lol:. P.S. Ja Sajana bardzo mocno przytulam, na co on świetnie sapie, natomiast Zarę wystarczy lekko dotknąć nogą lub czymkolwiek innym i wtedy wydaje z siebie dźwięk typu: "uhmmmm" - serio musielibyście to usłyszeć:diabloti: "uhm... Uhm..."
-
[quote name='evel']Nie, nie trzeba, ale moja kiedyś się nachapała kawałków jak wściekła i rzygała później, więc przez jakiś czas dawałam tylko mielone, ale kto je tam wie, te suki ;)[/QUOTE] Żebyś wiedziała - suki są straszne:diabloti:, gorsze niż baby, do tej pory miałam psy płci męskiej i przy Zarze przekonuję się, dlaczego:evil_lol:. Na początek może faktycznie jej porcje będę mielić, bo niestety ma tendencje do chapania, tak jak Twoja Zu.
-
[quote name='Kajusza']Asia wg mnie nastepnym razem Zarze daj jednego dnia część podrobów i resztę porcji dziennej w postaci kości, tak samo z warzywami ... warzywa i podroby są raczej rozluźniające ;-) i nie każdy pies to wytrzyma ;) Wega jak jej dam same podroby jednego dnia to qpe ma taką luźną ...[/QUOTE] Tak właśnie zrobię:) dostanie rano podroby, a potem kość na zapchanie;) A tak ogólnie co do wrażeń: nie wiem, czy efekty mogą być tak błyskawiczne, ale jest ogólna poprawa:) np. po karmie potrafiły załatwiać się 5-6 razy dziennie, zwalałam to na karb intensywności spacerów, teraz od kilku dni kupy są 2, max 3:D Cenowo, po wyliczeniu pierwszego tygodnia, też wychodzi pozytywnie, coprawda nie jest to 70zł miesięcznie, jak niektórzy mówią, ale parę zł mniej w porównaniu do karmy. Myślę, że jak będę za jakiś czas wiedzieć, co, gdzie najtaniej kupić, to w ogóle bedzie perfekt;)