-
Posts
2279 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zurdo
-
Też mi się wydaje, że twoja jazda tam nie jest rozwiązaniem. Pies jest na zamkniętym terenie, jest bezpieczny, Państwo muszą zacząć sobie radzić. Czy któreś z nich znalazło już weta i kupiło leki uspokajające? I jeszcze jedno - czy ci ludzie biegają za Zorbą, czy dali mu spokoj? Dobrze by było, żeby nie wprowadzali dodatkowo nerwowej atmosfery, bo tylko będą psa nakręcać...
-
Piękna suczka Collie - już w nowym domu w Warszawie !!!
zurdo replied to Ziutka's topic in Już w nowym domu
Co się dzieje z tą suczką? Znalazł się opiekun? -
[COLOR=black]Dziękuję, mam nadzieję, że teraz będzie już lepiej...[/COLOR] [COLOR=black]Myślę, że jak Kaja dojdzie do siebie fizycznie po tej przygodzie, trzeba będzie naprawdę przymierzyć się do sterylki. Wszyscy będziemy spokojniejsi, a może i sama Kaja również, choć zdaję sobie sprawę, że w jej wędrówkach większą rolę odgrywa charakter niż hormony. Trzeba pamiętać, że tu nakładają się dwie sprawy – niepotrzebne rozmnażanie i prawdopodobnie dziedziczność choroby Kai. Wystarczy, że ona została skrzywdzona. [/COLOR] [COLOR=black]No i mam nadzieję, że obroża z adresatką na stałe zawiśnie na szyi Kai.[/COLOR]
-
Uff, to ucieczka nie grozi... Niech jeszcze sprawdzą, czy wszystkie możliwe drogi wyjścia są dobrze zabezpieczone i niech mu może wyniosą jakieś posłanko. Może się zmęczy...
-
Jasna cholera! A czy on biega po zamkniętym terenie? Czy Państwo mają jakieś środki uspokajające?
-
Pati, największe podziękowania należą się Tobie - za tymczas, który momentami zamieniał Tobie i Twojej rodzinie życie w ring bokserski ;), za cierpliwość i serce. Dzięki! :loveu: A, i jeszcze, żeby zadowolić pewnego pana śledczego Rysia zakrzyknę głośno ACH i OCH! :evil_lol: Super, że nowy dom Zorby okazał sie taki wspaniały :lol:
-
Rewelacja :loveu: Stare dobre małżeństwo ;) Carlos jakiś taki drobny przy Fionce, czy mi się wydaje?
-
Czekamy od rana na bardzo dobre wieści :kciuki:
-
Mówimy z Tosią dzień :roll: dobry w nowym roku i przepraszamy, że tak późno :oops: Ooo, widzę, że studenci tu są. Bardzo lubię studentów [COLOR=paleturquoise]dręczyć (bo jak im się w kość nie da, to nic ino pijom i pijom a spiom na wykładach[/COLOR] :diabloti:
-
Nie może być inaczej, ze zdjęć widać, że to niezły czaruś :lol:
-
Naprawdę biedne te stworzenia. Mieliśmy foksia, który bał się huków, myśleliśmy, że boi się potwornie, ale dopiero przy Tosi zrozumiałyśmy z mamą, jak może bać się pies. Lucyja ma rację - my się naprawdę bałyśmy, że Tosia nie przeżyje. W przyszłym roku postaram się wywieźć Tosię na jakieś odludzie, wszystko jedno gdzie, byle daleko od miasta. Odpoczywaj Monia, wyobrażam sobie, jakie zoo (bez obrazy dla zwierząt) miałaś w pracy :cool3:
-
Zrobiłam kilka, mam też cichą nadzieję, że odezwą się jeszcze ludzie z ogłoszeń Zorby, który znalazł już domek :roll:
-
:multi::multi::multi: Mam prośbę - gdyby ktoś się jeszcze odzywał z ogłoszeń - odsyłajcie do Pani Irenki, w Krakowie czeka Carlos, też młody, też pięny, też rewelacyjny :lol:
-
Tu was znalazłam ;) Ależ on piękny, rzeczywiście trudno pojąć, że młody, radosny, śliczny - mógłby się nie zgubić, ale ostatnio w ogóle trudno mi pojąć ludzi... Lucyja, porobić mu ogłoszenia?
-
Aga, dziękujemy :lol: [COLOR=black]Rok zaczął nam się jak należy - Tosia nawalona padła w łazience, ja w pontonie, dziś liżemy rany i walczymy z opuchniętymi oczami. Uff, udało nam się przeżyć… [/COLOR] [COLOR=black]Ja to panikara jestem, ale jak wieczorem mama zaczęła płakać, żeby coś zrobić, bo pies nam umrze, to już nie miałam żadnych oporów, żeby Tosi podać sedalin. Tośka w sylwestra wypiła 3 litry wody, a nie sikała przez 20 godzin – wszystko wypacała, miała prawie 40 stopni gorączki, a w oczach taki obłęd, jakiego jeszcze u psa nie widziałam. Po sedalinie nie miała siły nawet oczu otworzyć, choć o północy próbowała głowę podnieść, ale się na niej położyłam i śpiewałam jej do uszka razem z Kultem. O drugiej w nocy przetransportowałam Tosię z łazienki na łóżko, znalazła tylko siłę, żeby mi zęby pokazać i padła, zostawiając mi litościwie miejsce w swoim pontonie. Rano jeszcze musiałam ją wynosić na rękach na spacer, dopiero teraz zaczyna wracać do życia (i strachu).[/COLOR] [COLOR=black]A tu ostatni zeszłoroczny normalny spacer i nasz magiczny zakątek (Żoliborz, wiadomo, miejsce przez kaczuszki ukochane ;))[/COLOR] [COLOR=black][FONT=Andalus][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img177.imageshack.us/img177/3284/f014iu9.jpg[/IMG][/URL][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Andalus]*[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Andalus][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/4580/f015ws0.jpg[/IMG][/URL][/FONT][/COLOR]
-
I coooooo? :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki:
-
wyrzucona z sam.NIE ODDAM JEJ NIKOMU i żałujcie bo jest KOCHANA :P
zurdo replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
:BIG: Perełce dużo siły i zdrowia w tym roku i wielu następnych, a całej wspaniałej dwudziestonogiej (dobrze liczymy? :-o) Rodzince wszystkiego co najwspanialsze życzą M&T -
Sonia doszła już do siebie po tych: [IMG]http://tbn0.google.com/images?q=tbn:15lRpduXSUAV6M:www.szamotuly.pl/miasto/kartki/NowyRok1.jpg[/IMG]? W takim razie życzymy Soni i jej dwóm kocim podopiecznym i ich dwóm ludzkim podopiecznym wszystkiego, co najlepsze, najradośniejsze i najsmaczniejsze :lol: M&T
-
[quote name='Tośka']Minął rok, przeżyty jak we śnie. W Święta Bożego Narodzenia uświadomiłam sobie, że tych poprzednich zupełnie nie pamiętam. Nie było mnie. Rozpacz to koszt kredytu, który zaciągamy w godzinach szczęścia liczących się podwójnie a przychodzi nam go spłacać bardzo długo... Jakbym o sobie czytała... Nie pamiętam zeszłych świąt, nie pamiętam nic, ani jednego zdarzenia z pierwszych dwóch miesięcy. Czarna dziura, otchłań bezdenna. Pamięć mi wraca dopiero od momentu, gdy spojrzałam na wątek collie z Pabianic, mojego ratunku. Atosku, w kolejny wtorek <*>
-
Widzisz Tusiołku, przeżyłam ten rok, pierwszy w całości bez Ciebie. Sama nie wiem, jak to się stało, a tu już kolejny tyka. Niech tyka - w rytm moich kroków do Ciebie.
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
zurdo replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Meluś, Dżeki, Gusiu, bądźcie szczęśliwi -
Gabi, Whisky