-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
A Fuj! :diabloti: Co za mało artystyczne zdjęcia, jakieś rozmazańce:eviltong:.
-
A czy wszystko musi być perfekcyjne;)? Czasami w "przypadkowości" jest więcej uroku niż w kreowaniu czegoś na idealne. Motyleqq, bardzo fajne zdjęcia - zwłaszcza drugie i trzecie.
-
[quote name='asiak_kasia']Moja suka jednego razu zeżarła słoik litrowy majonezu i zagryzła sobie mrożonym schabem :loveu: było cudnie :evil_lol:[/QUOTE] Nigdy w mojej psiej karierze nie miałam pomysłowego psa - no to teraz mam:loveu:. Zara notorycznie zżera mi świeże pieczywo, które przez pośpiech zostawię na blacie, zjadła też na raz(!) 2.5kg paczkę na pół jeszcze zmrożonego indyka z kością z Pieska Stefka (oczywiście drzwi do łazienki otworzyła sobie sama:diabloti:), potem pół dnia łaziła i stękała, taka była gruba, a w nocy nie dała mi pospać, bo tym, co się nie strawiło, rzygała po całym mieszkaniu, cudnie pachniało, miałam ochotę rzygać razem z nią:evil_lol:. Ściągnęła paczkę makaronu, utkniętą w głębi blatu, za ekspresem do kawy, ale po degustacji stwierdziła, że to nie to i łaskawie porzuciła na dywanie. Nie wspomnę o rozpuszczonej czekoladzie, która mi została od naleśników z bananami - ściągnęła naczynko żaroodporne z blatu, nie zbijając go, i wylizała tak dokładnie, że myć nie trzeba było:eviltong:.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Czekunia replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='asiak_kasia']Ja tam mam taki jeden fajny lumpik, maleńki, ale zawsze fajowe ciuchy są, najczesniej z anglii i stanów, jakościowo super, wszystko ładnie porozwieszane jak w sklepie, na wieszaczkach, podzielone rozmiarem, krojem, kolorem, No i fajna babeczka tam pracuje, ubiera się zajebiscie, własnie z lumpowych ciuchów. Zawsze doradzi i podpowie co i jak. No cenowo może drożej niz w typowym lumpie, ale i tak taniej niz w H&M. Także można znaleźć niezłe cudeńka. Ostatnio kupiłam zajebistą ramoneskę z prawdziwej skóry, nówką sztuka nieśmigana, dałam 35zł :razz: a tak poza tym dzień doberek :loveu: jutro wolny dzień :loveu: wiec oby do 15tej :diabloti:[/QUOTE] Ja też nie lubię robić ciuchowych zakupów, jak mam coś sobie wybrać to umieram śmiercią męczeńską:diabloti:. dzień doberek! Jak dobrze, że nie tylko ja tak wcześnie ruszam do pracy;). -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Czekunia replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='asiak_kasia']no tez tak obstawiam, że to zwykły je[QUOTE][/QUOTE]czmień jest ;) ooo korekty fakturek, to sama przyjemność jest, jeszcze jak się ma jakiś sensowny programik, to przyjemność nie praca :loveu: ja za to robię zestawienie całego miesiąca, efektywność pracy, pracowników, raporty i wykresiki i raporty i jeszcze trochę wykresików :diabloti: a w drodze jedzie chińczyk na obiadek :loveu:[/QUOTE] To Ty jesteś kobieta SAMO ZUO:diabloti:. A tak serio: u nas w firmie przedstawiciele to ludzie od wszystkiego, mamy bardzo dużo priorytetów (a chyba powinien być jeden, c'nie?), natomiast na górze jest 5tysięcy osób, każda od czego innego i oczywiście to, co ona robi jest najważniejsze:evil_lol:, więc na osoby od wykresików, tabeleczek, procencików, analizek, raporcików itp. reagujemy bardzo alergicznie:diabloti:, także ten... Asiakasiaodsuk bez urazy:eviltong:. -
[quote name='omry']Co on tu w ogóle robi? :hmmmm:[/QUOTE] już nic:lol: A swoją drogą... Coraz dziwniejsze przypadki na tym dogo:niewiem:.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Amber']nie jest....[/QUOTE] Doczytałam już... I zdążyłam zamówić Preventica, mam nadzieję, że cały czas jest tak skuteczny... Amber, Ty chyba masz Preventica dla swoich psów? Działa?
-
[quote name='motyleqq']to zależy od psa ;) po prostu nie zawsze jest to najlepsze wyjście. oba moje psy są teraz na barfie, ale chyba jeden się pożegna... :shake:[/QUOTE] Motyleqq, u mnie chyba też... Zara od tygodnia ma rozwolnienie (raz większe, raz mniejsze), do tego często się drapie, liże łapska i tak jakby je podgryzała... Zobaczę jak jutro i zacznę od testu z karmą bez kurczaka:roll:, bo na Barfa bazującego na czymś innym niż kurczak raczej nie mogę sobie pozwolić...
-
U nas w tym roku jakaś porażka:roll:... Najpierw był Fiprex... Ale znalazłam wbite i opite kleszcze, więc kupiłam obroże Sabunol... W trzecim dniu użytkowania po spacerze zdjęłam z jednego z moich psów 7! kleszczy... Dzisiaj wyciągnęłam 3 opite, więc obroż ląduje w koszu. I teraz pytanie do Was: kupię albo Kiltixa, albo Preventica, którego już miałam i się sprawdzał. Tylko czy Kiltix jest wodoodporny, bo że Preventic to wiem?
-
Ja tu przyszłam, a Rinusiowa na imprezie:mad: Moje marzenie: [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Shelby_Mustang_GT500_%22Eleanor%22_-1967.jpeg[/url] kocham "60 sekund" z Nicolasem Cage'm, a to autko... Bajka:loveu:, a z bardziej przyziemnych to VW Touareg;).
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Czekunia replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']W sklepie całe szczęście odmawianie sobie rzeczy idzie mi dobrze. Gorzej się zaczyna robić jak usiądę w domu i nagle zaczynam mieć taaaaaką ochotę na coś słodkiego/czipsy, że nie mogę. I zaczyna się szperanie po szafkach. Jak nic nie ma to OK. Ale jak jest np. TŻ to go wysyłam po coś do sklepu :evil_lol: Ale to już też przeszłość... Mam nadzieję... ;) Chyba sobie dojdę do 47 i wtedy od czasu do czasu czips czy hamburger mi nie zaszkodzi. Przesadziłam z ilością i częstotliwością w pewnym momencie. Teraz muszę się pozbyć tych Big Maców z zadu :evil_lol:[/QUOTE] uuu... Znam ten ból:diabloti:, dlatego ja muszę mieć ciągle zajęcie, jak mam chwilę wolnego i zalegnę przed kompem lub tv to od razu myślę, czy mam coś w szafkach;). Wcześniej potrafiłam obudzić się w środku nocy z przeogromną chęcią pochłonięcia czegoś, co akurat w domu mam:evil_lol:, teraz na szczęście umiem to opanować. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Czekunia replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Ja nie wiem co to są ćwiczenia ;). Takie pompki czy inne brzuszki w domu to najgorsza nuda jaka może być. Za ćwiczenia wystarczy mi iść nad Wisłę z Jarim. Można tam zakosztować każdego rodzaju aktywności. Skoków, skłonów, biegów, wymachów, wchodzenia na górę i z góry... I wszystko na świeżym powietrzu ;) Ja mam drobne kości ;) Jak obliczam BMI to idealna waga dla mojego wzrostu to chyba 56 kg. Błagam, miałabym chyba z 3 podbródki wtedy ;)[/QUOTE] No domyślałam się właśnie, że Ty z tych drobnokościstych:). Ja odwrotnie - mam ciężkie kości, bo jak komuś mówię ile ważę, to robi takie oczy:crazyeye:, ale sama z sobą nie czułam się dobrze i już. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Czekunia replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Wody smakowe to zuo... Już lepiej pić chyba colę, bo ma mniej syfu w sobie :p Ja diet jako takich, że ktoś mi mówi co mam zjeść na śniadanie czy obiad tez nie uznaję. Np. rano połówka grejpfruta i kawa... Fuj, a kawy nie pijam :eviltong:. A na obiad filet z kurczaka czy łososia na parze. Jak ja mam w pracy pyszny lunch za 19 zł i nie mam zamiaru z niego rezygnować :evil_lol: Dlatego MŻ się sprawdza idealnie. I do tego może jest i zdrowsze, bo nie chudnie się szybko, albo stopniowo. Gdybym zaczęła jeść tego grejpfruta na śniadanie, kurczaka na obiad i marchewkę na kolację, to schudłabym 20 kg w miesiąc, byłabym zła jak osa, cały czas głodna i osłabiona. A potem jojo jak stąd do księżyca. [B]Oczywiście jak ktoś chce schudnąć więcej to może iść do dietetyka, ale do 5 kg myślę, że MŻ, brak słodyczy i fastoodów sprawdza się idealnie.[/B][/QUOTE] Ja bardziej potrzebowałam bata nad sobą:evil_lol:, bo leniwa się zrobiłam, a dodatkowo to, że dziennie odwiedzam ok. 21 sklepów, w których musiałam walczyć z pokusami typu słodycze, chipsy:eviltong: (często przegrywałam:-() niestety nie pomagało mojej wadze. A tak wydałam kasę, zaparłam się w sobie i jest git. P.S. Byłam właśnie na koniach w terenie, otwarcie sezonu i od razu twarde lądowanie:diabloti: konisko się spłoszyło, bo wiaterek wiał:loveu:. Dupsko mnie boli. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Czekunia replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Rinuś']dziękuję za odpowiedź :loveu: to czekam na tą dietę :evil_lol: chociaż po ostatniej fotce, którą wstawiła na fejsa wszyscy myślą, że schudłam mega a ja tylko dziubek zrobiłam :evil_lol:[/QUOTE] Przepraszam, że tak późno:oops:, ale miałam mega ciężki tydzień w pracy:angryy: i wieczorami zebrać się nie mogłam. Tobie dieta niepotrzebna - widać, że patyk jesteś, a Amber to już w ogóle faktycznie szparag:diabloti:. -
[quote name='Beardedo']Może za dużo owoców/warzyw ? Z tego co wiem jak jest ich za dużo to pies może dostać rozwolnienia :lol: [/QUOTE] Ta opcja odpada - z powodu permanentnego braku czasu ostatnio warzyw nie dostawała, więc to na pewno nie to...
-
Chyba mam problem z Zarą... Od dłuższego czasu bardzo często się drapie, do tej pory myślałam, że to na tle nerwowym, a teraz doszło rozwolnienie... Kilka dni z rzędu nocki zarwane, a w ciągu dnia raz kupa w miarę, ale nie super, a raz z niej leci... Chyba będę musiała spróbować z karmą bez kurczaka...
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Czekunia replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ooo jakie tu fajne tematy:loveu: Ja mam dwa sny, które często mnie nawiedzają: jeden to taki, że rozwalam auto służbowe:diabloti:, a drugi, że goni mnie po lesie niedźwiedź (polarny!), ja wbiegam do domku, po schodach na górę, a on mnie w ostatniej chwili cap! za nogę i sen się urywa:roll:. P.S. Do Rinusiowej: FMCG to branża produktów szybkorotujących, u mnie to akurat soki, nektary, napoje;). Co do diety odpiszę Ci w wolnej chwili na fb, coby nie zaśmiecać. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Czekunia replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ja może źle to ujęłam - nie odchudzam się tylko zaczęłam zdrowo się odżywiać:) i przede wszystkim regularnie. Wcześniej też żyłam w przekonaniu, że jak będę jeść jak wróbelek to na pewno schudnę:lol:. Tak jak piszesz, Amber, zmęczenie psychiczne, związane również jak się okazało z nieodpowiednim odżywianiem, dawało o sobie znać bardzo - ja swój dzień zaczynam o 5.30, bo o 6.30 już wyjeżdżam w trasę, a że teraz sezon (pracuję w branży FMCG), to pracy mam mnóstwo - wracam różnie między 16 a 17. No i zmęczona bywałam bardzo często, tak naprawdę o 20 to mogłam już iść spać:evil_lol:... A teraz - od miesiąca odżywiam się zgodnie z zaleceniami dietetyczki, waga spada, ciało robi się fajne, a nie galareta:diabloti:, a ja mam więcej sił na wszystko:eviltong:, żeby pójść na basen, na kije, pobiegać. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Czekunia replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Może ktoś jeszcze się odchudza... Albo chce zacząć? ;)[/QUOTE]ja od miesiąca jestem na diecie;), mam 170cm wzrostu i kilka lat temu ważyłam tak jak Ty, potem dobiłam do 52, a jak zaczęłam pracę jako przedstawiciel handlowy to poleciało do 57:diabloti:, zawsze byłam typem sportowca, co to na dupie usiedzieć nie mógł, no ale wiadomo... praca po 10 godzin, zmęczenie robią swoje. W końcu patrząc na swoją wagę (mam tak samo jak Ty: wyglądam ok, tylko źle się z nią czuję, jak jakiś grubas:evil_lol:) zaczęłam jeść tyle, co kot napłakał. Trwało sobie to 3 lata, aż w końcu poszłam do dietetyczki, jak zobaczyła moje wyniki, które biorąc pod uwagę mój styl odżywiania się (w sumie to niejedzenia:eviltong:) byly zajebiaszcze, to złapała się za głowę i powiedziała, że muszę mieć extra geny. Ustawiła mi odpowiednią dietę, przede wszystkim 5 posiłków dziennie, ale odpowiednio zbilansowanych, wsio ważone, no i dużo ruchu. Coprawda wskaźnik BMI mam za niski (Ty to już w ogóle), ale przez miesiąc już schudłam ponad 1kg, no i co najważniejsze, zmieniłam trochę tłuszczyku na mięśnie:lol:. Przede mną drugi etap, efekty są mega, no i pozbyłam się tych znienawidzonych boczków:evil_lol:.Edit:Dziewczyny, wszystkie popełniałyśmy/popełniamy ten sam błąd. Podstawa odpowiedniej diety to: 5 posiłków dziennie, minimum 1,5l wody mineralnej, śniadanie powinno być największym posiłkiem w ciągu dnia, kolacja natomiast najmniejszym, warzywa (oprócz ziemniaków i roślin strączkowych) można jeść do oporu, no i przede wszystkim żadnego podjadania. -
[quote name='nick_']moim zdaniem za cienka jest dla twojego staffika[/QUOTE] Masz jakiś inny temat, na który można z Tobą porozmawiać czy nie bardzo:cool1:? Monotematyczny jesteś;). A do tematu: mnie ta tasiemka kusi już bardzo długo, a Wy co chwila ją tu wklejacie, w końcu nie wytrzymam:evil_lol:.
-
[quote name='Rinuś']Ja mam dokładnie taki sam wysięgnik pod rower jak aniusia i sobie chwaliłam (chwaliłam bo już Brutusa nie ciągam na rowerze), ta linka jest amortyzująca więc nie ściąga twardo od razu jak pies lekko pociągnie. Jednak chyba każdy powinien wiedzieć, że pies musi reagować na podstawowe komendy typu "stój","wolniej", "czekaj", inaczej jest to i tak bardzo niebezpieczne. Z moim poprzednim psem kiedyś poszlam na rower to jak mnie pociągnął to nie wiem nawet kiedy lezałam na betonie razem z rowerem trzymając smycz w ręku.[/QUOTE] prawdę mówisz:loveu: smycz z amortyzatorem nie zrobi krzywdy ani rowerzyście, ani psu:).
-
[quote name='drzalka']A_niusia , o krótym droższym wysięgniku mówisz ? [IMG]http://media.mediazs.com/bilder/smycz/rowerowa/w/zestawie/kleinmetall/1/300/5109_kleinmetall_fahrradhalter4_1.jpg[/IMG] czy [IMG]http://nokautimg4.pl/p-c0-18-c0187e0f058c5fa9bb41565d41c43e41500x500/trixie-biker-do-prowadzenia-psa-uchwyt-do-roweru-smycz-rowerowa.jpg[/IMG] Myślałam o tym drugm, jest mniej skomplikowany, ale szelki mogą się bardziej przekęcać. Zamierzam kupić któryś z nich, bo teraz na chodnikach, na drodze Lena biegnie na wysokości koła ( chce być na równo z rowerem), gdy ja trzymam smycz w ręce, na kierownicy , a już w polach, na drogach ubitych przepinam ją do kierownicy i ciągnie rower przed kołem. Wolałabym teraz przepiąć ją na taki wysięgnik do roweru i to jej z kojarzyć, by biegla przy rowerze, bo w najbliższym czasie kupuje hulajnoge i tam chce żeby biegła przed nią , na takim czymś : [URL]http://www.cesky-sport.cz/img/p/1377-3477-thickbox.jpg[/URL].[/QUOTE] Powiem Wam szczerze, że porównywałam obydwa wysięgniki przed zakupem: taki, jak u A_niusi na zdjęciu i ten drugi: moim zdaniem (podkreślam, że dotykałam, widziałam obydwa na żywo przed zakupem) ten metalowy wcale nie jest wiele lepszy, wykonanie średnie w porównaniu do ceny;), a montuje się go identycznie jak ten, który mam, tyle że jest metalowy i ma inny kształt, wydaje mi się, że tak samo będzie się obracał jak i tamten.
-
[quote name='a_niusia']tak, ale powiem szczerze, ze zaluje, ze przyzulilam i nie kupilam tego drozszego. ten nie jest taki fajny. zdarza sie, ze mi sie o niego ociera udo (a nie mam jakis grubych, zeby nie bylo jestem raczej takiej postury jak moj dlugi i chudy pies), co mnie denerwuje. mam jednak wrazenie, ze psu jest wygodniej, kiedy uzywam tego wysegnika, wiec na razie jeszcze troche zostanie w uzyciu.[/QUOTE] To dziwne - u mnie nic nie przeszkadza. Mam bardzo mocno przykręcony wysięgnik do sztycy pod siodełkiem, tylko mój facet przy przykręcaniu tego ustrojstwa podłożył jakąś tam gumkę czy filc, żeby wysięgnik lepiej się trzmał i nie przekręcał, a dodatkowo mam go ustawionego trochę do tyłu, a nie prostopadle do sztycy siodełka. Może tak spróbuj, powinno być ok, chyba że masz za długie nogi:evil_lol:. Edit: teraz spojrzałam dokładnie na zdjęcie, które wrzuciaś i wydaje mi się, że wystarczy jak popchniesz wysięgnik trochę do tyłu i nie powinno Cię nic ocierać.
-
[quote name='a_niusia']ja uwazam, ze trzymajac jedna reka kierownice i smycz nie masz 100% kontroli nad psem. co wiecej twoj czas reakcji na to, co zrobi pies jest automatycznie wydluzony. a trzymanie przez kilkanascie km kierownicy jedna reka nie jest wygodne.ja dopiero od dwoch dni mam ten wysiegnik trixie pod siodelko. wczesniej po prostu przekladalam pod siodelkiem smycz przepinana.smycz musi miec taka dlugosc, aby pies mogl swobodnie biec i dostosowywac swoja predkosc do predkosci roweru. ja mam taka dlugosc, ze suka nie moze wyprzedzic roweru ani tez zostac za bardzo z tylu. tak jest komfortowo i dla mnie i dla niej.[/QUOTE]Zgadzam się w 100%. Nawet jeśli pies pociągnie w bok, to wysięgnik jest przymocowany pod tyłkiem, więc nie ma szans, żeby stracić równowagę - sprawdzałam z 27kg wyżłem.A_niusia - widzę, że skusiłaś się na wysięgnik:).
-
[quote name='lilacly']Czekunia, w jakieś cenie one u Ciebie są? Ich są różne rozmiary? Byłabym chętna na 1-2 sztuki ;)[/QUOTE] Są w jednym rozmiarze i jednej długości, ja swoje przycinałam na taką, jaka mi pasowała do danego psa:). Kosztują 9,90 albo równe 9zł. Jutro podjadę do Decathlonu i zobaczę ile sztuk im zostało:). EDIT: dla zainteresowanych fotka [url]http://img546.imageshack.us/img546/595/imageqqm.jpg[/url]