No to już teraz wiem Zosiu o jakiego pieska chodzi. Faktycznie umknął mi szmat czasu, nic nie wiedziałam, a tu tyle się działo. Gapa ze mnie. A Barry jest śliczny, i u Ciebie stanie się jeszcze piękniejszy i jeszcze mądrzejszy. Może nie uwierzysz, ale moja Vega też z początku była agresywna, myślałam, że już nikt nie będzie mógł przyjśc do mnie z wizytą. Ale pomalutku, pomalutku i proszę, teraz psa "do rany przyłóż".