-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
[quote name='wronka']To może to faktycznie jakaś taka specyfika, że na gładkowłosych działa lepiej, niż na długiej sierści. U nas na obu ASTach sprawdza się znakomicie, na ASTach znajomych (w tym fundacyjniakach) - też.[/QUOTE] U mnie na dwóch sztukach wyżłów działa rewelacyjnie. Odkąd psy noszą Foresto nie trafiłam na ani jednego kleszcza, a przedtem... Armageddon. Obydwa psy mają obroże założone niezbyt ciasno (2 palce jak w instrukcji), Sajan ma nawet ciut luźniej, ponieważ ma sporo luźnej skóry na szyi.
-
[quote name='Pani Profesor']spokojnie, żadne nieszczęście się nie wydarzy ;) to jest za cienki bolek, żeby zrobić komukolwiek choćby rankę - to nie jest agresja, tylko cwaniakowanie. tak czy siak - nie doczytałaś, nie piszę, że nie chcę stosować awersji, tylko nie chcę mu przywalić "żeby się nogami nakrył" - to dla mnie oznacza przyrąbanie, skatowanie psa, a ja mam zamiar udzielić mu po prostu fizycznej reprymendy, choć evel nazwała to, jak nazwała :diabloti: [B]inna bajka, apropos "nieszczęścia" (jakie zwiastujesz na każdym wątku, gdzie pojawiasz się znienacka ;) no offence - tak po prostu kojarzę Twój nick) [/B]- nic się nie wydarzy,bo: a. pies nie robi tego 'na poważnie', to nie jest agresywny atak b. kocha ludzi, zawsze się wita, łasi, majta ogonem - jest fajny, bo obcy ludzie nie grzebią w ranie, nie bandażują łap i nie wyciągają kleszczy, więc po cóż ma odganiać. tu chodzi tylko o konflikt między mną a nim - dla życia i zdrowia mało groźny ;) ale jednak uciążliwy.[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol:... [quote name='Pani Profesor']aha, napisałam z resztą gdzieś wyżej, że przyjęłam do wiadomości konieczność odruchowego zareagowania na jego kłapanie, nie mam zamiaru się hamować, jak mnie dziabnie - na razie na szczęście nie miałam okazji, bo daje mi się opatrzyć od wczoraj ładnie.[/QUOTE] Może czyta Dogomanię i stad ta jego zmiana w zachowaniu:diabloti:?
-
[quote name='furciaczek']:lol: Ze tez chciało Ci sie to wszystko czytać:crazyeye: [/QUOTE] Całkiem przyjemnie się czyta perypetie Waszego stada:diabloti:. Poza tym śledziłam Was już kiedyś;), ale wtedy była tylko Furia i Prezio. Potem zginęliście mi w odmętach Dogomanii, no ale teraz nadrobiłam. Przyznam się szczerze, że nigdy kaukazy mi się nie podobały, więc jak natknęłam się na Dogo na informację, że masz kaukazy, to pomyślałam: "OSZALAŁA!"... Weszłam do galerii z ciekawości i... Przepadłam! Nie wiem, czy to możliwe, bo nie znam się kompletnie, ale Twoje kaukazy są jakieś takie wyjątkowe pod względem urody:evil_lol:. No! Pienkne som! :loveu:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Czekunia replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='furciaczek']No i w końcu sie doczłapałam do Waldemara w odwiedziny :)[/QUOTE] Po galeriach grandzi, ale u siebie fot nowego mieszkańca skąpi:evil_lol:... -
[quote name='Pani Profesor']kołnierz traktuję jako ostateczność, pod wieczór mu zdejmę skarpetkę i jeden bandaż i założę ten samoprzylepny (też mam), ale wolę, żeby przez pierwszą dobę tego nie tknął, więc zabezpieczony jest na maxa. a co do przygód z pieskiem - [B]wetka mi powiedziała, że są dwa typy psów - albo wszystko super i incydentalne wypadeczki, albo psy-tragedie, które non stop się kaleczą, tną, kłują w oczy, mają coś ze skórą, odżywianiem, ble ble - zgadnijcie, do której grupy należy Patryk [/B] :diabloti: odkąd go mam, to miesiąca bez weta NIE BYŁO, dobrze jak się trafią 2tyg :eviltong:[/QUOTE] Łączę się w bólu:evil_lol: Sajan należy raczej do pierwszej grupy (choć odkąd jest u mnie Zara, skłonności do samookaleczenia u niego ciutkę wzrosły), natomiast Zara jak w mordę strzelił grupa nr 2:diabloti:: na początku sraczki i rzyganie, potem rozcięta łapa, za chwilę wyrwany pazur, jak się zagoiło to zrzuciła sobie z deski nóż na kręgosłup (szczęście, że nie na nos!) i znów szycie... A w chwili obecnej naciągnięty więzadła w stawie kolanowym, bo psu podczas pełnego galopu cos zapachniało:roll: I trzeba było zrobić zwrot w tył. [quote name='evel']A psy łajzy, które potrafią sobie naruszyć więzadło, bo wpadają łapą w kretowisko podczas zbiegania z górki? :diabloti: Albo potrafią sobie zatrzeć okolice podogonowe tak, że wszystko puchnie w cholerę i trzeba chodzić przez tydzień praktycznie non stop w kagańcu? Albo potrafią przyje*ać z całej siły w ścianę za zakrętem, bo się flexi skończyła i płakać, że bardzo boli? Także widzisz, łącze się w "bulu i nadzieji" :D[/QUOTE] :multi: Zara juź tydzień leczy więzadełka w kolanku.
-
[quote name='a_niusia']bo byliscie poza sezonem. a w sezonie, kiedy jest cieplo i mozna z kundlami plywac i skakac do wody na wiekszosci plaz psy nie sa mile widziane. pomijam juz fakt, ze TO [URL]http://www.gk24.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=GG&Date=20090805&Category=KOSZALIN04&ArtNo=74001604&Ref=AR&border=0&MaxW=666[/URL] nie jest moja wizja lata^^[/QUOTE] Nie tylko, w sezonie też byliśmy, akurat wtedy mieliśmy tylko Sajana. Wiadomo, że nie pcham się np. do Łeby czy Kołobrzegu, ale ja poprostu takich miejsc nie lubię, gdzie tyłek przy tyłku. Lubiłam jak byłam gówniarą i jechałam na imprezkę:evil_lol:. Myślę, że w miejscowości, do której obecnie jeździmy, takiego obrazka, jaki wkleiłaś, nie zastanę nawet latem.
-
[quote name='a_niusia']my bylismy dwa razy z psami w chorwacji w szczycie sezonu i bylo super. zero problemu z psem na plazy, a stado rzucalo sie w oczy, bo bylo ich dwa setery i dwa bule. nie wiem, czy zaryzykowałabym taka wyprawe nad polskie morze, gdzie [B]tu nie wolno, tu za duzo ludzi [/B]itd. w tym roku co prawda planujemy wyjzd nad baltyk i to 3 psami, ale do finlandii w wiazku wyprawa na wds. obaczymy, czy po tamtej stronie jest lepiej, a jedziemy w sezonie, bo nasz wystep na ringu jest 10 sierpnia.[/QUOTE] Nie doświadczyłam tego, o czym wspomniałaś, ani razu:). Wręcz odwrotnie: nasze psy były bardzo miło odbierane przez ludzi, a tak w ogóle to na majówkę zjechało się trochę ludzi z innymi psiakami:). Mimo to ani razu nie mieliśmy żadnej przykrej sytuacji związanej z tym:) także może następnym razem musicie jechać z nami:D.
-
[quote name='agutka']nooo trzeba ale w moim rejonie nie bardzo jest takie miejsce ;) w dodatku smród morza pozostanie:mad:[/QUOTE] Może nie w bezpośrednim sąsiedztwie, ale 80km od Gdyni jest Kopalino - tam właśnie jeździmy :). Zazdraszczam Wam, że macie morze na wyciągnięcie ręki, no i mnie ten smrodek jakoś nie przeraża:evil_lol:, ale może dlatego, że nie mam go na codzień:eviltong:.
-
[quote name='gops']W sezonie to ja morza unikam jak tylko się da :) za to poza sezonem w Stegnie np jest dośc przyjemnie , nie ma takich wielkich tłumów .[/QUOTE] Nooo w sezonie to jasna sprawa:) ja spędów też nie lubię, dlatego wybieramy zazwyczaj koniec kwietnia, początek maja. Dosyć mam ludzi w pracy, więc podczas urlopu chcę od nich odpocząć:eviltong:.
-
[quote name='agutka']nad morzem śmierdzi i jest masa miesczuchów ;)[/QUOTE] Trzeba umieć znaleźć odpowiednią miejscówkę:lol:.
-
[quote name='gops']Ja morze też mam dośc blisko ale mnie tam nigdy nie ciągneło , jeżdzimy może 2-3 razy w roku poza sezonem na spacer długi na pół dnia . Za to jeziora, lasy , pola to bardzo lubie . Jakbyś miała tylko suke to u mnie brama otwarta na gości :lol:[/QUOTE] Ja morze uwielbiam:), ale jak już jesteśmy to nie chodzimy tylko tam;). Akurat znaleźliśmy super miejsce, w którym jest wszystko: lasy, łąki, pola:) taki mały raj. Zresztą pisałam Ci na FB. Natomiast na Mazurach (wstyd się przyznać:oops:) nigdy jeszcze nie byłam. Miałam nadzieję, że w tym roku się uda zawitać do Starych Jabłonek na World Tour w siatkówce plażowej, bo marzę o tym od lat, no ale... zmiana pracy pokrzyżowała mi znów plany. W każdym bądź razie dziękuję za zaproszenie:loveu:, może jak kiedyś będę mieć tylko suki to się uda:evil_lol:.
-
[quote name='agutka']gdy zbieram tyłek z psem i z rowerem do lasu to do przejścia mam jakieś 400 metrów (chodnik i trawa) mój pies jeszcze ani razu nie wybrał trawy ;)[/QUOTE] Wiesz, moje psy jeśli mają przejść kawałek, to też nie wybierają specjalnie trawy, tylko idą jak im akurat pasuje:eviltong:. Gops, zazdroszczę Wam tej działki... U mnie w tym roku raczej nici z urlopu:roll:, cieszę się, że chociaż zdążyłam nad morze pojechać.
-
[quote name='gops']W parku musi być na smyczy więc biegnie po tym "asfalcie" bo on ciągnie rower, biegnie z przodu i nawet nie próbuje wbiegać na trawe. A na tej drugiej drodze to jest luzem i jak mówie on sobie wtedy biega jak chce , myślę że faktycznie większość trasy biegnie po trawie ale zdarza mu się zbiec na asfalt i mi towarzyszyć zaraz obok . Pomyślę jeszcze nad inną trasą niż park taką żebym mogła tam w dzień chodzić , póki co nic mi do głowy nie przyszło .[/QUOTE] Na pewno coś wymyślisz :) ja się mocno schizuję w temacie psich stawów i łap.
-
To pierwsze to regularny asfalt:evil_lol:. Clay nie chce biec po Twojej prawej stronie tam, gdzie trawa? Ja na takich trasach biorę psa zawsze na prawą stronę i jadę tak, żeby biegł poboczem:).
-
Uważam tak samo jak Amber... Gops, zapewniasz Twojemu psu tyle ruchu i rozrywki, że jeśli zrezygnujecie z roweru to krzywda mu się nie stanie:), a wg mnie bieganie tylko po betonie nie jest dobre dla żadnego psa. Sama widzę po moich, jaką powierzchnię wolą: jeśli jest odcinek, że muszę jechać np. utwardzoną ścieżką rowerową z kostki, ale wzdłuż niej jest trawa, to psy zawsze biegną po trawie. Chociaż ja to pod tym względem mam jakąś paranoję:evil_lol: i nawet jak psy biegną chwilkę po betonie to się stresuję i mam dziwne wizje:diabloti:.
-
[quote name='evel']Absolutnie nie był to przytyk! :) Ja bardzo pudle lubię i być może za X lat u mnie takowy zagości, najwyżej będzie golony na łysą pałę :P[/QUOTE] Ja po dosłownie dwóch spotkaniach (takich, że porozmawiałam z właścicielem i pomyziałam pudlicę:loveu:, bo wcześniej podziwiałam z daleka) też wpadłam po uszy i pudel królewski stanął w kolejce:eviltong:. No z tym, że ja kochliwa jestem...:evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Brezyl']Nie, ale chciałam pokazać wszechstronność tej rasy, bo każdemu wydaje się, że to tylko ozdóbka.[/QUOTE] To nie był przytyk w Twoim kierunku:) Evel (chyba) chodziło o to, że kilka stron wcześniej Understandme prosiła o poradę, bo szukała psa m.in. do IPO.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
IPO Ci się zachciało:diabloti:, no wiesz Ty cooo....? Fotałki widziałam, dawaj filmik i nie pinkol:mad:. -
[quote name='gryf80']Ja wtrace 3 grosze odnosnie beagle.czasem mam wrazenie,ze na spacerach staja sie jakby nieobecne.tylko ich nos i slad.jakby czlosiek nieistnkal dla nich.tak,to specyficzna rasa.tez sie dziwie ze staly sie tak popularne jako domowe pupile.moze ze wzgledu na slodkie oczy i krotki slos no i srednia wielkosc.[/QUOTE] Gryf kurcze:diabloti: Spójrz na to, co napisałaś, zanim wyślesz. Trzeba się mocno wysilić, żeby coś z tego zrozumieć...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Czekunia replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska']Co to znaczy skrócić? Do ilu i jak wg Ciebie powinny wyglądać te spacery?? To co spacerujemy nie wydaje mi się dużo, Wald potrafi nie biegać dzień, dwa, w domu siedzi spokojnie przez 8h pracy i nie jest jakiś taki że nie wytrzyma ale dlaczego mam mu ograniczać jak on tego potrzebuje. Zresztą nie tylko on tego potrzebuje, ja też. I Kinia, bo nie ukrywam że to właściwie Wald korzysta ze spaceru Kini ;) Ja sama w sobie ogólnie jestem niegramolna - zawsze wszędzie idę długo, siedzę długo i zawsze mnie coś jeszcze pociągnie w drugą stronę. Nie wyobrażam sobie oblecieć wszystko w godzinę dziennie i na tym koniec aktywności psa... Nie byłoby sensu wtedy kupować pointera ;) Tymbarziej że wsystko mi jakoś tak samoistnie wychodzi ;) Czekunia, dzięki za linka, porozglądam się, wypadałoby wreszcie to morze zaliczyć ;)[/QUOTE] Majkowska, uważam, że dawka ruchu, którą zapewniasz Waldkowi, jest jak najbardziej ok, biorąc pod uwagę to, jaka to rasa. Po coś w końcu sie bierze psa potrzebującego ruchu, żeby mu ten ruch zapewnić;). Owszem, jeśli skrócisz mu czas spacerów, pewnie się do tego przyzwyczai, w końcu psy są elastyczne i potrafią dostosować się do warunków im oferowanych. Pytanie tylko po co to robić? Na mnie też ludzie czasami patrzą jak na dziwaka jak mówię im ile spędzam czasu z psami. Rodzina i przyjaciele już się przyzwyczaili:evil_lol:, a ja nie mam zamiaru tego zmieniać, bo poprostu jest to mój sposób na życie i coś co kocham. Póki psy będą miały siłę, by mi towarzyszyć, póty będziemy się szlajać godzinami. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Czekunia replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska']Heheh to byśmy się dogadały w tej kwestii :D Ja nie mam zbytnio kogo wyciągać na spacery bo moim znajomym godzina nieraz za dużo. A dla mnie godzina to jakiś nierealny czas, nim gdzieś dotrę, nim z psem coś poćwiczę to on biedny pobiegać nie zdąży :D [...] Czekunia, zazdraszczam morza. Całe życie sobie obiecywałam jechać wreszcie nad morze z Amorem i nie zdązyłam :-( Teraz też planujemy wyjechać żeby pointer sobie popływał, mam nadzieję ze w tym roku na wakacje wypali. Macie jakieś psie miejsca nadmorskie??[/QUOTE] Ja też raczej w Kaliszu nie mam towarzystwa do spacerów:roll:. Tak jak piszesz, zazwyczaj dla ludzi godzina to max, a ja bym mogła łazić i łazić, zwłaszcza jak pogoda dopisuje... Natomiast jeśli chodzi o wyjazdy nad morze to w tamtym roku na dogomanii znalazłam polecany nocle w Kopalinie 40km od Łeby (dokładnie między Łebą a Wejherowem): [url]http://www.eholiday.pl/noclegi-kc8563-galeria.html[/url] Zaryzykowalismy i pojechaliśmy... I nie żałuję;) W tym roku byliśmy w domku Maćku po raz drugi i będziemy tam wracać co roku. Właściciele są przesympatyczni, psolubni, nie robią żadnych problemów. Domek ma ogrodzoną działkę, więc bez obaw psy mogły się wylegiwać w wolnych chwilach na trawie, domek w pełnym wyposażeniu. Mogę naprawdę z czystym polecić. Sama miejscowość jest bardzo urokliwa, cicha i spokojna, chyba nie ma tam żadnych pensjonatów, tylko właśnie domki; ludzie, którzy tam przyjeżdżają bardzo sympatyczni, nie marudzą na widok psów. Naprawdę same plusy:D A okolica przepiękna: kawałek za domkiem las, który prowadzi nad morze (2km), mnóstwo szlaków pieszych, konnych, rowerowych... Nie chce sie stamtąd wracać. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Czekunia replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska']Spoko, wyżły nasza rodzina więc dwa zdjęcia to nie zbrodnia,chętnie zobaczyłam :):) Właśnie nie wiem co z jego masą, bo faktycznie wygląda jakoś potężniej . Na wsi dość dużo biegał, codziennie miał tam rozrywkę siłową a to rower a to trekking do lasu, cały dzień był w ruchu, wydaje mi się że trochę się w klacie jakby wyrobił :cool3: A przytył może i też, bo jak kupiłam mu płatki HD to zjada spokojnie 2 michy na jedno posiedzenie. Do tego ma też chrupki solo lub polane olejem z łososia i zjada dość ładnie. Jedyna wada że kupska ma po tych płatkach niezbyt,na wsi to nie przeszkadzało ale w mieście jak mi walnie pod oknami to zaraz baby z gębą wyskakują, a trawniki niekoszone, więc czasem jest ciężko pozbierać :D Tu się przyznaję oficjalnie że Wald ma też mniej ruchu, wychodzimy tylko raz na bieganie (jakieś 2-3, no dobra 4 :evil_lol: godzinki) gdzieś w jakiś teren raczej dziki żeby sobie dziad po krzakach powęszył, ale teraz z tym jesteśmy mocno pod nadzorem bo zwierzynka młoda. Zastanawiam się czy nie wrzucić w plan dnia jakieś dogtrekkingi czy rowerowanie, tylko muszę jakoś tam uwzględnić dzidziusia. Tak to wychodzi jakieś 4-5 razy na spacerki rzędu obejść osiedle i się załatwić, no i w tym wieczór ma taki dłuższy spacer "dla dobrego snu" - biegamy , ćwiczymy, jak się da to go puszczę, czasem spotkamy psy to i jest zabawa, czasem park, a potem siusiu paciorek i lulu ;) W tym temacie mam pytanie czysto z ciekawości - ile wy razy wychodzicie z psami i na jakie spacery?? Zawsze jak opowiadam znajomym czy rodzinie ile chodzę to otwierają na mnie gały że np ich haszcze i aktywne psy tyle nie chodzą, a mnie się zdaje że Wald wcale tego ruchu za wiele nie ma, w każdym razie nie przejawia oznak jakby miał go zbyt dużo :lol:[/QUOTE] My chodzimy sporo, choć oczywiście zdarzają się bardziej natężone dni pod względem pracy i wtedy 1.5 godziny długiego spaceru musi starczyć. Przy czym moje psy są zupełnie inne pod względem zapotrzebowania na ruch: Sajan mógłby biegać do upadłego, mogę zrobić z nim spacer w polach 2h, potem wziąć go na rower i potem jeszcze na piłeczkowanie i on wszędzie chętnie idzie (zachowując się tak, jakby nie był na spacerze od tygodnia). Zara też uwielbia biegać i może to robić cały dzień, ale równie dobrze mogłaby ten czas przespać w domu:evil_lol:, ba, jak nie ma ochoty iść na spacer to poprostu udaje, że śpi i koniec. Bylismy właśnie tydzień nad morzem i praktycznie całymi dniami coś robiliśmy. Jednego dnia rowery ok. 30km, drugiego wycieczka całodniowa do latarni morskiej (myślę, że zrobiliśmy jakieś 30km piechotą), oczywiście po drodze wygłupy z piłkami, patykami, pływanie w morzu i psy praktycznie po nocy już były zregenerowane i gotowe do wymarszu:eviltong:. Natomiast normalny dzień w tygodniu wygląda tak, że Tz wraca z przychodni po 13, bierze psy na 1-1,5 godziny spaceru, leci do pacjentów, ok. 16-tej wracam ja, przebieram się w ciuchy spacerowe i lecę znowu na 1.5-2 godziny, w zależności od pogody i tego, co mnie jeszcze czeka do zrobienia. Zaznaczam, że mną proszę się nie sugerować, bo ja na tyłku usiedzieć nie mogę, dlatego moje psy mają tyle spacerów:evil_lol:. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Czekunia replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Majkowska, przepraszam za prywatę w Twoim wąteczku, ale musiałam Wam pokazać, że z Sajana taki dog jak ze mnie Kleopatra:evil_lol:. Piękne warchlakowe foty! Waldek chyba trochę przybrał masy, bo żeberka się pokryły:lol:? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Czekunia replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Angi']masz coś do grzywaczy? :mad: dog miniaturka :grins:[/QUOTE] Grzywki pienkne som:loveu:, ale skoro dog to czemu nie grzywacz:eviltong:? Wspaniały ten mój dożek :loveu::loveu: