Jump to content
Dogomania

Tigress

Members
  • Posts

    354
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tigress

  1. [quote name='AnkaG']Tigress jak masz ochotę zobaczyć moje psiaki to wejdź na wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=10925[/URL] str.1188. Wystąpiliśmy tam gościnnie u malawaszki bo nie mam aparatu cyfrowego i nie umiem wklejać zdjęć :-( Ona wkleiła :lol:[/quote] O rany ale super :loveu: Też bym chciała taką gromadke :) fajne wrazenie robia zdjęcia kilku piesków , ale jeszcze lepsze gdy wszystkie sa prawie takie same:)
  2. [quote name='morisowa']Wreszcie psiak ma dobre warunki i opiekę, to wymyślił sobie taką chorobę :evil_lol: No tak, wcześniej nie mógł sobie pozwolić na to, bo wiadomo, co by z nim było :roll: Nieustajace kciuki i za psa, i za Ciebie Tigress![/quote] Lepsza taka niż jakaś groźniejsza:) Z tą sobie poradzimy. Zezwolenie na dłuższe spacerki i łapanie kondycji już ma więc może jakoś i jedzonko się poprawi. No i ja mam troche zajęcia w domu a nie zbijanie cały dzien bąków :evil_lol:
  3. [quote name='AnkaG']Ale go to dziadostwo męczy. I faktycznie jak na jego wielkość to 20 kg to mało. Wiesz on jest naprawdę pięknym psem. I nie piszę tego po to by ci humor poprawić. :lol:[/quote] Teraz prawie 21kg. Ale strach go głaskać bo czuć pod ręką same kości. Rozmiary ma imponujące, na moje oko to tak z 10kg przydaloby mu się przytyć. Widziałam tu na psach do adopcji zagłodzonego rotka który wazył 17 kg. Wydaje mi się że jakby tego pozbawić futra wyglądałby tak samo nędznie. Można sobie wyobrazić jak pies jest chudy , jeśli ja moge objąć go w pasie obiema dłonmi. Ano męczy go, chociaż i tak pocieszam się że może niedługo będzie koniec. Wetka uprzedziła mnie że leczenie może potrwac nawet miesiąć więc po tych kilku dniach nie oczekuje cudu.
  4. [quote name='AnkaG']Morisowa - ona się tak zakochała w psiaku ze zdjęcia, że z wrażenia nie doczytała jakiej jest wielkości :lol:[/quote] Ano coś w tym jest:) Od razu wpadł mi w oko i nie było mowy o innym psie:loveu: A wielkość to już najmniejszy problem. Nie szukałam przecież żadnego konkretnego psa , tylko takiego który będzie miał w sobie coś co mi się spodoba:) A po prawdzie jakoś nigdzie nie doczytałam że on taki duży. Chyba bardziej zwracałam uwage na pyszczydło. Dziś niestety kolejna nieprzespana nocka:( Kaszle i konczy się to tym że mam przegląd tego co jadł w ciągu dnia. Bidny jest teraz wsciekle głodny a ja boje mu się dać wiecej jeść i tak po troszku wpycham do pyska. Dziś mam zabawe w lepienie kulek z miesa i ryżu i wsadzanie prosto do pyska bo on nie umie sobie z miski wziąść.
  5. Hmm z tą sierścią to nie tak do końca dobrze, jest w opłakanym stanie. Teraz jest czysta i lepiej wygląda ale od połowy grzbietu wygląda tak jakby ta część ciała była od innego zwierza:) włos połamany, wylniały miejscami . Jedyne jego szczęście że dzieki takiemu futerku nie widać że to chodzący kościotrup i na twardym leżeć nie chce bo chyba go wszystko boli.
  6. Jak się patrzy na to zdjęcie to trudno ocenić jak jest duży.......sama byłam mocno zaskoczona bo spodziewałam się psa poniżej kolan........a tu kolos:) Ale poznać go trudno:) :)[IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8118/focusikzm9.jpg[/IMG][IMG]http://img207.imageshack.us/my.php?image=focusikzm9.jpg[/IMG]
  7. [quote name='lamia2']Ależ on jest cudny, w życiu bym się nie spodziewała, że on tak będzie wyglądał :-o "Śpi z kaczuszką" czy to jest jego orientacja polityczna? :evil_lol:[/quote] :diabloti:nie pomyślałam o tym , wybrał ja ze wszystkich zabawek bo bardzo mięciutka:) i faktycznie jest piekny:) nigdy bym go nie oddała i to była miłość od pierwszego wejżenia:)
  8. I jeszcze dwa piekne zdjęcia:) tu coś bym chciał ale nie wiem jak poprosić...... [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/9562/negative02421a1eg4.jpg[/IMG] a tu już pokazuje czego chce.....smyrania po brzusiu:loveu: [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/3439/negative02623a1aj3.jpg[/IMG]
  9. zdjęć ciąg dalszy.... Tu się troszke zakichałem.....[IMG]http://img362.imageshack.us/img362/5798/negative02522a1hd3.jpg[/IMG] już się czuję troche lepiej [IMG]http://img45.imageshack.us/img45/8683/negative02725a1mn4.jpg[/IMG] no i czyż nie jestem ładny:) kto by go poznał ze zdjęcia z pierwszej strony:crazyeye:
  10. A oto obiecane zdjęcia:) tu jestem jeszcze bardzo chory[IMG]http://img75.imageshack.us/img75/918/negative02017a1sd9.jpg[/IMG] tak się spi jak się choruje.... [IMG]http://img49.imageshack.us/img49/6126/negative02320a1nb5.jpg[/IMG] Tu sie wyleguję gdy pani siedzi przy komputerze [IMG]http://img290.imageshack.us/img290/8800/negative02219a1kz9.jpg[/IMG]
  11. Jak rozpracuje wklejanie zdjęć to wieczorkiem będzie kilka . Dziś wizyta u weta i dobre wieści, zastrzyków już nie bedzie. Kolejna wizyta w sobote a w przyszłym tygodniu badania krwi kontrolne. Przez tego mojego psiula wiele godzin spędziłam czytając dogo i serce mi że jest tyle psiaków w potrzebie. Finansowo pewnie niewiele moge pomoc , czasem na jakąś bide coś tam się znajdzie ale gdyby była potrzeba jakąś sierotke przenocować dzien ,dwa lub trzy to jeśli tylko ten moj rozbrykany królewicz by zaakceptował to chociaż tak mogłaby pomóc.
  12. Tigress

    Luminal

    Moj psiul dostawal luminal przy ostrym zapaleniu płuc. Poprawka.....dostaje go nadal. Ale nie dostaje w czopkach tylko w zastrzykach. Bardzo dużo po nim spi . Wet mi wyjaśniła że działanie luminalu jest bardzo szerokie, podaje się go nie tylko przy padaczce ale i przy innych schorzeniach np:jest to lek o długotrwałym działaniu nasennym, w małych dawkach działa uspokajająco, przeciwdrgawkowo, przeciwwymiotnie, obniża napięcie mięśni gładkich; stosowany w nerwicach, pląsawicy,migrenie, bezsenności, [U]padaczce. [/U]
  13. jestem cierpliwa, poczekam:) nigdzie nam się przeciez nie spieszy, mamy duuuuuuzo czasu
  14. Z psami tak już jest, chwila nieuwagi i cos zmaluja:mad: Ponoć przy tak ciężkim zapaleniu płuc to normalne. Jutro będzie zaledwie tydzien jak jest na antybiotyku. I tak wetka powiedziała że bardzo szybko dochodzi do siebie i coraz lepiej wyglada. No coż, ja jak narazie za jedyny swoj cukces mogę uznać to że już nie ma łysego pyska. Jak do mnie trafił miał pysk do połowy bez sierści i bardzo czerwony, ciągle go drapał. Dostałam jakieś płyny i już ma prawie normalny. Psina nadal zachowuje ogromny dystans do wszystkich. Niby merda ogonkiem, nadstawia sie do pieszczot, widać że jest mu dobrze. Spi juz spokojnie a nie podslkakuje na każdy dzwięk . Ale jest jakby obok, nie jest wylewny, zachowuje sie bardzo dostojnie, nic go nie dziwi, nic nie wzbudza zbytiego zainteresowania ani nawet strachu. Zupełna obojetność. Dzieci są troche zazdrosne ze mnie bardziej kocha bo częściej do mnie przychodzi sam z własnej woli. Wiem że trzeba mu dać czas . Tylko jak czytam o tej wielkiej radości u psów które trafiły do nowych domów, o ich szaleństwach, wszystkich przejawach zadowolenia to troche niemoge się doczekać kiedy ja sobie zasłuże na takie "wylisanie i obskakanie " na przywitanie.
  15. :) mądra psina:) U nas bez zmian, dzis latam za nim z mokrą szmatką i wycieram nosa . Ma taki katar ze nos ma dokładnie zaklejony i oddychać nie może. Trzeba to najpierw namoczyć i potem wyciągać. Tragedia. A jutro bedzie pare fotek Focusika
  16. Przy tym sposobie karmienia jaki teraz jest to nie prędko uda mi sie podtuczyć go. Po woli wychodzą wszystkie jego lęki. Np: ma jakiś uraz do jedzenia z miski,lub w misce. Z ręki zję,nawet na talerzu sprawdzałam i je. Ale wszystko co przypomina miske budzi w nim jakiś uraz. Nie chce podejść, trzeba wyciągać po kawałku i mu dosłownie do pyska wsadzać. Z pozostałym jedzeniem też jest podobnie, najpierw kilka kawałków do pyska , potem stawia mu sie talerz między lapami i wychodzi z pokoju. Jak ktoś patrzy nie zje. Talez też nie może za daleko być bo nie podejdzie. Wodę pije normalnie. Sprawdzałam czy jak zamienie miski to coś da. Ale efekt taki sam,wodę pije ale jedzenia nie chce.
  17. Uff ...pot z czoła ocieram. Musze poszukać ile powinien wazyć taki dorosły psisko. No coż na kolanka i na rączki raczej nie będzie się kolegi brac:)
  18. [quote name='AnkaG']Psa wysokość się mierzy w tzw kłębie, czyli ciut za szyją :lol: Moje niby miniaturki sznaucerków, ale z tych większych i mają do 38 cm w kłębie i do 10 kg wagi (bo grube). :diabloti:[/quote] Chwila......ciut za szyja?? to ja mierzyłam poprostu do grzbietu, to chiba źle .
  19. bo sie przestraszyła że od nosa do konca ogona........to mnie centymetra zabrakło:)))))) wet oceniła go tak wiecej niz rok , ale mniej niż połtora
  20. No to go wymierzyłam.....chyba dobrze:) szyja ...42cm Klata .....a raczej ten szkielet co ma 65cm wysokośc .....62 lub 64cm grzbietu sie nie dało bo nie wiem gdzie zacząć a gdzie zakończyc:)))) Troszke oszukałam to nie za kolano a jak dla mnie prawie pół uda:crazyeye: Jesuuuuuu do kiedy pies rośnie????? on już chyba nie???
  21. hmm kurde nie mam pojęcia jak się mierzy psa:) Jak dla mnie kolos, jak sie na kanape uwali to koniec , nikt więcej nie siądzie obok:) Mysląc o tym że szukałam psiny wielkości yorka to różnica jest niesamowita:) czego to człowiek dla psa który akurat ma w sobie to cos:) zamiast malenstwa bierze coś takiego żeby mu miejsce w mieszkaniu zajmowało;)
  22. Dziś są też dobre wieści po wizycie u weta. Psina gdy trafiła do mnie ważyła idealnie 20kg w cieżkiej obroży ,smyczy ,kagańcu i chyba ja się troche doważylam bo mocno trzymałam;) A to duuży psiak,mam botki na koturence 4 cm a mimo to siega mi ciut za kolano....a zaczełam szukać mając w planach małą psine a wybrałam takiego kolosa;) Ale wracając do tematu.......dziś ważenie i okazuje się ,że moje bieganie z łyżeczką i dokarmiani co chwile na coś się zdało. Pies przybrał na wadze!!! dziś ważył równo 21 kg , też z całym "sprzętem" ale biez mojej pomocy:) Nie wiem czy to sukces ,że w 11 dni przybral tyle ,ale dla mnie to ogromna radość ,że w tej chorobie udało się nie stracić wagi a przytyć:) Z gorszych wiadomości to taka ,że pies ma kompletnie dość zastrzyków. Dziś trzba było robić je na siłe. Już piszczał i warczał jak zobaczył strzykawke. Ma tak pokuty kark że nie daje się dotknąć nawet w domu przy glaskaniu. Zeby go nie męczyć na jutro jest przerwa i antybiotyki w domu w tabletkach. Niestety kaszel nadar jest i biedny pies przy gwaltowniejszych atakach aż sie zwija w kłebek. Widać że już go wszytsko boli.
  23. jasne, przecież nie jest tragicznie, udało się zapobiec najgorszemu wiec to już jest duży sukces no i powód do radości:)
  24. [quote name='lamia2']Zaprosiłam Rybonka na wątek :)[/quote] :modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla: wielkie dzieki lamia2 przyjme każdą rade. Ja spędzam każdą chwile przed kompem i czytam jak sobie inni radzą w podobnych sprawach i może uda się jak najszybcej jemu pomóc. Chociaż czytając inne wątki i ogrom tragedii innych pieskow to moje wydają sie takie błache:(
×
×
  • Create New...