Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    14993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. A przed spaniem jeszcze podskoczymy do góry!
  2. Miauciku, nie strasz nas, katarek możesz mieć, bo to normalne na jesień, ale absolutnie nic więcej. A może on tak specjalnie, żeby jeszcze pobyć u Ciebie?
  3. To był dla Pixi duży szok, musi trochę potrwać, aż dojdzie do siebie. To na pewno dlatego reaguje teraz trochę dziwnie, ale będzie dobrze, wszystko się ułoży.
  4. Domku, przygarnij proszę Mróweczkę!
  5. Czyli happy end, i o to chodziło. A taka klatka ekologiczna to faktycznie rewelacyjny pomysł. Dobrze wiedzieć, że coś takiego jest, bo nigdy nie wiadomo...
  6. U nas wszystko w porządku. Jak to się mówi: brak wiadomości - dobre wiadomości. Nie pisałam, bo nic interesującego się nie działo. Wszystko po staremu, zdrówko całej gromadce dopisuje, ja też nie mogę narzekać. Oby tak dalej!:lol:
  7. Myślałam, że to maluszek, bo takie najczęściej zapadają na panleukopenię. Biedactwo...:-(
  8. Kto pokocha Gratkę?
  9. A to nie Pixi tyła, tylko maluszek rósł. Wielka szkoda, że tak to się zakończyło...:-(
  10. I pewnie jeszcze gra na nosie kotom! A Klusia najwidoczniej przyucza się do roli Twojej sekretarki - zacznie od odbierania telefonów.
  11. To zaskakujące, że jednak Pixi była w ciąży! Bardzo mi żal maluszka, i jego mamy też, biedna Pixi, szuka swojego synka. To ogromne przeżycie dla Was wszystkich, bardzo współczuję.
  12. Przyzwyczajona do warunków domowych tym bardziej będzie marzła.
  13. Misia przypomina, że czeka, za domkiem bardzo tęskni!
  14. Chociaż podnosić cię będę Grateczko!
  15. Oby jak najszybciej ktoś cię wypatrzył Mróweczko!
  16. Maleństwo, nie nacieszył się nawet życiem...:placz::placz::placz:
  17. Z pewnością masz rację Roxano, że tego jedzenia nie można trwonić dla zdrowych piesków. Oj, bardzo domek potrzebny, żeby ta alergia nie rozprzestrzeniła się, bo przecież zima za pasem.
  18. No to wątek zrobił nam się taki bardziej myszowaty. Czy ona (a może to on - myszon) jest na DT, czy to już domek stały?
  19. Opowiem Wam jeszcze jedną historię związaną z myszą. Otóż było to w tym samym bloku, o którym już pisałam. Przed blokiem działki, dalej pola. Mój młodszy syn miał wtedy kilka miesięcy. Wózek trzymałam na dole, w wózkowni, bo blok jako 4-piętrowy nie miał windy. Któregoś dnia wyjechałam z dzieckiem na spacer. Byliśmy już dobry kawał od domu, kiedy stwierdziłam, że trzeba Adasiowi poprawić poduszkę. Odchylam ją, a tu spod poduszki wyskakuje mysz. Nie wiem kto się bardziej przeraził - ja czy mysz, jedynie Adaś spał spokojnie dalej. Biedne dziecko nie wiedziało, że śpi na myszy, a ja nie wiedziałam, że oprócz dziecka wiozę w wózku jeszcze małe zwierzątko.
  20. Czeka na nowy domek, z którego nikt już jej nie wyrzuci.
  21. Gratko, twoje miejsce w domu, a nie w schronisku, nie daj się malutka!
×
×
  • Create New...