A ja zawsze mówię ludziom, którzy opłakują swojego psa, że to jednak dobrze, że zwierzęta - na ogół -żyją krócej od nas, bo jaki los by ich potem spotkał? Mamy przykład Misi, Kropki, Maffi. To już lepiej, że my je opłakujemy niż one nas, nie rozumiejąc zresztą co się stało z ich panem, panią, dlaczego nagle znalazły się w takim strasznym miejscu - schronisku.