Ogromnie mi żal, tak chciałam, żeby udało się z domkiem dla Misi. Nie tylko się nie udało, ale zakończyła życie w taki okropny sposób. Ona mogła przecież jeszcze raz tyle lat pożyć.:placz::placz::placz:
Misieńko kochana, jedyna pociecha to to, że jesteś teraz u boku swojego Pana, i jest Wam obojgu dobrze, już nikt nikogo nie skrzywdzi, już nic nie boli, jest tylko miłość.