Jump to content
Dogomania

Czekunia

Members
  • Posts

    1538
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Czekunia

  1. [quote name='Majkowska']Wald ogólnie jest takim typem że odpuści, aleee.... Jest jeszcze druga strona, gdzie jak się na niego rzuca pies, to wiadomo że stać nie będzie. On ogólnie przy spinach zawsze daje wrażenie nasladowania tego drugiego psa tak jakby sam nie wiedział po co i dlaczego, czyli tamten się jeży- on też, tamten jest ok-on też. A potem następuje coś co wygląda jak "upsss , co ja mam teraz zrobić?" i tu bardzo szuka u mnie rozwiązania, powiem odejdź -odejdzie, powiem usiądź -siądzie, w tej kwestii raczej mu ufam. Nie ma takich sytuacji żeby Wald już z góry był nastawiony źle do psa ( no chyba że to jeden z tych dwóch znielubianych) podszedł i się rzucił. Przeważnie jak już coś zgrzyta to po bardzo długim staniu i "pomnikowaniu" Wald rezygnuje, czasem podskoczy głupawo albo się położy, walczyć w każdym razie nie chce. Niestety te 2 pieski się na niego rzuciły od tyłu po tym jak Wald odpuścił, teraz już jest bogatszy o to że raczej odpuszczanie źle się kończy... Nie przewiduję w jego karierze wiele starć, ale jednak wcale mnie te dwa spięcia nie cieszą, bo wiem że mu pokazały taką a nie inną drogę, której do tej pory nie znał. Dzisiaj na porannym spacerze zostałam zbluzgana przez dwóch miłych panów :D Szłam z babką ze sznaucerkiem i gadałyśmy (swoja drogą nasze spotkanie wyglądało tak że sznaucerka doleciała diabli wiedzą skąd, zaczęła ujadać, a jak Wald się odwrócił to z piskiem wypadła na jezdnię...), Waldek nagle kucnął i zaczął robić kupę , więc zostałam zbierać a babka poszła. Przeszłam z pakuneczkiem pół osiedla a kosza ani widu ani słychu więc podeszłam do jedynego kosza na osiedlu zaraz przy bankomacie i tam wrzuciłam woreczek. Jeszcze dobrze nie podeszłam a gość wybierający aktualnie kasę rzucił mi pełne mordu spojrzenie, poczułam się własciwie głupio, bo kupa , wiadomo, nie pachnie, ale do domu se przecież nie wezmę... Jak wrzuciłam gość ryknął na mnie, że proszę to zabrać. Spojrzałam na niego jak na wariata i mówię że w pobliżu niestety innego kosza nie ma, na to on że go to nie obchodzi, że tu ludzie stoja nie będą wąchać, że my mamy swoje kosze [których nie mamy] itd itd. Dołączył się stojący za nim drugi facet, prawie że mi zastąpili drogę i myślę że gdyby Wald nie zaczął burczeć to nie wahaliby się mnie nawet i złapać. Wtórowała im babeczka, która też stała ,swoim " oj tak tak, takie upały, jak to się zagrzeje ...". Jeden wrzeszczał o wstrętnych psach przeszkadzających w mieście, drugi o policji...Jeszcze mi się dostało za psy bez smyczy - że sznaucerka była bez :D Kosmos, dawno czegoś takiego nie spotkałam. Wzięlam się i odeszłam, ot poprostu. Stwierdzam że to nasze osiedle jakieś dziwne jednak...[/QUOTE] Ja pier..:roll: Nie sprzątasz - źle, sprzątasz - jeszcze gorzej. Co miałaś z tym woreczkiem zrobić? Sprawić magiczną różdżką, żeby zniknął? U nas z koszami ogólnie też masakra jakaś... "psich" nie uświadczysz, a normalnych jak na lekarstwo, więc bardzo często idę z gównem w worku jak idiotka spory kawał drogi. Mamy nawet taką trasę rowerowo-rolkowo-spacerową wzdłuż rzeki - wylany asfalt, z jednej strony właśnie rzeka, z drugiej pola i łąki. Jeśli nie mam czasu żeby jechać za miasto to właśnie tam idę z psami na spacer. Ostatnio zdarzyło się, że Sajan walnął klocka przy tym asfalcie, więc sprzątnęłam, ale uwierzcie lub nie, wzdłuż całej trasy, która ma ok. 4 km, ustawiony był tylko 1! kosz:-o...
  2. [quote name='agutka']cudne ujęcia:loveu: ta mnie urzekła [URL]http://i57.tinypic.com/15p3gc2.jpg[/URL] tak szczerze głupio się przyznać ale [B]nie sądziłamaby konie przybierały na zimę tak długą i gęstą okrywę [/B];) dlatego pytałam czy brązowa to nie domieszka zimnokrwistego (taka zmieniona, potężna ;) )[/QUOTE] Żebyś Ty widziała na żywo jakie kłaki mają konie stojące w otwartych stajniach:evil_lol:, a jak się to cholerstwo czyści to już nie będę mówić... No i najgorsze jest potem wyczesywanie kupy futra jak koń zaczyna zrzucać na wiosnę. Zanim wsiądę na konia to już jestem cała w kłakach:eviltong:.
  3. Piękne zdjęcia, cudne kopytne:loveu:, a zdjęcie z Melą i kawkami genialne! Ciekawe czy dużo futra jej wyskubały:evil_lol:. Zazdraszczam w pozytywnym tego słowa znaczeniu końskiej części stada, sama też jeżdżę, ale póki co niestety rozum nie pozwala na swojego konia, choć serducho bardzo by chciało. Czy Hera była troszkę hreczkowata?
  4. Wchodzę po przerwie, żeby nadrobić i co widzę???? Piękną Konwalijkę:loveu: Dawno mnie tak koń nie zauroczył. Ciągle ten Erman i Erman:eviltong:, może teraz trochę o koniach ;)? Ja mogłabym godzinami...
  5. [quote name='gryf80']..."zeszlifować"ten wyrostek kostny,zabiegi operacyjne raczej stosowane sa przy zaawansowanej chorobie,większośc wetów przy drobnych osteofitach leczy nlpz'tami...[/QUOTE] Wczoraj byłam u zoofizjoterapeutki, która m.in. stwierdziła, że ponieważ Sajan ma budowę sportowca, jest szczupły i ma tylko mięśnie to jego stawy są również niezbyt duże, w związku z czym ten osteofit, który na pierwszy rzut oka mógłby wydawać się drobny, u niego wcale taki nie jest. Najgorsze jest to, że żaden z wetów, którzy go oglądali do tej pory, nie zalecił nic innego prócz "ograniczenia" spacerów. Tylko co z tego, skoro takie postępowanie nie daje efektów... NLPZy Sajan dostaje od naszego weta jeśli kuleje, ale tak jak pisałam, nie chcę go do końca życia szprycować zastrzykami, bo to jest rozwiązanie na krótki czas. Czekam na opis wczorajszej wizyty u w/w zoofizjoterapeutki. Zobaczymy jakie będą zalecenia. Póki co w niej jest ostatnia nadzieja.
  6. [quote name='gryf80']hmmm,jest jeszcze mozliwość zabiegu operacyjnego....[/QUOTE] Tak tylko pytanie: co mam operować? Skoro lekarze nie stwierdzają oprócz osteofitu nic konkretnego? Żeby psa poddać operacji muszę mieć konkretną diagnozę...
  7. [quote name='gryf80']lekarze wspominali o leczeniu dorażnym nlpz'tami?może ogranicz tez ten aport z wody?[/QUOTE] NLPZ to raczej leczenie doraźne, nie wyobrażam sobie faszerować psa lekami do końca życia jak tylko zacznie kuleć, w końcu wątrobę ma tylko jedną ;). Wykorzystaliśmy już również tą opcję, NLPZ-y pomagają chwilowo, a jeśli kulenie powtarza się raz czy 2 razy w tygodniu to tyle zastrzyków jest dla mnie lekką przeginką, bo za chwilę będę musiała zacząć podawać coś osłonowego na wątrobę i koło się zamyka... Co do aportu masz rację - zastąpimy pływaniem w stylu wolnym, bo to dobre ćwiczenie w odciążeniu.
  8. [COLOR=#000000][FONT=arial]Mam problem i sama już nie wiem, co o tym sądzić i jak zaradzić... Mój 6-letni pies w typie wyżła niemieckiego od jakiegoś czasu kuleje na przednią prawą łapę. Do tej pory zdarzało się to bardzo sporadycznie, natomiast ostatnimi czasy nasiliło do tego stopnia, że po konsultacji z naszym miejscowym wetem pojechaliśmy na badania do Wrocławia do lecznicy dra Niedzielskiego. Wstępnie chcieliśmy zrobić RTG (nasz wet podejrzewał, że być może pojawiły się zmiany zwyrodnieniowe, o czy mogłyby świadczyć objawy towarzyszące kulawiźnie, np. taki, że Sajan kuleje najbardziej po wypoczynku zanim rozchodzi łapę, potem jest już lepiej). Jednak po palpacyjnym badaniu dr Hebel stwierdził, że lepszy i dokładniejszy będzie rezonans magnetyczny. Poniżej wrzucam opis wyników: [/FONT][FONT=times new roman][FONT=arial]"[/FONT][FONT=arial]Tomografia komputerowa stawów ramiennych i łokciowych: Badanie wykonano warstwami grubości 1 mm. Data badania: 03.07.2014. OPIS BADANIA Staw ramienny prawy: drobny osteofit, do 1,5 mm wysokości w dolnej części bruzdy międzyguzkowej – zmiana może być wyrazem przebytego zapalenia kaletki ścięgna mięśnia dwugłowego. Poza tym układ kostny stawu prawidłowy. Staw ramienny lewy o prawidłowym obrazie, w strukturach układu kostnego zmian nie stwierdzono. W stawach łokciowych nieprawidłowości nie stwierdzono. Stawy zgodne o prawidłowym obrazie struktur kostnych. Jedynym zaleceniem jest ograniczenie spacerów (długi ma trwać max. 1,5h), co przy naszym trybie życia może być ciężkie, zwłaszcza dla mnie, ale mogłabym się z tym zgodzić, gdyby przynosiło to jakikolwiek skutek... Dzisiaj spacer trwał 1godz 45min z zegarkiem w ręku, z czego 15 min to było aportowanie z wody, reszta to luźny spacer (już nawet piłek boję się rzucać...). Raz czy dwa razy w ciągu spaceru psy pobiegły na pole za tropem bażanta i to tyle. Wróciłam do domu i pies kuleje... Może nie jakoś mocno, ale kuleje. Nie wiem już, co mam robić i do kogo się zwrócić. Spacery powoli przestają być przyjemnością, bo strasznie stresuję się, czy akurat Sajan nie będzie znowu kulał. Dodam jeszcze, że przyjął 3 opakowania Canivitonu, po pierwszym było widać poprawę, ale kolejne już nie przyniosły żadnych skutków... Ktoś ma jakiś pomysł? [/FONT] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=times new roman] [/FONT][/COLOR][COLOR=#3E454C][/COLOR][SIZE=3][FONT=times new roman][/FONT][/SIZE]
  9. [quote name='Pani Profesor']nie znam rasy, tzn. widziałam tylko na wystawach i przelotem na ulicy, nie wniknęłam niestety póki co ;) no właśnie pudel wydaje się być idealny do moich wymagań, ale jednak wygląd ma trochę znaczenia, modern clip to koszmar wg. mnie :diabloti: i jeśli już pudel,to właśnie czarny królewski, obcięty tak: [IMG]http://static.gotpetsonline.com/pictures-gallery/dog-pictures-breeders-puppies-rescue/standard-poodle-pictures-breeders-puppies-rescue/pictures/standard-poodle-0108.jpg[/IMG] albo całkiem kudłaty, strzyżenie wystawowe odpada, choć z drugiej strony chętnie bym w wystawach pouczestniczyła ;) słyszałam, że ciężko dostać jest pudlaka średniego, że jest mało hodowli - prawda to, w razie na dużego nie będzie miejsca? mini i toy trochę są za malutkie, nie przepadam za takimi maciupkami...[/QUOTE] O Boszsz:evil_lol: taki frędzel to zupełnie nie mój typ:eviltong: to już wolę modern clipa:diabloti:. Wydaje mi się, że pudli królewskich jest jeszcze mniej niż średnich, ale chyba powinien się wypowiedzieć ktoś, kto siedzi w pudlach. No i królewski nie jest wcale taki duży;). Sunia, którą my spotykamy na spacerach, sięga trochę powyżej kolana i ma ok. 25 kg.
  10. [quote name='Pani Profesor'] zgadłaś :diabloti: to mój typ,ale na razie usiłuję się przekonać do ich wyglądu, bo średnio mnie zachwycają, obcięte wystawowo to w ogóle nie moja bajka.[/QUOTE] Zgadłam, bo na mojej liście pudel mocno awansował;) Jeśli nie będę mieć już sił na wyżły, to kupię sobie czarnego pudla królewskiego:diabloti:. Mam okazję obserwować z bliska jedną taką pudliczkę, która szybko skradła moje serce. Co do fryzury zawsze możesz strzyc na krótko albo chociażby w stylu modern clip (dla mnie ta fryzura jest do zniesienia).
  11. [quote name='Pani Profesor']a ja zrobię eksperyment, choć następny pies pojawi się u mnie za 2-3 lata najwcześniej (chyba że nie ogarnę swego :evil_lol:), ale będę miała kupę czasu żeby wniknąć w rasę, obserwować mioty i zrobić cały ten research, o ile zdecyduję się na rasowego. chcę psa wesołego, pogodnego i bez cienia agresji ("zwyczajowo", wiem, że osobnik się zawsze może trafić, no ale z reguły). psa wybitnie chętnego do pracy z człowiekiem, kompana do sztuczek, agility, aportu, wszystkich fajnych psich rozrywek. stosunek do obcych - pozytywny, może kochać cały świat. pies musi być inteligentny, ale mało niezależny, lepiej żeby był przylepką, ale z pazurem i ikrą. może być spryciarz i kombinator, ale raczej z tych usłuchanych (pierwotniaki odpadają, nie przepadam za ich niezależnością). wielkość obojętna, pewnie będę miała warunki na większe zwierzę, no i interesuje mnie psy - cienie, które dopasowują się do właściciela (czyli nie rozniosą chaty w dzień nudy). ja mam swój typ, zobaczę, co podpowiecie ;)[/QUOTE] Pudel pasuje jak w mordę strzelił:evil_lol:.
  12. [quote name='nichya&nazir']Ja napisałam o dwóch walijczykach, co odnosiło się do postu kesencji, ale nie miało to na celu generalizowania zachowania całej rasy, tylko jednostkowego przykładu, gdzie się tak dzieje jak psy pozostawione są same sobie. [B]Majkowska[/B], masz coś do weimarka?:cool3::mad:[/QUOTE] rozumiem;-) i mnie również o to chodziło.
  13. [quote name='IvyKat']Ja tam wolę jedno "wziąść" niż całe posty pisane bez spacji po kropce. Po prostu źle się to czyta. A to też "jedna z zasad pisowni, o której uczą w podstawówce".[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol: Popieram! Nic tak mocno mnie nie wpienia jak brak spacji w odpowiednim miejscu i problemy z interpunkcją:eviltong:. Co do tematu: Majkowska - Weimar:loveu:!! :diabloti: Ktoś tu wspomniał, że ma złe doświadczenia z terierami walijskimi (bodajże), bo zna dwa, które potrafią całą noc ujadać na podwórku. Ja myślę, że gdyby większość psów zostawić na podwórku to z nudów darłyby japę ile wlezie i oczywiście w tej "większości" nie mam na myśli ras typowo stróżujących. Moje kundle na działce, jeśliby im pozwolić, będą udawać, że stróżują (to "udawać" specjalnie po to, żeby nie wywołać zbędnych dyskusji:eviltong:) i piłować gdy nadarzy się okazja, ale wystarczy ryknąć i milkną od razu.
  14. [quote name='agaciaaa']Jak tam się czujesz Gosiu? Pokaż się z brzuszkiem :)[/QUOTE] No właśnie, właśnie:mad: Co tu taka cisza??
  15. [quote name='Handzia55']Dla mnie cham jest chamem bez względu na wiek, płeć i inne kryteria. W wypowiedzi Maron86 zdenerwowało mnie podkreślanie w każdym zdaniu wieku tej kobiety. Żyję na tym świecie już bardzo długo, na spacery z psami chodzę więcej lat, niż żyją piszące tu osoby. Widziałam i słyszałam niejedno:shake: Przed laty straciłam sunię, zagryzioną przez ONkę.:placz: [B]Moja była na smyczy, tamta też, tylko tamta się wyrwała...Zawsze dbałam i dbam o to, aby mój pies nie stanowił zagrożenia dla innych ludzi i psów i tego samego chcę dla siebie i dla swojego psa[/B].[/QUOTE] Jak to się ma do postu Maron86, bo chyba się pogubiłam?? Mam wrażenie, że oceniłaś ją przez pryzmat swojego doświadczenia, którego oczywiście współczuję. Jednak w przypadku Maron86 sytuacja wyglądała zupełnie inaczej: Jej pies był pod pełną kontrolą, spokojnie minął tamtego drugiego, który sam do niego wyskoczył, więc zupełnie nie rozumiem, o co bijesz pianę? Maron miała grzecznie znosić zachowanie tej kobiety? A może jeszcze ją przeprosić:roll:?
  16. [quote name='bunius25']Jak już pisałam wcześniej postrzelenie środkiem uspokajającym nie wchodzi w grę, bo dookoła szerokie pola. Środek zadziała po 15 min, a psa już nie będzie w zasięgu wzroku. Dopiero wtedy może mu coś zagrażać, gdy nie będzie w stanie uciec z łanów zboża jak ktoś wjedzie kombajnem... Pies nie podchodzi na tyle, by go dotknąć - jak pisałam jest wystraszony. Nie wiem po co w ogóle założyłam wątek. [B]Jestem tu traktowana jak głupia pinda[/B], która mogłaby na milion sposobów złapać psa, bo np. podchodzi blisko... NIE TAK BLISKO ABY GO ZŁAPAĆ! ZAMKNIĘCIE BRAMKI TEŻ NIC NIE DA, BO PIES WYSKOCZY! POSTRZELENIE ŚRODKIEM NIE WCHODZI W GRĘ! Wszystkim realnie zainteresowanym dziękuję za wsparcie, a osobom które piszą oczywiste oczywistości oświadczam, że także opuszczam forum, bo bycie na nim nie ma sensu.[/QUOTE] Widocznie czytamy dwa różne wątki, bo nie zauważyłam, żeby dziewczyny potraktowały cię jak "głupią pindę". Za to Ty wszystkie propozycje tutaj przedstawione od razu negujesz.
  17. [quote name='LadyS'][B]Najpewniej jedyna słuszna odpowiedź to BARF[/B] :diabloti: Ja natomiast prywatnie staram się wybierać bezzbożówki z mięsem na pierwszym miejscu, przy czym mam dość ograniczony wybór ze względu na psią alergię. Trzeba jakoś połączyć to, co pies może jeść, z tym, co jest dobre składowo - i co mu pasuje ;)[/QUOTE] Zdecydowanie:evil_lol:.
  18. [quote name='Dardamell']Czekunia, ale to nie chodzi o "myślenie tak jak tutaj", ale o myślenie w ogóle. Skoro widzę, że [B]ktoś z psem schodzi z drogi, skraca smycz, chowa go za sobą[/B], cokolwiek to w głowie kiełkuje mi myśl "nie robi tego hobbystycznie tylko z jakiegoś powodu" i dlatego się na psa nie pcham. A jaki to może być powód? Ktoś może być nadopiekuńczy a może jego pies nie ma oporów przez ugryzieniem osoby przechodzącej za blisko. Zwykła wyobraźnia podpowiadająca człowiekowi, że coś może się stać.[/QUOTE] Jasne:) zgadzam się oczywiście z Wami, ale też próbuję "zrozumieć" takiego zwykłego właściciela;). Dla części osób (jeśli nie większości) to jest tylko pies, z którym trzeba wyjść na siku, ot co, i takie osoby bardzo często nie myślą i nie analizują czy też nie zwracają uwagi na to w ten sposób, w jaki to opisałaś:). Prędzej wezmą Cię za wariatkę aniżeli wpadną na pomysł, że pracujesz z psem lub próbujesz nie doprowadzić do kontaktu.
  19. [quote name='LadyS']A gdzie proponujesz pracować z psem, który niepożądane zachowania przejawia na ulicy czy chodniku? W parku ma pracować, czy może w lesie? A może na jakimś odludziu, gdzie nie spotka "czynnika", nad którym ma pracować? Ja również uważam, ze jeśli ktoś ma problem z psem, to jest jego problem. [B]Jednocześnie, jeśli widzę, że ktoś psa posadził czy cokolwiek z nim robi - nawet skraca smycz, odchodzi na bok, cokolwiek - to nie idę wprost na niego, tylko go mijam w możliwie dalekiej odległości. I sobie życzę tego samego - jeśli ja pracuję z psem, to zawsze staram się stanąć tak, aby nikomu nie tarasować drogi. I uważam, że jeśli ktoś ma wolny cały chodnik po drugiej stronie i ulicę, a przechodzi specjalnie koło mnie - to jest chamem. Trudno to zrozumieć?[/B] To, o czym Ty piszesz, to jest głupota paniusi - bo zauważ, paniusia się szarpała z psem, i sądzę, że to samo powiedziałaby każdemu, niezaleznie kto by ją mijał. Nikt tu nie mówi, że kobieta z sytuacji Wasylek miała w ogóle nie iść z psem - tylko, że miała wiele miejsca, a specjalnie przeszła tuż obok. To jest clou problemu.[/QUOTE] Będąc na Dogomanii chyba zapominamy o jednym - że to, co my uważamy za oczywiste, niekoniecznie może takie być dla przeciętnego właściciela psa. Ludzie poprostu nie myślą tak jak większość nas tutaj.
  20. [quote name='Pani Profesor']cześć :D ja Twoją galerię też muszę nadrobić to, które polecałaś - głębsze. nie jest znowu takie głębokie i wygląda nieco inaczej na żywo, a ta poduszka w środku wyjątkowo szeleści (poprzednie legowisko było bardziej miękkie), ale już się wywalił w środku brzuchem do góry, więc chyba zaakceptowane ;) choć jak odsyłam go "na miejsce" to kładzie się obok zamiast do środka, jeszcze nie wiem dlaczego :cool3:[/QUOTE] Poka fotki! Dziwne... Moje posłanie było identyczne jak na aukcji (to pierwsze), ale z kolei to kiepściejsze wyglądało już zupełnie inaczej niż to z aukcji:roll:. Nie wiem dlaczego sprzedający poniekąd wprowadzają w błąd. Może Pat nie kładzie się w środku, bo jest wyższe niż poprzednie i nie zakumał jeszcze o co cho:evil_lol:?
  21. PP, które w końcu wzięłaś:lol:? Chociaż one materiałowo takie same były:evil_lol:. Połóż Patrykowi jakiś kocyk i pownien się przyzwyczaić do "szeleszczenia".
  22. Ja też czytam! Ja też! :diabloti:(informuję tak na przyszłość, żeby nie było, że odzywam się tylko wtedy gdy jest zadyma na jakimś wątku:eviltong:, chyba czas zacząć "bywać").:evil_lol:
  23. [quote name='Beatrx']na mojego niektórzy cmokają i teraz. znajdują się i tacy, co nawet cześć mu mówią:cool3: taka mała uwaga: jak masz kolce to zawsze musisz mieć psa też w obroży. obroża jest normalnie na szyi, kolce tuż za uszami i pies idzie normalnie na obroży, a kolce są do samych korekt. już na żywo miałaś przykład, czemu nie powinno się zakładać kolcy samych, bo gdybyś miała psa w obroży to problemu by nie było, bo tylko byś trzymała smycz z obrożą, a kolce by były nieużywane.[/QUOTE] O! Ja mam psa, do którego mówię: "cześć". Mam jedną trasę spacerową, biegnącą chwilowo wzdłuż domków jednorodzinnych. W jednym z domów po podwórku lata sunia berneńczyka, z którą moje zawsze się witają przez ogrodzenie, więc czemu ja mam być niekulturalna:eviltong:. Przechodząc mówię do niej: "cześć księżniczko", kiedyś akurat na podwórku kręcił się właściciel, chyba pomyślał przez chwilę, że to do niego, bo minę miał bezcenną:diabloti:.
  24. [quote name='Pani Profesor'][URL]http://allegro.pl/taste-of-the-wild-adult-high-prairie-2x13-6kg-evan-i4381019004.html[/URL] o tu znalazłam najtaniej póki co ;)[/QUOTE] O! :) Taka cena jak na Zooplusie:).
  25. [quote name='asiak_kasia']dobra, ja wymiętam. Toć o tym własnie mowa cały czas, dobrze dopasowane kolce nie beda się wbijac, ale beda "przylegać". Nie beda cisnać psa non stop, ale nie beda dyndac. Chyba fotorelacje musze zrobić :roll:[/QUOTE] Kaśka:evil_lol: Dobra! Basen z kisielem (?) czeka! Choćta!
×
×
  • Create New...