Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    14993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Ronja, wielkie brawa!!! Program rewelacyjny pod każdym względem!!!
  2. Tince wiatr rozwiewa czuprynkę, nie bardzo podoba jej się taka pogoda, a przecież nad morzem często wieje, więc powinna być przyzwyczajona. Prędko załatwia swoje sprawy i ciągnie do domu - wie już która to brama, które piętro i które drzwi. Dzisiaj u weta była ogromnie przerażona, widać niemiłe wspomnienia z poprzednich wizyt jej nie opuszczają. Tinusia ma już koleżanki i kolegów z okolicy - to bardzo towarzyska sunia, z każdym chętnie się wita, a ja te pieski znam, więc wiem, że malutkiej z ich strony nic nie grozi.W ogóle to wszystko pięknie się układa, lepiej być nie może!
  3. Tinka powitała dzień koncertem kichnięć, ale były to już ostatnie kichnięcia - czuje się już zdecydowanie lepiej. Ale byłyśmy u weta, została osłuchana, pooglądana, Wszystko jest w porządku, gruczoły chłonne nie są powiększone, oskrzela i płuca czyste. Dostała 6 tabletek Immunalu, po jednej dziennie, tak na wszelki wypadek. A więc wszystko OK.
  4. Ja też myślę, że to nic poważnego, bo zachowuje się normalnie, zwłaszcza na spacerkach jest bardzo ożywiona, wszystko ją interesuje. I nosek ma zimny! O odrobaczenie pytałam, bo kilka razy "jeździła" na pupie, ale z jej kupkami jeszcze nie wszystko w porządku, więc może był to rodzaj toalety.
  5. Ma dziewczyna farta! W rekordowym tempie jej się udało!
  6. Tak bym chciała, żeby imienniczka mojej Tiny też była szczęśliwa. Życzę jej tego z całego serca!
  7. Brązowa, ja już się lepiej czuję, tylko o Tinkę się trochę martwię, żeby to nie była jakaś infekcja. Ona już przyjechała kichająca, potem jakby się polepszyło, ale dzisiaj jej na spacerku z noska leciało no i kolacji całej nie zjadła. Zobaczę jak będzie do jutra, ewentualnie pójdę do weta. Czy Tina była odrobaczona niedawno, czy powtórzyć dawkę? Nie dostałam odpowiedzi na moją pw, może jeszcze nie napisałaś?
  8. Jaguniu, pamiętam o tobie i tak bym chciała, żebyś była szczęśliwa!
  9. Zdjęcia byłyby ładniejsze, gdyby mój syn miał więcej czasu i zrobił fotki z zaskoczenia, a tak to jest to, co udało się w krótkim czasie osiągnąć. Tina była trochę wystraszona nową osobą, a Teoś spał i nie chciał się obudzić i pokazać swojej ślicznej buźki. Tina wczoraj już się uśmiechała, dzisiaj na zdjęciach ma taką poważną minę. Dzisiaj pierwszy raz też zaszczekała, słysząc obce kroki na klatce schodowej - jak widać czuje się już współwłaścicielką mieszkania. Wydaje mi się, że Tinka jest trochę zaziębiona, już pierwszej nocy kichała. Teraz też trochę kicha, nie często, ale jej się zdarza. Nie martwiłabym się tym tak bardzo, gdyby nie to, że dzisiaj zjadła tylko połowę miseczki na kolację, a w ciągu dnia na nic nie miała ochoty. Poobserwuję ją, ewentualnie jutro wybierzemy się do weta. Od wczoraj jest czesana, chociaż na zdjęciach tego nie widać. Efekt czesania jest tylko przez chwilę, za moment znowu jest rozczochrana. Nie pozwoli sobie tylko rozczesać porządnie łapek, zaraz chowa je pod siebie. Nie chcę jej tak stresować, więc będę ją rozczesywała po trochu każdego dnia, a na wiosnę trochę się podstrzyżemy.
  10. Tina w kuchni A to Milka i Kastor (biało-czarny) Teoś Vega Tina na kolankach
  11. A z butów słoma wystaje!
  12. t kasiek, możemy się przecież umówić na wspólny spacer, najlepiej wiosną, jak będzie ładnie, a Tina już się zupełnie zaaklimatyzuje. Tinusia robi jeszcze jedną śmieszną rzecz. Nie była chyba przyzwyczajona do wycierania łapek po spacerze, bo bardzo jej się to nie podoba. Szczeniak, którego miałam na tymczasie w takiej sytuacji gryzł mnie po rękach. A Tina? Tina mnie LIŻE po rękach, tak jakby chciała powiedzieć: "No daj już spokój, przecież nie są takie brudne!".
  13. Jagunia - same zalety. Aż dziwne, że nikt się jeszcze nie skusił!
  14. Tinka pokazała dzisiaj co jeszcze potrafi - chcąc położyć się koło mnie, prosi - trącając mnie kilkakrotnie łapką - abym się posunęła. A to spryciula! Okazuje się też, że jest bardzo towarzyską sunią - na spacerkach chce witać się z każdym napotkanym pieskiem. Apetyt ma wspaniały, je bardzo łapczywie, ale nie w nadmiarze i nie wszystko jej specjalnie smakuje, np. suchy pokarm tylko jak niczego lepszego w tym momencie nie ma, bułeczka z masłem i serkiem białym dobra jeden dzień, następnego dnia już tylko serek biały, bułeczka jest fe, za to mięsko gotowane - najlepsze. Vega jak ją wzięłam ze schroniska na początku jadła wszystko i bardzo łapczywie, do miski biegła w podskokach - strasznie śmiesznie to wyglądało, bo nogi ma długie, a chuda była okropnie. Po miesiącu już się najadła i zaczęła kaprysić, a teraz to grymaśnica z niej taka, że już nie wiem jak jej urozmaicać posiłki.
  15. Ja już dzisiaj lepiej się czuję, ale do lekarza i tak pójdę, przydałby się osłonowo antybiotyk. Tinusia grzeczna jak zawsze, odsypia teraz te 5 miesięcy spędzone w schronie - jest ciepło i wygodnie, jest najedzona i czuje się bezpieczna. Co do fotek, to jutro najprawdopodobniej przyjdzie mój starszy syn i jakieś zdjątka pstryknie. Dziękujemy za serdeczności i także życzymy wszystkim cioteczkom miłego dnia, a pieskom w schronach w całej Polsce, aby ten dzień okazał się, przynajmniej dla niektórych, najszczęśliwszym w ich życiu.
  16. Wszystkim cioteczkom dziękujemy pięknie za pozdrowienia i ciepłe słowa. Brązowa, wysłałam Ci prywatną wiadomość.
  17. Wydaje mi się, że Tina musiała mieć już wcześniej kontakt z kotami - ona je nie tyle nie zauważa, co po prostu lubi. Tinusia uwielbia siadać koło mnie na fotelu i kłaść główkę na moje kolana. Do tej pory było to ulubione miejsce Kastora i Teosia. Dzisiaj wieczorem Kastor pospieszył się i pierwszy wskoczył mi na kolana. Tinka popatrzyła i stwierdziła, że ona też się jakoś zmieści - wszyscy jesteśmy przecież szczupli. Niestety nie mogła już położyć główki na moich kolanach, bo tam leżał Kastor, a więc niewiele myśląc położyła główkę na Kastorze. I tak sobie siedzieliśmy, oglądają TV. A jeszcze wcześniej, jak wskoczyła na fotel i jej główka znalazła się na wysokości mojej głowy, postanowiła umyć mi ucho. Widać brudne było. Ona jest taka zabawna i słodka, i taka grzeczna. Wspaniała sunia.
  18. Tinka coraz bardziej zrelaksowana - widać dobrze się tu czuje. Ale i dom spokojny, nie ma hałasów, krzyków, Vega też na nia nie szczeka, chociaż nieraz pokazuje kto tu jest "panią domu". Na spacerku Tina dalej ciągnie, niesie ją w świat, jeszcze długo nie będę jej mogła puszczać. Chodzę teraz na spacerki z dwiema suniami. Vegę mam na smyczy tylko tam, gdzie jedżą auta, a tak to chodzi luzem, wygodniej mi wtedy przekładać z ręki do ręki smycz Tiny. Zarejestrowałam się dzisiaj do lekarza, niestety dopiero na jutro popołudniu, bo nie było wcześniejszego terminu - poproszę o jakiś antybiotyk, muszę jak najszybciej stanąć na nogi. Czytałam na wątku Dżekusia, że Brązowa i Abi już w domu! Tak się cieszę, że szczęśliwie wróciły, że wszystko się udało i bardzo dziękuję za Tinę. Sunia jest całkowicie bezproblemowa, tak w domu, jak i na spacerze. Wita się z napotkanymi pieskami (oczywiście upewniam się wcześniej czy piesek jest łagodny), na przejeżdżające rowery nie reaguje. Tylko jeszcze ani razu nie zaszczekała. Ciekawe jaki ma głosik.
  19. Tina przespała pięknie całą noc, nie chodziła, nie piszczała, zmieniała sobie tylko miejsce - raz na fotelu, raz na dywanie. Za to koty urządziły sobie w nocy gonitwę, no, kiedyś przecież muszą pogonić. Z siu i koo też Tineczka pięknie wytrzymała. A więc zero problemów. To przekochana sunia, spokojna, łagodna, wszystkim przyjazna.
  20. Dzięki wielkie! Już wszystko wymizgane i szykuje się do snu. Dobranoc!
  21. Tina czuje się pod każdym względem coraz lepiej, ze smakiem zjadła kolację, wyleguje się na fotelu lub wersalce, wytarzała się nawet na dywanie. Na fotelu siedzieliśmy w trójkę - ja, Tina i Kastor u mnie na kolanach. Milka znowu siedzi na szafie, a naprawdę nie ma powodu, myślę, że jej się to wkrótce znudzi. Z koopkami jest lepiej, zobaczę co będzie na ostatnim spacerku, ewentualnie dam jej na noc drugą połówkę Loperamidu, żeby ją w nocy brzuszek nie bolał. Tina czuje się coraz lepiej, natomiast mnie coraz bardziej ścina z nóg jakaś infekcja, już dwa dni temu miałam katar, ale dzisiaj zupełnie mi się zatkały zatoki, a wychodzić z psiakami przecież muszę.No, ale muszę być dobrej myśli.
  22. Czaruś czaruje i czaruje i jakoś nie może wyczarować swojego domku. Kto mu pomoże?
  23. Jagunia, cudowna sunia, domku wypatruje!
  24. Na kolację Tina zjadła mięsko wołowe z makaronem i marchewką, przegryzła też trochę suchego, ale mało. Dzisiaj zjadła mojej Mamie śniadanie - chleb z szynką i przegryzła trochę suchym. Ale ilościowo to wszystko było naprawdę w normie.
  25. Vega jest stateczną starszą damą i jak zrozumiała, że ze strony Tiny nic jej nie zagraża, przestała się niepokoić i interesować Tiną i zajęła się swoimi sprawami. Dałam Tinie przed chwilą pół tabletki Loperamidu, bo ją znowu przeczyściło (na chodnik w przedpokoju). Niedługo wyjdziemy na spacer, ale na razie chodzę podwójnie - najpierw z Tiną, potem z Vegą.
×
×
  • Create New...