Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. alergia jest nie tylko pokarmowa więc zmiana karmy i brak efektu na to wcale alergii jako takiej nie wyklucza. Juz bardziej miarodajne jest podanie srodków antyhistaminowych- jesli po nich będzie poprawa to bingo i szukanie alergenu Natomiast suplementowanie psa środkami poprawiającymi stan naskórka i śluzówki jak najbardziej polecam - poddatność na zakażenia ( w tym uszne) może swiadczyc o obnizonej odporności. Taka kuracja na pewno psu nie zaszkodzi nawet jak nie da wyraźnej poprawy stanu uszu. Albo nawracajace kłopoty moga byc spowodowane- no własnie i tu trzeba działac z umiarem aby nie przesadzić - wyjałowieniem i mikrourazami ucha wywyłanymi zbyt intensywnym czyszczeniem. Woskowina stanowi naturalną barierę ochronną ,jest potrzebna i jak sie ją będzie intensywnie wypłukiwac przeróżnymi cudownymi płynami to wrota zakażenia otwarte i kłopoty gotowe. Na pewno nie nalezy tego robić na własną rękę bez wyraźnego zalecenia weta. I paradoksalnie , zbyt czeste czyszczenie może spowodować efekt zgoła odwrotny od zamierzonego - pobudzić do jeszcze intensywniejszego wydzielania sie woskowiny i czopów na dnie kanału słuchowego. I przy chorych uszach żadnych patyczków na boga - tylko kawałek gazy albo jeszcze lepiej płatka kosmetycznego i usuwamy delikatnie tylko to co wypłynie na zewnątrz .
  2. Z tego co wiem we wrześniu był pożar w ich wytwórni i chwilowe wstrzymanie produkcji ale juz wszystko działa. Dlatego hurtownie które nie miały większych zapasów teraz muszą czekać na nowe dostawy- transport z Kanady jednak trochę trwa;)
  3. rytko zrobię mu szelasy tylko podaj mi na pw ile ma w obwodzie klatki ( tak z 3-4 cm za przednimi łapami) i adres gdzie mam wysłać
  4. Musisz sie zdecydować na jedno: albo leczysz sama i srodkami podpowiadanymi na forum ( a że lista leków "na uszy" które gdzieś , kiedys , komuś pomogły jest długa to i rad zapewne nie zabraknie - tylko czy skuteczne skoro dawane w ciemno?) albo idziesz do weta, jest zrobiony wymaz i lekooporność i na jego podstawie wdrożone leczenie. Jak zaczniesz łączyć jedno z drugim to raczej marne widzę skutki takiego działania . A ryzyko że "wypracujesz" świństwo lekooporne spore i z prostej sprawy zrobi sie prawdziwy problem Przed wymazem pies nie powinien mieć niczego wpuszczanego do uszu bo wynik wyjdzie kompletnie niemiarodajny.
  5. Dostałam zaproszenie na wątek podsyłam trochę ratunkowej kasy ale Kochane Cioteczki czas chyba zacząć jednak walke na dogo z tymi niesolidnymi deklarowiczami bo to juz plaga.Dziennie dostaję po kilka takich wołań o ratunek bo deklaracje okazały sie "z sufitu" Mamy sporą grupę "ofiarodawców" którzy robia z gęby cholewę, latają po watkach, oferują Inflanty i...znikają aby wypłynąć u innego psa z równie szczodrą ofertą. Tak nie może być, jesli sami nie bedziemy się przed tym bronic i WYRAŹNIE ostrzegac przed takim procederem to takich sytuacji jak u Zenka bedzie coraz więcej. Dlatego bardzo prosze osobe prowadzaca na watku rozliczenia psa o wyraźne wypisanie w rozliczeniach kto i ile zalega z deklaracjami ku przestrodze dla innych aby na deklaracje od tych osób nie liczyli Czy zostały wysłane maile do zalegajacych deklarowiczów?Czy ktokolwiek odpowiedział i cos zaproponował? Rozumiem że kazdemu może sie zdarzyc jakaś wpadka finansowa czy chwilowa niewypłacalnosc ale w takiej sytuacji trzeba mieć choc tyle przyzwoitości żeby napisac , uprzedzic że wstrzymuje sie deklarację i na ile, spróbowac przynajmniej zdobyc kase w inny sposób ,chocby bazarkiem... Mam juz serdecznie dosc ludzi którzy uważając sie za wielkich filantropów nie rozumieją tak oczywistej prawdy że wpłacanie deklaracji jest sprawą honoru a nie chwilowej fanaberii. Nie masz człowieku stałej kasy to daj cos jednorazowo a nie zawracaj głowy pustymi deklaracjami... Piesek w hotelu , ale fajnie, dalej to już inni będą się martwić a ty możesz leciec na inny watek "ratować" kolejnego pieseczka- dość , basta:mad:
  6. [quote name='ostatniaszansa']A zalacznik jak przyjdzie? Od Ciebie osobno listem? Nie mam zadnej informacji na pw, a z watkow nie kojarze potem co bylo do ktorej faktury, bo dostajemy ich troche ..... zeby nie powiedziec sporo - nie tylko z akcji sterylizacjia, ale innych /Agnieszka[/QUOTE] nie, nie ode mnie . Ja nie mam z tą sterylką nic wspólnego. Po prostu czytam wątek i zapamiętałam, że było pytanie w sprawie Kseni i odpowiedź 3x;) dlatego wkleiłam link żebyś wiedziała o co chodzi z ta fakturą
  7. [quote name='ostatniaszansa']A teraz wywoluje do tablicy :mad: sterylizacja suki Xenia, lecznica w Wieliczce, 320zl - doszla sama faktura i nie wiem co i kto i w ogole ... /Agnieszka Sytuacja była wyjaśniana na poprzedniej stronie ( post 4947) http://www.dogomania.pl/forum/threads/184498-AKCJA-STERYLIZACJA-WZNAWIAMY-!-Tymczasowe-konto?p=20096696#post20096696
  8. To źle słyszałaś Bardzo przeciętna karma napakowana ziarnem , na dodatek niechlujnie przetłumaczone i nieprecyzyjne opisy
  9. skontaktuj się z hodowlą ( po tatuażu dojdziesz skąd jest szczeniak) równie dobrze pies może byc ukradziony a juz na pewno takie zachowanie podpada pod porzucenie- szczeniak to nie zabawka do przekazywania i tego bym sie trzymała próbując ew. anulować umowę ( w porozumieniu z hodowlą) i zapisać psa na siebie
  10. [quote name='filodendron']Skoro wytnie się narządy wydzielające do krwi kilka istotnych hormonów, to trudno, żeby ta gospodarka została niezmieniona ;) Choć oczywiście to nie jest argument za dopuszczaniem dla zdrowotności - tak tylko, gwoli ścisłości ;) [/QUOTE] Tak gwoli ścisłości to u suki aktywność gonad jest tylko okresowa Znacznie dłużej iż fazy aktywności jajników trwa okres tzw. spoczynku ( anoestrus) gdy ich czynności wydzielnicze są zupełnie minimalne Można więc w pewnym uproszczeniu przyjąc że sterylizacja suki powoduje przedłużenie na stałę fizjologicznej fazy spoczynku uwalniając ją tym samym od okresowych skoków hormonalnych ( potrzebnych oczywiście do rozrodu ale już nie koniecznie dla zdrowia)
  11. absolutnie nie można!!! Fizjologicznie skóra psa ma odczyn zasadowy(a właśnie u yorków wyjątkowo wysoki - pH nawet do 7,5) Nawet słaby roztwór kwasu ( a tym jest włąśnie ocet) użyty do płukania zaburza to "normalne" pH skóry. Efekt? - zaburzona saprofityczna flora bakteryjna skóry, podrażniony naskórek , szeeeroko otwarte wrota do wszelkich zakażeń bakteryjnych , grzybic i pasożytów. Babcina metoda płukania wełny w roztworze octu aby ją zmiękczyć jest dobra dla swetrów ale nie dla psa!!!
  12. rytko ale czy nie szkoda tego vetmedinu 5 mg? Duzo go masz?Może warto zuzyc zanim sie przeterminuje? Kapsułkę podzielić sie da , choc pewnie, że nie tak prosto jak tabletkę Ja to robię od dawna bo tak wychodzi taniej a moja suczka niestety nie reaguje na cardisure tak dobrze jak na vetmedin ( może to kwestia innego nosnika i gorszego przyswajania - nie wiem) więc zamienniki odpadaja. Otwieram kapsułkę, wysypuję cały proszek na kawałek papierka ( "dyżurnego" - mam go po prostu przy opakowaniu leku i wielkokrotnie uzywam)już wczesniej zagietego na pół zeby był rowek, zaginając brzegi kartki zsypuję proszek w ten rowek tak żeby była równej grubości kreska z proszku. I teraz nożem można łatwo podzielic tą "kreskę" proszku na dwie równe częsci. Pierwszą porcję zsuwam nożem od razu na kawałek sera, wedlinyalbo chleba posmarowanego masłem i daję Gajce. Drugą zsypuję ponownie do kapsułki i jest gotowe do podania jako druga dzienna porcja. Można tez poprosić w aptece o puste kapsułki/opłatki i zrobic sobie taki podział na zapas
  13. tylko proszę pamiętać, że siemie mozna kupić w róznej postaci i też jego działąnie i zastosowanie nieco się różni. Mielone to najczęściej forma odtłuszczona( więc niestety i kwasy omega znikają) no i mielone są tam ziarna w całości , wraz z łupiną. To swietnie działa "wymiatająco" - zmielone łupiny działają bodźcowo na sciany jelit Na podrażniony przewód pokarmowy, osłonowo, jako źródło omega kwasów bezpieczniejsze jest jednak parzenie całych ziaren i odcedzenie łupin- śluzowy "glut" zawiera wszystkie odżywcze składniki lnu a łupina nie podrażnia jelit
  14. Znalazłam na innym forum ( post z maja ale może nadal aktualne...) "Zostały mi cytostatyki - odsprzedam po kosztach 3ampułki Winkrystyny 1mg/1ml i 3ampułki Endoxanu. 10mg/5ml Wysyłka lub odbiór Zabrze/Kraków. [EMAIL="czarna_hancza@o2.pl"]czarna_hancza@o2.pl[/EMAIL] "
  15. Ja nie widzę w regulaminie bazarków niczego co by wykluczało takie rozwiazanie- oczywiscie pod warunkiem, że wszystko czytelnie rozliczysz. Najlepiej jak w swoim bazarku dasz [U]w rozliczeniu[/U] link do bazarku ogłoszeniowego i inf które psy dostały ogłoszenia i ile za to zapłaciłaś- wtedy wszystko powinno być jasne
  16. Brawo [B]be free[/B]:multi: warto było powalczyć- teraz masz prawdziwego seterowego przystojniaka o powłóczystym spojrzeniu:lol: Jego Wysokość Bari :buzi:: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-4lSGrNAmKh8/UKIfIk31vpI/AAAAAAAABpg/KkKHWTBXK4M/s720/107.jpg[/IMG] ps. przepuklinka wygląda na malutką - skorygowanie tego nie powinno byc problemem a ew. operacyjne zamkniecie kanału to prosty zabieg, można powiedzieć "kosmetyczny"
  17. [quote name='docha']. Nie wiem czy to jest gazetka bezpłatna, które wykładają w sklepikach. Jeżeli tak to było by dobrze, bo te gazety jako darmowe mają wzięcie.[/QUOTE] Nie, to jest lokalny dziennik [URL="http://www.newspapersites.net/newspaper/nowa-trybuna-opolska.asp"]http://www.newspapersites.net/newspaper/nowa-trybuna-opolska.asp [/URL]ale może faktycznie w wykupienie ogłoszenia "drobnego" warto zainwestować:roll: mozna internetowo, wejście przez baner na górze z prawej( "ogłoszenia") i tam też cennik
  18. albo się na jakąś cieczkującą panienkę nakręcił;) sperma w moczu tez daje takie trochę podwyższone białko wynik osadu raczej nie wskazuje na infekcję ani uraz mechaniczny siusiaka czy ten mocz był po nocy? jak z jego wątrobą ? była sprawdzana? podwyzszony urobilinogen daje brunatne zabarwienie moczu co mozna pomylić z krwią
  19. Jasne, że rezerwa jest potrzebna. Opłata za dt to nie wszystko. Za weta też trzeba płacić , za szczepienia, odrobaczanie, środki p/pchłom i kleszczom...
  20. [quote name='gryf80']co do surowego miesa-skąd moje zdziwienie-wiecie,leki do znieczulenie poniekad "przechodzą"przez nerki dodatkowo fosfor z miesa(troche go jest w miesie wołowym)obciaża nerki....stąd moje zdziwienie....[/QUOTE] mówimy o niewielkiej ilości " na rozruch" w dobie po zabiegu a nie kilkudniowym nawet karmieniu "do syta" samym mięsem więc nie ma obaw - taka ilośc fosforu nie jest groźna. W miarę sprawne nerki sobie z tym spokojnie poradzą. Bardziej istotne dla osłony nerek jest odpowiednie nawodnienie zwierzaka o czym warto pamietać
  21. [quote name='pikola'] CO MYSLICIE??? [/QUOTE] ja mysle że zdecydowanie Warszawa poza tym (z tego co wyczytałam na dogo) Bambino nie będzie w domu na poczatku grudnia więc wyjazd by się przesunął a to nie jest dobre rozwiązanie. Koszt przejazdu to może byc nawet roczna równowartośc róznicy cen w dt więc tu oszczędności są dyskusyjne W-wa to ds sprawdzony i współpracujący z "Szydłowcem" , poza tym na miejscu w W-wie jest Anita więc logistycznie kwestia diagnostyki , szukania ds ( i dowiezienia do niego, gdziekolwiek by nie był , z centrum Polski to zawsze bliżej) bezpośredni kontakt z dt -to wszystko przemawia wg mnie za W-wą Jestem zawsze za tym aby dt był jak najbliżej a juz super jak pod bokiem wolontariusza i nie tylko w wirtualnym kontakcie z nim Gdyby z góry zakładac że pies trafia do dt na dozywocie i gdyby nie wymagał teraz żadnej diagnostyki i leczenia to mozna by rozważać wywiezienie go "na prowincję" byle w dobre warunki i niedrogo. Ale ja bym jednak jego szans nie przekreślała. I policz jeszcze poza wstępnym transportem do dt u Bambino także koszty dojazdów do weta , byc może specjalisty - to kolejne dziesiątki kilometrów , na co trzeba uzbierac. No i w tamtej okolicy adopcje to rzadkość więc jesli psu się poszczęści to znowu spora kasa na powrót.
  22. [quote name='gryf80']to super.ale czemu surowe mieso po zabiegu?[/QUOTE] tak się stosuje;) surowe jest lekkostrawne ,dobrze wiąże kwasy żołądkowe i nie " rozpycha" jelit jako "starter" zaraz po zabiegu jak najbardziej wypełniacz i jarzyny to wiecej substancji resztkowych a chodzi także o to żeby uniknąć gazów i zalegania kału w jelitach . Perystaltyka po zabiegu jest przecież słabsza no i tłocznia brzuszna też nie taka...
  23. No widzisz Tumulus, wszystko przebiega "książkowo":lol: i oby tak dalej Jutro sunia może byc jeszcze nieco"przymulona" i najprawdopodobniej będzie miała jeszcze trochę niepewny chód ale to wszystko minie. Jesli operacja trwała tak długo ( choc mysle że liczysz w te 2 godz także czas od momentu podania "głupiego jasia" a nie czas samego zabiegu) to sunia dostała sporą dawkę narkozy i teraz musi to wszystko wydalić z organizmu a to chwilę trwa niestety. Bardzo dobrze że zrezygnowałaś z tego gotowego tatara. Ja przynajmniej bała bym się podać cos takiego bo to jednak garmażerka i juz z przyprawami. Bezpieczniejsze będzie, tak jak planujesz , dać kawałek mięsa które sama rozdrobnisz - przynajmniej wiadomo co dajesz;). Spokojnej nocy życzę
  24. [quote name='rottaska']Ogrzewać trzeba koniecznie,[B]nagrzać pomieszczenie[/B] w którym sunia przebywa i porządnie ją nakryć kocykiem.[/QUOTE] Jeszcze raz powtarzam ( i pisze to z całą odpowiedzialnością) - jesli pies przebywa w pomieszczeniu mieszkalnym ( czyli jest w nim tzw. temperatura pokojowa ok 20-22 st) to wystarczy legowisko i przykrycie psa kocem. Nie wolno przesadzić w drugą stronę - dodatkowe "nagrzewanie pomieszczenia", wszelkie termofory, piecyki, lampy , grube warstwy przykrycia moga spowodować przegrzanie psa i niepotrzebne kłopoty
  25. Podczas narkozy ( efekt działania podanych leków) zwalnia metabolizm i obniża się także temperatura ciała.To zupełnie normalne, że az do momentu całkowitego oczyszczenia sie organizmu z narkozy zwłaszcza peryferyjne częsci ciała ( łapki, uszy...) będą wyraźnie chłodniejsze. Dlatego aby poprawić krążenie zalecane jest utrzymywanie psiaka w cieple, ale bez przesady - dobrze izolujące podłoże (legowisko) + ciepły kocyk w zupełności wystarczą jesli jest w ogrzewanym pomieszczeniu . "Drgawki" czyli drobne , pojedyncze skurcze mieśni zwłaszcza w kończynach to też nic niepokojącego- to przestają działać srodki zwiotczające i "mieśnie budzą się do życia" Teraz będzie juz tylko lepiej , zobaczysz:lol:
×
×
  • Create New...