Jump to content
Dogomania

Tigress

Members
  • Posts

    354
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tigress

  1. Strasznie kaszle, takim mokrym kaszlem jakby mu sie coś w srodku odrywało. A poza tym łazi za mną krok w krok, jest bardzo grzeczny (zawsze taki był) i nie wyrywa wenflonu z łapki. Teraz jedziemy na zastrzyki i kontrole po nocy, może się już coś bardziej wyjasni
  2. Wiem ze jest surowica na nosówke (odpukać żeby to nie było to choróbsko) Wet coś wspomniała że mają w hurtowni tylko ponoć jest strasznie droga. czy ktoś może wie o jaką kwote może chodzić?
  3. Po siemieniu nie zgotowalby nam takiego horroru,zwłaszcza że zjadł go może 2 razy po łyżeczce od herbaty. Nocka mineła i to dość spokojnie, pomijając że strasznie kaszle i to takim kaszlem bardziej ludzkim. Nie jest to suchy kaszel , raczej taki mogry jakby się coś odrywało. No i nos zrobił się wilgotny jaby dostawał kataru.....więc może jednak to nosówka:( Ale wygląda lepiej, nawet chodzi po mieszkaniu, był juz na spacerku, na który mnie obudził wsadzając nos pod kołdre. Budzenie na siusiu pierwszy raz zrobił, to już chyba jakiś postęp. Czekamy do południa co powie lekarz na wizycie
  4. Lekarza mamy sadze że dobrego. Pies jest nieufny ale sobie jakoś z nim poradziła pani sama jak zostawiłam go na godzinke. Nawet czuł sie na tyle dobrze i domowo że nie pozwalał innym pacjentom wejść do gabinetu. Poczekamy do jutra i zobaczymy co powie na zastrzyku. Nie wiem co złapał bo to była chwila,tylko się oblizał....... wyglada narazie że jest lepiej bo zaczął wstawać i przychodzi przytulić się. Zobaczymy co będzie juto....a raczej już dziś
  5. Dzięki za otuche. Juz się dość zryczałam w domu nad psiną gdy leżał i sie prawie nie ruszał. Teraz siedze i wertuje net w poszukiwaniu jakich kolwiek informacji i obserwuje go .
  6. [quote name='myszsza']Bardzo proszę, uważaj na furosemid, to bardzo niebezpieczny lek. Tym można nawet zabić człowieka, bo pozbawia podstawowych elektrolitów, wysiada serce i krążenie. Te informacje mam od farmaceuty, czyli Mamy. Ten właśnie specyfik może być powodem dolegliwości. Przepytaj weta, bo często bezmyślnie przepisują diuretyk (moczopędne), nie zważając na skutki uboczne. Dla ludzi furosemid jest tylko na receptę. Podkreślam: ten środek może być zabójczy.[/quote] Wiem że może być zabojczy, ale to własnie dostał u weterynarza i chyba pomógł jak widać. Raczej nie powodował dolegliwości bo miał je przed podaniem leku, więc przyczyna inna a nie lek.
  7. [quote name='lamia2']Ciekawe co wyszło w badanich krwi ... bo moim zdaniem to jest leczenie objawowe furosemid - moczopędny dexaren, to pewnie dexametazon i aminophyllinum - przeciwobrzękowe tolfedine - przeciwbólowy płyn Ringera - nawadniający Tigress a możesz zaprosić na wątek Rybon36 to wetka, ona na pewno podpowie jak rozmawiać z Twoim lekarzem i na co zwrócić uwagę przy wywiadzie.[/quote] Nie znam się :( Zaprosiłabym ale nie wiem jak. Chwytam się każdej rady tak strasznie się o niego martwie. Już wstał dwa razy i przyszedł na przytulanki , ale widać że jest chory. Narazie leki działają ale co jak przestaną działać. Mam stracha
  8. Dziś mój pies ,którego mam zaledwie 5 dni trafił do weterynarza z silnym obrzękiem płuc i ogólną niewydolnoscią układu oddechowego. Pies się poprostu duził. Miał też ponad 40C temperature. Były któplówki, zastrzyki. Spędziliśmy kilka godzin u weterynarza, od 11 do 16.30 Stało sie to zupełnie nagle, pies przez dwa dni miał jakieś takie dziwne charczenie , ale trafiło się to raz dziennie i kilka sekund. a dziś po porannym spacerze gdzie pies zachowywał sie normalnie , w przęciągu godziny pies zaczął niknąć w oczach. Problem ze wstaniem,piana z pyska. u weterynarza byliśmy w 20 minut. pies dostał w tym czasie gorączki. szybko zastrzyk i wet powiedziała że ten zastrzyk uratował mu życie. badania krwi wykluczyły bebeszjoze, pokazały że jest anemia (pies zaglodzony z przytuliska), i stan zapalny. Podejżenie jest nosówki (był szczepiony ), ale objawy nie do końca pasuj. ktoś zasugerował mi otrucie lub alergie. wyjaśnie że w okolicy rozrzucane są kości i kiełbasa zatrute. pies wczoraj ok 23 coś zjadł z trawy. był głodzony i to sama skóra i kości więc pochłania co znajdzie teraz. ale może to alergia na coś? na kolacje miał tuńczyka z puszki. może jest ktoś któ wie jakie są objawy alergi i otrucia?? będe wdzięczna za rady. mam jutro zastrzyki ok 12 i chciałabym wykluczyć z wetem co się tylko da żeby wiedzieć co jest psu
  9. no własnie nie jestem pewna........jak sie pomysli o tym jak ludzie reagują na ukąszenie pszczoly to wydaje się to prawdopodobne....niewydolność dróg oddechowych ,obrzęk płuc. pasuje jak ulał chyba trzeba rzucić nowy temat czy ktoś miał psa otrutego
  10. własnie szukam Jeszcze na PwP ktoś rzucil że to może silna alergia........a on wczoraj jadł na kolacje tuńczyka. Tulko chyba alergia szybciej by dala znać o sobie
  11. alergia??? Hmm na kolacje mial tuńczyka.........
  12. hmm milo.......... mie ktoś kiedyś otruł pasa....nie pamiętam kurde jakie były objawy.......ale nie było wymiotów to pamiętam. brykał a rano już nieżył.
  13. ano nie.....ani wymiotów, ani drgawek ani niepokoju. Pies grzeczny , spokojny, duzo spi. Własnie rozmawiałam z sasiadką która ma kocurka i przyniosła mi kocie jedzonka i focusik zjadł i jeszcze poł parówki. A wracając do sasiadki powiedziała że w okolicy rzucane są kości dla psów i kiełbasa dla kotów żeby się ich pozbyć i zeby nie właziły na trawe
  14. rozszyfrowałam ze był ( moge pisac z błedami bo nie znam się na lekach a i rozczytać nie moge): Furosemid 20mp? dexaren, synorg....cos tam aminophyllium, Tolfedine (czy cos w tym rodzaju) ringer lub cos w tym stylu i opis ze byl silny obrzek płuc i tchawicy
  15. ano wiem jakie leki bo ma zapisane w ksiażeczce.......ale kurdeee odczytac pismo lekarza to wyzsza szkola. Jest lepiej, zjadł parówke i jedzeonko dla kota które dostałam od sąsiadki. przy okazji dowiedzialam się że w okolicy sa rzucane kości dla psów i kiełbasa dla kotów od tych tak zwanych działaczy osiedlowych !!!! i to po to żeby psy nie chodziły po trawie. A wczoraj ok 23 on zjadł coś na trawie własnie na w takiem rejonie gdzie rzucaja. Od dziś nie wychodzi bez kagańca. Ponoć kilka psów i kotów padło w okolicy.........nic nie wiedziałam o tym
  16. no ale najnowsze wiesci od sasiadki kociary sa niepokojące. W okolicy pojawila się grupka osob rzucająca na trawniki zatrute kosci i kielbase , ponoc po to "aby psy nie właziły na trawe"!!!!! a on na ostatnim spacerze ok 23 zjadl cos z trawy . mial ktos może z was psa "otrutego? i wie jakie mogą byc objawy?
  17. Jestem przerażona, czytałam sporo o nosówce i raczej rokowania sa nie najlepsze. Byliśmy własnie na chwile na spacerku bo się upominał i pojawila się biegunka......... Pies chodził zaledwie piec minut i juz ledwo wszedł do bloku a z windy trzeba było wynieść. Teraz spi , ale widać że jest wykończony. To pies z anemia, słabą odpornością więc gdyby była to nosówka ma male szanse na wyjscie z tego. Jeszcze trzymam się nadzieji że to coś innego , albo jedna z mozliwosci które podał wet,że pies zjadł jakąś trutke. Tylko niestety nie pasuje że nie miał wymiotów co raczej jest zawsze w takim wypadku.
  18. Jestem przerażona, czytałam sporo o nosówce i raczej rokowania sa nie najlepsze. Byliśmy własnie na chwile na spacerku bo się upominał i pojawila się biegunka......... Pies chodził zaledwie piec minut i juz ledwo wszedł do bloku a z windy trzeba było wynieść. Teraz spi , ale widać że jest wykończony. To pies z anemia, słabą odpornością więc gdyby była to nosówka ma male szanse na wyjscie z tego. Jeszcze trzymam się nadzieji że to coś innego , albo jedna z mozliwosci które podał wet,że pies zjadł jakąś trutke. Tylko niestety nie pasuje że nie miał wymiotów co raczej jest zawsze w takim wypadku.
  19. Pies w domu.Własnie go przywiozłam Badania krwi wykluczyły bebeszioze (tak sie to chyba nazywa). Ale niestety nie wiadomo co mu jest. Ma anemie ,wiec i obnizona odporność. Wet powiedziała że to coś wirusowego,padło podejżenie na nosówke , mimo że był szczepiony.Co prawda nosek ma suchy. Wieć tak do końca nie wiadomo co się stało. Jutro kolejne zastrzyki ok 12, musze coś wymyśleć żeby tam dotrzeć bo pies chodzić nie powinien bo się meczy i dusznośc dostaje. Nawet na siusiu mam go nosić. Jestem przerażona, wet powiedziała że zastrzyk ktory dostał uratował mu zycie. Bpje się żeby nic w nocy zlego nie zaczeło się dziać
  20. Pies w domu lezy .Właśnie go przywiozłam. Co mu jest nie wiadomo dokładnie. Wyniki badań wykluczyły bebeszioze (tak to sie chyba nazywa). Ma anemie ,to wiadome było. Ma coś wirusowego , to jest prawdopodobne,ale nie wiadomo narazie co. Padło również podejżenie na nosówke . Jutro zastrzyki około południa kolejne.
  21. [quote name='polamar1']hej tez mam sunie-amstafke od szczeniaka jest ze mną i ostatnio tez tak dziwnie charczy ale z tego co sie orientowałam to jest to kaszel,ja również wybieram sie z tym do weta ale jakos nie moge dotrzec jak będziesz po wizycie u weterynarza to napisz na forum jego opinie.teraz bardziej przejmuje sie czekającą nas sterylizacjie:([/quote] NIE CZEKAJ TYLKO SZYBKO DO WETERYNARZA I BADANIA KRWI. Drogie nie sa a nie warto ryzykować
  22. Pies jest pod kroplówką u weterynarza. Ja wpadlam tylko na chwile po koc i pieniądze. Zaczeło się niewinnie, raz dziennie kilkusekundowe charczenie. Dziś ok 9 na spacerze brykal, a godzine poźniej ledwo oddychał. Natychmiast nie czekałam i do lekarza. dojechaliśmy w 20 minut. Pies ponad 40C temperatura, obrzęk płuc, niewydolność odechowa,wstrząs......gdybym troche dłużej czekała mogłoby sie to zakończyć tragicznie. Teraz jestem na chwile w domu i zaraz pędze do niego i moze wyniki badan beda już . Biedny nawet nie reaguję na zastrzeyki i zakładanie cewnika. Trzymajcie kciuki żeby to nie było nic poważnego
  23. Pies własnie w tej chwili przebywa w lecznicy pod kroplowka :( Był obrzęk płuc, niewydolność oddechowa i wstrząs. Narazie nie wiadomo co mu jest, czekamy na wyniki badan krwi. Zaczeło się niewinnie, raz dziennie charczał, ale poza tym pies zdrowy energia go roznosiła i apetyt był. Rano na spacerze brykał a godzine pozniej nie mógl sie podnieść z posłania. Slinił sie, kłopotyu z oddychaniem . Szybko do weterynarza i w ciagu 20 minut dosta l temperatury ponad 40 C. Wpadłam na chwile do domu żeby wziąść koc i wpuścić dzieci do domu i lece do psiula.
  24. Dzoniłam dziś do weta, kazała sie jeszcze wstrzymac z panika i poobserwowac. jesli objawy będą się nasilac mamy przyjść. Jesli nie ustąpia rownież mamy sie pokazać. Najprawdopodobniej w jego wypadku jest to wysychająca sluzowka. Pies przyzwyczajnony do zycia na powietrzu trafił do mieszkania i to w okresie gdzie grzeja kalofyfery. Poczekamy ze dwa dni i jak nie przejdzie idziemy
  25. To ja jeszcze dodam , ze dostaje cos na siersc w tabletkach, ale jeszcze dodatkowo wyczytałam na forum ze gotowane siemie też jest bardzo dobre. wiec je tez dostaje. Zdjątka będa , nie mam cyfrowki wiec to troche potrwa, ale obcykany bedzie z kazdej strony;)
×
×
  • Create New...