-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by taks
-
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
taks replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Podczytuję wątek. Dotąd powstrzymywałam sie od pisania choć moim zdaniem grubo Cioteczki przesadzacie z "troską" o Froda. Miałam nadzieje że z czasem dotrze do Waszej świadomości że on juz ma swój dom , swoich właścicieli i chyba najwyzszy czas przyjąć to do wiadomości i odciąć pępowinę. Rozumiem wizyta poadopcyjna, rozumiem prosba ( tak tylko prosba a nie żądanie) o wiadomości o psie na wątku ale są jednak pewne granice ingerowania w DS... Zachowujecie sie jak klasyczna tesciowa /zmora której zdaniem syneczek może mieć dobrze tylko u mamusi i zatruwają zycie synowej w imie chorej, zaborczej miłosci do dziecka Jak ktoś lubi zasikane mieszkanie to jego sprawa i jego gust , nieco dziwny ale cóż o gustach sie ponoć nie dyskutuje. Ale tez i nie należy komuś narzucać swoich dziwnych upodobań. Zreszta nie tylko dziwnych ale i niestety szkodliwych bo jak słusznie powiedziano to nie tylko kwestia smrodu ale i higieny ( także psiej ) Niestety moim skromnym zdaniem szukacie pretekstu żeby dokopać - tylko dlaczego? Macie za złe że Frodo ma dom? A może nadal uważacie się za jego współwłaścicielki? Cos to wszystko dziwaczne i tylko podziwiam Frodo Szczeciński że to tak cierpliwie znosi. -
To co opisujesz to najprawdopodobniej tzw "jęczmień" czyli gronkowcowe zapalenie mieszków włosowych. Nie ma to nic wspólnego z alergią Sprawa jest czysto infekcyjna i jak juz, to predysponuje do takich częstych zakażeń obniżona odporność ogólnoustrojowa psa i niedoleczone poprzednie infekcje. Radziłąbym wprowadzić do diety suplementy witaminowe bo jedzenie które opisujesz jest dośc ubogie i monotonne więc niedobory pies ma na bank. A same zmiany na powiekach jesli sie pojawią trzeba leczyć antybiotykiem ( miejscowo a jesli to nie pomoże to także pełna kuracja co najmniej 10 dniowa). Sterydy w tym wypadku to zły pomysł - zmniejszą wysięk ale nie wyleczą przyczyny. Natomiast niestety jak to sterydy obniżą odporność . No i warto zrobic wymaz z tych zmian ( tylko pamietaj - PRZED wprowadzeniem antybiotyku), oznaczyć bakteriologicznie i określić lekooporność. Może wet u Ciebie ma mozliwość wysłania materiału do jakiejś pracowni bakteriologicznej? Wtedy leczenie byłoby celowane i dało mozliwośc szybkiego całkowitego wyleczenia . Niestety takie czeste infekcje powiek mogą się rozszerzyc na rogówke a to już groźne ( nawet slepota) juz nie mówiąc o tym że jest to bolesne i pies sie męczy.
-
Na Twoim miejscu byłabym mega wdzięczna wetowi , który nie tylko, że zauważył guza ( którego Ty jak rozumiem nie widziałaś wczesniej) ale i "przeforsował" natychmiastowe usuniecie . "Czy miał prawo wyciąc nie badając go" ? A jak sobie to badanie wyobrażasz? Biopsja? W wypadku naczyniaka bez sensu a nawet niebezpieczne a poza tym to badanie nie jest w 100% wiarygodne ( poczytaj w necie na czym to polega ). Takie badanie ( histopatologia) robią tylko wyspecjalizowane placówki , samo badanie trwa nawet 2 tyg - wolałabyś czekać , i póxniej narażać psa na kolejna narkozę? Uważam że wet zrobił najlepiej jak można usuwając to swiństwo od razu. Jeśli chciałabys dokładnie wiedzieć co to było to mozna było wysłac wyciętego guza do badania histopatologicznego, tylko że to kosztuje i to nie mało. A ta wiedza i tak na niewiele Ci sie przyda ( i psu oczywiscie) poza zaspokojeniem ciekawości - guz został usuniety a jesli miał charakter złosliwy i doszlo juz do przerzutów to tak na prawde niewiele na to poradzisz.To co było sensowne , czyli usuniecie guza , zostało juz zrobione
-
"tymczasowiczka" Tilii charciczka Nono ( udało się zadomowić na stałe, czyli nie tylko ładna ale i szczęściara:evil_lol:) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-BWeqBb6ytc4/UTmvx8nAsLI/AAAAAAAAMxs/bMulwi2LJSU/s618/IMG_8100m.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-K7LFKwxjfBA/UTmxi1cGBEI/AAAAAAAAMx4/TdOI5SNs02U/s618/IMG_8220m.jpg[/IMG] [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/9914/img7513m.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/3044/img7859mop.jpg[/IMG]
-
A ja mam prośbę o to [COLOR=#ff0000][B]aby wszyscy uczestnicy tej dyskusji edytowali i wyczyścili swoje posty[/B][/COLOR]. Czuję się gospodarzem tego wątku i jest mi niezmiernie przykro, że goście skaczą sobie do gardeł. Na prawdę żadne obroże nie są tego warte...
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
taks replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Na takie zmiany u nas bardzo dobrze zadziałał oczar [url]http://www.septyk.pl/spray.html[/url] -
Ludwik XVI w BDT. Potrzebne wsparcie na weta- ma chore serce :( !
taks replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Może trzeba odnowić ogłoszenia... -
Tu przez internet nic nie poradzimy. Oczywiscie , ze krwawienia nie powinno byc, nawet w dniu zabiegu. Albo puścił szew naczyniowy albo/i pies ma problemy z układem krzepnięcia. Niestety to może stwierdzic tylko wet po zbadaniu psa więc nie zwlekaj tylko jedź
-
nie ma żadnych przeciwwskazań pod warunkiem że mięso jest z pewnego źródła i świeże ( a nie przecenione "odświezane" jak to bywa w marketach czy szemranych budkach na placykach) no i radzę kupować w kawałkach a nie mielone bo przynajmniej widac co to za cudo
-
Jak czytam niektóre wypowiedzi to odnoszę wrażenie że coś co ma dwa przyciski to już zbyt skomplikowane urządzenie aby tego używać zgodnie z przeznaczeniem... Az taka nieudolność manualna ? Czy może kompletny brak refleksu? Flexi jest własnie przez to genialnym rozwiązaniem że: -daje znacznie lepszą kontrole nad psem niż zwykła linka ( zwłaszcza taka dłuzsza kilku metrowa) bo w ułamku sekundy można smycz zablokować a następnie skrócić -dzieki wygodnej raczce i pewnemu uchwytowi jest bezpieczniejsza niż zwykła taśma która przy silnym szarpnieciu może sie z reki wysunąć -stale napięta linka/tasma zapobiega plątaniu się , wleczeniu po ziemi.. - mozliwość włączenia stałej blokady pozwala używać flexi jak zwykłej smyczy o dowolnej długości ( przy czym nadal mamy wygodną i pewną rączkę) czyli flexi dając wiele dodatkowych możliwości zachowuje także funkcje "zwykłej" smyczy -pozwala na pełną "obsługę " jedną ręką więc jeśli wyprowadza sie razem 2 psy to flexi jest idealnym rozwiazaniem. Nad kazdym z nich można mieć pełną kontrolę a zarazem psy mają nieco swobody Tylko że niestety jest to urządzenie nieco bardziej skomplikowane niz kawałek sznurka którym przywiązujemy sie do psa więc zanim sie stwierdzi, że jest do bani trzeba sie najpierw nauczyć toto prawidłowo obsługiwać i poprzez trening wyrobic odruchy A przez to "prawidłowo" rozumiem nie tylko sprawne korzystanie z przycisków ale [U]także minimum uwagi skierowanej podczas spaceru na psa/psy [/U]które się prowadzi. Jesli jest się zajętym konwersacją przez tel. , podziwianiem widoków itp tylko nie psem, to niestety takie sytuacje, że pies "leci" bez naszej korekty na całą dł smyczy i wyrywa ją z ręki mogą sie zdarzyć - ale na zwykłej smyczy czy lince treningowej też. Wystarczy w sytuacji gdy musimy podzielic uwage po prostu zablokowac smycz i np odebrac tel. czy zebrać kupę Jesli człowiekowi przesuniecie kciuka o kilka cm na przycisk zajmuje więcej czasu niz psu przebiegniecie 8 m to cóż - jak dla mnie można tylko współczuć niesprawności bo to normalne nie jest.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
taks replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='divia_gg']Sluchajcie czy dp tego 1% potrzebny jest jakis nr konta? Bo Pani Dorota K. wspomagajaca Lole chce wplacici i ksiegowa jej mowi ze konieczny jest nr konta. Wiecie cos na ten temat?[/QUOTE] Nie konta tylko KRS wszystko masz opisane w 1 poscie tego wątku -
[quote name='Delph']Warto co jakiś czas podawać psu nadpsute surowe (dotyczy tylko surowego!) mięso. Co prawda ja takie śmierdzące po otwarciu też bym wyrzuciła, ale zawsze można sobie w domu "zepsuć" jakąś porcję (nie tak całkowicie, to ma być takie zaczynające brzydko pachnieć, ale wyglądające jeszcze dobrze). To świetnie działa na odbudowę flory bakteryjnej przewodu pokarmowego i zapobiega w przyszłości problemom żołądkowym.[/QUOTE] Owszem tylko to "nadpsucie" musi być kontrolowane. Czyli: wyjściowo mięso musi być świeże i z pewnego żródła "psucie" musi nastapić [U]z pełnym dopływem powietrza[/U] a więc nie w lodówce , nie w żadnym woreczku czy szczelnym pojemniku. Bezpieczne do takiej kuracji jest świeże mięso zostawione na 2-3 dni w temp pokojowej np w odkrytej miseczce ( oczywiście w lecie trzeba to zabezpieczyc np sitkiem aby nie dostały sie muchy)
-
uratowany 7 letni Władzio - poznaj jego metamorfozę i POMÓŻ znależć dom
taks replied to kama210's topic in Już w nowym domu
[quote name='pikola'] Zaprosilam tyle osob,strasznie mi przykro ze nikt do Wladka nie zaglada a on taki kochany jest. Sama dostaje mase zaproszen i w miare mozliwosci staram sie na wszystkie wchodzic i pomagac na ile moge.Strasznie to przykre..:shake: [/QUOTE] Wątek ma prawie 4 tys odsłon wiec nie sądzę aby był "zapomniany" Po prostu i na szczeście mało tu ludzi "hopkających" bez sensu. Pewnie wielu , tak jak ja , wchodzi regularnie, czyta co u Władzia i czuwa czy wszystko z nim OK i czy nie trzeba lecieć z ratunkiem. Dzięki temu wątek jest przejrzysty, łatwo odszukać istotne inf. Owszem sa wątki gdzie przez kilka kolejnych stron lecą same posty typu "hop hop" , " słodziaczek" "tiu tiu tiu mizianka" ale chyba nieco doroślejsi dogomaniacy rozumieja że to w żaden sposób psu nie pomaga - wręcz przeciwnie , wątek robi sie w pewnym momencie irytująco infantylny a realnej pomocy wcale nie jest duzo -
W takich przypadkach ( powikłanie cukrzycą, słabe ziarninowanie...) bardzo dobrze sprawdzają się opatrunki żelowe. Jesli tylko jestes w stanie udźwignąć to finansowo to polecam Granuflex ew. cos z opatrunków ze srebrem. ( sa refundowane z NFZ więc jak masz mozliwość recepty...) Z doswiadczenia wiem że codzienne oczyszczanie rany niestety w wypadku opornego ziarninowania nie jest dobre. To co ma słuzyc oczyszczaniu i zapobiega infekcji ma i drugą stronę - uszkadza mechanicznie przez co opóźnia gojenie. Opatrunki które polecam zmienia sie co kilka dni - ich struktura na to pozwala. Opatrunki te wchłaniają wydzielinę, utrzymują odpowiednią wilgotnosc i ph rany no i oczywiscie działają antyseptycznie.
-
nosówka rozprzestrzenia sie gł. poprzez kontakt bezpośredni ( zakażają wszystkie wydzieliny chorego osobnika). Na szczęscie wirus jest dość mało odporny na czynniki srodowiskowe i poza ustrojem szybko ginie. Wystarczy większośc powszechnie stosowanych srodków odkażających, lampa UV a nawet temp pow. 45 st. Nieco dłużej może przetrwać w niskich temp ( poniżej 4 st) Owszem, zdarzają sie przypadki "rozwleczenia" wirusa na butach czy ubraniu ale takie ryzyko występuje tylko gdy przeniesienie następuje szybko a kontakt z wydzieliną był masywny Wobec parwowirozy która faktycznie jest bardzo trudna do zneutralizowania ( zwłaszcza domowymi sposobami), nosówka czy kaszel kenelowy to pikuś. Tych da sie w miare łatwo pozbyć z auta czy mieszkania
-
Toffik-zostaje na stałe i cieszy się życiem :)
taks replied to dagmara86's topic in Już w nowym domu
Toffik dostaje 300 zł (z podziału utargu za moje obróżki sprzedane na bazarku na labradorowym forum) Przelew juz poszedł Jak dojdzie - bardzo proszę o potwierdzenie tu na wątku a ja przekażę link gdzie trzeba -
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
taks replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Frodo dostaje 200 zł (z podziału utargu za moje obróżzki sprzedane na bazarku na labradorowym forum) Przelew na konto Fundacji juz poszedł Jak dojdzie - bardzo proszę o potwierdzenie tu na wątku a ja przekażę link gdzie trzeba -
-ZAPOMNIANY TROTYLEK W SWOIM DOMU już nikt go nie wyroluje
taks replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Trotylek dostaje 300 zł (z podziału utargu za moje obrózki sprzedane na bazarku na labradorowym forum) Przelew na konto Fundacji juz poszedł Jak dojdzie - bardzo proszę o potwierdzenie tu na wątku a ja przekażę link gdzie trzeba -
Piotruś i Pwełek/Tofik juz w domkach! WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA POMOC!!!
taks replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Karilka']Jeszcze jest Vika_Bari i oris[/QUOTE] taaa tylko że Vika_Bari ostatni raz logowała sie na dogo w 2010 roku, chyba że masz z nią inny kontakt tak to własnie jest jak ludzie nie wpisują w profilu skąd są ... wyszukiwarka z pustego nie naleje była jeszcze mapa pomocy dogo ale cos link mi nie działa , zaraz spróbuje poszukać tej listy inaczej -
Takie szelki jak wkleiłaśzupełnie nie nadają sie dla kota. Typowo "kocie" możesz kupić w dobrych zoologach. Od "psich" róznia sie nie tylko rozmiarem ale i trochę budową. To szelki dwuobręczowe ( tzw "guardy") z tym że w przeciwieństwie do psich , nie mają dolnego łącznika. Powinny mieć dwie regulowanej długości obręcze ( na szyję i na klatke piersiową) i niezbyt długi łączący je pasek na górze [URL]http://images49.fotosik.pl/1748/0c3fba3f414d964emed.jpg[/URL] a zamiast przerabiać psią smycz przepinaną radze kupić mały karabinczyk i kawałek lekkiej linki ( a nie tasmy)- z pewnoscia taniej a i efekt wygodniejszy dla kota
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
taks replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Z bazarku "obrożowego" [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238705-zako%C5%84czony-obro%C5%BCe-smycze-szelki-dla-Kelc-i-Szyd%C5%82owca-do-26-01[/url] poleciało dla Kielc 1702 zł bardzo prosze o potwierdzenie na bazarkowym wątku jak dotrą -
[quote name='Myngey']Tylko że on po kastracji dwa razy mi się zatrzymał[/QUOTE] Powodem na pewno nie było samo "powiekszone serce". Byc może jakaś osobnicza reakcja na lek, źle dobrana dawka no albo ma jakieś inne nie zdiagnozowane problemy z sercem, wątrobą...Dlatego radzę nie odpuszczać ( bo taki stan zebów to na prawdę groźna sprawa która może się skończyć nawet zakażeniem wielonarządowym) tylko skonsultować z rozsądnym wetem jak to najbezpieczniej dla psa rozegrać. Byc może wystarczy sama zmiana leków do narkozy infuzyjnej , byc może trzeba pomyśleć o wziewnej. A ekg miał robione?
-
Samo "powiększone" serce absolutnie nie dyskwalifikuje do narkozy. To bardzo często występujaca zmiana zwłaszcza u małych i starszych psów z powodzeniem operowanych. Jeśli nie towarzyszą temu inne dysfunkcje serca jak arytmia, znaczna niewydolność ( zwłaszcza prawokomorowa) to radze sie jednak skonsultować z wetem. Ważne też aby nerki funkcjonowały na tyle aby zmetabolizować srodki narkotyczne Znacznie groźniejsze dla psa ( a w tym dla stanu serca) jest trzymanie tych przegniłych pniaków w paszczy Znieczulenia miejscowego ( kanałowego)w tym wypadku się nie stosuje
-
Piotruś i Pwełek/Tofik juz w domkach! WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA POMOC!!!
taks replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='ASTRA 126']Halo, halo! Ponawiam pytanie, czy jest ktoś z Wrześni na dogo?[/QUOTE] z Wrzesni są: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/memberlist.php?s=&securitytoken=1360321072-146dd6846cbc0956e1250278d46d4e9293233b9a&do=getall&ausername=&homepage=&field1=&field2=września&field3=&field4=&icq=&aim=&msn=&yahoo=&skype=&postslower=&postsupper=&joindateafter=&joindatebefore=&lastpostafter=&lastpostbefore=&sort=username&order=[/URL] czyli praktycznie w grę wchodzi sunshine ( ew. aniolek666 - mają siebie wzajemnie w "znajomych") bo pojawiają się na dogo reszta właściwie nie aktywna myślę że realniej będzie szukać kogoś zaangażowanego w pwp z Gniezna, Poznania... -
Le-moniada pisząc o skutkach ubocznych miałam na mysli reakcję tzw. "przeciętną " statystycznie czyli u zdrowego osobnika. Jeśli Twoja suczka miała juz problemy z napieciem mięśni miednicy/zwieraczy to niestety tu efekty ( przejściowe) moga być inne. Zreszta na kazdy lek o silniejszym działaniu zdarzają sie reakcje osobnicze odbiegające od normy. Niestety to nie matematyka gdzie wszystko da sie dokładnie wyliczyc - żywy organizm zawsze może czyms zaskoczyć . Niemniej słusznie zauwazyłas że lepsze to posikiwanie niż gdyby nie zdecydowano sie na podanie morfiny i folię trzeba by usuwać np operacyjnie ( endoskopowo nie było by to takie proste a prawdopodobnie wręcz niemozliwe ze wzgledu na strukture tego śmiecia) - a narkoza spowodowałaby i tak najprawdopodobniej podobny efekt jak owa morfina