Jak miło czyta się takie wiadomości. Linka-Malwinka pewnie boi się wychodzić na spacerki, bo myśli, że zostanie gdzieś wyprowadzona, zostawiona (może ktoś ją porzucił, albo się zgubiła na spacerze i tem uraz jej pozostał), ze strachem opuszcza swój dom, bo a nuż do niego już nie wróci. Za którymś tam razem zaskoczy, że to tylko spacerek, a ze spacerków na pewno wraca się do domu.