-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by taks
-
[quote name='kingula']skrzydełek nie mają, ale ponoć potrafią skakać na odległość kilku metrów :roll:[/QUOTE] [quote name='Asia&Luna']Jak już wcześniej wspomniałam- m.in. dlatego preventic został wycofany z sprzedaży w Polsce;)[/QUOTE] Ludzie dlaczego piszecie takie nie sprawdzone "rewelacje" i mącicie ludziom w głowach:roll: 1/ kleszcze nie skaczą - w przeciwieństwie do pcheł a to drobna róznica - i nieco inna zwierza:evil_lol: budowa ich odnóży nie pozwalaja na takie wyczyny. Co innego grawitacja i wiatr;) - to może spowodować, że spadną na żywiciela z niewielkiej wysokości ( np. niskiej gałęzi drzewa) ale na pewno nie gonią za nim po polu wielkimi susami:diabloti: 2/Preventic nie został wycofany a juz na pewno nie z powodu "trujących " własciwości. Okresowe wstrzymanie sprzedaży wynikało z tego, że skończyła się rejestracja tego preparatu w Polsce a bez takowej nie mozna wprowadzać produktu do obrotu - ot i cała tajemnica. Problem natury papierkowej , nie mający z samym lekiem i jego jakością wiele wspólnego
-
[quote name='Pinky.']Ludziska, wiecie może jak aktualnie wygląda sytuacja? [/QUOTE] aktualnie to obowiązuje uchwała Rady M. Krakowa LXXXIV/1113/09 z 4.11.2009 zmieniająca zapis uchwały z 2006 roku [URL]http://www.bip.krakow.pl/_inc/rada/uchwaly/show_pdf.php?id=48932[/URL]
-
[quote name='ladySwallow'] reakcja anafilaktyczna wystąpiłaby przy pierwszym podaniu leku - wiem, bo jestem alergikiem [/QUOTE] I tu się mylisz - reakcja i to bardzo ostra może wystąpić dopiero przy kolejnej iniekcji. Nie jestem co prawda alergikiem więc pewnie się az tak nie znam jak Ty ;)ale z racji zawodu miałam okazje się przekonać nie tylko w teorii i nie jeden raz że z pewnymi lekami zwłaszcza w iniekcji domiesniowej i dozylnej nie ma żartów. Gdyby nie zestaw p/wstrząsowy który zawsze mamy w takim wypadku przy sobie byłoby cieniutko. Więc jak chcesz to "nie przesadzaj" ale na własne ryzyko - innych raczej do tego nie namawiaj bo może wyjśc nie fajnie i wtedy samo "przepraszam ale się myliłam" nie wystarczy
-
[quote name='ladySwallow']No ale co jest dziwnego w tym, że jeśli jest długie leczenie iniekcyjne, w ramach zastrzyków podskórnych, to po przeszkoleniu wet daje zastrzyki do podawania w domu? Wydaje mi się, że to rozwiązanie tańsze i mniej stresujące dla zwierzaka, oczywiście w połączeniu z kontaktem z wetem i kontrolą - ale jeżdżenie na sam zastrzyk to głupota. Myśmy, gdy przygarnęliśmy kota do domu rodziców, sami dawali jej zastrzyki, jeżdżąc co parę dni na kontrolę...[/QUOTE] owszem jak ktos jest pojętny to mozna zaryzykować podwanie podskórne przez własciciela i to pod warunkiem że lek nie wywołuje np. reakcji anaflilaktycznej Troche inna bajka jak to zastrzyk domięsniowy i antybiotyk - a jak zostanie podany do naczynia albo/i nastąpi wstrząs to kto będzie winien? Oczywiście wet prawda? A zastanowił się ktos ile kosztuje sam lek? I czy takie ryzykowanie "chałupnictwem" az tak znacznie obnizy koszty Evel - nie kazdy antybiotyk ma odpowiednik w postaci tabletki , to raz a po drugie podawanie antybiotyku doustnie znacznie bardziej rypie przewód pokarmowy niż iniekcja Zastanawiam sie dlaczego tak łatwo padają na dogo oskarżenia w stosunku do wetów?
-
[quote name='joasin'] NZaczynam się zastanawiać czy to wszystko dla dobra suczki i czy wet nas nie oszukuje. Sterylizacja, która miała kosztować 270 zł kosztuje mnie już prawie 400zł /[/QUOTE] No tylko, że z tego co opisujesz to są jednak jakieś komplikacje skoro suczka nie czuje sie dobrze i wet wprowadził tyle antybiotyku. Niestety nie wszystko da sie przewidziec z góry więc zawsze trzeba sie liczyc z tym że koszty moga byc wieksze niz zakładane. A pomysł Evel abys to Ty dawała antybiotyk w iniekcji ( i decydowała czy go kontynuować , oceniała stan rany itd ) uważam za mało udany;)
-
[quote name='Balbina12']wiem,że zawiera kukurydzę,wiem,ze jest przereklamowany[/QUOTE] i jest niewspółmiernie drogi do tego co sobą reprezentuje czyli w pewnym sensie okrada klientów No więc skoro to wszystko wiesz to dlaczego tak go bronisz? Jak myslisz jaka jest metoda na przereklamowanie czegoś ( czyli swiadome wprowadzanie przez producenta w błąd potencjalnych klientów) ? Moim zdaniem wzajemne uświadamiane - za co tak na prawdę płacimy w tej karmie ( bardzo kosztowny marketing) i jaka jest alternatywa w postaci wielu innych lepszych ( bo o właściwszym składzie a podobnej cenie ) lub tańszych ( przy składzie podobnym do RC). A Ty uważasz że mamy milczeć i patrzeć z boku jak naiwni wywalają niemałą kasę na mieszankę śruty i mączki kurczakowej zaprawionej chemicznymi konserwantami? Czyli mamy byc bardziej lojalni wobec producenta tego "cudu" niż wobec innych psiarzy ( w tym i tych "zauroczonych" bardzo przeciez sugestywna reklamą)? Po to jest to forum? Po to dział o żywieniu? A i nie wrzucaj do jednego worka RC bytówki i karm rc weterynaryjnych bo to jednak trochę inna bajka;)
-
Szeleczki i smyczkę moge szybciutko zrobic i podesłać . Tylko podaj mi ile Mała ma mniej więcej w obwodzie klatki i adres na PW
-
a może zajrzycie po prostu tutaj;) [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Kleszcze_%28paj%C4%99czaki%29[/URL] i juz bedzie wiadomo gdzie kleszcze najczęsciej żerują , czy spadają z drzew i jak się przed nimi zabezpieczyć na wycieczce i po...
-
AnnaA - a mnie denerwuja własnie takie "apele" o bezwarunkowe zaufanie jak Twój. Widać nie wyciagasz wniosków z wielu tragicznych przypadków z dogo gdzie własnie bezkrytycznie zaufano ludziom bo ktos polecił , bo osoba przedstawiła sie jako wielka miłosniczka psów... tyle że wiemy tylko o tych przypadkowo odkrytych wpadkach a jaki jest rzeczywisty rozmiar nieszczescia wynikajacego z braku wyobraxni i lekkomyslnosci to juz pozostanie tragiczną tajemnicą Absolutnie nie twierdze że angie 271295 ma złe zamiary ale NIE WOLNO bazowac wyłącznie na zaufaniu i zapewnieniach. Więc badz tak dobra i nie atakuj nas za to że chcemy działac rozsądnie i odpowiedzialnie
-
Ja równiez uważam, że nie wyczerpaliśmy wszystkich mozliwosci aby suka znalazła dom w Polsce - sprawdzony dom , [U]gdzie mielibyśmy mozliwosc kontaktu także po adopcji. [/U]Z całym szacunkiem [B]angie271295[/B] ale nie kwestionujac Twoich dobrych intencji [U]jestem zdania, że wydawanie psa w nieznane jest ostatecznością .[/U] Niestety praktyka takich adopcji na podstawie jedynie deklaracji ze strony DS bywa różna. I wtedy jedynym ratunkiem jest mozliwosc interwencyjnego odebrania psa - mozliwosc dostepna jedynie w Polsce I będę nalegac aby przynajmniej psy z [U]dogo [/U]( a więc ta garstka bezdomności [U]która juz znalazła tymczasowych opiekunów) [/U]była traktowana w myśl obowiazujacych tu zasad - wizyta przedadopcyjna, umowa i kontrola po adopcji. Wiele schronisk wydaje psy "w ciemno" wiec mysle że Twoja gotowosc pomocy polskim zwierzętom z pewnością się nie zmarnuje. A my pozostańmy przy naszych dogomaniackich zasadach pełnej kontroli adopcyjnej.
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
taks replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
A jak Murzynek spoważniał w nowym domu Na starych zdjeciach szczeniacki usmiech i ozór na wierzchu [url]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/Lebork/murzyn2.jpg[/url] a teraz pełne skupienie i powaga wydoroślał chłopak -
[quote name='papillonek']Bo karma ma psu smakowac,a nie podobac sie właścicielowi :) [/QUOTE] A dlaczego w wypadku karmienia psa mamy stosować takie "zasady" zywienia a własciwie ich kompletny brak.:roll: Czy jak np. dziecku najbardziej smakują frytki z coca colą i odmawia jedzenia czegokolwiek innego to tez uznałabys że jest OK skoro zaspokoiło głód i jest zadowolone. Bo ja bym jednak nie dowierzała "instynktowi" dziecka tylko starała sie przekonać go do zdrowszego jedzenia- wymaga to może wysiłku ale znajdzie sie coś równie fajnego w smaku jak frytki a bardziej watościowego Na takim jak Twoje rozumowaniu bazuja producenci wszelakich swinstw dla zwierzat - dodatek aromatów, soli i piesek wcina aż mu się uszy trzęsą. Na szczęscie przybywa juz ludzi którzy czytają składy karm ze zrozumieniem i potrafią wyselekcjonować z oferty rynkowej tę grupę, którą mozna bez obawy "zaproponować" psu . Dopiero spośród tych karm świadomie wybranych przez własciciela mozna zostawić psu wybór tej dla niego najsmakowitszej.
-
[quote name='vege*']każdy wszystko zrozumiał i grzecznie poczeka na kolejny bazarek :evil_lol: ;)[/QUOTE] dzięki:lol: a na emeryturze to sobie odbiję:diabloti: - wreszcie będzie wiecej czasu dla dogo
-
Nie tajemnica tylko wielka niewiadoma:evil_lol: Jeszcze nie skonczyłąm ostatniego bazarku bo jak zwykle jest trochę spóźnialskich.:mad: Więc teraz mam na głowie jeszcze maile, kolejki na poczcie i rozliczenie wszystkiego Później czeka mnie bieganie po miescie żeby uzupełnic zapasy materiałowe i zacznę szyć rzeczy na kolejny bazar. A trzeba tego trochę uszyć , obfotografować , opisać żeby wystartować z bazarkiem;) Nawet jesli codziennie zrobie 3-4 rzeczy to po miesiącu jest dopiero 100 sztuk a każda obrózka to przynajmniej godzina szycia więc ...na prawdę się nie obijam bo to jak dodatkowe 1/2 etatu na dogo Proszę , bądzcie cierpliwi:modla:
-
[QUOTE=makot'a;16746470] Były kropione Fiprexem 27 marca, czyli miesiąc jeszcze nie minął, a na Łatim (mniejszym) znalazłam dwa kleszcze :angryy: [/QUOTE] Nowy sezon i widzę ,że trzeba przypomniec co juz wielokrotnie było omawiane na forum;) Fiprex , frontline nie odstraszą kleszczy "na odległość"a więc to zupełnie normalne, że mogą chodzić po psie. Działanie tych preparatów polega na tym, że [U]dopiero jak kleszcz wbije sie w skóre[/U] , do jego organizmu dostaje sie trucizna która go błyskawicznie zabija. Czyli łażące kleszcze a nawet wbite ( ale juz martwe) to normalne i nie oznacza, że preparat nie działa. Stosując więc te preparaty psa skutecznie zabezpieczamy ale aby uniknąc rozłażenia się kleszczy po domu ( łózku) niestety trzeba futro zwierzaka regularnie przeglądać
-
To bardzo inwazyjna farmakoterapia - mam nadzieję, że uzasadniona w wypadku Twojego psa.Choc trochę mnie to dziwi bo nic nie piszesz o jakichkolwiek objawach niewydolności krążeniowej - sam przerost komór czy/i niedomykalnosc zastawek u 7-latka jeszcze takiego postępowania nie tłumaczy. Niestety jesli faktycznie tak intensywne wspomaganie serduszka jest j[U]uz w tej chwili[/U] konieczne to musisz sie liczyc z konsekwencjami skutków ubocznych. Dlatego stałe monitorowanie parametrów wątroby i przede wszystkim nerek jest niezbędne. Ważne też aby pies dostawał leki osłonowe na przewód pokarmowy. Spadek wagi może mieć związek nie tyle z samą chorobą serca co własnie być konsekwencją takiego leczenia.
-
Te wszystkie leki bierze równocześnie:crazyeye: A nerki jak działają? Wszystko OK?
-
"Foczki" [B]Ewelinki22[/B] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/5996/dsc1407v.jpg[/IMG] [IMG]http://img864.imageshack.us/img864/7982/dsc1417ke.jpg[/IMG] Wega [B]Kajuszy[/B] [IMG]http://i55.tinypic.com/5prcds.png[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/1pb1j9.png[/IMG] Charciczka [B]Tilli[/B] [IMG]http://lh3.googleusercontent.com/_mquZW-tagv0/TYYybUgH5VI/AAAAAAAAFpU/nuBG6x1_gZs/_MG_6898m.jpg[/IMG]
-
Nie ma "uniwersalnych" proporcji wszystko zalezy od wielu czynników jak np. wielkosci/rasy wieku trybu zycia/aktywności warunków w jakich pies przebywa i pory roku tego czy piesek jest sterylizowany czy nie a nawet osobniczej szybkosci przemiany materii
-
Myslcie , myslcie;) na adres schronu to nie wiem, czy na pewno trafi do suczki... wydaje mi się ,że skoro to kilkadziesiat zł oszczednosci to może ktos z Radomia by sie poswiecił i podrzucił to do schronu przed wyjazdem suczki przeciez gdyby kupowac w sklepie to tez samo do schronu nie przyjdzie:evil_lol: a chyba suka zbyt bogata nie jest jak pisałam , za godzine ruszam na pocztę i juz przed swietami nie dam rady isc ponownie więc ruszcie głową
-
[quote name='figa'] pierwszy raz mam odrobaczac psa i dlatego zastanawiam się co robić? [/QUOTE] czyli to szczeniak czy tez dostałas juz dorosłego? I w jednym i w drugim wypadku warto podejsc z pieskiem do weta - niech go obejrzy i poda [U]odpowiedni do wieku i wagi[/U] srodek A pieska nie trzeba myć po odrobaczeniu ( jesli oczywiście mówimy o tym samym czyli pasozytach jelitowych- bo po tym pytaniu nie jestem pewna;))
-
[quote name='magdaleena88']Posiadam termometr, ale rozumiem że psu nie mierzy się temperatury poprzez włożenie go pod pachę? Może głupie pytanie, ale nigdy nie mierzyłam psu temperatury. Ja wiem, że niektórzy z was mieszkają w dużych miastach i nie mają problemu z przebieraniem w lekarzach dla swoich pupili i będą karcić każdego kto wyrywając sobie żyły nie będzie walczyć o psiaka i jeździć pomimo braku samochodu oraz tak dużej sumy pieniędzy od ręki np na taksówkę i przejazd nią ponad 120km.[/QUOTE] Wiesz powiem szczerze, że nadal Cie nie rozumiem Masz internet a nie potrafisz wpisac w wyszukiwarke hasła "pomiar temperatury u psa"? I żeby zabrac małego psiaka do weta musisz jechać taksówką?Tam gdzie mieszkasz to taka dziura że nie ma komunikacji publicznej? Przy takim podejsciu zawsze bedzie "coś" co Ci da powód aby sie uzalac nad sobą i wytykac innym, że są w lepszej sytuacji bo np. mieszkają w większych miastach. Warto się tak dołować? a skoro o [B]12.45[/B] pisałaś: "Pies na razie śpi i [B]znowu ma przy tym drgawki[/B], a mój weterynarz będzie dopiero jutro rano." to nie bardzo rozumiem kolejny wpis [B]"od godziny 11[/B] nie było żadnych wymiotów ani biegunki,[B]przestał też drżeć[/B] i jest jakby odrobinę żywszy." no ale mniejsza z tym , i tak nikt Twojego psa nie uleczy przez internet najważniejsze, że psu jest lepiej i mam nadzieje że dotrwa do jutra i zbada go weterynarz
-
[quote name='klimejszyn'] kastracja odpada, konsultowaliśmy to z wetami i znajomymi ze schroniska, powiedzieli, że to już dorosły pies i problem może być z psychiką. prosze o jakieś rady.[/QUOTE] problem to może byc i to duzy jak Primo dojrzeje szkoda że nie pomysleliscie o tym skoro "Edi zawsze był agresywny do dorosłych psów" Moim zdaniem tylko kastracja i to obu samców może cos pomóc , im szybciej tym lepiej - zanim Primo nie poczuje sie na tyle pewny aby odwzajemnić atak