To znaczy, że ktoś go przywiązał i tak zostawił? W ten sposób trafiła do schroniska moja Vega - z interwencji, bo ktoś ją przywiązał na ulicy do ogrodzenia z siatki i już więcej się nie zjawił. Nie wiem, jak ona by zareagowała na przywiązywanie, bo nigdy tego nie próbowałam, po prostu do sklepu chodzę sama, a na spacer z psami, poza tym jest u mnie już 12-ty rok, więc może trauma nie jest już tak silna.
A póki co Fredzio do góry!