To świetnie, że oba chłopaki już po zabiegu, na pewno szybko wrócą do zdrowia. Gorzej z Groszkiem, może fakktycznie ktoś mu kiedyś zrobił krzywdę i stąd te jego problemy. Trzymam kciuki za maluszka!
To dziwne z tym bólem łapek u Tabi, bo jeżeli jest jakiś stan zapalny w stawach lub kręgosłupie, to nie mija ( sam?) w ciągu 2 godzin, to musi być coś innego. A krew w kupce Pixi to od podrażnienia jelit biegunką, Tina miała to samo na początku - stale rzadka kupka i często z krwią. Teraz biegunki zdarzaja się jej bardzo rzadko i już bez krwi.Ale do weterynarza i tak się wybrać trzeba.
Ja bym jednak Klarę wysterylizowała, skończą się kłopoty typu guzki, ropomacicze (oby nie!). A jakie jest zdanie weterynarza?
Biedna Tabi, może to coś ze stawami, teraz taka pora - chłodno, wilgotno, że tego typu dolegliwości mogą się nasilić.