Jump to content
Dogomania

basia0607

Members
  • Posts

    6623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia0607

  1. Natusia ,spłakałam się nad tekstem. Było tak jak piszesz, popraw tylko zapis o wieku Duszy, ona jest w średnim wieku, bynajmiej tak wygląda.
  2. Dzisiaj mnie Duszka nie przywitała, znalazłam ją w piwnicy. Ucieszyła się, ogonkiem machała i wyszła nieśmiało na dwór. Boimy się zamykać ją w izolatce , boimy się o nią gdy inne psy biurowe biegają po schronisku, nie wiemy gdzie ją umieścić. U nas są wszędzie zwierzęta, w każdym pomieszczeniu psy, koty ptaki. Pod biurkiem nie możemy wyprostować nóg zawsze leżą trzy dyżurne sunie. Pracownicy nie mogą spokojnie zjeść bo zawsze jakiś siedzi im na plecach. Musimy to jakoś ogarnąć .
  3. [B] [/B] [INDENT] Duszka prawie cały dzień przesiedziała pod krzesłem, cichutka, potulna , była po zastrzyku z relanium. Chciała jechać z państwem gdy Ci wychodzili ze schroniska. Serce się kroi , tak się cieszyliśmy z tej adopcji ! Państwo wiedzieli o atakach Duszy, mówiłam, że nie jest na luminalu, że mamy nadzieję , że u nich w domu nie będzie ataków. Tak zresztą sugerował wet. W niedzielę miała 2 ataki. [/INDENT]
  4. Duszka prawie cały dzień przesiedziała pod krzesłem, cichutka, potulna , była po zastrzyku z relanium. Chciała jechać z państwem gdy Ci wychodzili ze schroniska. Serce się kroi , tak się cieszyliśmy z tej adopcji !
  5. Tak , cieszymy się , że Baskirowi się udało. Pani przyszła z córką i wybierały wśród największych gabarytowo psów i wybór padł na niego a my byłyśmy szczęśliwe z tego powodu. Po poprzednim psie państwo oddali nam wieeeelką budę i ja chyba sobie zrobię w niej biuro.
  6. Czy sunia nie "zniknie" na wieść, że ktoś się nią interesuje ?
  7. Ja to wszystko mówiłam, sama też mam psa z padaczką ale państwo są na urlopie mają prawo odwiedzać rodzinę tzn. nie mogę im tego zabronić. Dusza ostatnio miała atak tydzień temu w schronisku, jest to b. niepokojące. Jutro zadzwonię i przyznam się boje się tej rozmowy !
  8. Apollo [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/8787/dsc09697640x480.jpg[/IMG] Mój ukochany, słodki dziadziuś. Przemądry, posłuszny, cudowny na spacerach.
  9. Relacje z kotem zaczynają sie poprawiać ale jest poważniejszy kłopot. Duszka była dzisiaj z nowymi opiekunami u rodziny na wsi. Wszystko było dobrze ale w powrotnej drodze w samochodzie dostała ataku. Państwo bardzo się wystraszyli, nie wiem czy starczy im cierpliwości i siły aby to przeżywać. Tłumaczyłam, ale widzę to czarno !!!!
  10. Gosia jesteś baaardzo nam potrzebna. Marlena nam się wykończy.
  11. Mamy zdjęcia Duszki z nowego domu, mam je Aga . Nie wiem czy będzie miała dzisiaj siłę aby je wstawić bo miałyśmy bardzo, bardzo ciężki dzień. Miałam 2 godz. temu telefon z domu Duszki. Państwo są zestresowani tym, że ich kot jest ciagle b. wystraszony, nie schodzi z mebli, parapetu, nawet tam sie załatwia. Dusza mu wyjada z misek. Poza tym nic się nie dzieje. Przybiła mnie ta informacja, wytłumaczyłam po swojemu co i jak i będę w poniedziałek tam dzwonić. Teraz idę spać bo jestem wypluta.
  12. Kiedyś trzeba powiedzieć dość przynoszenia zwierząt do domu. Mój TZ powiedzial to przy 7 psie, 3 kocie, ptaków nie liczę bo są na okrągło. Serce ,sercem ale logikę też trzeba zachować.
  13. Koleżanka nessci z dogo otwiera hotelik dla psów. Znajduje sią on w ok. Częstochowy, dokładnie nie znam miejscowości..
  14. On podejdzie do osoby, ktora będzie go dokarmiała, tylko na to potrzeba trochę czasu. Dał sobie zrobić zdjęcie z bliska więc to nie dzikus, tylko wystraszona bieda. Sedalin jest niepotrzebny bo narobicie sobie kłopotu jak pies pójdzie w las.
  15. Nie wiemy z kim rozmawialaś i kto miał do Ciebie dzwonić. Pracujemy do godz. 16 a Marlena osoba od adopcji do godz. 17. Domek dla Sayi jeszcze nie wybrany, zadzwoń jutro do nas , poromawiamy. Czy wiesz, że Saya kiedyś oślepnie zupełnie ? część wolontariuszy wyjechała na wakacje, być może też osoba z którą rozmawialaś .o adopcji.
  16. Czy Wam śnią się tylko psy jak mnie ? Bo ja nie mam innych snów . Znajomi mi mówią, że ja każdy temat sprowadzę do tematu zwierząt. Kurcze, jak się od tego uwolnić ?
  17. Jest tak gorąco, że psy nie wytrzymują w boksach. Ciągle ktoś się gryzie, ciągle biegamy na ratunek, nie mamy ich gdzie przenosić. Jest bardzo ciężko, do domu wracamy wypompowane.
  18. Na razie jest ciepło, wystarczy psu wykładać jedzenie , wodę i szukać domu. Piesek jest mały, na pewno coś się znajdzie.
  19. [quote name='Anja2201']Basia0607 masz 60 psiaków ?? Jak ty to ogarniasz ??[/QUOTE] Założyłam stowarzyszenie aby wyciagnąć kasę od miasta a praktycznie robimy to w 2 osoby. Jest to droga przez mękę ale nie mogłam patrzeć jak nic się w naszej okolicy dla porzuconych i krzywdzonych psów nie robi.Szukałam domów psom prywatnie ale w pewnym momencie powiedziałam koniec , to jest zadanie władz i muszą nam pomóc. Obecnie załatwiam formalności w sprawie budowy nowego schroniska. Zabiorę tam swoje psy, będzie Eldorado, a ja założę nogę na nogę i będę wypoczywać.
  20. [quote name='Anja2201']Słuchajcie wpadłam na taki pomysł , powiedzcie czy dobry ? Jakieś 15 metrów od miejsca gdzie pies koczuje jest duży ogrodzony cmentarz , jest tam ogromna łąka i kawałek lasu , myślę ,że jak następnym razem psiak będzie to go na tym cmentarzu zamknę , zawsze to bezpieczniej. I raczej nikt go nie wygoni bo grobów tam tylko parę więc pewnie dużo ludzi nie przychodzi .[/QUOTE] Nie ryzykowałabym tego. Pewnie ktoś odwiedza groby a jak ludzie ze wsi się dowiedzą to mu nie darują. Przepraszam, ale nie cierpię ludzi ze wsi za ich nieszanowanie zwierząt. Jeżdzę tam na interwencje i stwierdzam, że u nich stopień wrażliwości jest na poziomie zerowym.
  21. Szkoda psiaka. Ja też już odmawiam przyjmowania psów bo mam ich 60 i niedługo skończe jak Wioletta. To bardzo obciąża naszą psychikę., nie daje spać, nie daje żyć.
  22. Pies miał czipa, wlaścicielka miała po niego przyjechać.To staruszek, który wczoraj uciekł pani na spacerze, przeszedł kawał drogi. Pies miał oznaki udaru słonecznego, schłodzilismy go mokrymi ręcznikami, miał klopoty ze schylaniem się do miski z wodą bo to staruszek. Napoiłam go z ręki, poleżał na chlodnych kaflach i odpoczął. Mam nadzieję, że już jest w domu.
  23. Było by super gdyby ktoś zrobił za nas Pachciowi ogłoszenie. My nie dajemy rady, na wszystko brak czasu. Poza tym co dnia jedziemy na interwencje w terenie. Czas urlopów, upały, kiedy to się skończy ?
  24. Dzisiaj był niesamowity dzień. Duszka znalazła dom i podstawilismy kocie sierotki suni, która je przyjeła. Szok, zwierzęta są niesamowite !!! Jutro suni podstawimy do cyca małe ptaszki, bo łapanie im much jest bardzo pracochłonne. Pracownicy chcą je zdejmować z łapek na muchy i płukać ale ta wersja nie wchodzi w grę, żywność ma być świeża. . Mam fotki, komu mogę przesłać ?
×
×
  • Create New...