-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
[quote name='gops']OMP z neoprenem wersja udoskonalony norweg . Według mnie ciut cienkie (2,5 + neopren) [/QUOTE] Masz jakieś zboczenie:diabloti: Wygląda świetnie w tej szerokości:)
-
[quote name='Pani Profesor']co ręka, to opinia - TŻ miał ostatnio wyciągać tego kleszcza, bo jak jesteśmy oboje, to czemu ja mam to robić :diabloti: (makabrycznie się brzydzę pajęczaków, naprawdę, na samą myśl mnie skręca), ale coś nie umiał tym majstrować i dźgał tego gnoja, dźgał, aż w końcu ja za pierwszym razem PYK i wyciągnęłam. to chyba lata wprawy w skubaniu brwi :diabloti: (albo masz jakiś trefny egzemplarz ze słabym zaciskiem, bo mój plastikowe barachło, a jak zaciśniesz,to jak w imadło).[/QUOTE] Ja też nienawidzę pajęczaków:shake:... Obrzydzają mnie zwłaszcza owłosione odnóża:eviltong:. Co do sprzętu to mam na bank ten sam i problem leży raczej po mojej stronie:diabloti:, bo najzwyczajniej w świecie nie umiem obsługiwać tego tałatajstwa:eviltong:, no nie umiem i już. Przy kleszczołapce gadzinę poprostu w nią wsuwam, przekręcam i po kłopocie.
-
[quote name='Pani Profesor']a to nie mogą być zatkane gruczoły? pies sobie je sam 'oczyszcza', jak ma nadmiar wydzieliny, czy trzeba za każdym razem do weta? (miał czyszczone z 3-4 miesiące temu)[/QUOTE] Mój Sajan np. nie oczyszcza sobie gruczołów samoistnie, mimo że kupę ma twardą, więc regularnie chodzimy do weta i czyścimy u niego.
-
Ufff... nadrobiłam zaległości:eviltong:. Nie wiem dlaczego, ale do tej pory czytałam nową nazwę galerii: "Transterrier..." i zachodziłam w głowę, skąd Ci się wziął taki pomysł na tytuł. Przed chwilą się zorientowałam, że to jest TRASHterrier...:evil_lol:
-
[quote name='rashelek']Też mam w tym roku dylemat, czym się bronić przed kleszczami... Spróbuję Advantixu, a jak się bardzo nie sprawdzi to chcę zobaczyć Kiltix. Tylko Mika po obroży już miała raz uczulenie i troche się boję. Ale to była taka za 10zł z zoologa :/ A co do wyciągania kleszczy, to nie ma bardziej obrzydliwej rzeczy :lol: Dlatego ja mam do tego specjalny sprzęt, naprawdę wybitne do wyciągania. Nawet z kącika oka udało mi się wyjąć dopiero co wbitego i nie urwałam mu głowy ;) Także polecam gorąco zakup :D Patent genialny w swej prostocie :grins:[/QUOTE] Ja też polecam te kleszczołapki:cool3:, kiedyś kupiłam taki "długopis" jak poleciła PP, ale za cholerę nie umiem nim usuwać kleszczy:eviltong:, natomiast kleszczołapka jest genialna. Co do pozbywania się kleszczy to ja im funduję full opcję: gniotę, podpalam, a potem spuszczam w klopie - spuszczenie żywego kleszcza w kiblu podobno nic nie daje, bo te mendy przeżywają.
-
[quote name='taniaa']Dziękuję wszystkim za szybki odzew! Właśnie nad wyżłem weimarskim najbardziej się zastanawiam. Z tym, że tak jak wspomniałam, chciałabym dorosłego, bo niestety nie będę w stanie wychowywać malucha. [B]Czekunia[/B], przygarnęłaś skąd? Schronisko, DT...? (:[/QUOTE] Nasza Zara przybłąkała się do pacjentów mojego TZta, a ponieważ wiedzieli, że tymczasowaliśmy psy i jesteśmy wyżłofanami to od razu dali znać i tak trafiła do nas. Wzięcie jej to była najlepsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć. Charakter ma cudowny, wszystko przychodzi jej naturalnie, jakby się z tym urodziła, choć u nas musiała uczyć się życia, takiego prawdziwego. Nie bardzo wiedziała, co to spacery, za wszystko "przepraszała", ze zdrowiem niestety do tej pory są problemy, no i pozostał problem zbieractwa wszystkiego, co nadaje się do zjedzenia. Piszę to, żebyś była świadoma, że biorąc psa ze schroniska/DT, będziesz musiała go nauczyć tego, czego oczekujesz. W jednej kwestii może być super, w innej - mniej kolorowo. Moja Zara bieganie przy koniach chyba miała we krwi;), pierwszy teren i zero problemów, ale w wypadku innego psa może się okazać, że będziesz musiała poświęcić więcej czasu, żeby to opanował i okaże się, że wspólne przejażdżki to temat na "za kilka miesięcy". Polecam również na FB kontakt z SOS dla wyżłów.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='motyleqq']nadal nie ogarniam tej karuzeli... :evil_lol:[/QUOTE] Ja to sobie wyobrażam tak: bierzesz kundla za łapy (najlepiej tylne) i kręcisz nim wokół swojej (w sensie Twojej) osi aż nie zmięknie, ewentualnie puści pawia:diabloti:. -
[quote name='taniaa']Cześć! To mój pierwszy wpis na forum, więc witam wszystkich serdecznie(; Sytuacja wygląda następująco. Od czerwca przeprowadzam się z Łodzi do Warszawy na studia. Mieszkanie typu pokój z kuchnią + łazienka, ale sporo wolnej przestrzeni, park niedaleko. Piszę o tym, ponieważ chciałabym przygarnąć/kupić WIĘKSZEGO psa. Obecnie mieszkam w Łodzi z rodzicami, mam 10-letnią sznaucerkę miniaturkę. Przyzwyczaiła się do obecnego trybu życia, rodziny i nie chciałabym jej stąd zabierać. Dlatego też pomyślałam o drugim piesku dla siebie. Będę mieszkać sama, a nie wyobrażam sobie codziennie wracać do pustego domu. W mieszkaniu nie będzie mnie max.7h ze względu na pracę, weekendy wolne. Zastanawiałam się nad goldenem, wyżłem, husky... Nie mam pojęcia, która rasa nadaje się najbardziej na opisane przeze mnie warunki, dlatego proszę o pomoc. Oczywiście liczę się z tym, że większy pies musi mieć więcej czasu na wybieganie- z tym nie będzie problemu (jeżdżę konno, więc będę go zabierać do stajni i w tereny). Najchętniej przygarnęłabym jakiegoś bidulka ze schroniska/DT. Do podjęcia ostatecznej decyzji mam jeszcze trochę czasu, dlatego chciałabym zasięgnąć Waszej rady. Jeśli już zdecyduję się na konkretną rasę, to najpierw będę szukać w przytuliskach/DT itp. Jeśli nie znajdę, to wezmę choćby mieszańca- nie mam z tym żadnego problemu. Najważniejsze, żeby był przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt, ludzi. Wykluczam kupno szczeniaka.[/QUOTE] Mnie tu bardzo pasuje wyżeł, chociażby weimarski :) jakaś fajna sunia. Sama mam dwa wyżły (w sumie psy w typie) - niemieckiego i przygarniętą ponad rok temu sunię weimara. Obydwa chodzą ze mną w tereny, bo też jeżdżę konno i nie ma z nimi najmniejszego problemu. Tempo pięknie utrzymują, od koni trzymają się na dystans (Sajan raz dostał kopniaka i do dziś go pamięta).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Dioranne'] [B]Czekunia[/B] ogólnie mam problem ze zobrazowaniem odległości. Ale jeden z psów podleciał bardzo blisko nas, później podbiegały do drugiego psa, który na "łączce" był. Jeśli pies po prostu sobie biega, ale nie leci do innych czworonogów - nic złego w tym nie widzę. Jednak jeśli właściciel co po chwila musi psa wołać, bo podbiega to już zupełnie co innego.[/QUOTE] No dobrze - ale jeśli idziesz w miejsce, gdzie WIESZ, że będzie mnóstwo psiarzy, to chyba liczysz się z tym, że mogą zdarzyć się psy, które podbiegają ;)? Pytam, bo sama takie miejsca omijam szerokim łukiem, ale gdybym się tam kiedyś wybrała to chyba musiałabym wziąć pod uwagę, że czyjś pies może do moich podbiec.
-
[quote name='Dioranne']I jak zwykle Dogo wie wszystko najlepiej. :loveu:[/QUOTE] No ale chwilka? Te psy do Twojego nie podbiegły, tak? Tylko zatrzymały się w odległości parunastu metrów, po czym zostały przywołane przez właściciela. Nie bardzo rozumiem Twoje oburzenie i zgadzam się z przedmówcami. Nie nazwałabym tego chamstwem - uważam wręcz przeciwnie na podstawie tego, co opisałaś: że facet ma ogarnięte psy. Moje psy też bardzo często podczas spaceru poprostu "się meldują". Nie mają obowiązku, a ja - ochoty, żeby szły przylepione do mojej nogi.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
Evel! Uprzedzaj, że zmieniasz tytuł galerii, coooo :eviltong: Bo potem człowiek chodzi i szuka... -
[quote name='Angi']sam się wcisnął :P[/QUOTE] Gdzie jest "lubię to"? :diabloti: :diabloti::diabloti:
-
[quote name='Majkowska']Ja pomyślałam, ale zainwestuję w nią dopiero jak pójdę na swoje. Jeszcze mi brakuje teściowej bez weny kupować zmywarkę...:roll: Ha, a ja mam jeden kubek, jedną łyżkę, jeden talerz i tego się staram trzymać - wypijam/zjadam i od razu myję. Tyle że nawet jak ja sobie umyję to oni mi garów nastawiają a potem weny brak.... [B]Ale i tak nic mnie bardziej nie wkurza jak kubek z fusami z kawą w zlewie (jakby nie można było wylać żeby potem miliony drobinek nie latały po naczyniach..) i okruchy z bułki którymi teściowa namiętnie zasypuje blaty[/B]...[/QUOTE] SIOSTRO MA! Nienawidzę okruszków w kuchni! Jak tylko ukroję sobie chleba, od razu zrzucam okruszki do zlewu i spłukuję... a mój TZ... zostawia i mogą tak leżeć i leżeć do usranej śmierci:roll:, czytaj: aż ja nie sprzatnę. Wystarczy, że wejdę do kuchni i już dostaję białej gorączki przez te właśnie okruchy... Jakimś mega czyściochem nie jestem, ale kuchnia u mnie musi lśnić. Co do zmywarki: zamontowaliśmy rok temu i teraz polecam każdemu, zwłaszcza jeśli ma w domu kogoś, komu brudne gary wcale nie przeszkadzają:eviltong:. Ja miałam pod tym kontem nerwicę natręctw prawie i wszystko od razu musiałam zmywać, bo nie mogłabym spokojnie siedzieć, wiedząc, że w zlewie coś zalega:evil_lol:... a tak wrzucam do zmywarki, zamykam i nie widzę:diabloti:.
-
O mamo! Genialny jest:loveu:, do takiego umaszczenia fiolet pasuje jak ulał:diabloti:.
-
[quote name='Pani Profesor']jakie durne :D nie wierzę :D[/QUOTE] Durne do tego stopnia, że musiałam kilka razy przeczytać, bo byłam pewna, że źle widzę:eviltong:.
-
Jak już jesteśmy przy temacie zbierania kup - na trawniku pod jednym z bloków na osiedlu moich rodziców stoi tabliczka: "Proszę sprzątać po psach. Nie dotyczy mieszkańców"... :evil_lol:
-
Aleksandrossa, pokaż to Rybie Oko w całej okazałości:loveu::loveu:. Mnie by do niego pasował fiolet.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Komu, komu szczeniaczka? Jak ktoś spożywa śniadanko to nie polecam czytania tej historyjki :diabloti: Wieczorem psy nakarmiłam, wypuściłam na wc, z myślą, że muszę jeszcze małe wystawić przed samym spaniem, bo kolacyjka była spora. Zostawiłam je na chwilę luzem, może jakiś kwadrans, a kiedy wkroczyłam do pokoju, moim oczom ukazał się widok jakby bomba pierdyknęła. Zu leżała smętnie na łóżku i mówiła, że jest niewinna :shake:, a obok leżał ten pomiot szatana, cały ubabrany i oklejony resztkami dowodów, widząc moją minę NATYCHMIAST opuścił uszka, położył głowę na łapkach i zaczął nieśmiało merdać. A co się stało? A wzięło sobie dziecko wyciągnęło moją torebkę, wybebeszyło, znalazło sobie Ibuprofen, stwierdziło "WOW WOW cuksy takie czerwone!" i postanowiło je zeżreć. Podczas rozgryzania okazało się, że są gorzkie jak cholera, więc czarna zaraza postanowiła, że po prostu wszystko porozgryza i poprzykleja do pościeli. Gdyby je zeżarła to by nie było czego ratować, ale że je wymemlała postanowiłam, że powinna sobie rzygnąć na wszelki wypadek. Szukam w panice jakichś przepisów na wywołanie wymiotów, woda utleniona, no spoko. Wlałam w pysk jedną dawkę. Zło popatrzyło, skrzywiło się, ziewnęło. Odczekałam 15 minut. Nic. Wlałam w pysk drugą dawkę, małe beknęło, położyło się i patrzyło z wyrzutem, zdezorientowane. Odczekałam 15 minut. Nic. Wlałam w pysk trzecią, ostatnią dawkę. Małe zaczęło się kręcić i kwękać, ale stwierdziło, że nie będzie rzygać. Zrezygnowana, odstawiłam ją do klatki, zgasiłam światło i czekam. Zaczęło się. Ponieważ kolacyjka była szczodra jak już wspominałam, mała zarzygała pół klatki. W tym, co z niej wypadło sama karma, kawałek gryzaka, kawałek jabłka, jakieś papierki (?!), nic niepokojącego. No to luzik, wymiana wyposażenia, kocyki do prania, małe z powrotem do klatki, węgiel leczniczy w dziób i spać, godzina 23.40. Godzina 4.08 kolejny raz, godzina 5.11 kolejny. Godzina 8 rano, małe drze dziób ŻREĆ!!! i wali w klatkę tak, żeby mnie obudzić. Żadnej senności, osowiałości, różowiutka i cieplutka, stan normalny i jak zawsze i w ogóle o co chodzi. Zastanawiam się, czy iść do weta na jakieś badania czy ją po prostu obserwować, w południe lekko nakarmić gotowanym i zobaczyć co dalej, a jakby co to w samochód i do gabinetu. Ewentualnie do egzorcysty. Ewentualnie uśpić, niech się nie męczy :evil_lol:[/QUOTE] Po po przeczytaniu historyjki stwierdzam: KOCHAM ZARĘ :loveu:.... :evil_lol: -
[quote name='Obama']Mój kundel juz nie jest klatkowany, ale też nie przeżywa samotności. On śpi. Nowi sąsiedzi są zwykle zaskoczeni,że w bloku jest pies bo mój jest "niemy". Ale za to, podczas spania zdarzają mu się dziwne przygody. [B]Ostatnio, kręcąc się na sofie, wpadł do pojemnika na pościel[/B], bo sofa się rozjechała. Pojemnik się z lekka zatrzasnął, a mój pies...spał dalej:diabloti: teraz zastosowałam homemade zabezpieczenia co by się dupek nie udusił kiedyś,gdyby wpadł tam znowu :shake:[/QUOTE] Ahahaha:evil_lol: No proszę Cię, ostrzegaj, że będziesz pisać o takich przygodach. Prawie udusiłam się winogronkiem. [quote name='Unbelievable'][B]nic nie mówcie o kupach w klatce, pliska :evil_lol: codzienne sprzątanie przez pół roku[/B] :loveu: a co do nowego miejsca- moje psy zostają wszędzie, szczególnie w klatce, bez klatki też raczej na luzie. Ale to chyba tylko dlatego, że się z nimi szwędam gdzie mnie nogi poniosą :evil_lol: i po prostu przywykły. Chociaż wiem, że Bruma fisia dostanie jak się będziemy przeprowadzać, ale tylko dlatego, że będzie mega zamieszanie i dziecko się zupełnie po prostu zgubi w czasoprzestrzeni ;) kilka godzinek spokoju, własna klatka, posłanie, miski, ja ;) i pewnie jej się świat ustabilizuje, i wszystko wróci do normy. I to jest jedna z tych rzeczy, które czynią psa bezproblemowym ;)[/QUOTE] Chyba zabraliby mnie w kaftanie do szpitala:diabloti:. Zara od niedzieli do wtorku miała sraczkę taką, że podczas mojej nieobecności zasrywała podłogę w pokoju (smrodek po wejściu do domu bezcenny:loveu:), a w nocy spać nie dawała, bo co godzinę musiała wyjść na dwór, w związku z czym miałam ochotę ją udusić:eviltong:. Podziwiam za wytrzymałość.
-
[quote name='Rinuś']A do mnie leci taka obróżka :loveu: w końcu mogę różowy kupować :evil_lol: [/QUOTE] Kurde, Kaśka... Zamorduję Cię:eviltong:, po co wrzuciłaś tą obróżkę, teraz ją chcę! Jest piękna:loveu:. Z różem znam to uczucie:evil_lol: Jak trafiła do mnie Zara to pierwsze, co zrobiłam, to poleciałam do zoologa po różową obróżkę.
-
[quote name='Ewa&Duffel']Czy ktoś z was ma może tą smycz? [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/smycz_obroza_dla_psa/automatyczna_flexi/dla_duzych_psow/297935[/URL] Interesowałoby mnie, czy różnica wagowa między Giant L a tą jest spora ? teoretycznie jest to około 200 g, ale wiadomo, że czasami odczuwalna waga jest jednak inna. I czy ogólnie smycz jest dużo bardziej potężna ? nie miałam okazji zobaczyć jej na żywo niestety[/QUOTE] Do Giant L nie mam porównania, bo sama używam Flexi Maxi taśmy, ale na tej, którą wrzuciłaś, prowadziłam kilka razy psa w typie kaukaza i mam bardzo miłe odczucia co do niej :) Szczerze powiedziawszy to po użyciu tej Giant przestałam lubić swoją Maxi :eviltong: Jest na pewno trochę cięższa, ale jak dla mnie jakiejś mocno wyczuwalnej różnicy nie ma, a prowadzi się na niej psa poprostu genialnie. Najchętniej to pozbyłabym się swojej i kupiła właśnie Gianta.
-
[quote name='barbarasz49']Po pierwsze zakładając temat należało bardziej sprecyzować np."Którą karmę wybrać dla chorych psów", po drugie temat jest dla wszystkich,a to że akurat Maron go zadała,nie znaczy że tylko wybrańcy mogą doradzić jaką karmę wybrać! To ty wypisujesz bzdury i próbujesz sprowokować awanturę,która w temacie żywienia psów jest zupełnie zbyteczna.To wszystko co mam do powiedzenia w odpowiedzi na twój arogancki post.[/QUOTE] Problem w tym, że ty nie doradzasz karmy zgodnej z wymaganiami autorki wątku, rozumiesz to czy rozrysować ci?? Zacznij wypowiadać się zgodnie z tematem, inaczej zacznę, wzorem pozostałych, zgłaszać twoje wypociny jako spam.
-
[quote name='barbarasz49']A ciebie co ugryzło? Temat jest "Którą karmę wybrać" i na ten temat mając jak już pisałam ponad 40-letnie doświadczenie z hodowlą i żywieniem psów,doradzam. Co ci to przeszkadza że się na tym znam? Zamiast prowokować kłótnię dobra kobieto,doradź osobom poszukującym odpowiedniej karmy jaka to ma być i gdzie ją można kupić ok?[/QUOTE] Więc wysil się i przeczytaj chociaż pierwszy post, w którym Maron86 JASNO określa, jakiej karmy szuka:roll:. Wyraźnie pisze, że preferuje karmy rybne, a ty wciskasz Ontario, która ma albo kurczaka, albo jagnięcinę. Nadal twierdzisz, że piszesz zgodnie z tematem?? 40 lat hodowli, a piszesz bzdury, że głowa mała. Całe szczęście różnica między nami jest taka, że ja umiem czytać ze zrozumiem i jeśli nie znam odpowiedzi na dany temat to się nie wypowiadam. Tobie też to radzę.
-
[quote name='katasza1']Zamowilam dwie obroze w KudlatymArcie. Z batmanem i supermenem (ta druga dla Bluesa, moze za pare miesiecy bedzie na niego dobra :lol: ) Jest tu ktos kto ma dlugo obroze z tymi tasiemkami? Jak sie sprawuje?[/QUOTE] Ja mam półzaciski z Batmanami i uwielbiam je :) Aktualnie są to obroże, które moje psy noszą codziennie. Jak już kiedyś na wątku pisałam, tasiemka ozdobna troszkę się "rozciąga" w miejscu szwów, że delikatnie widać prześwity, ale generalnie jestem z nich mega zadowolona i jeśli obroże się zużyją to na pewno kupię następne z tą samą tasiemką. Obroże były już prane dwukrotnie w pralce i oprócz tego, że taśma podkładowa (czarna) straciła trochę na intensywności koloru (co raczej jest normalne) to tasiemka ozdobna się nie niszczy.
-
Kurcze Pani Profesor... Nie zazdroszczę sytuacji, ale chyba najwyższy czas spotkać się z jakimś dobrym szkoleniowcem, tym bardziej, że kilkakrotnie już się nad tym zastanawiałaś... Trzymam kciuki.