Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. [URL]http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/benedykt;xvi;ochrona;srodowiska;nie;byla;doceniana;przez;kosciol,148,0,359828.html[/URL] i tekst ze strony parafii Bożego Ciała w Siedlcach: [I][B]Święty od… psów i kotów?[/B] Niepokój budzi pewien szczególny kompromis, jaki daje się zauważyć tu i ówdzie w dniu wspomnienia św. Franciszka 4 października, a [B]prowadzący do pomieszania wartości[/B]. Otóż od jakiegoś czasu we wspomnienie św. Franciszka 4 października w kościołach organizowane są msze, podczas których święci się …psy, koty, papugi, kanarki, chomiki itd. Budzi to zrozumiałe zainteresowanie mediów. Oczywiście każdy ma prawo do posiadania czworonożnego towarzysza, nawet jeśli chce, do strojenia go w kolorowe ubranka i wydawania fortuny na strzyżenie, trwałe ondulacje i psie manicure. Jego sprawa. Nie potrafię jednak znaleźć odpowiedzi na pytanie: [B]po co wprowadzać aksjologiczny chaos?[/B] Czemu ma służyć ten szczególny [B]„duchowy folklor”[/B]? Czy przypadkiem wtedy nie stawia się znaku równości pomiędzy człowiekiem – dziełem Boga, obdarzonym duszą nieśmiertelną, a stworzeniem, które zajmuje jednak zdecydowanie inną, niższą pozycję w porządku zbawienia? Czy nie jest to[B] afirmacja (i sakralizacja) chorej relacji,[/B] gdzie w skrajnym ujęciu miejsce więzi międzyludzkiej zajmuje miłość do zwierzęcia? „Znaj proporcje mocium panie” zwykł mówić bohater fredrowskiej komedii. Czasem zbytnio ulegamy presji, która [B]wywraca do góry dnem właściwy porządek rzeczy.[/B] Czy tego chciał św. Franciszek i czy o to mu chodziło, gdy układał wersy „Pieśni słonecznej”? Chyba nie… ks. Paweł Siedlanowski[/I] i własnie ten dysonans miedzy głosem hierarchii a jej interpretacją a raczej nieuprawnioną projekcją [U]osobistych[/U] poglądów przez księzy gdzies głęboko w terenie, ( sugerujacych wypowiedź zgodną z oficjalnym stanowiskiem Koscioła) budzi mój sprzeciw. Bo rodzi sie pytanie co będzie bardziej opiniotwórcze - proste "żołnierskie" słowa ksiedza z parafii/ katechety/kapelana czy wysublimowany i ukryty pod niezrozumiałym dla przecietnego odbiorcy językiem teologicznym głos Papieża? Żle jak tłumacz zamiast wiernie przekazywać tekst zmienia go wedle swojego uznania... Dlatego smutno mi i obawiam sie, że to nie z obojetnością czy wrogoscią Koscioła a raczej nadużyciem przez niektórych księzy danej im władzy opiniotwórczej mamy jako obroncy praw zwierząt problem.
  2. no ale wet ,jak czytam, cos mówił o "zapaleniu trzewia" czyli jak rozumiem otrzewnej więc jesli to faktycznie prawda to raczej nie wynik sterylki jako takiej tylko jej spaprania no i stara spiewka - brak badania przed zabiegiem ( wada serca nie stwierdzona przed zabiegiem a "odkryta" w trakcie?) jak dla mnie to w te pędy do innego weta puki nie jest za późno
  3. [quote name='hecia13'] W ogóle dużo tu jadowitych słów pod adresem koscioła i katolików. Niestety taka zapanowała teraz moda. [/QUOTE] Mysle, że to nie jest kwestia mody a raczej powszechnej teraz możliwosci upubliczniania swoich poglądów - m in. internet , wszelakie fora dyskusyjne itd. pozwalają na swobodne wypowiedzi i anonimowość a to ośmiela do artykułowania równiez i krytycznych uwag . Cóz ,świat zrobił sie malutki a wymiana mysli powszechnie dostępna a nie jak dawniej zamknięta w kręgu znajomych. Oczywiście - masz rację , że "przyznawanie się" do jakiejś religii nie czyni człowieka automatycznie dobrym.Nie czyni nawet automatycznie wyznawcą - jeśli "aktywnośc" sprowadza sie jedynie do obrzędowości to bardziej materia socjologiczna niz moralna Niestety jest i druga strona medalu - w praktyce każde wyznanie postrzegane jest przede wszystkim nie przez doktrynę , którą głosi a przez ocenę jego wyznawców a juz szczególnie kapłanów/przewodników. Świadectwo życia wyznawców jest zawsze najsilniejszym narzędziem misyjnym i trzeba o tej odpowiedzialności tez pamiętać bo w tym sensie nasza wiara nie jest tylko naszą prywatną sprawą Dlatego pewnie wielu ( wcale nie wrogów Koscioła a wręcz przeciwnie) wymaga od księży szczególnej troski o osobistą również wierność nauce Koscioła i dawanie także osobistego świadectwa wiary - a mówiąc prościej dawanie przykładu życia a nie tylko sumienności "funkcyjnej". Tak to juz jest, że przewodnik zawsze jest na cenzurowanym - i jego "grzechy" najtrudniej wybaczyć i ignorować. A jako, że "najbliższa ciału koszula" mniej martwi mnie choćby oszołomstwo niektórych przywódców islamskich ( mimo że dla pokoju na swiecie z pewnoscia jest to groźne) a znacznie bardziej zasmucają [U]przypadki[/U] np. pychy, arogancji, chciwości kleru katolickiego czy , co najgorsze, wygłaszania swoich osobistych przedziwnych poglądów jako oficjalnej nauki Koscioła - WŁASNIE dlatego, że mi na Kosciele i jego kondycji moralnej zależy a nie dlatego ,że z nim walczę. [B]UBOCZE[/B] - masz absolutne prawo tak uważać podobnie jak inni mają prawo uważać, że tylko człowiek został obdarzony duszą niesmiertelną co czyni go pod tym względem wyjątkowym w wśród istot żyjacych na ziemi. To obszar wolności wiary i przekonań. Ta wolnośc kończy sie jednak gdy wkraczamy na temat godnego traktowania zwierząt - okrucieństwo, odbieranie im prawa do życia w warunkach jakich wymaga ich konstrukcja psycho/fizyczna to juz nie sprawa przekonań tylko zwykłe barbarzyństwo i bez względu w co kto wierzy nie może być akceptowane
  4. No tak tylko to mogą być i objawy wielu innych schorzeń tym bardziej, że wiele z postu Kpa prosi się o wyjaśnienie. Chocby sprawa stwierdzonej (?) kamicy i co dalej... Nocny niepokój to też objaw przewlekłego bólu- noc zawsze nasila objawy Leczenie wydaje mi się z opisu dość chaotyczne... Leki też mozna by zmodyfikować No nie wiem , ja bym pomyślała o dobrym wecie
  5. Nie kłóćcie się - na prawdę nie warto Przeciez to oczywiste, że jak pies skacze po gościu to nikt przy zdrowych zmysłach i z odrobinie kultury nie dopuści do takiej sytuacji i zamknie zwierzaka w innym pomieszczeniu. Ale jesli psisko leży sobie spokojnie w kącie pokoju i ani mu w głowie podchodzić do Jegomościa to dlaczego go eksmitować? Znamy zachowanie swojego zwierzaka więc to [U]my[/U] powinnismy wybrac taki wariant aby zapewnić gościowi komfort i bezpieczeństwo ( i to z duuuuzym marginesem na nieprzewidziane niespodzianki). A niestety żądanie rzucone z ambony czy tablicy ogłoszen( bo w takiej formie a nie prośby spotkałam i ja) kto i co ma być w mieszkaniu mnie przynajmniej razi jako nietaktowne i stawiające w pozycji osoby głupiej, nieodpowiedzialnej i niegościnnej . Oczywiście mozna schować ambicję do kieszeni, puscic nietakt mimo uszu i zastosować się do wymagań ale... taki wstęp na pewno będzie rzutował na atmosferę samej wizyty więc może jednak trochę bez sensu ... Tyle, że my tu sobie ubolewamy a ci którzy powinni raczej tego nie przeczytają więc wątek nic nie zmieni - oby tylko nas nie skłócił:lol:
  6. A mnie się Św. Franciszek kojarzy z bezwarunkowym praktykowaniem ubóstwa i [B]pokory[/B]. Głosił m in. że szacunek/miłość do wszelkich stworzeń bożych to prosta emanacja i konsekwencja wiary- skoro wszyscy od Jednego pochodzimy to kochając Stwórcę nie można nie kochać/szanować jego Dzieł. I choć róznie nas Stwórca wyposażył i różne dał zadania to w perspektywie aktu stworzenia jesteśmy "braćmi" a nasza "wyższośc" nad resztą istot chodzących po ziemi z pewnością nie wynika z naszych osobistych zasług a jedynie daru/wyboru Stwórcy, który powierzając nam świat w "użytkowanie" [U]uczynił za niego odpowiedzialnymi.[/U] to tyle offa - choc może w tym temacie to taki całkiem off nie jest:roll: bo nie wiem czemu ale jakoś odnoszę wrażenie, że większośc tych kategorycznych żądań o wyprowadzenie zwierzaków poza mieszkanie bierze się nie z realnej obawy a raczej (lepiej lub gorzej skrywanej) dezaprobaty dla trzymania zwierząt w domu w ogóle i traktowania ich jak domowników- taka kolędowa wskazówka gdzie w katolickim domu i sercach ich mieszkańców jest ( a raczej nie ma)miejsce dla futrzaków...
  7. taks

    Co dla Dobka?

    no bo karma [U]jest[/U] super a jak psiak podrośnie to i wybór będzie większy u mnie ta z rybkami to absolutny szlagier i psy się do worka po prostu modlą:diabloti:
  8. [quote name='Suciune']a wiecie może czym można zrobić dziurki w taśmie parcianej tak jak w obroży z klamerką?[/QUOTE] jesli to taśma polipropylenowa ( taka topi się podgrzana nad ogniem) to mozna wypalić rozgrzanym drutem/ gwoździem - wytopi się dziurka a przy okazji zabezpieczy się brzeg przed strzępieniem mozna też zainwestować w wycinak do dziurek ( do kupienia w sklepach kaletniczych - taki najprostszy do małych otworów kosztuje kilka zł) [url]http://szewex.pl/sklepnowy/index.php?cat_id=92[/url] ale wtedy dziurka wymaga zabezpieczenia np. "oczkiem" [url]http://szewex.pl/sklepnowy/index.php?cat_id=24[/url]
  9. [quote name='Jami']W jakim sklepie www mogę kupić najwytrzymalsze taśmy (ładne) zatrzaski oraz półkółka?[/QUOTE] na tej ( juz była podawana;)) stronie [url]http://www.michalgil.pl/index.php[/url] tylko trochę podpowiedzi: tasmy o symbolu Ppf/612 to tasmy cienkie więc jeśli na smycz to raczej trzeba zeszyć podwójnie żeby miała przyzwoitą "mięsistość" jak na obroże , szelki to pojedynczo też raczej za wiotka - ale po naszyciu czegoś ozdobnego na wierzch juz może byc tasmy o symbolu Ppf/651 są grube i mięsiste i mogą być spokojnie użyte i na obroże i na smycze ( ale jesli chcecie coś naszyć to juz wychodzi dośc grubo=sztywno więc na małe psiaki odradzam - lepsze te 612) bywają tez tam tasmy tzw."rurowe" - troche droższe ale dzięki budowie ( dokładnie jest to "rozpłaszczona" rurka utkana z tasmy - czyli ma 2 warstwy) mocna, mięsista ale nie sztywna no i mozna dodatkowo rózne cuda z niej wyczarować np przeciagając przez srodek gumę zrobić amortyzator na smyczy kółka , półkółka muszą byc zgrzewane - to podstawa w ofercie podana jest grubośc drutu i srednica ( a/b ) średnica - wiadomo dobieramy do szerokosci tasmy natomiast grubośc drutu okresla masywność więc tu trzeba przemyśleć czy bardziej zależy nam na wadze czy wytrzymałości dla silnych psów grubośc [U]co najmniej[/U] 4-5 mm (ale oczywiście im grubszy drut tym cięższe okucie) dla maluchów już 2-3 wystarczy podpowiem, że te najpopularniejsze markowe akcesoria dla sredniaków mają najcześciej 3-4 mm z zatrzaskami nic niestety nie poradzę bo nie znalazłam w necie nic godnego polecenia firma w której kupuję nie prowadzi sprzedaży wysyłkowej w detalu
  10. [quote name='wenia41']J. Te wszystkie krople co dostawał osłabiły jego system odpornościowy?[/QUOTE] podawane miejscowo raczej nie powinny co oczywiście nie wyklucza osłabienia odporności z innego powodu a czy wet brał pod uwagę mozliwość zakażenia o podłożu wirusowym? no i choć pewnie nic nie wyjdzie ale jednak dla pełnej jasności i wykluczenia infekcji zrobiłabym wymaz z tych spojówek... ( tylko oczywiście trzeba odczekac po podawaniu kropli z antybiotykiem/sterydem)
  11. [quote name='kpa'] Obecnie [B]dostaje[/B]: [B]hydroxyzine(2x1)[/B] [/QUOTE] [quote name='ewa11211'] Musisz porozmawiać z jakimś specialistą i [B]jak najszybciej[/B] [B]wprowadzić [/B]leczenie uspokajające [/QUOTE] :no-no-no:
  12. tu znajdziesz obszerne omówienie m in. efektów i warunków podawania trocoxilu ( substancja czynna to mawakoksyb) [URL]http://www.ema.europa.eu/vetdocs/PDFs/EPAR/trocoxil/V-132-PI-pl.pdf[/URL] lek o który pytasz jest nowy na rynku - firma pfizer w zeszłym roku prowadziła kampanię promocyjną
  13. oczywiście ,że są karmy niskobiałkowe , zwłaszcza z linii weterynaryjnych ale takie modyfikacje karmienia trzeba skonsultować z wetem i muszą mieć uzasadnienie. Tego się nie robi ot tak bo np pies zbyt energiczny Tym bardziej mnie w tym niepokoju o świadomośc konsekwencji takich eksperymentów utwierdza lektura tego watku - "zbijanie" energii u rozwijajacego sie jeszcze fizycznie szczeniaka przez ograniczanie podaży białka na rzecz węglowodanów ( czyli własnie najłatwiej przyswajalnego "paliwa") to jakieś zupełne nieporozumienie delikatnie mówiąc
  14. ossa98 - z psami to jest uważam tak, że oczywiście wychowanie, ustawienie okreslonych relacji do dziecka itd to jedno ( i na pewno wazne) ale najważniejsze jak dla mnie jest w tym wypadku to co w psiaku siedzi z natury. Są takie , które "nie lubią" dzieci, reagują lękiem, rozdrażnieniem a nawet w skrajnym przypadku ( gdy np. nie mają gdzie się wycofać) agresją a są takie , które kontakt z dziećmi uwielbiają . I moim zdaniem żadne zabiegi wychowawcze miłości do dziecka w psie nie wzbudzą , co najwyżej nauczymy go aby "zakazanego nie tykał" Jesli więc szukasz psa który byłby szczęśliwym i bezpiecznym kompanem dla Twojego dziecka to najlepiej z dt gdzie też są dzieci i gdzie pies był dostatecznie długo aby jego upodobania mogły się ujawnić Jest nawet w tej chwili na dogo trochę takich psich"nianiek" szukających domu;) np: [IMG]http://images44.fotosik.pl/243/57876f020e10f91dmed.jpg[/IMG] [url]http://www.dogomania.pl/threads/172942-SUNIA-poraA-ka-dogomanii-PECH-ZA-UDNE-NADZIEJE-W-HOTELIKU-SZUKA-DOMU?[/url]
  15. [quote name='gremi&roki']Mój mopsiak praktycznie od początku ma problemy z brzuszkiem, częste biegunki i gazy, ..... Nie sądzę żeby to było z powodu karmy bo gdy zmieniliśmy na jakiś czas na ekubanę było to samo. Trudno mi też uwierzyć żeby się czymś zatruł lub miał jakiegoś wirusa czy pasorzyty, bo nasz drugi psiak z którym dzieli miskę nie ma takich problemów :/ [/QUOTE] zmiana karmy na innej marki ale o podobnym składzie niczego nie rozstrzygnie. Jesli pies ma problemy np. z przyswajaniem zbóż to "dzika" fermentacja, gazy, wzdęcia i biegunki będą po każdej karmie zawierającej owe zboża Tu się aż prosi dieta eliminacyjna:roll: No i może faktycznie warto zmienic weta bo leczenie jedynie objawowe i to u tak młodego psa to marny pomysł ( a raczej brak pomysłu)
  16. Zgoda, można się bać psa, można się brzydzić, można wreszcie mieć alergię ale to nie zwalnia z zachowania pewnych norm wynikających po prostu z kultury i szacunku dla "ludu". Zamiast wydawać polecenia można grzecznie poprosić o zamknięcie psa/kota/chomika/papuzki w innym pomieszczeniu i wyjaśnić dlaczego. Wizyta duszpasterska to jednak wizyta a nie wizytacja a szkoda, że najczęściej przybiera tę drugą formę...
  17. [quote name='Kaliope']Jeśli jest to złośliwy nowotwór (mięśniak) to potrzebujecie jednego leku. [/QUOTE] Ej, ej - tak nie wolno to zbyt powazna sprawa aby bawić się w panią Goździkową skoro nie odróżniasz mięsaka od mięśniaka to na prawdę nie powinnaś "ordynować" leków - nawet jeśli chcesz dobrze to efekt takich rad może być tragiczny
  18. Oczywiście że jest szansa na całkowite wyleczenie. Jesli mięsak został usunięty prawidłowo ( z odpowiednim marginesem) i zanim nastąpiły przerzuty, to wycięcie załatwiło sprawę. Tak więc ta diagnoza to nie wyrok. Jesli masz taką możliwość to warto sunię skonsultować u dobrego onkologa ( w W-wie np dr Jagielski [URL]http://www.bialobrzeska.waw.pl/index.php[/URL] ) bo byc może trzeba dodać jeszcze leczenie farmakologiczne, ocenić ryzyko predyspozycji do tego rodzaju zmian Mam sunię po usunięciu czerniaka ( III st - forma juz b. zaawansowana histopatologicznie) - żyje, minęły juz ponad 3 lata i wznowy na szczęscie nie ma. Tak więc "uszy do góry" - będzie dobrze:lol:
  19. nużyca jest chorobą pasożytniczą o chorobie genetycznej mówimy wtedy gdy podstawowy czynnik wywołujący chorobę jest przenoszony poprzez wadliwe geny "dziedzicznośc" nuzycy nie wynika oczywiście z genów tylko z tego że chora suka urodzi niechybnie słabsze szczeniaki = mniej odporne na pasożyta a z hodowli powinno się wykluczać generalnie osobniki słabe, o obnizonej odporności , ponad przeciętnie poddatne na infekcje wszelakiego rodzaju- na tym m in. polega dobór ( genetyczny) w hodowli
  20. ale czy na prawdę jest juz powód do niepokoju? Jesli dobrze liczę [B]to dopiero 10 dni od wyjazdu[/B] ze schroniska. Okres sylwestrowy tez nie sprzyja... Dom dosc bogaty w nowe bodźce ( kilku domowników w tym dziecko no i kot/y) więc w takiej sytuacji zawsze jest trochę trudniej niz w domu gdzie jest np. tylko jeden człowiek i zero zwierząt. To, że sunia załatwia się w domu to nie koniecznie objaw wyłącznie stresu a może raczej schroniskowych nawyków- byc może potrzebna będzie edukacja od podstaw. KAŻDY z moich wypłoszów żle znosił w początkowym okresie wyprowadzanie z domu - nawet jak juz w mieszkaniu było OK to wyjście poza próg zawsze jeszcze długo powodowało niepokój Poradzić się fachowca zawsze można ale z lekami bym uważała - dobranie psu odpowiednich leków poprawiających nastrój to wyzsza szkoła jazdy ( raczej nieznana przeciętnemu wetowi) a aplikowanie czegoś z powszechnie stosowanych "ogłupiaczy" będzie miało zgoła odwrotny skutek. A jesli sunia nie chce opuszczać swojej kryjówki to jeszcze raz polecam sposób na wywabienie "na żarełko" - miseczka z jedzeniem coraz dalej od legowiska ( stopniowo nawet po kilkanaście/kilkadziesiąt cm dziennie ale konsekwentnie)
  21. taks

    Orzechy

    No wiec kiedyś szukałam dość wnikliwie odpowiedzi gdyz sama byłam zainteresowana ( jeden z moich psiaków uwielbia orzechy włoskie i to koniecznie w łupkach - zabawa w rozgryzanie i absolutna perfekcja w wyjadaniu wnętrza:diabloti:) i oto co jedynie znalazłam: - orzechy włoskie, laskowe, ziemne ( o tych szukałam inf.) [B]nie są w zasadzie szkodliwe ale[/B]: a/są dość ciężkostrawne (a nie pogryzione/rozdrobnione "przelatują" przez przewód pokarmowy w formie niestrawionej) więc rozsądnie z ilością u psiaków z delikatnym przewodem pokarmowym b/alergia na orzechy jest stosunkowo częsta więc tolerancja jest sprawą osobniczą ( i zwłaszcza uwaga na psy ze skłonnoscią do innych alergii bo może dojść do uczulenia krzyżowego) c/łuski orzechów włoskich mogą kaleczyć dziąsła no i dalej,nawet jelita jak psiak połknie większy kawałek ( łuski są ponoć "odporniejsze" nawet niz kości na działanie enzymów trawiennych )
  22. spróbuj bardzo drobno pokroić albo wręcz zmielić mięsko i podlać je trochę wodą lub rosołem - tak najłatwiej "przemycisz" płyny skoro Mała zjada. Z pojeniem na siłę( strzykawką) uważaj bo po narkozie może miec jeszcze kłopoty z przełykaniem i łatwo się zakrztusi Odwodnienie u dorosłego psa nie jest takie szybkie i niebezpieczne jak u szczeniaka, doba to jeszcze nie dramat ( choc dla nerek ze względu na podane leki byłoby lepiej żeby jednak piła i siusiała)
  23. Może warto podrzucić sunieczkę do tego wątku bo dom wygląda bardzo obiecująco? [url]http://www.dogomania.pl/threads/177046-TrochAE-nie-na-temat-nowy-pies-i-maA-e-dziecko?p=13830520#post13830520[/url]
  24. [quote name='Vlk'] A szukam czegoś z rybą bo mają po tym najlepszą sierść (a przynajmniej taką miały po wolfblucie z rybką)[/QUOTE] A znasz Orijena z rybkami? [url]http://www.orijen.pl/page.php?p=orijen6fishdog[/url] jest droga owszem, ale na prawdę świetna - pachnąca, smakowita , kondycja po niej na medal no i futerko jak nawoskowane;)
  25. taks

    Co dla Dobka?

    kasza nie bo najciężej strawna i często źle tolerowana, jak juz to ryz , makaron Ale jesli chcesz psu mieszać posiłki wprowadzając zbożowe wypełniacze to akurat Orijen odradzam i wszystkie karmy skonstruowane na podobnej jak on zasadzie. Te karmy bez wypełniaczy a o b. wysokim poziomie białka "uczą" metabolizm psa do wykorzystywania białka równiez jako istotnego ( poza tłuszczem) żródła energii . Jesli bedziesz dodatkowo podawać weglowodany zrobi się "bałagan" i założenia takiego bilansu karmy diabli wezmą. Jeśli mieszać to [U]ostatecznie[/U] z barfem bo tu "idea" składu karmy jest podobna (ale jest róznica w stopniu przetworzenia co wymusza nieco inną pracę przewodu pokarmowego) Generalnie nie mam dobrych doswiadczeń i odradzam mieszanie różnych systemów karmienia czyli a/ karm bezwypełniaczowych b/ karm suchych i gotowanego z zawartością produktów zbożowych c/ barfa Jeśli więc kusi Cię i gotowanie dla psiaka to radzę wariant "b" jako najbardziej konsekwentny
×
×
  • Create New...