-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
Rinuś, to pierwsze jest właśnie super i je polecam, drugie jest podobne do tego, którego nie lubię, ale nie wiem, czy to to samo... Moje nie jest pikowane i poduszka lata luźno, może w tym tkwi problem. Postaram się wieczorem poszeperać w aukcjach i podesłać Ci to, którego nie polecam:eviltong:
-
[quote name='Czekunia']Rinuś, jeśli szukasz posłania, które nie będzie się odkształcać, to ja polecam baaardzo gorąco takie: [URL]http://allegro.pl/legowisko-kojec-poslanie-lozko-poduszka-psa-xxl-i3050175754.html[/URL] Mam je już 3 lata i nadal ma pierwotny kształt - pierze się super, bo poduchy można wyjąć bez problemu. Jedyny mankament, na który ludzie narzekają (mnie on nie przeszkadza), to fakt, że materiał jest dość sztywny i szeleszczący. Natomiast nie polecam poniższego: [URL]http://allegro.pl/legowisko-poslanie-psa-100cmxl-rozbierane-gratisy-i3033433766.html[/URL] na zdjęciach wygląda pięknie, ale w rzeczywistości posłanie bardzo "rozjechane", poducha środkowa praktycznie fruwa... Także żałuję, że je kupiłam.[/QUOTE] się zacytuję:razz: popieram Ati - dla mnie posłanie z kodury rewelka, a to drugie, które kupiłam - porażka. Żałuję zakupu i najchętniej bym się pozbyła, bo psy mając wybór, wolą zdecydowanie to starsze i to zawsze okupują.
-
[quote name='motyleqq']kotka inaczej sika jak ma problemy z nerkami, a inaczej jak znaczy. jak znaczy, to stara się jak najwyżej, podnosi kuper i sika do góry, trzęsie ogonem, no widać że znaczy :evil_lol: jeśli ma problem z dotarciem do kuwety, albo jakiś problem z kuwetą, to sika tak, jak w kuwecie, czyli sobie kuca. a co robicie z tymi chorymi nerkami? [B]o fuuj! wcale się nie dziwie, że ten kot lał poza kuwetą...[/B][/QUOTE] O to to! Kot mojego brata, koty mojej teściowej - czekają tylko, żeby im posprzątać w kuwetce:diabloti:, wręcz nadzorujący prace, a jak jest czyściutko i pachnąco to pierwsze co robią to idą nalać:eviltong: albo od razu im się chce coś więcej:evil_lol:.
-
BBeta, piękni są:loveu: skradłabym obydwu:) No i w obrożach bardzo przystojni:cool3:, teraz idealny rozmiar chyba?
-
[quote name='rashelek']W ogóle wyżłowe miny są wybitne :evil_lol: A batmany super im pasują, zajebiste są :D Szaro-miętowy komplecik z PWDD piękny :loveu: No mam nadzieję, że się w przyszłym tygodniu też będe już chwalić zakupami, zamówienie już złożone tylko płacić nie ma komu :lol:[/QUOTE] Co się nabijasz z moich poważnych piesów:evil_lol:. A tak serio to oni faktycznie robią miny jak ograniczeni w rozwoju:eviltong:.
-
[quote name='a_niusia']zara jaki weimaro-szczurek:loveu: ej no spoko sa te batmany. ja mam bez zadnego podszycia, ale nie jestem fanka ekoskory. teraz bym cos kupila na polarku minky, ale to poroniony pomysl. oraz super dogi, ale z przyzwoitosci musialabym sie czegos pozbyc z mojej bogatej kolekcji:)))[/QUOTE] U mnie to też pierwsze obroże z ekoskórką, ciekawe jak się będą spisywać, ale bez eko chyba nie byłyby takie ładne :D
-
[quote name='Rinuś']Beata dla Ciebie były za grube te batmany że je sprzedałaś? :)[/QUOTE] Ja nie BBeta, ale pozwolę sobie odpowiedzieć:) z tego, co BBeta mi napisała, dla Jej psiaków obroże były za sztywne;). Ja jestem z nich mega zadowolona, a z tego, że są półzaciskami, chyba najbardziej. To jest super wygodne rozwiązanie:).
-
Się śmiejcie! Na grzybach byliśmy akurat:diabloti:. Muszę powiedzieć, że Batmany są super - świetnie wykonane, solidne, no i dostaliśmy z metkami, także BBeta - solidna firma:cool3:. Obawiałam się, że ten typ obroży, czyli półzacisk nie sprawdzi się u Zary, ale nawet na jej chudej szyjce jest super:loveu:. BBeta, a gdzie Twoje nowe Batmany:)?
-
Nasze Batmany, odkupione od BBety:) : [img]http://img33.imageshack.us/img33/9136/dlpv.jpg[/img] [img]http://img547.imageshack.us/img547/7610/63ss.jpg[/img] [img]http://img10.imageshack.us/img10/5569/in6n.jpg[/img] [img]http://img716.imageshack.us/img716/8386/zykt.jpg[/img]
-
[quote name='BBeta']Ja już nie czekam :eviltong: Dzisiaj dostałam nowe "odchudzone" Batmany :) Activdog ;)[/QUOTE] My też już mamy :loveu: Dzięki BBeta :) są świetne i pasują idealnie, wieczorem wrzucę parę fotek. Ty też pokaż na swoich czekoladach:)
-
[quote name='motyleqq']treningi to chyba nigdzie, chyba że kupisz basen :evil_lol: a zawody są przy okazji DCDC w Poznaniu, Wrocławiu i Warszawie :)[/QUOTE]Rozumiem :D czyli wchodzi się "na żywca"? Musimy kiedyś spróbować, a trenować będziemy u siebie w jeziorach :)
-
[quote name='motyleqq']o tu Etna obiega Piotra [video=youtube;mdcrCZAYbkU]http://www.youtube.com/watch?v=mdcrCZAYbkU[/video][/QUOTE] Zmieniając temat: gdzie można spróbować z psem dog divingu? W sensie zawodów Czy treningów. Już jakiś czas myślałam nad tym dla Sajana, bo on uwielbia skakać do wody - im więcej pryska tym lepiej :). Nie wiem akurat jak by było z odległościami, ale chciałabym spróbować.
-
[quote name='dog193']Podobno kulturalne wyrażenie swojego zdania wam nie przeszkadza, więc nie rozumiem, w czym rzecz :roll:[/QUOTE] Dog, jesteś osobą, z którą w większości się zgadzam, akurat nie odnosiłam się do Twojego komentarza tylko, tak jak zauważyła Gops, do sytuacji sprzed roku. źle mnie zrozumiałaś, a ja może w nieodpowiednim momencie umieściłam komentarz do Gopsowej.
-
[quote name='Majkowska']Cieszcie się, bo ja przeważnie jak rzucam to sama sobie muszę po nie iść :evil_lol: No chyba że w domu, to wtedy zabawa jest pierwszorzędna i piłkę mi wtyka do ręki bez względu czy mam się ochotę bawić czy nie ;)[/QUOTE] Dlatego u mnie bardzo przydaje się Zara - rzucać Sajanowi, a przynosi ona:evil_lol:.
-
[quote name='gops']NIE! i głodzisz psa :evil_lol:[/QUOTE] A Ty wręcz odwrotnie - robisz z niego tucznika!:evil_lol: Shame On You!
-
[quote name='motyleqq'] jak to? ROK czasu i nie jest idealna?! skandal! [/QUOTE] Czy że co?? Nie jestem zajebista?? :placz:
-
[quote name='omry']Ja pamiętam, jak napisałaś, że Twoja więź z Etną powoduje, że ona się Ciebie słucha (czy coś w tym stylu) i zostałaś wyśmiana. Ja mam już teraz mega więź z Avril i mogę śmiało powiedzieć to samo. Ten pies robi wiele (ale nie wszystko, np. [U]ma głupi nawyk biegnięcia po piłkę byle gdzie, nie patrząc, gdzie piłka leci.[/U] tak samo było z frisbee, ale tu już było gorzej, bo musi jednak dobiec do talerza najlepiej zanim spadnie, więc uczyłam ją siedzenia przy nodze i ruszania dopiero, kiedy rzucę, ale to kompletnie wygaszało w niej chęć zabawy, a że ja chcę rzucać frisbee jedynie dla jej zabawy to się teraz zastanawiam czy jej odpuścić i niech biega jak idiotka, czy to przećwiczyć) nie ze względu na prywatne korzyści, ale dlatego, że bardzo bardzo mocno mnie kocha i po prostu chce mnie zadowalać. Nie powiem tego o Iwanie (ten pies ma wylane na chwalenie czy karcenie, do niego przemawiają tylko smaczki), nie powiem o Tekili. Co do Tori pewnie bym powiedziała, gdybym robiła z nią więcej, ale nie robiłam nic i jedyne co o tym świadczy to to, że kiedy postanowiłam, że pałka się zgieła i atakować ludzi i piesków już więcej nie będziemy, to jedyne, co pomogło nam z tego wyjść to właśnie jej zadowolenie z tego, że ja jestem z niej dumna. Smaczki i zabawki nie były dla niej żadną nagrodą, za to mega zajebiste było darcie mordy na co się da i atakowanie. Udawała picza jedna, że się cieszy do psów, a jak tylko pozwoliłam jej podejść atakowała i to tak na serio, nie żeby postraszyć :lol:[/QUOTE] Haha! Aż się oplułam:evil_lol:, Zara aportuje idealnie, bo patrzy gdzie leci piłka, natomiast Sajan... Tragikomedia:lol: - ja ledwo rzucę a ta pokraka ciśnie przed siebie pełną parą, nieważne gdzie piłka leci, ważne, żeby było szybko. Po przebiegnięciu kawałka stwierdza jednak, że coś jest nie tak, bo piłka nie spada, odwraca się więc w biegu, zatrzymuje i patrzy na mnie z miną pt. WTF?
-
[quote name='omry']Ja też się lubie pochichrać i podyskutować, ale jednak trochę kultury mi tam zostało chyba i na chore nagonki się nie piszę :razz: Już Ci Aga pisałam, pierd*l to wszystko :lol: Moje psy też są zajebiste. Wszystkie trzy :loveu:[/QUOTE] Lubię to!:loveu: [quote name='Fauka']Ja jesli chodzi o to, psów pewna nie jestem i już. Lary jest ciepłą kluchą, olewaczem a i tak zawsze zostawiam jakiś margines błędu i nie ufam mu w pełni, i tak mu ufam bardziej niż komukolwiek na świecie. Choć on prawdopodobnie tak samo jak twoje psy jest absolutnie przewidywalny i jestem w stanie określić to jak się zachowa w każdej sytuacji. Kwestia podejścia po prostu.[/QUOTE] Też tak mam, choć jeden z moich psów jest zajebisty:loveu:, a drugi dopiero tak w połowie:placz:, bo przez rok czasu jak jest u mnie nie udało mi się jeszcze usunąć wszystkich jej problemów. A serio: postępuję w myśl zasady "przezorny zawsze ubezpieczony" i żadnemu zwierzęciu nigdy nie zaufam w 100%. [quote name='gops']Tak , a mówili tak dlatego że była kundlem bo przecież jakby była rottem czy innym molosem to pewnie co innego bo taka rasa :) Cóż .[/QUOTE] No ba! To był dopiero lamerski piesek:evil_lol:. [quote name='a_niusia']nie martwcie sie:))) moje pieski wszystkie trzy sa wymyslone :loveu:[/QUOTE] A Ty to cała jesteś wymyślona:loveu:.
-
[quote name='BBeta']Nie wiedziałam, że wyrażenie własnego zdania niezbyt dobrze o mnie świadczy :) Dzięki za uświadomienie :)[/QUOTE] Różnica polega na tym, że Ty wyrażasz swoje zdanie jednak w sposób bardziej kulturalny niż prześmiewczy, prawda ;)? Motyl, wszyscy tylko nie Ty! Pamiętaj! Mudiki to lamerskie psy!
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Czekunia replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='asiak_kasia'][B]Nie wiem jak sobie radzi anusia z gordonami, a jak Aga z mudikiem, opieram swoją ocene na tym co pisze i jak pisze. Natomiast, sory, ale jakoś w moim ciasnym umyśle mudik czy gordon to nie jest pies super, mega trudny. Pewnie mam inne pojęcia trudności, ale nadal, to są psy jak kto Amber mówi, w mojej ocenie lamerskie. A problemy pt. pies szczeka na obcych, to dość proste do wypracowania kwestie. [/B] Ja miałam swoich psów 4, plus 6 tymczasów(były i lękliwe, i histeryczne, i nadpobudliwe i totalne muły). I tak samo wiem, że nic nie wiem, albo może wiem niewiele. Myślalam, że jestem ach i och, po rocie, a trafiła do mnie Pola i nauczyła pokory, bo okazało się, że z tym konkretnym psem cięzko mi się dogadać. (I tu się zachwycałam Etną, bo z tego co motyl pisała to podobne mają temperamenty. I zazdrościłam, i byłam pod wrażeniem.) Dostalam kilka dobrych rad, podpowiedzi i okazało sie, że temu tez jakoś sprostałam. Dzielę się co nawyżej swoimi doświadczeniami, jeżeli komuś to pomoże to swietnie, jeżeli ktoś uzna, że to brednie, to trudno. Tyle tylko, że ja nadal nie wpisuje sobie w CV "trener psów" i nie robię tego profesjonalnie. I szczerze, wielokrotnie się powstrzymywałam przed napisaniem czegokolwiek nt motyla i jej psów. Ale czasami, czego bardzo żałuje, po prostu nie mogę się powstrzymać. A najbardziej mnie zaskakuje fakt, że jeszcze jakiś czas temy Aga doskonale rozumiała co mamy na myśli i potrafiła sensownie dyskutować NAWET jeżeli się nie zgadzalismy. Teraz nagle jest to dziwne i niezrozumiałe :diabloti:[/QUOTE] A mnie strasznie mierzi ocenianie innych ras jako lamerskie... Ale co ja tam mogę wiedzieć, gdybym miała rota, dobka, cc, ona czy co tam jeszcze to wtedy byłoby ok, a tak mam zwykle lamerskie wyżły... Lamerskie, no bo przecież wychowanie wyżła to bułka z masłem:diabloti:. Dla mnie pass... -
Gopsowa dobrze gada;)! Polać jej:cool1:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Czekunia replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='dog193']Szczerze mówiąc ja się zgubiłam, czego dotyczy ta "dyskusja" i na jaki temat trzeba argumenty wysuwać. Nie wiem też czemu miało służyć wklejenie tu zdjęcia twojego psa? Amber kilkakrotnie mówiła, że bio jej się nie podobają i to się raczej nie zmieni, bez względu na nowy wzorzec. A dalszego ciągu rozmowy jakoś nie czaję zupełnie.[/QUOTE] Jak to zazwyczaj bywa na dogo:evil_lol:, ja też już zgubiłam wątek:eviltong:. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Czekunia replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='asiak_kasia']Jako, że fotoblożki to bedzie post pod postem. A co mi tam :diabloti: Czekunia, owszem temat rota się pojawia często, bo to był mój najtrudniejszy to tej pory pies, z którym przerobiłam praktycznie wszystkie możliwe metody szkoleniowe (inna kwestia czy i co nimi osiągnęłam). Owszem powołuje się na to, jako, że to są REALNE doświadczenia, a nie wiedza teoretyczna. Natomiast z cała pewnością nie jest to przykład ideału, bo serio daleko nam było, szkoda, ze nie mieliśmy więcej czasu, bo plany były ambitne względem tego psa ;) I za każdym razem ewentualnie podpowiadam, i opisuje jak to było u mnie. Mało tego, sama miliard razy pisałam, że to nie jest idealna metoda i ze u każdego psa może to być inaczej. A co do wypominania, to poczytaj sobie może wnikliwiej wypowiedzi tychże "lasek", ich ton i jakość, a wtedy pogadamy ;) I szkoda, że nikt nie pamięta moich zachwytów nad Etną, i tego jak się Aga z nią dogadała. A było ich sporo, natomiast jak potem miałam czelność mieć inne zdanie, to się okazało ze jestem "be" :diabloti: Także to tyle w temacie bycia fair.[/QUOTE] Twoje były i są realne, a Anki z gordonami czy Agi z Timim i Etną nie są;)? Chwała Ci za to, że pracowałaś z rotkiem i wierzę na słowo, że mnóstwo osiągnęliście, a jeszcze więcej było przed Wami. Ja miałam łącznie 6 psów w swoim życiu, w tym 3 tymczasy, i nadal gówno wiem:evil_lol:, więc się w sprawach szkoleniowych nie wypowiadam. No i oczywiście nikt nie mówi, że masz tylko Motylowi słodzić, ale nie nudzi Ci się powtarzanie tego samego w kółko:eviltong:? P.S. Ton wypowiedzi, Waszych czy "ichniejszych" to temat na zuuuupełnie inną rozmowę:diabloti:. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Czekunia replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='asiak_kasia']:evil_lol: Amber, Okamia, co wy tam wiecie, płaszczycie dupy w biurach, nic nie robicie ze swoim psem. Tak jak ja :loveu: Fakt, moje pieski całe zycie nic nie robią, nigdy nie zaganiały koników jak profesjonaliści POMIMO tego, ze to rasy, które z pasieniem pają tyle wspolnego co maltańczyk. Faktycznie mój rot nie ogarnął się u nas w domu, tak sobie tylko piszę żeby być fajna :razz: Pola WCALE a WCALE nie była ogarnięta na zlocie, ani ani, pomimo tego, że do niedawna mi spierdzielała, Karolina świadkiem :diabloti: Prosiak tez je obrazem nędzy i rozpaczy i jeszcze ciurany w kolcach( co z tego, że pies, który ogólnie nie przepada za innymi ludźmi dawął mi buziaczki i spał u Amberowej na kolanach), Jarek to samo, całe życie w kolcach i drący ryj (nieważne, że był kochany i bez problemu dawał się głaskać i był mega najarany na aport). [U][B]Co my tam wiemy, zadna nie wychowała sobie gordonków, ani mudików, wiec mordy krótko :mad:[/B][/U] A to co koleżanki skrzeli, wieź kobieto sobie meliski zaparz i się nie "jaraj" tak mocno, bo to szkodzi na zdrówko i urodę-sama jestem tego przykładem. I nie tylko ja, Draco malfoy tez coś chyba może powiedzieć na ten temat. :diabloti: buziolki krejzolki :loveu::evil_lol:[/QUOTE] Kilkakrotnie miałam ochotę zalogować się i wypowiedzieć, ale za każdym razem się powstrzymywalam, bo stwierdzałam, że nie warto... Tym razem muszę powiedzieć: Kasiu, z tego, co zauważyłam na dogo i na FB (żeby nie było, że Cię śledzę :evil_lol:), to w wielu tematach dotyczących psów problematycznych jako przykład idealny podajesz siebie i swojego rota i to co z nim wypracowałaś. Oczywiście chwała Ci za to, ale czy którakolwiek z dziewczyn, którą masz na myśli, wypomniała Ci to w taki sposób, w jaki Ty to zrobiłaś w podkreślonym tekście? Chyba nie ;), więc nie jest to fair, co? Nikt Ci nie mówi, że wyprowadziłaś na prostą tylko jednego Rota, więc masz zamilknąć, zatem chyba nie fajnie, że Ty sugerujesz to laskom? -
[quote name='Unbelievable']nie nie nie, mi bardziej chodzi o to, że najpierw trzeba ogarnąć swoje własne psy ;) do takiego stopnia, żeby nie można im było nic zarzucić ja niby mam ogarnięte dwa swoje własne psy, każdy z innej mańki, dużo podpowiadam ludziom na flyballu, dużo pomagam, ale samo z siebie nie przyszło, ja się uczę psów od ponad 7 lat, bez praktycznie niczyjej pomocy, i dalej nie odważyłabym się sama szkolić cudzych piesków ;)[/QUOTE] No i takie zdanie doskonale rozumiem, ale też z drugiej strony Agnieszka organizuje te psie spotkania za darmo, po to właśnie, żeby nabrać doświadczenia, bo jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby wszyscy polscy szkoleniowcy mieli za sobą przepracowane problemy z pięćdziesięcioma czy więcej psami ;). Ba! Nawet śmiem twierdzić, że osoby, które uczęszczają na zajęcia do Motylkowej zostały poinformowane, że jest Ona początkująca. Zatem nadal nie rozumiem tych podjazdów, ale może za stara już jestem :lol:.