Jump to content
Dogomania

mimoza

Members
  • Posts

    899
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mimoza

  1. Witaj, napisz nam kilka słów o swoim psie, może jakieś zdjęcie pokażesz :cool3:
  2. Ja na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że Balto (użytek, facet) ma głowę bardziej masywną, większe fafle, ale mniejsze oczka - takie lekko skośne, trochę głupie, a trochę zabawne. Nana (eksterior, kobita) ma głowę mniejszą, ale nie smuklejszą, a oczy większe od Baltowskiego i o wyrazie znacznie bardziej inteligentnym. Nawet, jeśli to tylko pozory :cool1: Jeszcze jedna rzecz jest, która odróżnia balto od Nany : nos. Nos użytka jest przedłużeniem pyska, a u eksterierki jest oddzielony od pyska. Poza tym u Nany jest "garbek" na górze pyska, a u Baltowskiego garbka jest brak. Nie mam zdjęć, żeby porównać, ale mogę pokazać Wam Nanę. [IMG]http://images33.fotosik.pl/67/18553d9c7a0956bb.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/67/6afd56b8f93a5e78.jpg[/IMG]
  3. Jak sprawdzić, czy szczeniole są socjalizowane? Jeśli na bieżąco, prawie codziennie dodawane są zdjęcia z kolejnych wycieczek w rożne miejsca, to nie pozostaje nic innego, jak tylko zaufać wrażeniom wzrokowym. My pojechaliśmy po szczeniaka i zostaliśmy na miejscu 2 dni uczestnicząc w życiu codziennym hodowli (bo tak naprawdę to hodowla baltowskiego to nietypowa hodowla - to szkoła tresury psów na potrzeby czerwonego krzyża i nie tylko). Dzięki temu zdecydowaliśmy się na Balto, choć wcześniej wybraliśmy innego szczeniaka (zatwierdził wybór hodowca). Bo to Balto na miejscu okazał się naszym wymarzonym onkiem z charakteru. Na szczeście hodowca, poznawszy nas (a własciwie mnie :p ), też zgodził się, że to lepszy "match". I również dlatego, że to szkoła dla psów mieliśmy więcej zaufania, że właściciele będą mieli więcej doświadczenia w zajmowaniu się we właściwy sposób szczeniakami.
  4. Ja też parę razy chciałam sobie koszulkę z onkiem kupić, ale jakość tshirtów jest straszna i co z tego, że nadruk niezłej jakości, jak koszulka się rozpada :shake: Więc wpadłam na pomysł, że chciałabym mieć zdjęcie nie jakiegoś onka, tylko mojego prywatnego. Kupiłam taką folię, na której się drukuje zdjęcia albo cokolwiek i naprasowywuje na t-shirt. Teraz tylko muszę przysiąść i wreszcie wydrukować... :cool1:
  5. Jak wejdziesz na stronę hodowli, z której wzięłam baltowskiego, to zobaczysz duuużo zdjęć + filmy. My, jak szukaliśmy hodowli, to właśnie chodziło nam o to, żeby" -matka i ojciec szczeniąt mieli IPO3 i ewentualnie inne szkolenia (matka jest psem poszukiwawczym Niemieckiego Czerwonego Krzyża, a ojciec psem policyjnym i bierze udział z dobrymi (i bardzo dobrymi)wynikami w mistrzostwach świata i czynnie pracuje w policji w wieku 8 lat) -szczeniaki były od początku socjalizowane (obcy ludzie, wycieczki maluchów do warsztaty samochodowego, szkoły, przedszkola, sklepu itd., kotów, koni, kur, gęsi itd.) i szkolone (na szmacie, przyzwyczajane do hałasu - granicą posiadłości są tory kolejowe, he he, więc siłą rzeczy do dźwięku pociągu wszyscy się przyzwyczajają) -cena nas nie zabiła [url]www.wallapampa.de[/url]
  6. ...i futerko pod kominek by wyszło milutkie... :p
  7. :turn-l:koszulkę damską Pudel? :ylsuper:
  8. Ja słyszałam, że nie oliwką tylko wazeliną w maści (bo jest gęstsza od kremu). Ale sama nigdy nie próbowałam.
  9. U mnie wyglądało to tak. Po pierwsze TZ nie jest Polakiem, więc z natury rzeczy był dla hodowcy bardziej wiarygodny. Doskonała znajomość niemieckiego jeszcze pomogła. Poza tym zanim znaleźlkiśmy odpowiedniego szczeniaka, to TZ zarejestrował się w WUSV (czyli zapłacił za legitymację). Zanim szczeniaki były gotowe do zabrania, hodowczyni poprosiła o numer legitymacji SV i sprawdziła to. Wielokrotnie TZ dzwonił do hodowcy i był pytany o różne rzeczy, ale w formie pogawędki a nie przesłuchania. Generalnie hodowca starał się poznać nas i nasz sposób życia i bycia na odległość. Przy odbiorze szczeniaka nie podpisywaliśmy żadnej umowy, że szczeniak jest do sportu lub innych aktywności. Ale my o tym rozmawialiśmy już wcześniej, więc hodowca wiedział, że tak jest plan. Jedynym kategorycznym punktem był obowiązek wykonania prześwietlenia HD i AD. Aby wymusić to na przyszłych właścicielach pobierana była kaucja 50euro, która jest zwracana w momencie dostarczenia kopii rtg. My nie musieliśmy płacić tych pieniędzy, bo hodowczyni nas pokochała od niemalże pierwszego wejrzenia i miała zaufanie do nas. A my jej nie zawiedliśmy i dostarczyliśmy wyniki w terminie :cool1: I to wszystko, mamy z nią kontakt mailowy i jeździmy do niej stosunkowo często.
  10. [quote name='ayshe']takkk.oo wlaaasnie-mala mi.to wlasnei cala osobowosc surykata:evil_lol: gryzacy,wiercacy sie,dziamiacy,bezczalny i skrajnie hamowaty chitol [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/7675/avqw6.jpg[/IMG][/quote] No, cóż... trudno nie przyznać ci racji :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale za to jaka konstruktywna jest w tym wszystkim :cool1: Nie pozwala na nudę :loveu:
  11. Smalec? :crazyeye: Od razu widać, że nigdy nie miałaś wątpliwej przyjemności poznania mego psa :p On jest za chudy na smalec, na parówki zresztą też. I kości ma chude, więc na kilogramy to też niewiele. No przecie mówie cały czas, że to nieużytek :cool1::evil_lol:
  12. [quote name='Spyder']No coś Ty?:crazyeye:;) Baltusia na parówki? A z kim się Edox będzie bawił?[/quote] Jak to z czym? Raczej czym? Odpowiedź: parówką z baltka. Krótko by się bawił, ale zawsze. Potem miałby go w sobie, a potem... no, cóż, naturalną kolejarzeczy baltek wylądowałby poza Edoxem :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  13. [quote name='ayshe']a kto sie kloci?:-o.o co?:-o fakt jest ze jak czloweik czeka na szczeniaka to go skreca:evil_lol:.zeby cie pocieszyc to ci powiem ze ja zaklepalam sobie szczeniaka po suce uzytkowej ktora dopiero wchodzi w trening startowy[ma 14 miesiecy].ale jak ja zobaczylam na placu i poznalam to ..no...zakochalam sie.:loveu:.ile bede czekac?nooo troche poczekam.4 lata?najmniej 3.ale uwazam ze warto.[/quote] Ja też troszkę poczekałam na nieużytka, ale warto było. Pomimo ostatnich chęci oddania go na parówki, znów go kocham i egzekucja chwilowa wstrzymana :cool1: Ale szczyl sobie grabi czasem tak, że [IMG]http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Messages/0023.gif[/IMG]
  14. Rozdwojenie jaźni i zysk z marketingu?
  15. Jeżeli weźmiesz onka w typie baltowskiego, to on nie będzie skakał wokół bulka. On będzie skakał PO bulku, będzie się na nim kładł, siadał jajkami na ryju leżącego pod sobą psa, będzie ciągnął kilka metrów po ziemi za szyję bądź uszy i, słysząc skowyt, nie uwierzy, że sprawia ból. Mając psa takiego jak Balto trzeba mieć żelazne nerwy, bo jak gnojek cos zbroi i człowiek ma ochotę zalać się łzami a potem spuścić wp...dol szczylowi, to szczyl robi wielkie błyszczące oczęta i człowiek niewychowawczo zaczyna sie śmiać. A wtedy czujący się bezkarnie oneczek ląduje człowiekowi na twarzy. Czasem też jajkami :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  16. Cześć Magda! :multi: Miło było Cię poznać, a sunia rzeczywiście pozbawiona agresji :lol: Edox rzeczywiście socjalizował się rozdawaniem buziaków na prawo i lewo. A że chłopak coraz większy jest, to przyjemność otrzymywania tych buziaków jest odwrotnie proporcjonalna do wielkości psa. To znaczy przyjemność jest, ale trzeba się pilnować, bo dziury w twarzy mogą zostać. Ja Edoxa uwielbiam, jest super słodki i też nieobronny :evil_lol:
  17. Axusia, fajny nowy avatarek :lol: To ty na zdjęciu? Nie ma co tłumaczyć, dziewczyna sama musi trochę poczytać tego, co jest na forum i może kiedyś zrozumie, o co nam chodzi. Sporo osób kednak po jakimś czasie zweryfikowało swoje poglądy i teraz wie, że r=r. A mi się już nie chce wdawać kolejny raz w tłumaczenie...
  18. [quote name='Gelia']Witam podpinam sie pod temat bo sama mam dwie sunie onka - (...)- zaznaczam, że te psiaki nie maja rodowodu. Tak przy okazji, to gdyby ktos miał czarnego psiaka onka to chetnie zapoznamy sie na przyszłość :) Pozdrawiam[/quote] Oj, to ty nie masz onków - masz kundelki w typie onków :shake: Nie proponuj rozmnażania kundelków, bo tych akurat jest w schroniskach sporo. Na przyszłość poczytaj, popytaj, pójdź po rozum do głowy i kup psa z rodowodem. I wtedy będziesz mogła upajać się do woli słowem "rasowy".
  19. Ja też polecam bewidoga. Żadna inna karma nie działała tak ładnie jak bewi :lol:
  20. [quote name='Kiłi']Trzymanie psa w kojcu nie świadczy o jakości hodowli.Wiele hodowców trzyma swoje psy w kojcach i nie ma w tym nic złego, oczywiście o ile kojce są odpowiednie. Także moim zdaniem nie można rozdzielać na hodowle kennelowe jako te złe i domowe jako te dobre. Wszystko zalezy od podejścia hodowcy do psów.;)[/quote] Dokładnie tak, masz rację. Też uważam, że to nie ilość suk ani to, czy psy mieszkają (a nie są trzymane) w kojcach. Niektórzy nigdy na własne oczy nie widzieli kojca i wyobrażają sobie boksy schroniskowe. Otóż nic takiego - porządny kojec ma cześć mieszkalną (nierzadko z kanapą do spania :razz:) oraz wybieg (nieduży, ale zawsze). Kojec jest miejscem, gdzie pies ma czuć się "u siebie", komfortowo i bezpiecznie. Kojec to miejsce, w którym pies przebywa w przerwach pomiędzy treningami oraz zabiegami pielęgnacyjnymi bądź spotkaniami socjalizacyjnymi. Kojec to nie ma być klatka, w której trzymane jest zwierzę, żeby właściciel miał "święty spokój". Niestety prawdą jest też to, że w Polsce niewiele hodowli jest przez duże H, hodowli, w których dba się o rozwój szczeniąt i ustawiczny rozwój psów już dojrzałych. I niestety mam tu na myśli hodowle związkowe, te duże i znane. Bo przecież można mieć i 15 suk, ale wtedy trzeba zainwestować w wykształconą pomoc. A ona kosztuje... Bardzo niewielu hodowców dba o psychiczny i fizyczny rozwój rasy przy parowaniu zwierząt. Dobra hodowla to ogromny wysiłek, wyzwanie i odpowiedzialność. Dobra hodowla utrzymuje się z innych rzeczy niż sprzedaż szczeniaków, jest na granicy opłacalności lub nawet i to nie. Sorry za wtręt w waszą dyskusję ;)
  21. Ale macie super z tym śniegiem, ja nie mogę się doczekać, aż Baltowski po raz pierwszy w życiu zobaczy śnieg... U nas jeszcze w ogóle nie było, a jakteraz patrzę za okno to jest piękne słońce i 8.3C w cieni. Grrr! :lol:
  22. [quote name='arrakis']Dokładnie:p. Całe szczęście, że onek to dłuuugie te kroczki robi i osiągnie odpowiednią odległość zanim się zatrzyma:evil_lol:. [B]mch, mimoza [/B]- podziałała metoda skojarzona;) :piłkowo - smaczkowa i od wczoraj sunia jest dumną posiadaczką dyplomu z zaliczonego egzaminu PT:multi:.[/quote] Gratulacje podszyte lekką zazdrością [IMG]http://smileys.sur-la-toile.com/repository/Grands_Smileys/3d-casquette-applaudir.gif[/IMG]
  23. [quote name='beka']Spóźniłaś sie Mimoza . Bej a raczej Roki wrócił do swojego domu :):)[/quote] :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2: SUUUUUUPPPPEEEERR!!! Jak to się stało, że właściciel tak długo go nie mógł znaleźć? :-o Kasia14, niestety nie mogę i nie chcę przygarnąć większej ilości zwierząt. Bej był moim ulubieńcem przez swoje wilczaste umaszczenie:loveu:
  24. [quote name='ayshe']mimoza-rrany bosskie ty mnie kiedys wykonczysz:evil_lol:."niech jej ziemia ogrodkowa zyzna bedzie":diabloti:...ty moze bardziej poetycznie co?:razz::evil_lol:.[/quote] Ojej, a co miałam napisać? Że lekką ma być? To jest oklepane, a moje jest osobiste :eviltong: [B][COLOR=Red]NASZE FORUM DZIAŁA!!!!![/COLOR][/B]
  25. [quote name='monisieczka']a ja w końcu po 3 dniach reanimacji pozegnałam moja 16letnia kocicę... :placz:koszmarne jest podjęcie decyzji tym bardziej że ona nie chciała przestać oddychać. bedzie z nami na stale w ogródku...:kociak:[/quote] Monisieczka, wpółczuję. :calus: Niech jej ziemia ogródkowa żyzną będzie...
×
×
  • Create New...