Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. Po pierwsze wiekszość parków miejskich ma swój własny regulamin porządkowy i nawet jesli jest miejski przepis dopuszczający spuszczanie psa ze smyczy ( w kagancu oczywiście) na terenach mało uczęszczanych to parków to nie dotyczy- tu nadrzędny jest regulamin. po drugie odmowa przyjęcia mandatu oznacza uruchomienie trybu rozpatrywania w sądzie grodzkim co zwykle oznacza kary bardziej dotkliwe dlatego jesli złamało sie przepisy to albo trzeba za to zapłacic albo próbować negocjować "upomnienie" a temu wchodzenie w kłótnie nie służy...juz raczej spokojne wyjaśnienie własnej nieswiadomości zakazu a wizje uciekających policjantów bo "nie wiedzą z kim mają do czynienia" to już raczej rady dla bandziorów (z mentalności i wyglądu) a nie normalnych psiarzy - ci raczej mundurowych nie wystraszą. Notatka robiona przez policjanta podczas interwencji nie jest wspólnie redagowana z karanym więc "pilnowanie" co w niej jest to pobożne życzenie i fantazja autorki tej rady Tak że Isabelle30 - raczej radź aby zabić i zakopać bo wtedy śladu złamania przepisów nie będzie i uniknie się mandatu od tych czepialskich i niedouczonych panów, winnych w 100% że przepisy są jakie są- jak juz to trzeba iść na całość.:diabloti:
  2. tak, to rozumowanie typu - skoro niektórzy kierowcy "z papierami" łamią przepisy to po co prawo jazdy . Masz auto to siadaj i jedź - wystarczy jak ty uwazasz ,że potrafisz a reszcie nic do tego. Prawo jazdy jest stanowczo przereklamowane. Logiczne? wątpię ale na pewno bardzo wygodne
  3. kciuki zapewnione:loveu: czy wet operujący wie o psychotropach? - to baaardzo ważne przy narkozie
  4. Takie mieszanie to nie szczyt szczęścia ale jak juz to warto jednak zwrócić uwagę jaką suchą karmę się łączy z barfem. Barf nie zawiera zbóz ( w tym i ryzu i kukurydzy) i taka też powinna byc sucha karma ( a więc na bazie mięsa i jarzyn) Pies lepiej zniesie podobny zestaw składników pokarmowych nawet jesli są raz w formie surowej , raz przetworzonej niz mieszanie produktów z zupełnie róznej grupy żywieniowej
  5. [quote name='isabelle30'] padlo pytanie czy szceniak po rodowodowych rodzicach bedzie wygladal jak rodowodowy choc nie bedzie miec papierow....odpowiedz brzmi tak, bedzie wygladal tak wlasnie. nadal bedzie prasowym psem, nie skundli sie w jednym pokoleniu....[/QUOTE] Jasne a jego dzieci będą po rodowodowych dziadkach i tak dalej az dojdziemy do jamniko, rotko, labko podobnych których pełne są schroniska. A czemu? Bo skoro mozna mnozyc celowo psy bez uprawnień to czemu nie mozna "dolać" troche innej krwi , tak dla zdrowia ( i takie pomysły juz na dogo czytałam od in spe "hodowcy" DON-ków). Przeciez jest się alfą i omegą to poddanie się rygorom związku jest zbędne a ich zastrzeżenia bzdurne... I na co te wszystkie apele o edukację ( bo kastracja bee i TYLKO edukacja ma sens - dobrze pamiętam?) - tak ma wyglądać ta edukacja? Jak dla mnie cały powyższy wywód sprowadza się do tego, że hodowle to jeden wielki koszmar ( męczarnie wystawowe, hodowle w większości kenelowe i to zaniedbane) - o to chodziło w tej edukacji? Jesli tak to brawo...
  6. Przede wszystkim trzeba zadać pytanie dlaczego szczeniaki po rodowodowych rodzicach nie mają rodowodu. Pytanie o tyle istotne, że jesli hodowca nie ma nic do ukrycia to "produkcja" szczeniaków bez papierów jest nielogiczna choćby ze względów ekonomicznych ( o hodowlanych nie wspominając). Dlatego radzę duzo czujności bo np: 1/ "rodowody" rodziców to może byc blaga lub ich pochodzenie wyklucza krzyżowanie 2/ mogą byc faktycznie z papierami ale wyłączeni z hodowli z powodu wad w tym także przekazywanych potomstwu 3/ miot może byc "nadprogramowy" czyli eksploatowanie suki ponad normy dopuszczone w oficjalnej hodowli - co oczywiscie odbija sie na kondycji szczeniaków 4/miot może byc efektem kaprysu zupełnych laików a efekt w tym wypadku czystą loterią (brak badań, uprawnień hodowlanych-oceny rodziców) No i jeszcze jedno - "wygląd" to nie wszystko. A i sam wygląd czyli chocby umaszczenie to nie zwykła "kalka" rodziców - np w "kolorowych" rasach sprawa jest bardziej złożona i potomstwo może baaardzo się róznić wyglądem ( umaszczeniem) od rodziców
  7. [quote name='Ingrid44']Bede podnosic bazarek :)[/QUOTE] dzięki:Rose:
  8. paczka z uprzężami już w drodze i zapraszam na bazarek dla Lęborka [url]http://www.dogomania.pl/threads/181198-taksowe-szelki-obroA-e-smycze-dla-LAE-borka-do-31-03?p=14238431#post14238431[/url]
  9. Biedna Myszka ale i farciara bo gdybyś zwlekała ze sterylką to różnie się to mogło dla niej skończyć... Trzymam kciuki za szczęśliwy powrót do pełni zdrowia
  10. aldira, czy na prawdę tak trudno zrozumiec że: 1/ nie pisze sie postu pod postem tylko edytuje poprzedni - to wymóg regulaminu i szacunku dla innych userów aby nie rozwlekać wątków i nie utrudniać życia innym 2/ TEN watek ma służyć WYŁĄCZNIE zgłaszaniu jamników a nie pogaduchom i uwagom typu 'och" i "ach" więc proszę dostosuj się do wielokrotnie tu powtarzanej prośby . Dogo chodzi wolno i przewijanie stron załadowanych takimi nic nie wnoszącymi postami na prawdę szkodzi i naszym nerwom i psom przede wszystkim
  11. A ja dziś kupiłam taśmy i od jutra biorę się ostro za szycie - paczka z uprzężami dla psiaków ruszy więc na początku tygodnia "Lęborskie" Dziewczyny ,trzymajcie się , jesteśmy z Wami :loveu:
  12. A cóż to za argumenty, że skoro dotąd sobie ktoś radził to i teraz może ,a nawet w świetle tego co czytam MUSI byc samowystarczalny bo inaczej sprawa staje się mocno podejrzana albo, że nie ogłaszał psów na dogo... Wyobraź sobie ,że zdarza się i tak - były siły i środki a w pewnym momencie ich brakło ( sił zwłaszcza) i trzeba szukać pomocy. A poza tym świat na dogo się nie kończy o czym doskonale wiemy. Większość adopcji sama robię omijając forum szerokim łukiem bo lektura niejednego wątku mnie tego nauczyła. I co , tracę tym samym dożywotnio prawo do zwrócenia się tu o pomoc gdy uznam, że jest mi potrzebna ? Nie bardzo rozumiem logikę. Rozumiem natomiast , że gdy ktoś oferuje pomoc i jest ona odrzucona to może mu byc przykro ale na litość chyba wszyscy juz jesteśmy dużymi dziećmi więc nie zachowujmy się infantylnie i traktujmy takie "przykrości" jak dorośli ludzie - a więc [U]to nie osobiste ( i te zranione) ambicje a dobro psów powinno być podstawą , prawda? [/U]Dlatego Gameto oszczedzając sobie i nam przykrego dialogu spróbuj może ignorowac ten wątek a nam zostaw wolność w ocenie sytuacji
  13. Padają domysły i sugestie , które mogą bardzo skrzywdzić a [U]już[/U] na pewno u wielu czytających ten watek zasiały niepokój o co w tym wszystkim chodzi - to nie służy ani psom ani tym bardziej wyjaśnieniu ew. wątpliwości. Dlatego gorąco apeluję o przemyślenie nawet publicznie stawianych pytań - ponoć nie ma głupich ale z pewnością bywają raniące i z tezą. Jeśli to "rodzinna awantura" starych znajomych to bardzo Was proszę - wyjaśnijcie sobie wszystkie wątpliwości we własnym gronie nie wciągając w to całego forum. Jesli ktoś ma KONKRETNE informacje, że jesteśmy TU i TERAZ narażeni na oszustwo - oczywiście prosze pisać ale tylko fakty, fakty, fakty ... Niestety dywagacje czemu psy są tłuste i skąd były dotąd pieniądze na ryż czy dlaczego kiedyś, jakiś pies nie został wydany na DT moim zdaniem do niczego sensownego nie prowadzą a jedynie nakręcają atmosferę afery i ściągna tylko wielbicieli sensacji których na dogo nie brakuje - i się zacznie.... Nie znam sprawy ani miejscowych "układów" ale za długo chodzę po świecie aby nie wiedzieć jaki wpływ na kształtowanie opinii mają stare osobiste zadry i animozje i jak trudno skonfliktowanym stronom zachować obiektywizm i wybaczyć ew. błędy z przeszłości. Jeszcze raz powtarzam - nie wiem i przyznam, że nawet nie mam ochoty wiedzieć o co , komu i kiedy poszło. Jeśli zwierzęta nie są wirtualne, jeśli ktoś się nimi w miarę swoich sił zajmuje a TERAZ prosi o pomoc - to dla mnie ten komunikat jest jasny . I jeśli czegos wymagam w zamian za oferowaną pomoc to nie spowiedzi z przeszłego życia tylko rzetelnych i wiarygodnych komunikatów co TERAZ się tam dzieje i jak jest spożytkowana nadchodząca pomoc. Bardzo żle by się stało gdyby ten wątek przekształcił się w "sąd nad historią"i pranie brudów a nie pomoc zwierzętom których mordki widzimy na zdjęciach.
  14. Grey - przeważnie tak ale nie zawsze. Wystarczą wrodzone anomalie w budowie ( np. zwężenie) kanałów odprowadzających albo osobnicza tendencja do zagęszczania wydzieliny i juz tak wesoło nie jest. A poza tym gruczoły opróżniają się nie tylko pod wpływem ucisku kałem przechodzącym przez kanał odbytu ( bo chyba to miałeś na mysli) ale też i w innych okolicznościach więc nawet "kamienne" kupy to nie wszystko
  15. taks

    Chudleys

    Paczuszka "na próbe" to bardzo prymitywny chwyt reklamowy i tyle. Najgorsze karmy też mogą przejść takie "próby" pomyślnie bo to czy pies będzie jadł cos nawet podłego łatwo uzyskać zachęcaczami , solą i innymi paskudztwami i właśnie na takich "sposobach" jadą producenci najgorszego, wręcz szkodliwego badziewia . Jednym słowem proponujesz aby kupic "w ciemno" nie wiedząc co w tym siedzi a pies sam zadecyduje co dla niego dobre i zdrowe? Tak, owszem można proponowac psu różne warianty karm pozostawiając mu wybór wg. upodoban ale na litość - [U]to co świadomy właściciel proponuje psu to nie kot w worku tylko zestaw karm , które to on wcześniej poddał selekcji. [/U]Czy na prawdę uważasz że[U] jedynym [/U]kryterium doboru karmy jest to ,że pies zjada takową. Miałam psa który z upodobaniem zjadał krowie placki. Większość psów uwielbia czekoladę, pikantne wędliny, żółty ser - jeszcze raz pytam czy tylko i wyłącznie psie upodobanie ma decydować o sposobie karmienia? KAZDA szanujaca sie firma produkująca karmę okresla jej składniki ( czytaj produkty z których jest robiona a nie tylko skład chemiczny)- chocby po to aby właściciele alergików nie mieli kłopotów i oczywiście także dlatego, że podanie [U]przyzwoitego[/U] składu jest najlepszym argumentem w reklamie produktu. Jesli skład jest przyzwoity to nie ma sensu go ukrywać więc o co tu chodzi? Nie twierdzę że firma , którą polecasz gdzieś tego składu nie podała - nie mam ani czasu ani ochoty robic wykopalisk po internecie To Ty, skoro tak gorąco zachęcasz do kupna (i to u Ciebie :shake:) tej karmy powinnaś nam TUTAJ ten skład przedstawić - bo chyba rozumiesz że to co podałaś wyżej trudno taką informacją nazwać. Ten "skład" jak dla mnie oznacza jedynie, że to nie worek cementu tylko jakaś organiczna mieszanka nawet nie koniecznie pochodzenia zwierzęcego. Dlatego zamiast ogólników "że swietna i nie trzeba jej reklamować" ( a niby co innego robisz jak nie reklamę:eviltong:) poproszę o rzetelne informacje dotyczące składu czyli: rodzaju i proporcji i mięsa , rodzaju i ilości zbóż , tłuszczu,dodatków roslinnych ew. substancjach smakowo/zapachowych, [U]sposobie konserwowania[/U] itd. A jeśli takie informacje są niedostępne nawet dla dystrybutora to proszę to wyraźnie napisać - będziemy mieć pełna jasność w tym " super tajnym" temacie;)
  16. taks

    Chudleys

    [URL="http://animalia.pl/produkt,17024,58,Chudleys_Dog_Choice.html"]tu[/URL] jest podany skład ( o ile takie ogólniki "składem" nazwać można:roll:) Nie , mnie to zupełnie nie przekonuje - zboża na pierwszym miejscu , " produkty pochodzenia ..." - rozumiem tajemnicę receptury ale bez przesady takie niedopowiedzenia jak dla mnie ZAWSZE świadczą, że ma się coś do ukrycia i tu nawet Królowa nie pomoże :shake:
  17. taks

    Wnętrostwo!!

    Niestety nie do konca i nie zawsze testy to wyjaśnią - przy niskim poziomie hormonu na dwoje babka wrózyła. Jądra/jądro mogą być ale zwyrodniałe także wydzielniczo
  18. [quote name='bulews'] wystarczy stosować preparaty osłaniające bł. śluzową żołądka [/QUOTE] Własnie - TO WAŻNE aby przy tym i podobnych lekach ( p/bólowych, p/zapalnych) nawet podawanych pozajelitowo pamiętać o osłonie żołądka i jelit. Sama a raczej moja sunia zapłaciła frycowe bo zapomnieliśmy o tym w szaleństwie ratowania dyskopatii i porażenia. Podstawowy problem został opanowany ale skutki tego zaniedbania ( a dotyczyło "tylko" pierwszego okresu leczenia) mamy niestety do tej pory - czyli juz 5-ty rok.
  19. poproszę o adres - wyslę trochę uprzęży
  20. Psie Pustyni przykładów na to, że psy potrafią nie tylko myśleć "chwilą obecną" ale i planować pewne działania a także uczyć się i wyciągać wnioski z doświadczeń z przeszłości mam wiele - po prostu od kilkudziesięciu lat obcuję z wieloma psami i obserwuję. Oczywiście jak to i u ludzi są mówiąc językiem potocznym głupsi i mądrzejsi, bystrzaki i ciapy, cwaniaczki życiowe i mysliciele- filozofowie zdystansowani do pokus swiata ale generalnie psiaki są zdolne do wielu złożonych procesów myślowych. Przyznam Ci rację jedynie w tym, że psy [U]prawdopodobnie[/U] nie potrafią myśleć abstrakcyjnie ( a więc i poza ich zasięgiem są pojęcia ze sfery etyki, moralności które przynajmniej część ludzi jest zdolna ogarnąć;)) ale czy z kolei to co zwykliśmy nazywać lojalnością , przysłowiowa psią wiernością, oddaniem (i to nie raz wbrew instynktowi samozachowawczemu ) nie świadczy, że psy to nie tylko biologiczne maszyny kierowane prostym włącz /wyłącz ze sterowni instynktów Jak np. wytłumaczysz cos takiego: jedna z suk z mojego obecnego stadka ( znajdka z nawykami z przeszłego życia) ma paskudny zwyczaj łapania świństw na spacerze z czym walczę jak lew. Pierwszy etap czyli "prymitywna" metoda którą szybko oceniła jako nieskuteczną i zaniechała- ostentacyjne żarcie znaleziska na moich oczach = kończyło się odebraniem zdobyczy. Ale od czego suczysko ma "główkę":diabloti: - pokusa wielka więc trzeba wymyślić cos bardziej finezyjnego na zmylenie przeciwnika czyli mnie- śmieci zaczęła podejmować z ziemi bardzo dyskretnie , niemal "w locie" ,nie wyłamując szyku a jedynie opuszczając głowę i dopiero po chwili też nie przerywając idealnego truchtu przy nodze próbowała zjeśc to co miała w pysku. Wyczaiłam i ten sposób = odbierałam zdobycz, więc ....wymyśliła cos jeszcze bardziej przemyślnego. Znalezisko chowała głębooooko w pysku i [U]zamykała[/U] pysk więc na prawdę kosztowało ją to sporo wysiłku i było z pewnością bardzo uciążliwe a ja bez rozdziawienia jej mordy nie miałam szansy nic dostrzec podejrzanego - tak donosiła zdobycz do domu i zachowując wszelkie pozory normalności ( odnoszę wrażenie, że na prawdę była świadoma mowy ciała która mogła ją zdradzić i potrafiła to opanować) czekała az zajmę się zdejmowaniem uprzęży z pozostałych psów i nie będę patrzeć w jej kierunku. Wtedy, spokojnie i "wyluzowanym" krokiem niewinnego psa oddalała się w głąb mieszkania schować zdobycz. Tak, [U]schować[/U] bo najwidoczniej jednak podejrzewała, że zbyt pośpieszna konsumpcja może zwrócić moją uwagę więc po schowaniu zaczynała dla niepoznaki np. zabawę piłeczką albo szła na legowisko "uciąć komara". Niestety muszę przyznac ,że ten ostatni sposób na uśpienie mojej czujności okazał się na tyle skuteczny że wpadłam na niego dopiero po kolejnym odkryciu zamelinowanych w domu kości z drobiu czy skórek słoniny dla sikorek co było odkryciem wstrząsającym i uruchomiło natychmiast wnikliwe śledztwo:mad: . Suka została "namierzona" i poddana inwigilacji - przyznam,że byłam pod wrażeniem , jak perfekcyjnie odgrywała cały ten dość złozony przecież scenariusz i ile wysiłku i [U]właśnie[/U] opanowania instynktownych odruchów musiało ją to kosztować( gdy juz wiedziałam co jest grane , jeszcze przez chwilę udawałam, że niczego się nie domyślam bo nie mogłam oprzeć się pokusie podglądania tej cwaniary:evil_lol:) Inny przykład tym razem jak psy potrafią wzajemnie się "oszukiwać" wykorzystując znajomość "słabości" i odruchów konkurenta: Najmniejszy z mojego stadka jest potwornym żarłokiem i po błyskawicznym opróżnieniu swojej zawsze próbuje "podłączyć" się do miski jednej z duzych suk, która je powoli i statecznie- no i zostaje przez nią oczywiście zawsze ofukany. Siłowe rozwiązanie odpada więc znalazł sposób aby ją od miski wywabić. Leci do pokoju pod okno balkonowe i robi alarm ( typu -"chodźcie natychmiast bo tam za oknem dzieje się cos niebywałego") i ta duża ciapa ciagle daje się na to nabrać. A kurdupel jak tylko widzi, że ona idzie do pokoju to w te pędy ,przelatując pod jej nogami wali z powrotem do kuchni i dopada miski. Instynkt czy przebiegła taktyka wynikająca z obserwacji , umiejętności kojarzenia i przewidywania zachowań innych? Nie wspomnę juz o takich "drobiazgach" jak wyczucie i czasu i kalendarza . Od wtorku do soboty całe stadko codziennie rano w trakcie spaceru odwiedza zaprzyjaźnioną budkę gdzie dostają po kawałku świeżutkiego mięska z rannej dostawy. Oczywiście prują tam na złamanie karku juz od samego domu ( naturalnie na ile smycz i moja tolerancja na wyłamanie pozwala;)) czyli wyraźnie po ich zachowaniu widać, że spodziewają się pyszności na mecie. No tak , tylko dlaczego nie zachowują się tak w niedziele i poniedziałki ( budka otwarta ale dostawy a więc i poczęstunku niet)mimo, że i pora i okoliczności spacerów są identyczne jak w pozostałe dni . Dlaczego kompletnie ignorują budkę na spacerach południowych i wieczornych. Dla mnie odpowiedź jest prosta - to nie prymitywne skojarzenie budka=żarcie . One WIEDZĄ , że jest pewien cykl i potrafią go określić i dostosować do tego swoje zachowanie ( pierwszy spacer w dniu tak , pozostałe nie, pięć dni w tygodniu tak, szósty i siódmy nie).
  21. taks

    ciaza urojona

    po pierwsze co to znaczy dokładniej , że "parę miesięcy temu" miała cieczkę? Ciąża urojona nie przypadkowo tak się nazywa - objawy fizyczne i zmiana zachowania suki pokrywają sie w terminach z tymi z "normalnej ciąży". Jesli więc od rui minęło więcej niż 2 miesiące to takie zachowanie nie koniecznie jest "tylko" ciążą urojoną. Wszelkie zaburzenia hormonalne ( a nie wykluczam że z takimi tu mamy do czynienia) powinny byc najpierw zdiagnozowane i w miare możliwości wyleczone a dopiero wtedy sterylka i to we [U]właściwej[/U] fazie cyklu
  22. Pies Pustyni - odnoszę wrażenie, że nie dopuszczasz w ogóle możliwości iż pies jest w stanie psychicznie przeskoczyć poziom jedynie najprostszych skojarzeń i odruchów" typu Pawłowa" . Otóż jesteś w błędzie - psia psychika jest na znacznie wyższym poziomie niz "ciepłe - tak , zimne- nie" - to co przypisujesz psom to jest zakres myślenia może prymitywniejszych płazów czy owadów ale nie ssaków. Pies jest zdolny nie tylko do przyczynowo/skutkowego myslenia , kojarzenia ale także przeżywania, zapamiętywania i przekazywania również złożonych emocji a nawet używania prostych narzędzi. Jako "pies pustyni";) powinieneś doskonale rozumieć ile zdolności przewidywania i twórczego budowania scenariuszy zachowań ( i to stadnych - a to wyzszy stopien trudności) wymaga choćby skuteczne polowanie. Traktując psa jak skończonego bezmózgowca trudno nawiązać z nim kontakt i zbudować prawidłowe relacje - a z tego wynika szkoda obopólna, więc warto zrewidować swoje poglądy, na prawdę:lol:
  23. Przede wszystkim uważaj aby nie "przedobrzyć". Pieski ze stażem schroniskowym trzeba wprowadzać do normalności stopniowo przez co najmniej parę tygodni bo zbyt gwałtowna zmiana żywienia ( także ta "na lepsze") + obfitośc suplementów może spowodować niewydolność pokarmową ( biegunki, wymioty, wzdęcia...) . Jesli w tej chwili dasz dobrą karmę przynajmniej średniej klasy to JUŻ będzie dla psa znaczny skok w podaży wielu niezbędnych składników. I z pewnością to + pielegnacja sierści da widoczne efekty. Pamietaj że kondycja skóry i siersci to także odzwierciedlenie kondycji całego organizmu a nawet stanu psychicznego - dlatego jeśli nie mamy do czynienia z pasozytami czy infekcją ( a to w wypadku adopcji warto sprawdzic) to sierść szczęsliwego już i zadbanego psiaka poprawi się sama. Oczywiście za jakis czas można pomyslec o dodatkowych odżywkach, szczególnie, że wiosna na karku i lada moment zacznie się sezonowe linienie- "na sierść" to przede wszystkim te z kwasami omega 3 i 6, biotyną, cynkiem. Jest tych preparatów całe mnóstwo a wybór zalezy tez od zasobności kieszeni bo to jak piszesz spory piesek. Gammolen jako źródło kwasów omega jest bardzo dobry i wygodny w podawaniu choć trochę drogi. Można go zastąpić olejem lnianym tłoczonym na zimno ( do kupienia np. w sklepach ze zdrową zywnością albo dobrych spozywczych) i olejem z ogórecznika ( w aptece) Z niedrogich preparatów wieloskładnikowych poprawiających kondycje skóry i sierści polecam DOLFOS w wersji "Beta karoten & biotyna" - poza biotyną , karotenem ładnie wybarwiającym włos zawiera także zestaw witamin i minerałów z dobrze przyswajalnym cynkiem włącznie. Ten preparat powinnas dostac bez problemu u weta bądź w dobrym zoologu [url]http://www.dolfos.com.pl/index.php?id=products/p8&druk=y[/url]
  24. taks

    Rodowód

    KrzysiekM a słyszałeś o czymś takim jak RAGE SYNDROM - jeśli masz ambicje hodowlane to warto zaznajomić się z takimi i podobnymi zjawiskami powszechnie w kynologii znanymi a nie pisać jak totalny amator, że pies był "złośliwy" ( cokolwiek by to miało oznaczać , takie określenie odnośnie zwierząt jest bzdurą i bezsensowną antropomorfizacją). A w ankiecie nie pytałabym o rodowód - bo to dosc oczywiste, że forum statystycznie odzwierciedli znany wszystkim fakt, że zwierzęta z rodowodem to znikomy ułamek pogłowia psów w Polsce. Gdybys zapytał ilu z nas kupowało psa w przekonaniu, że kupuje rasowego choc psy te nie miały "papierów" - to mogłoby przynajmniej ukazać rozmiary niewiedzy i naiwności kupujących z jednej strony a dobrostanu pseudohodowców z drugiej i moooże sprowokowałoby jakieś refleksje...a tak- wyszła po prostu kolejna próba udowodnienia rzeczy dawno już udowodnionej . Szkoda czasu i atłasu
  25. [quote name='bulews']Przede wszystkim pchła ludzka to [I]Pulex irritans [/I]a nie imitans [/QUOTE] to ja [U]przede wszystkim[/U] zapadając się ze wstydu pod ziemię przepraszam za literówkę choc nie sądzę aby( na szczęście) to wypaczało zupełnie sens mojej wypowiedzi.:evil_lol: dobrze jednak że znalazł się ktoś czujny ;) więc i ja czujnością się wykażę i zapewnię na podstawie mojej wiedzy i doświadczenia że to iż cos zostało sklasyfikowane jako zoonoza w praktyce nie zawsze oznacza pełną dowolność/wymienność żywiciela a [U]jedynie mozliwość[/U] (jak w tym wypadku) i jak w tym wypadku przy wybitnie sprzyjających warunkach ( brak żywiciela naturalnego czyli "sierściucha" i warunki typu " brud , smród i ubóstwo")
×
×
  • Create New...