-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by taks
-
[quote name='losiczka']No ładnie...drugi dzień po a ona już dokazuje, bawić by się chciała...[/quote] no to powiem jak stara ciotka z kanapy - "a nie mówiłam" ;):evil_lol: a opinią wśród ciemnoty się nie przejmuj , zawsze ci co łamią stereotypy i niosą postęp mają ciężko - tak to juz jest. Ale warto:lol:
-
:wallbash::wallbash::wallbash: to się nigdy nie skończy:angryy: a gdzie są do diabła DOROŚLI właściciele tej suczki - kolejna zabawka dla dziecka i zero odpowiedzialności Karola o czym Ty mówisz - sterylka z kieszonkowego?
-
Tak, przyczyn może byc wiele ... nawet jednak robaki mimo, że tę przyczynę odrzucasz- proszę pamietać, że nie wszystkie środki odrobaczające działają na całość ewentualnej jelitowej "menażerii" np. tasiemiec wymaga specjalnego traktowania:diabloti: czyli środka złożonego z kilku składników (innych niz na nicienie czyli najpopularniejsze u psów glisty) W kazdym razie jeszcze raz - koniecznie nie lekceważ tego i skonsultuj z wetem.
-
Jamniś Amiś - charrrrakterny starszy pan za TM :(
taks replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zbieżność danych ( wiek i miejsce ) faktycznie spora:roll: ale moim zdaniem to nie te same psy proszę zwrócic uwagę choćby na siwe plamki nad oczami na starszym zdjeciu (anons o zaginieciu) siwizna jest szersza i okala górną powiekę u naszej "rurki" wyraźnie mniejsza inaczej też rozkłada sie przebielenie wzdłuż grzbietu nosa Biorąc pod uwage chronologię zdjęc jest wykluczone aby siwizna się cofała. No i drugie moje spostrzeżenie: co to znaczy "wyszedł z domu i nie wrócił"?! :crazyeye:Nawet gdyby to był ten pies to miałabym poważne wątpliwości czy go oddawać skoro taką miał wspaniałą opiekę:shake: -
[quote name='karenina'] Aha, krycie moge byc jak najbardziej skuteczne bez zwarcia - jest takich bardzo duzo - owocuja szczeniaczkami.[/quote] No i rozwiązałaś zagadkę:evil_lol: - a miałam nadzieję ,że Izabell jako osoba ambitna i lubiąca mieć rację sama poszuka, poczyta i sprostuje swój błąd. Pokazałaby klasę. Tak juz nie ma szansy:shake: a szkoda ...no chyba, że do następnego razu;):diabloti:
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
taks replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='rita60']O matko,nareszcie:multi:[/quote] :oops::oops::oops: nie tak miało być:placz: nie na takie zwolnienie miejsca czekaliśmy z utęsknieniem... Niech Bonusi będzie dobrze tam gdzie poszła:loveu: i... dziękujemy Suńko za szansę dla Loriego -
Staruszki jamniki po śmierci Pani mają swój domek
taks replied to Basia i Barni's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7'][B]Dostałam potwierdzenia od SzczepoN, że pieniażki za transport wpłynęły.[/B][/quote] Całość, tak? -
Leash suka 5 letnia to suka w "kwiecie wieku" :lol: i z pewnością nie wiek może byc jakimkolwiek argumentem "na nie" Fakt że sterylkę najlepiej zrobić w okolicy 1 cieczki ( przed lub po zaleznie od "szkoły") bo wtedy taki zabieg zabezpiecza nie tylko przed ropomaciczem ale też sprowadza prawie do zera statystyczną możliwość wystąpienia raka listwy mlecznej. Kolejne cieczki ( czyli późniejszy zabieg) niestety to dobroczynne działanie sterylki zmniejszają. Jestem gorącą zwolenniczką sterylizowania suk co do których nie ma się planów hodowlanych ale: 1/ zanim się zdecydujesz , poczytaj o możliwych minusach ( od powikłań okołooperacyjnych - bardzo żadko ale się zdarza, po mogące [U]czasem[/U] wystąpić w póxniejszym wieku problemy np. z tarczycą). Sterylizacja , jak każda ingerencja w organizm niesie pewne ryzyko. Moim zdaniem plusy są warte podjęcia tego ryzyka ale trzeba decyzję podjąć świadomie. 2/ przebadaj suczkę przed zabiegiem ( przynajmniej morfologia, biochemia i jeśli się da EKG - choc w wypadku zagrożeń dla serca wynikających z narkozy niebezpieczne są przede wszystkim zaburzenia rytmu a to w EKG nie zawsze wychodzi)
-
[quote name='magorek']Surowe uwielbiał bardziej niż słodycze:lol: i co wy na to?:diabloti:[/quote] Nie bardzo rozumiem co ten przykład ma udowodnić.:crazyeye: Bywa, że psy wręcz uwielbiają różne rzeczy ( choćby kupy, śmieci, chusteczki higieniczne, zwłaszcza te już używane;)) ale to wcale nie znaczy, że tym samym "zostaje udowodniona" ich jadalność czy nieszkodliwość i należy to włączyć do karmy. W tym wypadku można co najwyżej zastanowić się z jakiego powodu ten pies tak nakręcał się na coś co w tej postaci przyswajalne nie jest. Może bawiło go, że to chrupie i traktował jako zabawkę? Jeśli asystował przy obieraniu ( w oczach psa takie obracanie przez Ciebie w ręku okrągłego przedmiotu mogło byc super ciekawe:evil_lol:) to najprawdopodobniej łapiąc obierki włączał się w zabawę.
-
Takie nadmierne wydzielanie śluzu świadczy o podrażnieniu jelita grubego. Najlepiej podejdź do weta - byc może trzeba, przynajmniej czasowo, zmodyfikować dietę,podać probiotyki albo nawet coś przeciwzapalnego. Lepiej tego nie lekceważyć - chroniczny stan zapalny jelit to przykra i trudna do leczenia dolegliwość.
-
Staruszki jamniki po śmierci Pani mają swój domek
taks replied to Basia i Barni's topic in Już w nowym domu
No, no, Rezydent oddał mu miejsce "od ściany";) U moich suk tylko szefowa ma taki przywilej:evil_lol: - reszta dokleja się "z brzegu" -
gryzienie to tylko wierzchołek góry lodowej... założyłaś wątek gdy psiak był jeszcze młody i był najwyższy czas aby go zacząć wychowywać : [url]http://www.dogomania.pl/forum/f530/czy-wasze-maltanczyki-szybko-sie-ucza-131361/?highlight=[/url] i co? zrobiłaś choć krok w tym kierunku?:shake: Pieska kochasz i świetnie ale pies to nie tylko "słodka kuleczka do przytulania" ale żywa istota, której trzeba pokazać i nauczyc zasad współżycia. I nie ma znaczenia czy to duży czy mały pies - nawet taki malutki jak Twój też nie może wychowywać się sam. Nie miał przewodnika to - no cóż - sam stał się sobie sterem, żeglarzem , okrętem... Albo zaczniesz go wychowywać albo pogódź się z tym, że pies pozwoli Ci tylko na to na co będzie miał w danej chwili ochotę. Moim zdaniem pies zachowuje się zupełnie normalnie i adekwatnie do sytuacji w jakiej się znajduje. Brany na ręce przez kogos , kogo nie uznaje za przewodnika ma swiete prawo pokazać złość i oburzenie. Masz szczęście ,że jest mały I tym razem , dla dobra psa i domowników nie obiecuj tylko faktycznie zabierz się do roboty. Zacznij chocby od spacerów - a spacer ma byc w tej fazie WSPÓLNY a nie "on sobie chodzi"... Zresztą wątków o wychowaniu jest na dogo multum więc nie ma sensu po raz kolejny powtarzać - uzyj wyszukiwarki , tak będzie najprościej
-
Młody jamnik z lasu. ZOSTAJE NA STAŁE U KOCHANEJ TAKS !!!! :)))))
taks replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Są , jasne, SMS miałam juz o 7 rano a później jeszcze tel.:lol: Stupek noc przespał jednak w swoim łóżeczku . U mnie też odkąd je dostał to moje wyrko miał juz w pogardzie. Bladym switem Pani juz cała zwarta i gotowa lecieć ze Stupkiem na siusiu a ten drań spał w najlepsze jak suseł. :evil_lol: No więc jednak był spacer, sniadanko i ... niedzielne zawiązywanie sadełka w łózku z całą Rodzinką. Wyglada na to że na szczęscie zupełnie juz sie zaaklimatyzował w nowym miejscu. I wcale mu się nie dziwię - jako jedynak jest dopieszczany na okrągło, spacerki znacznie atrakcyjniejsze niż u mnie a ludzie super mili - czego pies może chcieć wiecej? A z zabawnych wieści - Stup miał okazję zobaczyc swoje odbicie w lustrze ( lustrzana tafla do samej ziemi) i baaardzo był zainteresowany . Studiowanie lustra jest ponoć jego ulubionym zajeciem:lol: -
[quote name='Błyskotka']Myślę że urośnie do kolan.[/quote] [quote name='Koreksonowa']Ja bym obstawiała do kolana albo nieco ponad ale ekspertem nie jestem. W każdym razie przy tej gryzionej rękawicy łąpki dość drobno wyglądają:)[/quote] [quote name='Kisses']też jestem za tym, że urosnie do kolan. [/quote] A z czego to wnioskujecie ? z tej rekawicy:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Szukacz jesli już coś mozna powiedziec o "docelowej" wielkości tego psa to na pewno nie z tego zdjęcia. Gdybys znał jego obecną wagę to juz ewentualnie ale z ogromnym przybliżeniem. :roll: Doświadczony wet mógły po oględzinach być może powiedzieć precyzyjniej ale też w pewnych granicach ... Niestety w wypadku piesków po nieznanych rodzicach bywa dość nieprzewidywalnie - nieznana mieszanina genów może dac zupełnie zaskakujący wynik ( w tym i czas zakonczenia wzrostu/rozwoju fizycznego) Jeśli musi byc mały i nie chcesz niespodzianek to może szukaj wśród starszych. 0,5 - 1 roczny psiak to juz wyjaśniona sprawa.
-
Nie musisz mi wierzyć "na słowo" ;) Wytłumaczenie jest proste - nawet drobno zmielone łupiny są jak mikroskopijny piasek i "drapią" ścianki jelit. Łupiny siemienia sa bardzo twarde - zauważ, że takie zostają nawet po gotowaniu Taki "masaż" jest bardzo dobry gdy chcemy pobudzić jelita - np przy skłonnosci do zaparć, są tez fajnym dodatkiem do karmy "wymiatającym" jelita ze złogów Jednak wypadku tego szczeniaka siemię ma spełnić zupełnie inne zadanie - śluz uzyskany z ziaren ma osłonić a nie drażnić śluzówkę bo jej nie trzeba w tym wypadku pobudzać tylko chronić.
-
Młody jamnik z lasu. ZOSTAJE NA STAŁE U KOCHANEJ TAKS !!!! :)))))
taks replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
:oops: oklaski proszę wstrzymaj aż spiszę umowę adopcyjną:eviltong::evil_lol: przynajmniej ja dopiero wtedy odetchnę z ulgą;) -
losiczka - jakie 10 dni:crazyeye: - to się poprawia w oczach i w godzinach.Najgorzej wyglada bezposrednio po zabiegu a potem juz szybko z górki:lol: Wszystkie moje suki juz następnego dnia miały ochotę na bzikowanie i musiałam solidnie studzić ich temperament. Dzień po zabiegu suka juz zupełnie pewnie chodzi i spokojny spacerek jest jak najbardziej OK. Przenies tylko po schodach i stosuj lekkostrawną dietę , nawet możesz dodać cos co ułatwi zrobienie kupki ( np siemie lniane, łyżeczka dobrego oleju...) bo napinanie brzuszka przy defekacji może byc dla suki bolesne a po narkozie jelita są przez jakis czas jeszcze "leniwe" i jest skłonnośc do zaparć Kłopot bywa w jakimś 5-7 dniu bo ranka zaczyna swędzić ( to taki etap w gojeniu), wraca unerwienie w bezpośredniej okolicy cięcia i sucz wtedy bardziej interesuje się ranką - ale kaftanik powinien to załatwić;)
-
Isabelle Hmmm też nie tylko pamiętam czasy sprzed 25 lat ale i juz wtedy miotałam sie z problemem psiej bezdomności i koszmarem schronisk. Dla jasności to było w Polsce więc nie wiem czy o tych samych realiach mówimy.:roll: No cóż sama nie wiem czy to dobrze czy żle, że wtedy się nie spotkałyśmy - pewno miałybyśmy sobie dużo do powiedzenia ale czy przekonałabym Cię, że nie jest tak swietnie i bezproblemowo jak sądziłaś? Pewno nie :shake: A świadomość "jurności" Twojego psa pewnie by mnie zdołowała Od wielu lat nic się w sprawie ogromnej psiej biedy nie zmieniło. Owszem ostatnie lata przyniosły wielkie bogactwo ras wcześniej w Polsce nie występujących. Dzięki otwarciu granic łatwiejsze są ciekawe i wartościowe skojarzenia. Bogata oferta i wykreowana m in edukacją moda na psy rasowe zmieniła nieco obraz miast ale wieś :placz: - ta była i jest jak koszmarny sen. W każdym razie bardzo się cieszę, że tym razem Twój pies to rasowy golden i [U]widzisz potrzebę[/U] uzyskania uprawnień ...
-
siemię ,[U]nie zmielone[/U] tylko całe ziarna podgotowane na "gluta" i przecedzone z łupinek tak żeby tylko sam śluz został. To mielone jest dobre i bardzo wygodne w podawaniu ale w tym wypadku nie - łupinki nawet zmielone mogą podrażnić bardzo juz chorą śluzówkę.
-
Młody jamnik z lasu. ZOSTAJE NA STAŁE U KOCHANEJ TAKS !!!! :)))))
taks replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[quote name='maciaszek'] Tytułu na razie nie zmieniam.[/quote] tfu, tfu , na psa urok:evil_lol: tak może faktycznie tytułu nie zmieniaj - nie jestem przesądna ale po co kusić los;) umówmy się, że Stupi jest na wczasach na wsi miałam kolejny telefon - opala się z Panią w jesiennym słonku na balkonie. I odtańczył juz swój cudowny indiański taniec ( stójka i młynek przednimi łapkami i do tego ten jego szelmoski uśmiech półgębkiem) po paru godzinach pobytu. A ja musiałam na ten przywilej czekać parę dni - czyżbym była zazdrosna:oops::roll: -
Bardzo mądrze wet gada;) Do jutra ból wcale nie będzie większy tylko mniejszy. Ból w takich wypadkach nasila się przy ruchu. A ruchy, zwłaszcza gwałtowne to ryzyko zerwania szwów ( najgroźniejsze tych wewnętrznych)- nie jesteś w stanie pilnowac suki 24/na dobę. Nie ma więc lepszego zabezpieczenia jak utrzymanie suni w takim stanie gdzie ból ostrzega i powstrzymuje przed zbytnia aktywnością ruchową. Podawanie środków b/bólowych całkowicie znoszących odczucie bólu to jak widzisz duże ryzyko ( choćby konieczności reoperacji i ponownego szycia). I jeszcze jeden argument -pojawiające się juz w trakcie rekonwalescencji napady bólu mogą tez byc ważnym sygnałem że cos się dzieje z raną - gdy "nafaszerujesz" sukę lekami przeoczysz ten sygnał i pomoc może przyjśc zbyt późno Oczywiście bywają ( ale to nalezy traktowac jako wyjątkowe komplikacje pooperacyjne albo wybitną nadwrażliwośc suki a nie normę) sytuacje gdzie ból jest faktycznie bardzo intensywny i spoczynkowy równiez- wtedy niestety trzeba go złagodzic farmakologicznie ale też nigdy nie do końca.
-
A zdradzisz nam kim był ten Twój reproduktor - skoro tak intensywnie krył ,to jak rozumiem wybitny pies , więc pochwal się.;) Doświadczenia na które się powołujesz wiele wyjaśniają z Twojej poprzedniej wypowiedzi- istotnie z doświadczonym reproduktorem nawet kojarzenie "zielonej" suki jest dużo łatwiejsze. Zatem prawdopodobnie wiele przykrych niespodzianek Cie ominęło. Niestety błąd ,który Ci wytknęłam nadal czeka na sprostowanie;) - zostawisz to tak? ps. z tym kryciem przez kilkanaście lat to zapewne się przejęzyczyłaś - prawda? Odliczając czas na uzyskanie uprawnień to byłoby zupełnie zdumiewające:roll: i jeszcze , dla rzetelności padających na dogo informacji in vitro to nie to samo co sztuczna inseminacja. Ze stosowaniem tego pierwszego w hodowli psów się nie spotkałam natomiast to drugie [U]w uzasadnionych [/U]przypadkach to faktycznie jest rozwiązanie ...
-
Młody jamnik z lasu. ZOSTAJE NA STAŁE U KOCHANEJ TAKS !!!! :)))))
taks replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
mam,mam,mam wiadomości:multi::multi::multi: Stupek grzecznie dojechał (nie było daleko bo koło Olkusza) zwiedził dom i ... wpakował się do łóżka ( Państwo nie zdążyli przed wyjazdem zaścielić;)) Zjadł grzecznie i apetytem obiad. "Zaliczył" już też spacer do lasu gdzie był ponoć suuper grzeczny, trzymał się ścieżek i nie ciągnął na smyczy. Teraz ma siestę i smyranko , ponoć w TRÓJKĘ czyli z udziałem [U]całej rodziny[/U]. To najbardziej radosna z wiadomości. Napiszę juz otwarcie - Pan po stracie ukochanego psa nie chce juz brać kolejnego na stałe( pewno zbyt bolesnie przeżył rozstanie) ale bez protestów zgodził się na dt. Pani jest urzeczona Stupkiem i marzy aby go zatrzymać... Wszystko więc w łapkach Stupka i jego zdolnosciach do rozkochiwania w sobie opiekunów( a ma je łobuz , oj ma) No w każdym razie umowa jest taka, że "jak nic się nie zmieni w Pana decyzji" to Stup jest tam 2 tyg. po których wraca do mnie. I tu sama się dziwię co piszę ale marzę aby Stupka wiecej nie widzieć na oczy ( no chyba, że z wizytą) - pełna schzofrenia:shake: -
zajrzyj do "skarbonki" - link jest w moim podpisie;) Ruszył właśnie 3 etap realizacyjny. Za dobry pomysł może byc sowita nagroda...
-
Młody jamnik z lasu. ZOSTAJE NA STAŁE U KOCHANEJ TAKS !!!! :)))))
taks replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Mam juz pierwsze wieści z trasy- Stupek smutny i wtula się w siatki ze swoimi rzeczami. Dobrze,że ma coś "swojego".