Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    14993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Z uwagi na chorobę skóry tej drugiej suni wygląda na to, że padnie na Madam. Trzymam mocno kciuki!
  2. Jagunia nieustająco przypomina o sobie!
  3. Domek pewnie się kiedyś znajdzie, tylko żeby nie były to miesiące, a potem lata czekania.
  4. Jagunia chce do domu!!! Bardzo chce!!!
  5. Moja Milka z kolei noce spędza na otwieraniu dolnych szafek w meblościance i przymierzaniu moich swetrów i bluzek. Kocurki w ogóle się tym nie interesują, a ona - no cóż, kobieta!
  6. Och, bez smyczy to dopiero będzie używanie, Jagusia wyszaleje się za wszystkie czasy!
  7. Ja i mój zwierzyniec (5 sztuk) też ślemy ucałowanka dla Jaguni. Bądź cierpliwa sunieczko, twój wielki dzień musi przecież nadejść.
  8. Wszystkim kochanym Cioteczkom serdecznie dziękujemy za wszelką pomoc.
  9. Bidulka, tak bardzo potrzebuje swojego domu i swojego człowieka.
  10. Ja też wiedziałam i gratuluję - Tobie, Tweety, Sonieczki, a Sonieczce - najukochańszej opiekunki i przyjaciółki. Bądźcie ze sobą szczęśliwe!!!
  11. Co słychać u Pusia? Jakieś nowości?
  12. I jeszcze raz się przypominamy!!!
  13. I jeszcze raz skaczemy do góry! To taka inteligentna sunia, wymarzona przyjaciółka!
  14. t Kasiek, dziękujemy za pozdrowienia. Czy Tabi to bernardynka, tak jak Berry?
  15. Moja Mama (jest u mnie czasowo) strasznie przejęła się operacją Tiny. Od pierwszego dnia bardzo polubiła sunieczkę, i z wzajemnością. Ja mimo wszystko ufam, że Tinka z tego wyjdzie. Będzie w bardzo dobrych rękach - co do fachowości przeprowadzenia zabiegu mam 100% pewność. Oczywiście nigdy nie wiadomo co tam w środku siedzi, ale miejmy nadzieję, że przerzutów jeszcze nie ma. Teraz to sterylizacja jest wręcz konieczna, przy takich guzach usuwa się już wszystko, bo to miejsca bardzo narażone na zmiany. Ogólnie, to Tina na chorą nie wygląda, zachowuje się normalnie, apetyt wrócił, żadnych niepokojących objawów nie ma. Co do zachowania, to prawdę mówiąc nie jest ono jeszcze zupełnie normalne - dalej jest bojaźliwa, nie pozwala się pogłaskać obcym ludziom, boi się gwałtowniejszych ruchów Vegi. Wczoraj wieczorem na przykład Vega zachęcała ją do zabawy, merdając ogonem i skacząc wokół niej (a podskakuje przy tym jak cielak, każda noga w innym kierunku), a Tina bała się, uciekała z piskiem. Vega, widząc, że nie będzie miała towarzyszki do zabawy, zaczęła lizać koty, więc żeby dała im spokój wyjęłam piłeczkę, a właściwie całe pudło zabawek. Tinka zabawkami nie zainteresowała się, ale obserwowała Vegę, jak ta walczy z piłką po pokoju. Ale dzisiaj Tineczka zainteresowała się, wprawdzie tylko przez chwilę, ale jednak, kocią myszką. Myślę, że musi jeszcze trochę czasu upłynąć zanim stanie się naprawdę radosną sunią. Może przed schroniskiem jej życie też było raczej smutne i ta radość gdzieś w niej zgasła, a może to dopiero ostatnie miesiące tak ją zmieniły. Nie wiadomo, w każdym razie to dopiero 2,5 tygodnia, więc nie ma co się dziwić, że jeszcze nie całkiem doszła do siebie. Ale wszystko przed nami!
×
×
  • Create New...