Jump to content
Dogomania

Czekunia

Members
  • Posts

    1538
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Czekunia

  1. [quote name='zaba14']Naklejka i co byłaś z Arnim? :) ja jutro wybieram się na rower z Miya i spróbuję przypiąć ją pod siodełkiem :) Jak zaczynaliście rowerowanie z psem, to od ilu km? i co ile zwiększaliście dystans ??[/QUOTE] Zaba, Miya jest psem aktywnym, więc spokojnie da radę nawet jeśli zrobicie sobie godzinną wycieczkę:). Obserwuj ją poprostu i dostosowuj tempo do niej:) możesz też zrobić np. po 30 min mały postój i potem ruszyć dalej.
  2. [quote name='a_niusia']moglabys sie zdziwic:)) ja jak pierwszy raz poszlam z psem na rower, to moj chlopak powiedzial mi, ze to idiotyczny pomysl i nie da mi na implanty:))) a teraz mysle o przyczepce dla mojego drugiego kulawca i o koszyku dla pupsa, ale nie wiem, do ilu kg moze pies jechac w koszyku. moj chyba jest juz teraz za duzy:))[/QUOTE] Haha! Chciałabym zobaczyć ten zestaw:evil_lol:: a_niusia z jednym psem na wysięgniku, drugim na przyczepce i trzecim w koszyczku, różowym najlepiej, haha... Poprawiłaś mi humor:)! No i znów będę musiała pozachwalać wysięgnik:diabloti:, tylko żeby nie było: nikt mi za to nie płaci:eviltong:. Oczywistą sprawą jest, że aby nie stała się krzywda ani nam, ani psu, pies musi być ogarnięty słownie, ale nawet jeśli zachce mu się ominąć tą nieszczęsną studzienkę, to smycz od wysięgnika ma amortyzator, który złagodzi ewentualne szarpnięcie, a rowerzysta ani drgnie. No i przede wszystkim "kontroluje się" psa (w przenośni) ciężarem ciała, bo w końcu siedzimy na siodełku, pod którym przymocowany jest wysięgnik. podsumowując: moim zdaniem jazda z wysięgnikiem należy do jednej z najbezpieczniejszych, a naprawdę jeżdżę dużo i moje psy robią ze mną mnóstwo km. Pamiętam jak bardzo się męczyłam, trzymając smycz w ręce.
  3. Mojej psiapsióły jorczka łamie wszelkie stereotypy:cool3:, jest super wychowana, nie lękliwa, nie jazgocząca bez sensu, i - o zgrozo - biega z Angelą w tereny za koniem:diabloti:, w galopie coprawda ma problem żeby utrzymać tempo, ale spokojne tereny - jak najbardziej. Zimą miałam ją u siebie tydzień na przechowanie, bo pańciostwo wyjechało na narty, a że my spacerów mamy dużo, to Lamia też nie miała taryfy ulgowej i wcale nie marudziła, nawet w dużym śniegu cisnęła jak mały motorek. Wiem, że takiego yorka sama bym chciała. Także ten... Jak sie wychowa tak się ma.
  4. [quote name='Kateczka']no właśnie tylko takie sytuacje stważaja zagrozenie i dla własciciela i dla psa :( mój pies nie może zaatakowac...i już...jak jest groźnie to mzoe sie bronić pozwalam mu...ale u akity spiewka jest krótka...za szyke...do ziemi...i czekać az ofiara sie podda...skuteczność 100% :P burdy mi niepotrzebne...szczególnie jak biegam z psem...ostatnio suka nawet sprowokowana przez [B]wyżła wermańskiego [/B]tylko prychła na niego i pobiegła dalej (a gnojek na smyczy sie rzucił do niej)[/QUOTE] Ekhm:eviltong:... Jakiego wyżła?
  5. [quote name='natija']no napewno,ostatnio nawet takiego jednego widzialam,przystojny ze az hey,jak bym go w nocy zobaczyla to bym sp...a gdzie pieprz rosnie:evil_lol:[/QUOTE] widocznie u Ciebie jacyś dziwni:diabloti:, u mnie som same przystojniaki, więc u Amberowej w Wawce też:loveu:
  6. Nosz... Wszystko musicie popsuć:placz: nawet pomarzyć nie można...O! To będzie napewno jakiś saniatariusz:megagrin:, a oni są przystojni:eviltong:
  7. [quote name='Amber']Ojej ale to paść na zawał można w taki upał, podziwiam :lol: Btw myślałam, że to jakiś trening z psami będzie ;)[/QUOTE] :D jakby się uprzeć to można i z psem przyjść:diabloti:... jak padnę to może jakiś przystojny lekarz (bo zapewne na miejscu takowy będzie) mnie zreanimuje:loveu:.
  8. [quote name='Amber']Miałaś napisać co to za trening? ;)[/QUOTE] Wyzej edytowałam:)
  9. O! Jak tu fajnie! Dużo zdjenciuszkuf (Rinusiowa jest miszczem tego słowa:evil_lol:), ładny Waldzio, cudne kicie:), no i ciekawie się Was czyta:). Będę zaglądać:), a po drugiego psa zapraszam na fb - SOS dla wyżłów:diabloti:...
  10. Buuu... Tyle nagadaliście, że już zapomniałam, co miałam Amberowej odpisać:placz: Muszę się teraz cofnąć tyle stron... edit: Już wiem: Ewa Chodakowska (ta znana? Fitnesska) organizuje największy w Polsce trening:), zapisało się już ok. 9 tysięcy osób, ja może jej wielką fanką nie jestem, ale jadę z kumpelami, więc będzie fajna wyprawa.
  11. Amber będę zjeżdżać z A2 z kierunku Konina. Przyjdź z Sorbetem:loveu:, chętnie Was poznam, ja będę się pocić na treningu z Ewką Chodakowską:eviltong:. Można bezpośrednio przy PM zaparkować, bo to będzie gdzieś przy jeziorku bądź stawie, co Wy tam macie:diabloti:.
  12. SORBET:evil_lol: genialne, dlaczemu go przechrzciłaś? :eviltong: Amber, trudno przedostać się przez Wawę na Pola Mokotowskie? Bo jadę tam w sobotę.
  13. [quote name='Instant']Dziecię kochane, to po co dalej się prujesz? Bo na gacie Merlina, to się powoli robi nudne. Próbujesz udowodnić nam, że nie mamy racji, wysuwając najdziwniejsze teorie jakie są tylko możliwe do znalezienia. Nie, twoje pieski nie stróżują, szczekając. A jak dalej tak uważasz, to wpakuj się CAO do ogrodu pod nieobecność właścicieli - może dopiero doświadczając tego na własnej skórze, poczujesz różnicę :evil_lol:[/QUOTE] Haha:cool3: uśmiałam się, czyli wynika z tego, że Motylek nie może mieć swojego zdania:megagrin:
  14. [quote name='Amber']Za bardzo serio podchodzi do tematu? Po prostu pisze jak jest, a nie jak się komuś ubzdurało.[/QUOTE] To chyba nie do mnie z tym ubzduraniem, tak jak pisałam, nie interesują mnie psy stróżujące, więc nie znam tematu, raczej staram się rozluźnić atmosferę.
  15. [quote name='asiak_kasia']Nie, nie kumasz. Stróżowanie nie kończy się ZAWSZE atakiem, co jest oczywiste dla kogoś kto czyta moje posty, bo wałkuje od dłuższego czasu, ze tym się różnią rasy stróżujące od innych, ze one s[U]ame oceniają stopień "zagrożenia"[/U]. Czasami, na alarmie się zakończy, a czasami w ruch idą zęby. W zależności od tego jak pies [U]będąc sam [/U]na podwórku ocenił zagrożenie. Także jeżeli CAO sobie japie pyskiem, a jak ktoś tupnie nogą to spierdziela to owszem-dupa nie stróż. Dobry pies stróżujący, nie dopuści obcego na swój teren. Borze sumiący, serio tego nie łapiecie? I od miłośników psów wymagam jednak ciut większej wiedzy od przeciętnego kowalskiego. Dlatego mało mnie obchodzi czy lękliwy pies swoim warczeniem powstrzymał listonosza, albo ze 3/4 ONków japie ryjem. To nie jest stróżowanie, tak samo jak to, że pies gryzie nie oznacza, że jest miszczem IPO. A moje pieski zaganiają koniki, czyli rozumiem, że są świetnymi pastuchami tak? Lepszymi niż BC? A że robią to nieudolnie i jakąś dziwną metodą nie ważne, liczy się, że konisie z padoku lądują w stajni. No bo w końcu można wszystko robić na ileś tam dróg. I że u nich działa tylko instynkt pogoni, i maja w głowie moj zakaz, że nie wolno konisio pogryzać, to nie ważne. Szczególik c'nie? A Pola która jak zobaczy ptaszka to go pogoni jest płochaczem? Kurde ja tez mam idealne psy :loveu: i ja wymiękam na takim poziomie absurdu, sorry-za cienka w uszach jestem na takie dysputy :diabloti:[/QUOTE] Kasiu, chyba za bardzo serio podchodzisz do tematu;), bo nie zauważyłaś, że moje posty akurat w tym wypadku są z przymrużeniem oka:cool3: i szczerze powiedziawszy to bawi mnie ta dyskusja od samego początku, bo każda strona (jak zwykle na dogo) próbuje udowodnić, że ona ma rację. Mnie to ni ziębi, ni parzy, czy a_niusi psy są stróżujące, czy Twoje - zaganiające, niech sobie są, co mi do tego... Odbijam od tematu:)
  16. [quote name='motyleqq']Ameryki tym zdaniem nie odkryłaś. dość oczywiste. tyle, że nie o to chodzi. no ale nie chce mi się po sto razy pisać, że rasy stróżujące nie mają monopolu na stróżowanie, i że stróżowanie może być różne. dla mnie to bardzo oczywiste. [B]Czekunia, nie, jak pies rasy stróżującej tylko szczeka, to nadal to jest stróżowanie, bo jest takiej a nie innej rasy, ale jak inna rasa robi dokładnie to samo, co powinna robić rasa stróżująca, to się nie liczy :cool3: a jak stróżuje w inny sposób to już w ogóle niemożliwe i się nie liczy.[/B] ps: nikt nie nazwał setera rasą stróżującą. ah to czytanie ze zrozumieniem :)[/QUOTE] Aaa to teraz kumam:megagrin: A teraz serio: ja poprostu zrozumiałam to, co napisała Kasia w ten sposób, że iż ponieważ:eviltong: stróżowanie to jest alarmowanie, które kończy się (w domyśle: ZAWSZE) atakiem na intruza, dlatego zapytałam, bo pewnie nie o to jej chodziło... A może o to, ja już nic nie wiem:evil_lol:. Mam tylko pytanie: gdzie jest k... Olek? Chyba ktoś musi uciszyć jego harem:eviltong:.
  17. [quote name='asiak_kasia'] Stróżowanie = alarmowanie+[U]zaatakowanie intruza [/U](Podjęcie decyzji samodzielnie) bo chyba inaczej już nie umiem :roll: [/QUOTE] Ej:eviltong: mnie nie rajcują psy stróżujące i obronne, nie znam się na nich, ale czy to znaczy, że jeśli np. jakiś pies rasy stróżującej alarmuje bez zaatakowania intruza, to jest to dupa wołowa a nie stróż? Bo trochę tak to rozumiem, nie piszę tego broń Boże czepialsko, ale nie kumam tego równania:evil_lol:.
  18. [quote name='asiak_kasia']Może i ta cała dyskusja jest o semantykę,ale... I można się teraz przerzucać miliardem przykładów, jak to odważnie piesek zareagował w obronie pańci, i jak nawarczał na listonosza/hydraulika. Tyle tylko, że 3/4 z tych zachowań ma inne podłoże niż stróżowanie. Zapewne 90% psów w sytuacji zagrożenia podejmie jakies działanie. Pytanie tylko czy poza tym "nawarczeniem" będzie potrafiło zrobić kolejny krok. Całkiem fajnie to widać na pierwszych zajęciach z obrony, gdzie czasami rasy typowo obronne jak CC mają pietra. Już pomijam fakt, że pies stróżujący zupełnie inaczej zachowuje się na swoim terenie, a zupełnie inaczej poza nim. Pomijam, że nie każda rasa stróżująca jest rasa obronną i nie każda obronna jest stróżująca. Chociaż tutaj granice są dość nikłe. Fundamentem dla dobrego stróża jest zrównoważenie. To nie będzie drący ryja, histeryczny, latający wzdłuż płotu piesek. Co chyba jest oczywiste. Wszczęcie "alarmu" to tez nie jest japanie ryjem przez 2 min. bo KTOŚ idzie. To ze stróżowaniem nie ma nic wspólnego. Dobry stróż zaalarmuje-ale nie będzie darł ryja. Będzie obserwował. I jeżeli uzna za stosowne zareaguje. SAM uzna za stosowne. SAM podejmie działanie. I nie mówię tu o warczeniu i gryzieniu, że strachu. To nie są psy, które będą rozszarpywać, to na ogół jest ugryzienie "karcące" i unieruchamiające, oczywiście jak się potencjalny przeciwnik wyrywa i panikuje (co jest normalne w gruncie rzeczy), to jednak straty są dużo większe.[U] Stróżuje pies, który robi to samodzielnie i samodzielnie, bez wskazania właściciela działa.[/U] A argumenty, o złodziejach strzelających do psa...serio? Idac tym tokiem to żaden pies nikogo nie obroni, bo jak będziesz szła ciemną ulicą i ktoś Cię będzie chciał zgwałcić to się na psa też przygotuje. A w ogóle to przecież po pl wszyscy latają z kałachami w rekach. :diabloti: Oczywiste jest, że jak ktoś serio będzie chciał się włamać/zrobić komuś krzywdę to zrobi. Taki pies działa raczej na "przygodny" rzezimieszków. No i z całym szacunkiem, ja serio rozumiem zachwyt nad swoim psem, ja rozumiem, że pies może się wykazywać w dziedzinach zupełnie dla niego nie stworzonych. Widziałam JRT wiszące na rękawie, i parsony polujące na niedźwiedzie w Rosji. Malo tego najlepszymi psami na dziki w Argentynie wbrew pozorom nie są wcale DA, tylko kundle z niewielką domieszką krwi dogo. Także serio, pojmuje, że pies może być wszechstronny. Nie pojmuje dlaczego koniecznie i za wszelką cenę psie musi być zajebisty we WSZYSTKIM. Ja z moich psów nie robię myśliwskich, bo się do tego nie nadają. Nie robię z nich miszczów IPO bo się nie nadają. I nie robię tez z nich dogoterapeutów bo się nie nadają. MAJĄ WADY, które im nie pozwalają pewnych "sportów" uprawiać. Co nie umniejsza ich wartości. Są rasy wyselekcjonowane, przez setki lat. Dobierane pod kątem pewnych ściśle określonych zachowań. Własnie dlatego, że każdy pies cechował się innymi walorami. I dlatego TERAZ seter nie strózuje ( chociaż na pewno jakies tam cząstkowe zachowania w nim zostały) i dlatego rotek nie poluje. Sam fakt, że jest psem nie powoduje, że będzie dobrym myśliwym. To chyba jest jasne dla kazdego c'nie? A tak poza tym dzien dobry wszystkim, jestem z was dumna miałam co czytac do kawki porannej :loveu:[/QUOTE] Ty to masz wenę od rana... I kto ma czytać tą epopeję:evil_lol:? Ja mam psa stróżująco-obronno-myśliwsko-wszechstronnego i kuniec! :diabloti:
  19. [quote name='Karilka']Jest to pies stróżujący, nie posiadający innych zajęć. Czyli 95% ON, mających swoje podwórka i przeciętnych właścicieli.[/QUOTE] zgadzam się w 100% - na swojej drodze spotykam tylko (niestety) takie owczarki - biegające wzdłuż płotu i piłujące japę. [quote name='IZMADO']To u mnie jest tak: Jak obcy uchyli drzwi, to pies szczeka. Jak obcy wejdzie bez pytania (czyt. wtargnie) to pies zawiesza mu się na udzie. Tak, zdarzyło się to raz, jak pan hydraulik pomylił piętra i wszedł bez pytania do mojego mieszkania. Pies szczeknął raz (szczek strachliwy, bo się nie spodziewała) i uwiesił się panu na spodenkach. Hmm... Czy mój pies stróżuje? Nie wiem, ale ja go określam mianem "pilnującego naszej chałupy".[/QUOTE] Nooo:razz: masz genialnego psa strożującego;) [quote name='Aleks89']Mam oszukanego?:-( Żaba14-Luc może stać 50cm od płotu ,po drugiej stronie może ktoś stać i na niego tupać ,skakać ryczeć.I on dalej stoi i paczy jak szpak w ten no dziurę:lol:Inne psy mogą szaleć przy płocie ,on owszem będzie z nimi biegał ,ale ze zdziwionym ryjem "ej ej ,ale po co się denerwujecie to tylko jakiś pan":lol:I ten sam pies zareaguje mega agresją jeśli ktoś wejdzie mi do mieszkania bez pukania nawet jeśli tą osobę zna.[/QUOTE] Booo Ty masz prawdziwego szwaba:diabloti:, więc się nie liczy. A teraz serio: Akurat w tym wypadku doskonale rozumiem A_niusię i wiem, o co jej chodzi:eviltong:, a ten hejt jest troszkę z nudów, ale przynajmniej jest co czytać:evil_lol:. Mój pies w typie WNK (podobno) też stróżuje:megagrin: kiedyś w przerwie spacerowej siedzieliśmy/leżeliśmy na trawce, no i przechodził obok pan, który postanowił spytać mnie o drogę na pobliską halę sportową, bardzo gwałtownie skręcił na mnie i w tym momencie Sajan zerwał się, stanął między mną a nim, spuścił łeb i mroził go wzrokiem, powarkując. Facet zwątpił, więc wyżła jednak też można się wystraszyć:diabloti:. A pilnowanie samochodu to już norma u niego. To co? Stróżuje czy nie:evil_lol:?
  20. [quote name='asiak_kasia']Ja od momentu kiedy się wyprowadziłam z miasta, to rzygam jak musze jechać coś załatwić. A po całym dniu w mieście to mnie łeb boli, wkurw mnie trzyma do wieczora i ogólnie, zycie na wsi jest dużo spokojniejsze i wolniejsze. Psioczę jak stara baba, ale serio, jak czlowiek zakosztuje tego relaksu w postaci swojego kawałka ziemi, to mu ciężko wracać w blokowiska. no i u nas pogoda pod psem. Za chwilę będzie padać, zimno i ogólnie ble :shake:[/QUOTE]Jesteś mój człowiek:loveu: ja mam identycznie, mieszkanie w blokach bardzo mnie męczy, zwłaszcza wiosną i latem, mam nadzieję, że szybko coś znajdziemy i się wyprowadzimy, a póki co mamy przyjaciół, którzy mieszkają na wsi i u nich zawsze łapię oddech.
  21. [quote name='asiak_kasia']No to Cię pociesze, ze ze względu na piątek, zanim się wydostanę z Poznania i dotrę do domu bedzie 17, albo 18 :loveu: Także może bedzie Ci lepiej z tym faktem :eviltong:[/QUOTE]Od razu mi lepiej :loveu: dlatego nie lubię wielkich miast, jak studiowałam w Poznaniu na zaocznych to z wielką ulgą wracałam do swojego cichego Kaliszewka.[quote name='Aleks89']Czekunia-A co zazdrościsz?też chcesz nad jeziorko?Poopalać swe piękne ciało :lol:poparadować w negliżu?:lol:[/QUOTE]Pewnie, że zazdroszczę :eviltong:, z opalaniem dzisiaj chyba lipa, słońca niet;), a w negliżu to tylko za granicą :megagrin: Polska za bardzo zacofana. Aaa Ty będziesz roznegliżowany :-D?
  22. [quote name='asiak_kasia']byle do 15 :roll:[/QUOTE]Ja bym chciała chociaż do 16 się wyrobić, bo do 15 to nie ma szans :placz:...A Aleks jeszcze napisze, że sobie nad jezioro jedzie:eviltong: to już w ogóle mnie skręca.
  23. Piękny Lucek był jak był sceniackiem :loveu:, a teraz ekhm... wygląda jak na szwabskiego psa przystało :megagrin:A tak serio serio to wyrósł pięknie:)No i w ogóle dzień dobry w piąteczek :multi:
  24. [quote name='Aleks89']Dziś o 12 z hakiem minie 3lata z Lucasem.:diabloti:A dwa dni temu stwierdziłem "Biorę!" i popełniłem największy błąd życia:lol:Lucasku żyj sobie ile tam masz żyć i wk..... mnie dalej ,bo to ci świetnie wychodzi.:evil_lol:Tak mocno jak cię uwielbiam tak samo mocno cię nienawidzę.:diabloti:[/QUOTE]Kłamca:diabloti:, dopiero co chciałeś mi go oddać z całym sprzętem:p.Życzę Wam stu lat razem:)
  25. [quote name='motyleqq']ja mam teraz etap przerażenia wszelkimi wyjazdami, spotkaniami, bo WSZĘDZIE te martwe zwierzęta :crazyeye: serio, mam taką schizę. jem coś i nabieram wątpliwości, jeśli nie zrobiłam sobie tego sama :evil_lol: no i wiadomo, idzie/wyjeżdża się gdzieś, to najlepiej jest zabrać swoje żarcie, żeby nie narzucać się gospodarzowi czy coś. teraz na LADC mam dylemat, jakie żarcie zapakować :roll:[/QUOTE] Ja też nie lubię na krzywy ryj, więc zawsze zabieramy ze sobą wałówkę:) albo znajdujemy niedaleko sklep, w którym można się zaopatrzyć. Asiakasia - ja robiłam wg tego przepisu: [url]http://www.zgrilla.pl/faszerowane-baklazany-z-grilla/[/url] Wyszły mega zajebiaszcze:)
×
×
  • Create New...