-
Posts
6623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia0607
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
basia0607 replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Każdy moze zglosic na policję prośbe o wszczęcie postepowania. policja przyjedzie i zakwalifikuje czyn albo, wykroczenie albo przestepstwo. Przy wykroczeniu moze dac mandat i nakazac poprawienie warunków zycia psa, jezeli stwierdzi znamiona przestepstwa sprawa trafia do sądu. Sad tez moze sprawe odrzucic.. I tu sie obawiam czy w rewanżu pies nie ucierpi. Mam wiele spraw wygranych za beztilstwo na psach ale sądy niechetnie zabraniają ukaranym posiadania nastepnego psa. Jeżeli to jest patologia to najlepszym (chyba )rozwiązaniem jest szukanie po cichu domu dla psa i ....... Może tak szybko nie wezmą następnego ? -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
basia0607 replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aby zabrać psa prawnie, musi być mocny argument. My w takich przypadkach robimy to w asyście policji i za zgodą jednostki administracyjnej. Jest to wtedy, gdzie pozostawienie zwierzęcia u właściciela grozi jego śmiercią. Przeważnie są to akty bestialstwa, rażące zaniedbania. W waszym przypadku nie wiedzę takiej możliwości chyba , że o czym nie wiem. Można tak pokierwować rozmowę z wlaścicielem aby dobrowolnie zrzekł sie psa , podpisal dokument ale on weżmie sobie następnego i stworzy mu podobne piekło. Można zawiadomic policję, nakarze mu poprawienie warunków, ewntulanie da mandat za brak szczepienia na wsciekliznę. Działamy w takim kraju, gdzie zwierzeta nie maja żadnych praw !Jutro mam podobną interwencje , 3 psy upiete pod golym niebem. Mysle, że facet z chęcią mi je odda ale gdzie je zabrać ? -
Dzisiaj Pachcia wziełam na spacer do lasu, który mamy za schroniskiem. Jest tam bezpiecznie więc puściłam go ze smyczy. Biegał zadowolony tzw. krakowiaczkiem, jadł trawkę a nawet zachęcał Zuzię do zabawy. Słucha się komend, pilnuje człowieka to bardzo fajny pies i mnie się podoba. Po spacerze poleciał pod swoja izolatkę , czekał aż go wpuszczę ale poszedł w nowe miejsce tam gdzie ma do towarzystwa sunię. Doszłysmy do wniosku,że dosyć już eksperymentów na nim, pobierania krwi co kilka dni, mierzonej wody do picia, drogich karm, które mu nie smakują. Zaczynamy go traktować jak normalnego psa, (ha, ha), może tego mu trzeba.
-
Karim przechodził metamorfozę stopniowo. Z boksu trafił do budy, gdzie nie był nękany przez inne psy i mogłam do niego podchodzić.Po ok. tygodniu zaczeły się spacery po schronisku na smyczy.Wiecie jak to na początku wyglądało ? Następnym etapem było przeniesienie go do biura, gdzie przez kilka dni leżał i tylko tyle. Teraz to nie ten pies a dzisiaj zauważyłam, że zaczyna integrować się z reszta biurowców i wypada za nimi np. poszczekać na koty. Suczkę tę b. wystraszoną mamy w biurze, robi pod siebie i 2 razy dostała drgawek być może to oznaki padaczki.
-
[quote name='Charly']ja wiem. widzialam go:) Ale czy da sobie obrożę założyć i czy chodzi na smyczy. to bylo dla mnie wazne w kwestii kiedyś tam jakiegos domu.[/QUOTE] Karim obecnie chodzi na smyczy, fakt, że to ją trzymam smycz, nikt inny tego nie próbował ale dzisiaj kogoś poproszę. Pierwsze dni w biurze przesiedział na fotelu Agi , przyklejony do moich pleców, obsikujący i obkubkujący fotel gdy ktoś wchodził ( Agnieszka nie czytaj tego ! ). Początki były trudne, pies był totalnie wycofany ale wszystko idzie ku dobremu. Da zrobić przy sobie wszystko.
-
[quote name='AgaiTheta']Basia przed Karimem jeszcze długa droga, to że ufa nam, nie znaczy, że jest gotowy do adopcji. Dzisiaj wpadł w panikę jak weszli panowie z budowy do biura, później go nosiłam, bo nie chciał za grom zejść mi z rąk.[/QUOTE] Biedaczyna !!! Myslałam, że 2 tyg. mu starczą. Wymachuje ogonem na powitanie, przybiega na wołanie, tylko na dwór za bardzo nie chce wychodzić. Myślalam o mądrym, odpowiedzialnym, spokojnym domu, takim co go zrozumie i da czas.
-
Mamy w schronisku ogromną biedę, suczkę, ktora straciła szczeniaki. Totalnie wystraszona, od tygodnia leży w jednej pozycji w izolatce. Karmię ją z reki ale je odrobinkę. Oczy ma wystraszone, ciało napiętegotowe do ucieczki. Gdybyśmy wydali Karima do domu , wziełabym ją do biura. Karim przeszedł ogromną metamorfozę , teraz czas na tę suczkę.
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
basia0607 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Duszka (odpukać !) bez ataków. Biega, wyjada pracownikom budowlanym śniadania, wywraca kosze na śmieci , buszuje po schronisku . Mamy b. dużo zwierząt, ludzie powariowali, przyjmujemy hurtem, szczenieta , kociaki, latamy z wirkonem a wirusy i tak zbierają żniwo. -
Dobrze się czyta takie wiadomości przed snem. Mój jamniczy dziadzio, miał u mnie żyć 2 mce a żył 3 lata. Dzisiaj zabierałam porzuconego nad jeziorem maleńkiego ślepego staruszka. Uciekając wpadl do wody, warczał , pokazując bezzębne dziąsła. Myślałam, że padnie ze stresu. Ludzi, którzy tak postępują niech piekło pochłonie ! Kiedyś była podobna jamnisia na dogo, ktoś nazwał ją cudownie-skowronek !
-
4 szczeniaki od zbieracza- wszystkie znalazły DS :)
basia0607 replied to shani's topic in Już w nowym domu
Wątpię czy urząd ma kasę na sterylki u prywatnej osoby. Jego psy są na łańcuchach i nie stwarzają problemu w mieście. Według mnie nic nie dadzą, radzę delikatnie spytać ale żadnych faktów aby nie zaszkodzić sprawie. Wyciągam od gmin kasę na utrzymanie mojego przytuliska, ale jestem stowarzyszeniem. Jako osoba prywatna nic by mi nie dali. -
4 szczeniaki od zbieracza- wszystkie znalazły DS :)
basia0607 replied to shani's topic in Już w nowym domu
Nie sądzę aby miasto dało pieniądze na pomoc tym psom z uwagi, że mają one właściciela. Można by zrobic szaher-maher i bedą one bezdomne ale czy u na Waszym terenie ustawa o ochronie zwierząd jest respektowana i w jakim stopniu ? Będą Wam kazali podawać sprawę na policję i odbiją pałeczkę. -
Nie mamy pojęcia jak Pachciowi pomóc.Wszystkie sugestie , diagnozy, specjalisci już wykorzystane. Teraz gdy nie ma upałów pies jest w lepszej kondycji. Cieszy się gdy wychodzi na dwór, poszczekuje na inne psy, interesuje się suczkami ,tuli do człowieka ...tylko te jego ciało. Ostatnio jest cały w grudkach, rankach, sinych plackach .Prącie mimo smarowania wisi i powiewa. Jesteśmy bezradni. Coraz więcej osób nam mówi otwarcie, że go męczymy pozwalając mu żyć ale nasze zdanie jest jedno, puki nic go nie boli Pachcio będzie żył !!! Gameta , nie ukrywamy jego tyłu, jest marny tak jak reszta ciała !
-
4 szczeniaki od zbieracza- wszystkie znalazły DS :)
basia0607 replied to shani's topic in Już w nowym domu
Panu można zabrać urzędowo psy z powodu bezposredniego zagrożenia ich życia ale gdzie je umieścić ? Robiłam ostatnio interwencje u gorszego menela ale tam psy były super odkarmione, więc zabralam tylko szczeniaki. We wtorkowej "interwencji'na polsacie ma to być pokazane.