Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. Myślę że najwygodniej by było i Tobie i psu gdybys zainwestowała w transporter tu jest taki wiekszy [url]http://www.zoologiczny.sklep.pl/Ferplast_Transporter_Atlas_30_El_dla_psa__28_106___12949[/url] jest przewiewny, zresztą w samym autobusie można zdjąc górna częśc i wtedy pies ma po prostu legowisko które możesz umiescic na siedzeniu . Odpada obawa że pies posiusia na fotel , że ktos bedzie miał obiekcje (żądał kagańca) a i podczas ładowania się do i z autobusu masz psa "spacyfikowanego" i zabezpieczonego
  2. na benzynkę też się kasa znajdzie;)
  3. na pewno nie przejmować sie tym co pisze xxx52. Niby z "oazy spokoju" ale juz jest słynna na dogo z siania własnie mega niepokoju. Za chwile pewnie usłyszysz że polscy weci to konowały a Ty zaniedbujesz pieska - to juz standard do którego bywalcy forum sa przywykli i po prostu ignorują tę osobę. Nie daj sie zwariować. To normalne że z takiego guza leci wydzielina. Szczelny opatrunek nie jest najlepszym pomysłem bo po pierwsze będzie drażnił to miejsce ( zasychająca wydzielina utworzy skorupę) a po drugie odetniesz dopływ powietrza do rany. Jesli kubraczek jest na tyle przylegający aby to sie utrzymało to wsadź pod niego kawałek jałowej gazy albo ew. przyczep do kubraka ale nie do skóry suczki. W ten sposób bedzie Ci łatwiej utrzymac tę okolice w czystosci ( wymienisz gazik a nie cały kubrak)a suczce trudniej dobrac sie bezposrednio do zmiany. Gdyby wyciek wyraźnie narastał to zadzwoń do Gierka i z NIM ustal co robic czy ew. zmienic w postępowaniu. Co do rad z forum musisz zachowac bardzo daleko posuniętą ostrozność bo nigdy nie wiesz do konca czy ktos radzi sensownie czy bredzi
  4. to bardzo fajny i skuteczny srodek, stosowany gł u bydła mlecznego ( ale nie tylko) Ma zestaw antybiotyków o szerokim spektrum i dodatkowo (prednizolon) glukokortykoid silnie działający miejscowo p/zapalnie i ściągająco Bardzo dobry dobór i powinno złagodzić objawy
  5. Bardzo raczej nie bo w takim wypadku dośc wiarygodnym miernikiem jest apetyt - rzadko sie zdarza aby pies z silnym bólem nie reagował wstrętem do jedzenia. Mam tu na mysli ból "swiezy" bo przewlekły, o miernym nasileniu ( np wynikajacy z chorób degeneracyjnych stawów u seniorów) nie ma juz tak wyraźnych symptomów jesli chodzi o apetyt. Ale z pewnoscia ja to drażni, ciągnie , może swędzi. Czy maść o której piszesz ma jakiś składnik znieczulający miejscowo?
  6. No tak tylko że to co teraz będziesz leczyc antybiotykiem, przemywac i smarować i tak zostanie wyciete więc to raczej pewnie obliczone na przetrzymanie żeby dotrwac do zabiegu. Szkoda że termin taki długi bo niepotrzebnie sie sunia namęczy. Ale taka cena leczenia u popularnego weta - jakośc usług super tylko terminy kosmiczne...
  7. No cóz , piesek nie jest zdrowy więc i zachowanie nie będzie normalne. Pęknięty guzek z pewnością jej dokucza stąd interesuje się nim i oszczędza na schodach. "Głupi jaś" też musi sie całkowicie zmetabolizowac a u starszych piesków przebiega to nieco wolniej wiec nie dziwota że jeszcze na drugi dzien jest "przymulona". Nie bez znaczenia jest też pogoda - jesli u Was tez takie skoki aury to piesek może to odczuwać Czy ten termin zabiegu aż za 2 tyg wynika z braku miejsca wczesniej czy tez wet celowo chce przeleczyc wczesniej antybiotykiem?
  8. min. dawka w obu wypadkach to faktycznie 1 ml/10 kg natomiast max juz jak widzisz są rózne w wypadku opakowania 4 ml - to 2ml/10 kg w opakowaniu 6 ml to 1,5 ml/ 10 kg i nic dziwnego - zwykle u psów wiekszych dawki nie są prostą wielokrotnoscią dawek dla mniejszych ( czyli to nie tak że 50kg potrzebuje 5x tyle co 10 kg - bo sama waga psa to nie wszystko, w tym wypadku liczy sie tez powierzchnia skóry itd) W Twoje sytuacji żeby juz nie "przemądrzyć" aplikowałabym 3 ml ( czyli min dawke)ale nie co miesiąc tylko częsciej - co 3 tyg. Przy regularnym zakrapianiu kolejne trzeba traktowac jako "dawke podtrzymującą" - coś tam zawsze z poprzedniego kropienia zostaje więc nie zaczyna sie od zera. Tylko pierwsze po przerwie zimowej ( jesli ktos taką stosuje bo jest to równiez preparat na pchły "całoroczne";)) zalecam w dawce max
  9. wygląda na to, że kotek ma ważną misję wychowawczą do spełnienia;) Szczeniak najwyraźniej nie do konca rozumie, że "do tanga trzeba dwojga" i próbuje na siłe wymusić zainteresowanie ( nie tylko kotka) - mysle, że kocia reprymenda pomoże mu zrozumieć , że czasem druga strona nie ma ochoty na zabawę:eviltong: Zwierzaki duzo łatwiej przekazuja sobie podstawy dobrego wychowania:lol:- może dlatego że jest to bardziej naturalne i pozbawione tych emocji i rozterek które nas hamują
  10. ilość substancji czynnej w samym preparacie to jedno a rodzaj nośnika ( stopień przyswajalności) czy obecność innych substancji w preparacie złożonym to kolejny czynnik który trzeba brać pod uwagę. Stąd pewnie rózne zalecane dawki w róznych preparatach No i "widełki" wagowe siłą rzeczy nie zawsze trafiaja idealnie w wage psa- to pewien kompromis wymuszony opłacalnoscia konfekcjonowania. Mnożenie opakowań byłoby prawdopodobnie nieopłacalne. Dla troche wprawniejszych ( teoretycznie spot ony powinny byc aplikowane przez weta) otwarta jest możliwośc przeliczenia dawki dla konkretnego psa. Podanie 3 ml z 4 ml opakowania to przeciez nie problem
  11. tak , Twój tok rozumowania jest słuszny czyli: PRZED aplikacją ważne aby skóra i sierść była w "normalnym" stanie czyli nie odtłuszczona detergentem - sama woda ( byle nie morska) nie powoduje zmian. Oczywiscie w momencie aplikacji sierśc powinna byc całkowicie sucha PO aplikacji lepiej nie moczyc nawet czystą wodą az cały przeparat sie wchłonie czyli tak do 2-3 dni ( to zalezy tez od długości włosa i prawidłowości zakropienia- na ile preparat został podany bezposrednio na skórę a na ile "rozmazał się" na siersci). Co prawda spot-ony sa na bazie olejów ale mimo wszystko częśc może z psa spłynąc przy kapieli czy ulewnym deszczu i wtedy działanie preparatu będzie krótsze niz gwarantuje producent
  12. ale po co chcesz psa izolować? Jak kot faktycznie będzie miał dość to pacnie psa "po nosie" i raz na zawsze "ustawi". One nie wchodzą w konflikt zagrażający ich bezpieczeństwu tylko się "przekomarzają" . Izolowanie jest konieczne gdy kot wali pazurami po oczach, panikuje albo pies ma zamiary mordercze W Twoim wypadku nic takiego nie czytam A jak zaczniesz izolowac to tylko opóźnisz im ustawienie relacji i na dodatek kot będzie dla psa jeszcze większą atrakcją do zaczepiania. Przeciez pies nie zapomni o istnieniu kota tylko bedzie sie "gotował" w chęci ominiecia przeszkód i dopadniecia wymarzonej zabawy. Drogą jest zobojętnianie na bodziec a nie odgradzanie od niego.
  13. Moim zdaniem nie ingerować pies to podrostek więc normalne że szuka okazji do zabawy ale nie ma obawy że zrobi kotu krzywdę zresztą kot ma te przewage, że zawsze może uciec tam gdzie pies nie wejdzie i nie zapominaj że w relacji dorosły kot i pies postury shih tzu to kot ma wiecej "argumentów" więc gdyby na prawde miał dośc to sobie poradzi Zwierzaki musza sobie same ustawic zasady współżycia i puki nikomu się realna krzywda nie dzieje to lepiej zostawić to im Jakakolwiek ingerencja z Twojej strony może tylko narobić im w głowach bałagan
  14. Po sterylce , zwłaszcza interwencyjnej ( ropomacicze) taki wyciek może wystąpić choć zwykle wczesniej , na 2-3 dzien a nie dopiero po tygodniu. W ten sposób oczyszczaja sie drogi rodne - po sterylizacji zostaje część macicy (tzn. "kikut" bo usuwane są tylko rogi a zostaje ta część bezposrednio łaczacą sie z pochwą) no i oczywiście pochwa dlatego wydzielina krwisto surowicza z rany ( poprzez drogi rodne) to praktycznie norma. W wypadku infekcji i stanu zapalnego (ropomacicze) wyciek może byc "brzydszy" z domieszką ropy bo pozostałe po zabiegu tkanki są także zmienione zapalnie. Mysle że weta nie zdziwił sam wyciek a jego ilośc. Jeśli USG nie wykazało nic niepokojącego, nie ma bolesności i suczka ma osłone antybiotykowa to radziłąbym poczekac 1-2 dni i obserwować czy wyciek się zmniejsza. Nie wykluczone że obrzęk spowodowany stanem zapalnym "zaczopował" ujście wydzieliny i teraz gdy śluzówka sklęsła to się udrożniło i ścieka "hurtem". Natomiast gdyby wyciek pomimo podanych leków nadal sie utrzymywał w tej samej ilosci albo co gorsza sie zwiększał to juz na pewno powód do niepokoju i konieczność ustalenia przyczyny. Samo zapalenie pochwy nie jest trudne do zdiagnozowania - sluzówke można obejrzeć wziernikiem;)
  15. Ja bym zaklepywała jednak termin w Poznaniu - najwyżej odwołasz I może napisz jeszcze do Jagielskiego - może on coś podpowie, ponoć jest dobry w te klocki [url]http://weterynarz-okulista.pl/pl/kontakt[/url]
  16. [quote name='Nutusia']Albo test ile się da z naiwnych ludzi kasy wyciągnąć... :([/QUOTE] obawiam sie, że masz rację mam nadzieję, że ta osóbka wyleci z forum z hukiem
  17. przelew ode mnie ( 300 zł) juz powinien być na Waszym koncie
  18. I przede wszystkim dowiedz sie u przewoźnika czy dopuszcza branie zwierząt na pokład i na jakich warunkach Niektóre firmy w ogóle to wykluczają , inne ostateczną decyzję zostawiają do decyzji kierowcy i zgody współpasażerów
  19. Żaden ocean, po prostu uciułałam troche kasy z obroży które ludzie zamawiali u mnie poza bazarkiem i bedzie jak znalazł na te maluchy. Z emerytury to bym tak nie mogła poszaleć niestety Ale jak teraz jeszcze raz podliczam to przecież mamusię tez trzeba by odrobaczyc no i zaszczepić nie zaszkodzi bo po ciązy odpornośc jej spadła W takim razie podeślę okrągłe 300 zeta . Mam nadzieje że wystarczy na pierwsze dawki. A kolejne szczepienie szczyli to juz liczycie że w DS zrobią ?
  20. [quote name='ceris']Sterylka 150-230 zł w zależności o wagi suczki. Jeśli byłby to zastrzyk hormonalny to 35 zł. Odrobaczanie szczeniąt też zależy od masy, zatem orientacyjnie jakieś 3 zł od szczeniaka (dwukrotnie), podstawowe szczepienie 40 zł od szczeniaka. Koszty są duże... Przypominam o dwóch bazarkach [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243887-SERCA-POTWORY-KOKARDY-KWIATY-!-ODWAŻYSZ-SIĘ-!-do-28-06-13r-do-godz-20[/URL]! oraz [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243906-LOTERIA-IMIENNA!-Na-pomoc-dla-bezdomnej-psiej-rodziny-Do-12-06-ZAPRASZAM[/URL]![/QUOTE] OK to w takim razie wpłacę 250 zł na te szczepienia i odrobaczenie Sterylkę suczki spróbujcie zgłosic do refundacji na wątku sterylkowym - gdzie jak gdzie ale tu pomoc sie jak najbardziej nalezy skoro suka bezdomna i ze szczeniakami na dodatek. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/184498-AKCJA-STERYLIZACJA-WZNAWIAMY-!-Tymczasowe-konto[/URL] reszte na jedzenie , transport itd to juz niestety nie dam rady wspomóc no i poprosze o nr konta na pw edit; i zapomniałam napisać : błagam nie dawajcie zastrzyków hormonalnych suczce. Nieznana jest jej historia, nie jest przebadana a taki zastrzyk to ogromne ryzyko w tym wypadku. Juz z dwojga złego lepsza sterylka aborcyjna. Ale mam nadzieje że sie uda w pore jednak ciachnąć
  21. taks

    Psia moda by taks

    Tak, z grubsza się zgadza. Taśmy, okucia, zatrzaski - czyli wszystko co ma wpływ na bezpieczeństwo wole stosować tylko juz sprawdzone czyli od moich stałych dostawców. Bała bym sie używać czegoś czego zupełnie nie znam nawet jak "na oko" wygląda dobrze. Niestety np metalowe czy plastikowe elementy mogą miec wady które wyjdą dopiero w użytkowaniu i nie da sie ich wykluczyć w trakcie szycia. Poza tym chciałabym aby moje wyroby były jednak porównywalnej jakosci czyli z jednolitych materiałów. "Poszaleć" mozna by tylko z naszyciem bo w najgorszym razie może okazać się nietrwałe, farbujące itd i to "jedynie" będzie miało wpływ na estetykę obrozy a nie na bezpieczeństwo psa. Niektóre dostępne na rynku tasiemki znam i potrafię ocenic nawet na podstawie zdjęcia czy się nadaja czy nie. No ale to tylko niektóre i to te oferowane przez firmy stale obecne na allegro. Z naszyciami materiałowymi jest jeszcze bardziej karkołomnie - tu o przydatności decyduje wiele elementów jak grubośc, faktura, rodzaj surowca no i sposób barwienia. Bardzo trudno to wszystko ocenic tylko na podstawie zdjecia. Gdybym poprosiła o wsparcie w zdobywaniu naszyc to Wasza pomoc wiązała by się z duzym ryzykiem, że wiele z tego co dostanę będzie nieprzydatne a przecież koszt przesyłki to niebagatelne pieniądze, nie mówiąc juz o czasie zmarnowanym na pakowanie i wysyłanie do mnie tych rzeczy. Nie jestem pewna czy taka akcja była by w sumie sensowna finansowo. Tym bardziej że samo naszycie ( przynajmniej w tych rzeczach które robię , bo rzadko pozwalam sobie na te najdroższe importowane tasiemki) to w sumie niewielki fragment łącznych kosztów materiałowych. Nawet więc z Waszą pomocą i tak musze dysponować sporą gotówką na pozostałe zakupy. Taki rozmiar mojego bazarkowego szycia jak teraz , to juz max na co sobie moge teraz pozwolić i finansowo i fizycznie . A z racji mojego wieku i coraz mniejszej wydajności bedzie to raczej zmierzało ku wygaśnięciu a nie rozwijaniu akcji Ale jestem bardzo wdzięczna że pomyślałyście o pomocy:loveu:
  22. Czy możecie sie dowiedzieć ile by kosztowało odrobaczenie i szczepienie całej rodzinki (bo ceny w Polsce sa bardzo rózne) i nie wiem na ile mnie będzie stać
  23. [quote name='Kryzia']Toyota, widzę, że niektóre ogłoszenia nie są jeszcze aktywowane[/QUOTE] i wyglada że nie są aktywowane do tej pory chyba tylko cud pomoże Ludwikowi bo skoro czyjaś praca się marnuje to nie wygląda dobrze ... jak juz wielokrotnie pisałam samo hopanie watku niewiele daje... nieodparcie na tym wątku przychodzi mi do głowy : "wsród prawdziwych przyjaciół psy zająca zjadły"
  24. To mi wygląda niestety na objawy ze strony CUN a dokładniej móżdżku( guz?) Ale takiej diagnozy na odległosc nikt nie potwierdzi. Generalnie guzy u psiaków w obrębie czaszki trudno u nas szybko zdiagnozować - kolejki do tomografu, mało dobrych neurologów. Można jeszcze próbować diagnozować posrednio czyli poprzez reakcję na leki. W tym wypadku zapytaj weta o leczenie p/ zapalne i p/ obrzękowe A jak z oczkami? Ma oczopląs?
  25. Po zabiegu faktycznie lepiej wniesc psiaka bo łąpy będą mu sie jeszcze plątać po narkozie i będzie mu trudno wchodzic po schodach. Ale juz następnego dnia powinien byc na tyle sprawny ruchowo że asekurowany smyczą pokona schody bez kłopotu. Po kastracji samca rana nie jest duża i praktycznie powierzchowna wiec cały problem nie w ranie ( i ew. mozliwości jej uszkodzenia) a w szybkości z jaką pies wydali substancje podane do narkozy. Ich działanie ogranicza sprawnosc mięsni szkieletowych i niestety im starszy pies tym metabolizm wolniejszy więc może byc i tak że nastepnego dnia po zabiegu będzie jeszcze nieco mniej sprawny niz zwykle. Ale wystarczy jak go przytrzymasz żeby w razie potknięcia nie poleciał na dół
×
×
  • Create New...