-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by taks
-
JAMNICZKA FIGA uratowana od śmierci - ZNALAZŁA SWOJE MIEJSCE NA ZIEMI :-)
taks replied to Murka's topic in Już w nowym domu
a ja wkleiłam tu: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f11/jaka-hodowle-wybrac-146457/[/url] -
To co prawda dziewczynka ale po sterylizacji. Maleńka, delikatna i śliczna [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/1084/fig6.jpg[/IMG] w tej chwili w hotelu ale to przecież tylko tymczasowe rozwiązanie :shake: Bardzo, bardzo chce mieć "swojego człowieka" tu link do jej wątku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1157/jamniczka-figa-uratowana-od-smierci-teraz-szuka-domu-145855/[/url] gdyby Ci zabiło serce;) to wszelkich informacji o suni udzieli Murka ( na PW lub na wątku) A o transport się nie martw:lol: - jak jest dobry dom dla pieska to na dogomanii nie takie transporty się organizowało i z "dostawą" pod drzwi:p
-
Przyczyną mogła być nie [U]tylko wada genetyczna[/U] ( wadliwe geny po jednym lub obydwojgu z rodziców) Skoro taki maleńki miot i obydwa szczeniaki niezdolne do życia ( bo ten który urodził się żywy tez najprawdopodobniej miał jakieś poważne wady anatomiczne - odrzucenie przez suke jest w takim wypadku charakterystyczne) to [U]w grę wchodzi też uszkodzenie płodów we wczesnym okresie ciąży[/U]. Czy suka nie była w pierwszych tyg. po kryciu chora ( np. przeziębiona) albo czy czymś się nie podtruła? Po której cieczce kryłaś? Czy poprzednie cieczki przebiegały normalnie? Byc może też ,że suka ma jakieś problemy z budową macicy - warto zrobic porządne usg. Warto jednak wyjasnić co było przyczyną bo jeśli faktycznie to "lewe" geny to hodowca powinien poważnie przeanalizować kolejne skojarzenia w tej linii
-
Brrr - powiało grozą:evil_lol: Tyle, że nowotwory nie rosną przez noc jak grzyby;) Paenka , wrzuć w wyszukiwarkę słowo "jęczmień" a znajdziesz odpowiedź:lol:
-
[quote name='isabelle30'] orijen [URL="http://www.krakvet.pl/orijen-adult-p-7431.html"]ORIJEN Adult 7kg[/URL] to wychodzi niewiele ponad dycha za kg. a jak dobrze poszukasz to znajdziesz taniej.... [/quote] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: oj widzę ,że lubisz mieć rację;) - ale w takim razie policz jeszcze raz uważniej ten swój przykład... w podanym linku 7 kg orijena ( tej najtańszej wersji zresztą - bo z rybką czy dla szczeniaków jest droższa) kosztuje 126 zł ... no i ile za kg? [U]niewiele[/U] ponad dycha? Bo mnie wychodzi [B]18zł za kg[/B] Podaj więc inne zródła gdzie jest taniej - ja kupuje akurat tę karmę i jako żywo nawet w super promocji i z kartą stałego klienta poniżej 16zł/kg nie znalazłam. No chyba że wypatrzyłaś jakąs "przecenę" np. na allegro - ale uwaga , ta karma ma określony okres przydatności do spożycia co warto sprawdzić przed takim "okazyjnym" zakupem.
-
Ja bym raczej pomyslała o poszukaniu psu innego domu. Po pierwsze pies na nawet 10 m lince i tak szczęsliwy nie jest. To zdecydowanie zbyt mało swobody dla młodego psiaka. Będzie łapał kury nie tylko z powodu instynktu łownego ( co baaardzo trudno do końca wytłumić) ale zwyczajnie z nudów. Po drugie jeśli w sąsiedztwie jest człekokształtny gotowy zabic psa to moim zdaniem pies jest [U]stale[/U] zagrożony - teraz kura a jutro szczekanie...Wszystko jedno jaką "zbrodnię" popełni pies jest dla mnie nie do przyjęcia zarzynanie zwierzęcia "w odwecie"- w [U]skrajnych [/U]przypadkach zagrożenia dopuszczam [U]tylko eutanazję dokonaną przez weta[/U] Po trzecie takie szkolenie aby dało jakiekolwiek efekty nie może byc robione "z doskoku" - z psem trzeba pracować , utrwalać pozytywne odruchy Ostatecznie jakims rozwiazaniem byłby spory kojec i zabezpieczenie psu regularnych spacerów No a na "juz" to zmień obrożę na szelki - dobrze dopasowane dadzą wiekszą gwarancję, że pies się nie uwolni.
-
[quote name='marta23t']Taks narkozy wziewnej nie podaje się do czyszczenia zębów:oops: wet musi mieć dostęp do pyszczka. [/quote] Sie podaje, sie podaje - jest coś takiego jak intubacja;)
-
No jeśli juz wybierasz tę markę to Orijen wychodzi nawet w duzym opakowaniu i bez marży sklepowej bliżej 20 niz 10 zł;) No i np "rybkowy" raczej trudny do upichcenia w domu - chyba że masz dostęp do tych składników i dużo czasu :roll: [I][B]Skład: [/B]Świeże mięso łososia (chinook, coho i sockeye salmon), mączka z łososia, ziemniaki russet, Maczka ze śledzia, świeże jeziorna białoryby, słodkie ziemniaki, świeży pstrąg źródlany, świeży sandacz, słodkowodny dorsz, świeży śledź, olej słonecznikowy, olej z łososia (konserwowany mieszaniną tokoferoli, naturalne źródło witaminy E), suszona na słońcu lucerna, morskie rośliny ( wyciąg z brunatnic, irlandzki mech, czerwona alga, morszczyn pęcherzykowy), por, psyllium, pancerze krabów, ekstrakt z rozmarynu, lecytyna, jabłka, korzeń cykorii, korzeń lukrecji, kozieradka, glukozamina HCl, żurawiny, czarna porzeczka, kwiaty nagietka, nasiona kopru, wąsy kukurydzy, liście mięty, kwiaty rumianku, mniszek, cząber ogrodowy, ekstrakt z rozmarynu, siarczan chondroityny, dzika róża, witaminy (wit. E, chlorek choliny, wit. A, wit. D3, jednoazotan tiaminy, wit. B12, kwas foliowy, biotyna), sól morska, minerały (proteinian żelaza, proteinian cynku, proteinian magnezu, proteinian miedzi), probiotyki (Lactobacillus acidophilus, Enterococcus faecium). [/I] [I][B]Dodatki botaniczne:[/B][/I] [CENTER][I][SIZE=2]Korzeń cykorii (Cichorium intybus)[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]500 mg/kg[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]Liście mięty (Mentla x piperita)[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]300 mg/kg[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]Korzeń lukrecji (Glycyrrhiza gabra)[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]400 mg/kg[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]Kwiat rumianku (Matricaria recutia L.)[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]300 mg/kg[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]Kozieradka (Trigonella foenum-graecum L.)[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]350 mg/kg[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]Korzeń mniszka (Taraxacum officinale)[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]150 mg/kg[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]Kwiaty nagietka(Calendula officinalis)[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]300 mg/kg[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]Cząber ogrodowy(Satureja hortensis)[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]150 mg/kg[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]Nasiona kopru (Foeniculum vulgare)[/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]300 mg/kg [/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]Dzika róża (Rose canina) [/SIZE][/I][/CENTER] [CENTER][I][SIZE=2]150 mg/kg[/SIZE][/I] [/CENTER] [I][B]Analiza składu:[/B][/I] [I][B] [SIZE=2] Białko [/SIZE] [RIGHT][SIZE=2]min 44%[/SIZE][/RIGHT] [LEFT][SIZE=2] Omega 6[/SIZE][/LEFT] [SIZE=2] [RIGHT][SIZE=2]min 2,4%[/SIZE][/RIGHT] [/SIZE] [SIZE=2] Tłuszcz [/SIZE] [RIGHT][SIZE=2]min 18%[/SIZE][/RIGHT] [LEFT][SIZE=2] Omega 3[/SIZE][/LEFT] [RIGHT][SIZE=2]min 1,3%[/SIZE][/RIGHT] [SIZE=2] Węglowodany [/SIZE] [RIGHT][SIZE=2]max 18%[/SIZE][/RIGHT] [SIZE=2] Glukozamina[/SIZE] [RIGHT][SIZE=2][SIZE=2]min 700mg/kg[/SIZE][/SIZE][/RIGHT] [SIZE=2] Wilgotność[/SIZE] [RIGHT][SIZE=2]max 10%[/SIZE][/RIGHT] [LEFT][SIZE=2] Chondroityna[/SIZE][/LEFT] [RIGHT][SIZE=2]min 250mg/kg[/SIZE][/RIGHT] [SIZE=2] Włókno[/SIZE] [RIGHT][SIZE=2]max 2,5%[/SIZE][/RIGHT] [LEFT][SIZE=2] Mikroorganizmy[/SIZE][/LEFT] [SIZE=2] [RIGHT][SIZE=2]min 80.000.000 cfu/kg[/SIZE][/RIGHT] [/SIZE] [SIZE=2] Wapń[/SIZE] [RIGHT][SIZE=2]min 1,4% max 1,6%[/SIZE][/RIGHT] [LEFT][SIZE=2] Popiół[/SIZE][/LEFT] [RIGHT][SIZE=2]min 6,5% max 7,5%[/SIZE][/RIGHT] [SIZE=2] Fosfor [/SIZE] [RIGHT][SIZE=2]min 1,2% max 1,4%[/SIZE][/RIGHT] [SIZE=2] Jos[/SIZE] [RIGHT][SIZE=2][SIZE=2]min 4mg/kg max 6 mg[/SIZE][/SIZE][/RIGHT] [/B][/I] Uważam że to świństwo i trucizna raczej nie jest;) a w kazdym razie stanowi zupełnie sensowną alternatywę dla "gotowanego" No a na Orijenie dobre karmy się nie kończą...
-
Jak dla mnie to wybór jest oczywisty - utrzymywanie psa z tak masywnymi zmianami zapalnymi to krótka droga nie tylko do wygłodzenia ale przede wszystkim zharatania a/ serca b/ nerek c/ stawów d/ zołądka. W efekcie pewne jak w banku poważne kłopoty i cierpienie dla psa - to się samo nie wyleczy :shake: ani nie cofnie Jeśli ogólny stan psa jest jeszcze ( pisze "jeszcze" bo za chwilę po takich głodówkach i infekcji z zepsutych zębów to juz będzie miła przeszłość ) dobry to narkoza ( a zwłaszcza wziewna) jest zupełnie w granicach rozsądnego ryzyka. [B]Podejmując więc ryzyko zabiegu[/B] ( uważam jednak mocno przez Ciebie wyolbrzymione Twoimi przykrymi doświadczeniami) [B]dajesz psu realną szansę[/B] na dalsze zycie w zdrowiu i komforcie. [B]Rezygnując - skazujesz na pewny ból[/B] i wegetowanie już do końca w pogarszającym się stanie zdrowia. Uważam, że nie tylko długość ale i jakość życia należy brać pod uwagę podejmując tego typu obarczone ryzykiem decyzje.
-
Isabelle - są karmy i karmy. Uwierz, że na prawdę istnieją i takie ( to prawda niestety drogie i nie do kupienia ani w markecie ani podłym zoologu) gdzie nie ma "wyrobów mięsopodobnych" i nie ma też modyfikowanych zbóż i białka roslinnego ( są np bezzbożowe). Sa też karmy tzw. weterynaryjne wręcz nie do zastąpienia w wielu schorzeniach. A co do samego mięsa to zapewniam że karmienie "polędwiczkami jagnięcymi" to wręcz błąd dietetetyczny - dla psów idealne jest właśnie takie mięso, które ludzie mają w pogardzie czyli przerośnięte, z błonami , ścięgnami chrząstkami... Przy odpowiedniej kalkulacji , dobrych dostawcach i wyrobionej marce producent wcale nie musi ratować się podejrzaną padliną i śmieciami aby wyjść na swoje. No ale też trzeba pogodzić się z tym że dobra karma nie może kosztować 5 czy 10 zł za kilo. Nic za darmo.
-
Młody jamnik z lasu. ZOSTAJE NA STAŁE U KOCHANEJ TAKS !!!! :)))))
taks replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Tak- Stupek zaszczepiony. Niestety w jednym uszku jeszcze jest troszeczkę stanu zapalnego i żeby juz wszystko było na pewno doleczone wetka kazała jeszcze przez tydzień zakrapiać. Poza tym Stupi miał jeszcze raz czyszczony kuper bo znowu sie trochę zebrało paskudztwa. Tez nie wyglada to jakoś niepokojąco ale na wszelki wypadek miał pupsko przepłukane antybiotykiem. Prawdopodobnie kupki były przez dłuższy czas miękkie no i chłopak sobie samoczynnie nie oprózniał tych gruczołów, byc może ma tez tendencje do takiego "przytykania" - to płukanie powinno załatwić sprawę na dłużej. U lekarza był oczywiście grzeczny i niebywale cierpliwy no ale to żaden wyczyn dla psiego anioła;) - normalka Jednak i tym razem mnie zaskoczył. W poczekalni był dorodny czarny kocur z wielkimi złocistymi ślepiami. I najpierw tymi przepięknymi ślepiami łypał (przez okienko w kontenerze) na Stupka . Jako że Stupi okazał życzliwe zainteresowanie więc odważyliśmy się zapoznac zwierzaki bliżej. Wąchały sie po pyszczkach , kotek sie otarł o Stupka , Stupi pomerdał i zasiedli obok siebie na kanapie w [U]spokojnym[/U] oczekiwaniu na kolejkę u weta. Do wczoraj myslałam że taka "psiokociolubnośc" to albo przechwałki właścicieli :diabloti:albo efekt wielu lat ciężkiego szkolenia - okazuje się ze JEST TO MOŻLIWE od tak, samo od siebie:crazyeye:. Najwyraźniej miałam dotąd szczęście w życiu spotykać tylko czworonożnych morderców żądnych kociej krwi ( i to najlepiej przed spożyciem wcześniej wstrząśniętej dzięki przegonieniu kota po nierównościach:shake:) -
No trochę przesadzasz z tym zgonem od razu;). Metoda jest bardzo skuteczna a co do ryzyka to owszem może wystąpić tzw. wstrząs ale : po pierwsze nie jest to aż takie częste, terapię wprowadza się stopniowo i w razie nietolerancji przerywa a po drugie nie robi sie tego "chałupniczo" i od wystąpienia objawów odrzucenia a śmiercią jest jeszcze miejsce na pomoc Surowica, ukąszenie owada, antybiotyki, znieczulenie i dziesiatki innych sytuacji tez mogą wywołać odczyn i co ? Nie mówię że nalezy lekcewazyc zagrożenie ale w tym konkretnym wypadku ryzyko jest niewspółmierne do mozliwych korzyści więc uwazam, że warto spróbować.
-
[quote name='Ewcia38'] Osobiście jednak po wypowiedzi weta u mnie to nie takie proste ciachnięcie przed cieczką czy po cieczce,.Z duzymi komplikacjami w przyszłośći. [/quote] A możesz dokładniej wyjasnić co jest takiego szczególnego w wypadku Twojej suczki że ciachnąć nie mozna. Choruje na coś?
-
I co - wet poradził na to wszystko miskę? [B]I wiedząc o wymiotach kazał skomasować posiłki?[/B] Skoro szukasz rady na dogo to prawem tego forum wyrażam [U]swoje [/U]zdanie: Twój wet jest uważam co najmniej kontrowersyjny w swoich decyzjach.
-
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
taks replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wytłumaczcie mi w czym problem bo nie łapię:shake: Co stoi na przeszkodzie zrobic allegro bez podawania namiarów na schron? Przeciez nawet to zdjęcie można tak przerobić zeby nie było widac ani tła ani blaszki z numerem. Psiak jak setki innych - kto i jakim cudem zidentyfikuje że jest z tego schronu:crazyeye: A jak ktoś się zgłosi na tel. podany na allegro to przecież można wtedy wyadoptować poprzez wolontariusza. Tez uwazam że ani hotele ani wypytywanie po znajomych nie da takiej szansy jak allegro - szczególnie że umówmy sie psiak jest "trudny" do wyadoptowania choćby ze względu na wiek -
[quote name='Mili_25']Pies je 3 razy dziennie, bo w tym wieku tak powinien (do wczoraj - czyli do ukończenia 3 miesiąca jadł 4 razy dziennie). [/quote] No cóż jesli uważasz że ogólne i orientacyjne wskazania nie poddają się modyfikacji w konkretnych sytuacjach to juz nic nie mogę pomóc:shake:. Szukaj "cudownej" miski... A tak przy okazji - miałam dorosłego psa ( po "przejściach") . Też zwracał . Po gruntownych badaniach i wykluczeniu również wszelkich patoanatomicznych przyczyn wybawieniem okazało sie karmienie 5 ( tak 5!) razy dziennie. Otóz nie wszystko jest zawsze jak w podręczniku;)
-
Mili_25 a przygladalaś się kiedyś jaką budowę mają psie zęby? Pies to drapieżnik i [U]jego zęby nie służą do żucia[/U] tylko do odrywania i cięcia kęsów pokarmu. Nie potrzebuje "miętolić " pokarmu w jamie gębowej jak z przeproszeniem ja, Ty czy krowa:evil_lol: . U psa trawienie zaczyna się praktycznie dopiero w żołądku a nie jak u nas już w ustach. Jak tylko kęs da się połknąć to pies na pewno połknie migiem a nie będzie tracił czasu na siekanie go w pysku . "Siekanie"- bo jego ostre (a nie tak jak u np. człowieka płaskie) powierzchnie zębów tylko na to pozwalają.Kości też nie miażdży tylko je rozłupuje jak klinem. Podsumowując - żadna miska , na stojaku, bujaku czy wieszaku anatomii psiej paszczy nie zmieni;) Jeśli szczeniak je łapczywie ( co jest nader częste w tym wieku:evil_lol:)i zwraca to najprawdopodobniej porcje są zbyt duże. Takie zwracanie [U]nadmiaru[/U] pokarmu też jest u psowatych normalne. Po prostu zmniejsz porcje i nie pozwalaj szczeniakowi szaleć bezpośrednio po jedzeniu.
-
JAMNICZKA FIGA uratowana od śmierci - ZNALAZŁA SWOJE MIEJSCE NA ZIEMI :-)
taks replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Niestety spóźniłam się dosłownie parę dni :-(- w domu o którym myślałam jest juz jamniczek.Też bida więc domek się nie "zmarnował" Zrobiłam tylko Fidze nadzieję - przepraszam:oops: Będę pytać gdzie się da ale wszyscy wokół tak zapsieni że :shake: -
Młody jamnik z lasu. ZOSTAJE NA STAŁE U KOCHANEJ TAKS !!!! :)))))
taks replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara'] Coś cicho u Stupka, nie ma relacji taks :p[/quote] Juz jestem:eviltong: Wiecie, jak to w poniedziałek, człowiek się rozbestwił "wolnym" i teraz wypadam na zakrętach z pośpiechu. Staram się wynagrodzić Stupkowi nudne dopołudniowe godziny ( dla niego nudne bo ja w pracy na brak atrakcji nie narzekam :diabloti:) dłuuugimi spacerami. Stupek [U]uwielbia[/U] spacery:lol: Wystarczy, że wezmę do ręki jego szelki a łobuz juz zaczyna szaloną gonitwę po domu, piszczy, skacze... no po prostu wariuje z radosci. Tłumaczyłam nowym opiekunom skąd jego imię ale jak zobaczą ten "stupor":evil_lol: to zdrowo się uśmieją. Liczę dni do soboty i jest mi coraz smutniej. Oj będzie ciężko:-( ale przynajmniej jestem pewna ,że idzie w dobre ręce i będzie mu tam jako jedynakowi , pieszczoszkowi lepiej niż u mnie. Jutro czeka nas wizyta u weta i szczepienie na wirusówki. Na drogę jeszcze frontline ( bo leśne wycieczki ma jak w banku) i cóż - juz nic wiecej dla niego zrobic nie mogę:placz: A teraz opiszę Wam coś wesołego. Stupi od poczatku pokazywał dziwne sztuczki przy okazji "stawiania klocka" ale dzis przeszedł sam siebie. Knajpka, przed wejściem betonowy gazon z wrzosami i nie jakiś placek tylko solidny i wysoki przynajmniej na 30-40 cm betonowy krąg i wrzosy gęściutkie i sterczace na boki. Stupek obszedł "TO COŚ", obwachał, pokombinował - myslałam że obsiusia i tyle. A Stupi nagle stanął na przednich łapach ( dosłownie zrobił stójkę dupskiem do góry) wsadził kuper w te wrzosy i strzelił wielką i solidną kupę. Myslałam, że padnę, najpierw ze zdumienia o co mu chodzi a jak się zorientowałam co się dzieje to ze śmiechu. Później juz mi tak wesoło nie było jak migiem czyściłam te cholerne wrzosy i łypałam czy juz personel knajpki zauważył co się stało. :diabloti: Czy ten pies nie wie, że igranie z grawitacją może się żle skończyć:roll:? -
JAMNICZKA FIGA uratowana od śmierci - ZNALAZŁA SWOJE MIEJSCE NA ZIEMI :-)
taks replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Nic nie obiecuję ale moooże , mooże tylko tam jest jeden warunek nie do przeskoczenia: suczka musi tolerować jazdy autem bo byłaby wożona co tydzień na działkę a ludzie nie chcą męczyć psa z chorobą lokomocyjną. No i jak z dziećmi? Jest już jeden jamnik , 11-letni samiec więc dzieci "wyszkolone" ale jesli sunia ząbki małolatom pokazuje to kicha Gdybym miała te informacje to spróbuję uderzyć ze zdjęciami;) -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
taks replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='yoko100']Taks to jest watek Loriego.On nie nadaje sie do adocpji poki co bo z nim trzeba bedzie dlugo popracowac.[/quote] To akurat wiem bo ten wątek śledzę od początku;) I wiem także, że samo podnoszenie tego wątku i "trzymanie kciuków" za Loriego nic nie da jeśli nie zwolni się miejsce u Murki. Lori nie jest i pewno długo nie będzie "adopcyjny" więc nie ma chyba potrzeby go wywoływać "hopaniem" na pierwsze strony dogo. Natomiast pomyślałam, że w tej chwili najsensowniejszą pomocą dla Loriego będzie własnie poszukiwanie domu dla hotelowiczów Murki. Eloise, bardzo dziękuję za link i odsyłacze do poszczególnych watków murkowych psiaków :lol: Niestety znowu pomarudzę ale może choć wspólnymi siłami tamte wątki będziemy regularnie podnosić. Idzie jesień i lorkowy dołek napełni się wodą. On netu nie czyta i nie wie biedak, że ma tylu przyjaciół - dla niego liczą się fakty... -
Kamelio skoro jak piszesz nie znasz nawet "fachowego słownictwa" to domyślam się że Twój pies nie nie ma uprawnień reproduktora. "[I]Kiedyś przyjechali do nas właściciele z suczką z cieczką aby ją dopuścić ale mój pies zawsze próbuje jednak nigdy mu to nie wychodzi do końca[/I]" Ciarki mi przechodzą po plecach jak to czytam:shake: NIE WOLNO rozmnażać piesków bez sensu. Schroniska pękają w szwach! Wierzę że jesteś wrażliwą i myslącą osobą tylko brak Ci jeszcze wiedzy na temat jak wielkim i bolesnym problemem w Polsce jest obecnie ogromna "nadprodukcja" szczeniat m.in. własnie z takich niepotrzebnych kryć. Ani suka "dla zdrowia" nie musi mieć szczeniaków ( mit!) ani pieskowi "nie ulzy" jak będzie krył - przeciwnie jeszcze bardziej się nakręci. Zachowanie Twojego psa wynika przede wszystkiem z błędów wychowawczych i braku wystarczajacej dla niego dawki ruchu i właściwych absorbujacych go zajęć. Poszukaj na dogo - jest wiele wątków gdzie możesz dowiedzieć się jak postępować z takim psem. Jeśli natomiast nie chcesz/nie możesz poswięcic psu wiecej czasu i pracy to pozostaje jeszcze kastracja. Jeśli nie całkowicie to na pewno w znacznym stopniu stemperuje to pobudliwośc Twojego psa.
-
Nie, nie , wcale nie dziwnie;) Ta metoda była jeszcze niedawno zupełnie często stosowana i u ludzi. Działanie podobne jak przy bańkach - silne działanie bodźcowe na układ odpornościowy. Pobiera się krew z żyły i następnie wstrzykuje ją domięśniowo - taka "wynaczyniona" krew w trakcie resorbowania mobilizuje układ immunologiczny a cała operacja jest technicznie prosta i tania. A że to własne białko więc i bezpieczniejsza od szczepionek, choc niestety wstrząsy mogą się zdarzyć. No ale i tak z pewnością będzie to wykonywał wet więc piesek w razie czego dostanie pomoc.
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
taks replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
To może zamiast czekać aż się zwolni miejsce u Murki zaczniemy coś ostro działać w tym kierunku? Czy te psy mają aktualne ogłoszenia? Czy ktoś wie coś więcej na ich temat? Mają wątki? Przepraszam ale nie śledziłam stąd moje pytania.