Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. [quote name='yunona'] [B]Reagować jak najbardziej ale z g ł o w ą. [/B][/QUOTE] pewnie że tak byłoby wspaniale gdyby wszyscy byli super wyedukowani, doswiadczeni w tego typu interwencjach i jeszcze na dodatek gotowi do bezgranicznych poświęceń ( zabrali na swój koszt do weta, dali dt u siebie...) ale tak nie jest Dlatego jednak bronię przedszkolanek bo przynajmniej wykazały deficytową w tym kraju wrażliwość i podjęły [U]jakieś[/U] działania - że nie najlepsze to juz inna sprawa ale to nie ich wina. Winić raczej by nalezało brak powszechnej edukacji społecznej w tej materii , brak odpowiednich służb którym można by takie przypadki cierpiącego psa zgłosic i liczyc na szybką i profesjonalną interwencję. Przeciętny , wrażliwy na psią krzywde człowiek gdy spotka taki przypadek jak ten jest kompletnie osamotniony i bezradny i działa na oślep na ogół w niemałym stresie na dodatek Nie jest tak że cały swiat wie o istnieniu dogo;) czy innych grupach wsparcia Dla mnie przedszkolanki to panie, które jeśli z nimi porozmawiać , wyjaśnic parę spraw mogłyby stac się prawdziwymi partnerami w tym co staramy się robić. Pokazały, że chcą a to najważniejsze. Aby na przyszłość robiły to "z głową" wystarczy trochę wskazówek a nie gromy i sapanie z oburzeniem na forum Jak czytasz ( a zapewne czytasz i to wiele :lol:) wątki na pwp to i tam bez trudu można znaleść "akcje" co najmniej tak kontrowersyjne i "bez głowy" jak ta przedszkolanek . Ile działań na dogo zbudowane jest wyłącznie na emocjach i wiele brakuje im do odrobiny choć rozsądku i "głowy"... Czy ktos tam pisze że lepiej by było trzymac się z daleka jak się robi takie głupstwa? I o eutanazji starych i cierpiących psów też juz morze postów na dogo upisano i za i przeciw a temat dalej otwarty i co człowiek to zdanie Dlatego uważam że wydając bardzo ostre i kategoryczne wyroki i potępiając kogoś trzeba być baaardzo ostroznym. Tym bardziej te werdykty są dla mnie nie do przyjęcia jeśli są wydawane jak juz sprawa się wyjaśniła i wiadomo że pies nie był dręczony tylko chory ( a tego przedszkolanki w momencie zabierania psa nie wiedziały). Najpierw było huzia na włascicieli a później huzia na przedszkolanki - w srodku taka typowa dziura i mało pomysłów jak psu pomóc, raczej wyczekiwanie co "ktoś" inny zrobi ( a realne działania przeniosły się jak to zwykle "za scenę" i na barki tych co zwykle)- czyli klasyczny schemat działań "kibiców" forumowych . A nie robi błędów tylko ten który nic nie robi... I jak widac taka postawa jest najbezpieczniejsza i w zyciu i na forum , licznik postów leci, popularnośc też a i czyste konto gwarantowane bo siedząc przy kompie trudno się potknąć
  2. [quote name='Asia_Rawicz'] Pani twierdzi, że suczka zostanie wysterylizowana jednak chłopcu nie do końca się to podoba, ponieważ chciałby żeby były szczeniaki. Ważna rzecz: wizyta była w bloku, gdzie Pani mieszka. miałam wcześniej inny adres i jak się dowiedziałam to w bloku Pani mieszka, a w drugim domu pomieszkuje + dochodzą wizyty u rodziców na wsi. Tak więc Atos musiałby się przyzwyczaić do trzech różnych środowisk, poznawać 3 różne tereny. [/QUOTE] Chłopiec by chciał?:crazyeye: No tak a mamusia prędzej czy później ulegnie... Skoro chłopiec artykułuje takie marzenia na wizycie, przy obcych ludziach to najwyraźniej ma na taką "frajdę" realne szanse -to swiadczy że nie odbyto z nim rozmowy, nie wyjaśniono że to jest absolutnie niemożliwe , nie przekonano że w ten sposób skrzywdzi psy. A może nie miał kto przekonać bo pozostali myslą tak samo tylko jak to dorośli - lepiej się maskują Strzeżcie się ludzi którzy kochają może zwierzęta ale głupio i bez wyobraźni Niewidomy pies nie powinien mieć trzech domów równoczesnie - dla sprawnego to jest poważny problem nie bez wpływu na psychikę - dla niewidomego to udręka. Ani swojego , znanego kąta, ani swojego człowieka ( dziecko? pani? babcia? tz pani?) Przepaść potrzeb i możliwości - szczeniak i dziecko jako towarzystwo dla starego ślepego psa:shake: to jak łączenia ognia i wody A wizyty poadopcyjne to gdzie będą? - tam gdzie pani wyznaczy spotkanie? To nawet szkoda czasu bo jak jest cos do ukrycia to i tak nie zobaczycie Cioteczki - ja bym sobie na prawdę dała spokój z tym domem :shake:- on w żaden sposób nie pasuje do Atosa
  3. [quote name='Asia_Rawicz'] Suczka - Spajki ma dopiero ok. 6mies. Dlatego jest jeszcze nie wysterylizowana, jednak Pani zamierza poddać ją sterylizacji po ok. roku. - na razie jest za wcześnie. - najczęściej z psem wychodzi synek Pani (8letni) i nie wiem czy da radę znieść Atosa po schodach. Chyba, że Atos świetnie radzi sobie ze schodami. [/QUOTE] to ja mam w związku z tym trzy pytania: 1/ jak pani wyobraża sobie okres kiedy suka będzie miała cieczki - a pierwszej nalezy sie spodziewać juz niedługo? Dlaczego pani nie planuje sterylizacji PRZED pierwszą cieczką ? co jest jak najbardziej wskazane także dla suki ( taka sterylizacja zabezpiecza praktycznie w 100% przed nowotworami sutków - późniejsze juz nie). Powiem szczerze że takie plany sterylizacyjne na daleką przyszłośc jakoś mnie nie przekonują co do szczerości intencji... 2/czy 8-latek jest wystarczająco odpowiedzialnym opiekunem dla starszego niewidomego psa? Jak poradzi sobie chocby w wypadku gdy zaatakuje ich inny pies. Prosze pamietac że niepełnosprawne psy ( byc może z powodu "innego" zachowania i nietypowych sygnałów) często wywołuja u innych agresję albo same "na wszelki wypadek" startują do innych, nieznanych. Uważam że pies taki jak Atos nie powinien być oddawany pod wyłączną opiekę 8-latka, to stanowczo za trudne zadanie dla dziecka które samo wymaga jeszcze opieki. A jaka jest gwarancja że dziecko nie weźmie np. na spacer obu na raz ? Skoro spacery to jego obowiązek to 6-8 spacerów dziennie bedzie juz bardzo dużym obciążeniem dla 8-latka 3/ czy Atos jest na tyle sprawny i ma zupełnie zdrowy kregosłup ( i tu bez znaczenia czy widzi czy nie - tu mam wątpliwośc z racji jego jamniczej budowy i wieku) aby mógł [U]schodzić [/U]po schodach? Czytałam pani wypowiedź na swój temat przytoczoną tu na wątku i radzę dokładnie i PRZED adopcją szczegółowo ustalic warunki w jakich będzie Atos i uwzglednic to także w umowie adopcyjnej ( oraz zastrzec mozliwośc odebranai psa jeśli wizyta poadopcyjna wykaże odstępstwa od umówionych warunków) . Pani jest dośc głęboko przekonana o swoim duzym doswiadczeniu i bardzo dobrych warunkach jakie oferuje a to może stanowic powazny problem gdy będziecie chcieli cos później "naprostować". Ludzie o tego typu samoocenie prezentowanej publicznie zwykle niechętnie przyjmują wszelkie uwagi i wskazówki:shake: a tak w ogóle to dom nie podobał mi sie juz przed wizytą ale to tylko przeczucie więc milczałam
  4. A ja bym się na Waszym miejscu 100 razy zastanowiła zanim zmieszacie przedszkolanki z błotem. Chcemy żeby ludzie reagowali na psią krzywdę? Pewnie że mogły najpierw pogadac z właścicielami i wyjaśnic dlaczego pies tak wygląda. Ale nie wymagajmy od innych więcej niz od siebie - zobaczcie na wcześniejsze posty - mało to było wpisów że pies NA PEWNO od jakis oprawców trafił do schronu. I mało to razy dogomaniaczki i to baaardzo zasłużone "wykradały" zaniedbane psy z czyiś posesji żeby im ratować życie? Wiecie co - mam juz na prawdę dość tej maniery na dogo że wielu od razu wydaje wyroki. Nie wie do końca o co chodzi , nie zna okoliczności ale lekką ręką wklepuje "drań" "oprawca" "złodziej" "oszust" ... trochę umiaru koleżanki bo nikt nie jest wolny od błędów i każdy z Was nawet w dobrej intencji może zrobić głupstwo. Uważam że przedszkolankom nalezy się raczej wyjaśnienie sytuacji dlaczego pies tak a nie inaczej wygląda i PODZIĘKOWANIE że nie były obojętne. Problemem w Polsce jest nie to że psie szkielety są "wykradane" i zanoszone do placówek gdzie można się spodziewać profesjonalnej pomocy ale to że ludzie patrzą obojętnie na krzywdę zwierząt bo nie chcą mieć kłopotu.
  5. [quote name='Martens'] Co do pilnowania - cóż, w takim razie żeby być dobrym, odpowiedzialnym właścicielem, najlepiej w ogóle nie wychodzić z psem z domu i nie zostawiać go samego, bo sterylizacja przed wypadkiem, kradzieżą czy ucieczką jednak nie chroni :roll:[/QUOTE] Niepotrzebna ironia... To co napisałam dotyczy, jak zapewne doskonale rozumiesz, postawy hurra optymistycznej - własciwej zwłaszcza dla pewnego wieku a sprowadzającej się do przekonania że wszystko co złe nas ominie i jestesmy w pełni panami sytuacji. Życie niesie ryzyko i pewna , przychodzaca z wiekiem mądrośc podpowiada, że jak można to warto sie zabezpieczyć na różne niespodzianki - stąd może warto sterylizować , zakładac adresówki, uzywać porządnych uprzęży, nie zostawiać psa przed sklepem, w aucie przypinac do pasów, w domu pochować lub zabezpieczyc kable elektryczne, chemię... itd, itp tylko tyle , i to można zrobic bez popadania w paranoję którą sugerujesz
  6. Ja bym się w ogóle nie wahała, dla mnie sprawa jest oczywista Ciąże urojone + przepuklina (i tak do zoperowania) a suczka jeszcze młoda = STERYLIZOWAĆ i tyle. I o jakich zmianach w zachowaniu mówisz? Ta druga ( sterylizowana) jest jakaś dziwna? No przecież na pewno nie Narkoza i tak małą czeka a w ten sposób uniknie kolejnej byc może koniecznej później , gdy juz nie będzie w tak dobrej kondycji "kropelki" tak, masz rację to zapewne hormony i z pewnością bez echa dla zdrowia nie pozostaną jeśli trzeba je stosowac przy kazdej kolejnej cieczce A co do pilnowania to nie wątpię że jesteś odpowiedzialna i w normalnych okolicznościach upilnujesz ale wiesz , w zyciu róznie bywa... Oczywiście z całego serca nie życze ale jak sunia Ci w jakiś nieprzewidywalnych teraz przez Ciebie okolicznościach ucieknie , zostanie ukradziona, bedziesz musiała ją komuś powierzyć nawet na jakiś czas tylko... Nie możemy tak do końca i w 100% miec pewności że w perspektywie tych kilkunastu lat nic się takiego nie wydarzy co choćby na moment pozbawi nas pełnej kontroli nad psem. Choroby, wypadki, inne nieszczęsliwe sploty okoliczności są czasem silniejsze niż nasza najlepsza nawet wola i odpowiedzialnośc wobec psa. Dlatego dziwię się troche tym którzy z taką absolutną pewnością piszą - "upilnuję". Smycze bywa że pękają, banalne stłuczki samochodowe, rozbite szyby i spanikowane psy też się zdarzą i wiele innych mniejszych lub większych nieszczęsliwych wypadków gdy kontrolę nad psem jednak tracimy - ot tyle, a bywają i większe nieszczęścia których nie mozna przeciez z góry wykluczyc choć nikt ich z pewnością nie pragnie ani wyczekuje.
  7. [quote name='obik321']Czy ktoś z Was wie jaki środek przeciw kleszczowy można zastosować u psiaków z padaczką. Mam 3 psy w tym 2 chore, więc wiadomo że duże ograniczenia w doborze odpowiedniego preparatu. Mój weterynarz radzi FRONTLINE, a byłam u innych i radzą inne środki, sama nie wiem co robić :shake:.[/QUOTE] Frontline stosowałam - nie było negatywnych konsekwencji jesli chodzi o padaczkę. Odradzam natomiast wszelkie srodki "zapachowe" ( typu obroże o intensywnym zapachu, środki do pryskania po sierści z komponentą zapachową/odstraszającą owady)- taki mocny zapach może w niektórych wypadkach padaczki prowokować ataki.
  8. [quote name='coronaaj'] Takich DT jak Arktyki jest wiecej...moze nie tak drastyczne warunki w oborze ale psy zaniedbane ..wierzcie mi... [/QUOTE] I będą jesli nie zmienimy swojego podejscia bo to że takie hotele są to takze wina dogomaniaków skoro "poleca" sie hoteliki nie mając bladego pojęcia jak tam jest na prawdę a tylko bezkrytycznie powiela sie zasłyszane opinie i tym samym wprowadza innych w błąd, skoro miesiącami nie robi sie kontroli takich prywatnych ( i niezarejestrowanych) hoteli mimo że jest to przy pewnym wysiłku wykonalne, skoro wydaje się psy nie na miejscu tylko "po drodze" , skoro nie spisuje sie umowy ( w tym dotyczącej warunków jakie hotel zapewnia psu) skoro... Jak widac same zdjęcia psów w salonowych pejzażach to za mało - filmy science fiction łatwo jest nakręcić i warto za taką kasę wymyslać nie takie mistyfikacje [B]Okazja czyni złodzieja i trzeba o tym pamietać[/B] więc zamiast teraz unosic się tłumnie wielkim oburzeniem ( a pamietam jak nieprzyjemna była reakcja na forum gdy pojawiły sie pierwsze sygnały że tam jest cos nie tak, jak zażarcie broniono tego hotelu) może warto uderzyc się w pierś i pomysleć aby na przyszłość uniknąć podobnych błędów... Pisze to bo i ja mam na sumieniu współfinansowanie hoteli których nie znam i nie ukrywam, że to była z mojej strony ogromna lekkomyslność - tu nie chodzi nawet o kase ale o psy Przeciez nie po to wyciągamy je ze schronisk aby trafiły w jeszcze gorsze warunki tylko dlatego że mówiąc "a" nie chciało nam sie powiedzieć i "b" czyli przeprowadzić akcji z głową i do końca. "Piesek w dt", super i mozna się napawać radością - a to przecież nie tak powinno być. Wobec ludzkiej nieuczciwosci pies jest bardziej bezbronny w dt niz w najgorszym nawet schronie bo cierpi bez świadków...
  9. o jakie dobre wiadomości:multi: ogromnie się cieszę a może jednak pomyslec o tej drugiej listwie jak sunia trochę okrzepnie.:roll: Licho nie spi - takie guzy potrafią się uzłosliwać. A skoro te wyciete były "czyste" to jest wielka szansa że i te po drugiej stronie jeszcze też - i gdyby je teraz usunąć sunia byłaby na 100% bezpieczna.
  10. Eeee, to tylko kasa. Dobrze, że dało się ją z pozytkiem wydać. Bardzo się cieszę ,że Suńcia już w domowych pieleszach . I to ja dziekuje, że mogłam się choc w ten sposób do Waszej wspaniałej akcji dołączyć
  11. [quote name='Nikki']chyba, że ktoś celowo podbija ceny ;p[/QUOTE] no i co? to żle? na bazarku chodzi o to żeby uzyskac max dochód dla psa a nie łapać okazje na zakupy za pół ceny - prawda? A skoro podbija i nikt go nie przelicytuje to i tak musi wpłacic jak kazdy inny uczestnik bazarku wiec nie bardzo rozumiem co miałoby byc złego w takim "podbijaniu"
  12. taks

    Psia moda by taks

    zapraszam na kolejny "obróżkowy" bazarek [url]http://www.dogomania.pl/threads/204811-quot-taksowe-quot-obro%C5%BCe-szelki-smycze-do-3.04-na-zwierzaki-u-Pipi-i-Missieek?p=16566064#post16566064[/url]
  13. i ja zapraszam na bazarek [url]http://www.dogomania.pl/threads/204811-quot-taksowe-quot-obro%C5%BCe-szelki-smycze-do-3.04-na-zwierzaki-u-Pipi-i-Missieek?p=16566064#post16566064[/url]
  14. Zapraszam na bazarek [url]http://www.dogomania.pl/threads/204811-quot-taksowe-quot-obro%C5%BCe-szelki-smycze-do-3.04-na-zwierzaki-u-Pipi-i-Missieek?p=16566064#post16566064[/url]
  15. A dlaczego nie ? Pewnie, że może - fakt że ktoś prowadzi bazarek nie stawia go przecież w innej sytuacji jak każdego innego , licytującego. Aby "zdobyc" fanta też musi przelicytować innych chętnych i też musi wpłacić kasę więc co za różnica?
  16. Szerokiej drogi Malutka i wielu szczęśliwych dni w nowym domu:loveu:
  17. tak, oczywiście - zaoferowanie ceny "kup teraz" kończy licytację
  18. [quote name='ladySwallow'] Jeśli nie przekracza tych rozmiarów 90x60 cm, to może iść jako list, tak? Doradźcie mi tylko - jak to zaadresować? Jak i gdzie napisać adres? przeczytaj jeszcze raz uważnie co jest zacytowane z regulaminu poczty w pierwszych postach tego wątku MAKSIMUM LISTU: Suma długości, szerokości i wysokości (grubości) - 900 mm, przy czym największy z tych wymiarów (długość) nie może przekroczyć 600 mm to jednak zupełnie co innego niz worek 90x60 cm;) bo ten nawet gdyby był całkiem płaski to i tak daje sumę wymiarów 150cm
  19. Nie, tak nie może byc żeby Kolorowa siedziała w schronie jak ma dom.:shake: Poproszę o nr konta , wpłacę te potrzebne 300 zł ( jesli to faktycznie wystarczy:roll:) i działajcie - może uda się, że mała na Świeta będzie juz z kotami:evil_lol: Zosia123 - dzięki za bazarek - po nim jak po nitce trafiłam na wątek:lol:
  20. [quote name='Argat']Z Tomaszowa było to ok 300zł, tu pewnie będzie podobnie[/QUOTE] Jak to ten rząd wielkosci to dam radę w całości pokryć więc o kase na transport się prosze nie martwić. Im szybciej mała trafi w domowe warunki tym większa szansa, że z tego wyjdzie. Teraz "tylko" trzeba prędko ten transport znaleźć ale w tym niestety niewiele mogę pomóc:shake:
  21. Na pewno istotnie pomogę w sfinansowaniu transportu Gdyby wątek po przenosinach mi umknął bardzo prosze o inf na PW gdzie mam wpłacić. Opiekunowie pewnie doskonale wiedzą ale tak na wszelki wypadek piszę;) - przy tak skrajnym wyniszczeniu trzeba na początku bardzo ostrożnie karmić. Wątroba i nerki sa prawdopodobnie w tragicznym stanie i zbyt obfita pasza może doprowadzić do ostrej niewydolności. Tak że zapewne konieczna jest specjalna dieta i rytm karmienia
  22. [quote name='Arktyka'] [B]16.03 [/B]jedziemy z synem na tydzien na dokladne badania do kliniki w belgii ,z psiakami zostanie moja rodzina,wiec w razie[B] gdyby maly mial byc wyadoptowany w tym czasie gdy mnie nie bedzie prosze o info na moj tel. 883 763 977[/B][/QUOTE] Przypominam wpis Arktyki z poprzedniej strony - to tak żeby ktoś się od furtki nie odbił jak bez uprzedzenia przyjedzie po psa;)
  23. [quote name='Nikaragua']Bardzo drogi interes [/QUOTE] czyli ile? trasa długa więc zawsze można poszukać jeszcze jakiegoś pieska do podziału kosztów... a transport pewny i opiekun wypróbowany
  24. [url]http://www.dogomania.pl/threads/136862-Oferta-transportu-zwierzak%C3%B3w-okolice-Katowic-ca%C5%82a-Polska-za-zwrot-koszt%C3%B3w-paliwa[/url]
  25. Myslę ,że warto poprosic Panią o położenie jakiejś "rampy" z desek dla Gizma bo te schodki do ogrodu to może byc dla niego problem. Niby tylko 3 stopnie ale jak psiak będzie je pokonywał tak z kilkanascie razy na dzień kursując miedzy domem a ogrodem to kręgosłup poleci... [url]http://images41.fotosik.pl/703/3980690de229670egen.jpg[/url]
×
×
  • Create New...