Jump to content
Dogomania

zurdo

Members
  • Posts

    2279
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zurdo

  1. Ale z Tosi zdolniacha, umie dotknąć językiem czubka nosa :lol!: Kefir z poduchą słoooodziutki, można by pomyśleć, że niewiniątko :evil_lol:
  2. No to żeś mnie pocieszyła… I jeszcze trochę Tosi (do zbrzydzenia) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/6631/f016jd0.jpg[/IMG][/URL] * [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/5030/f017xf9.jpg[/IMG][/URL] * [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img403.imageshack.us/img403/3972/f023as4.jpg[/IMG][/URL] * [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img403.imageshack.us/img403/6097/f019yw6.jpg[/IMG][/URL] * [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/610/f026po2.jpg[/IMG][/URL] * [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/2949/f025pc0.jpg[/IMG][/URL] Weterynarz powiedział, że Tosia dostanie kopa po lekach, ale nie od razu… Bo ja wiem, czy tego chcę…;)
  3. Ktoś tu strasznie bagałani :crazyeye:
  4. A&K&F :kiss_2: No i byle jaką, ale mamy zimę [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/8116/f011ut0.jpg[/IMG][/URL] * [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/9233/f012iz2.jpg[/IMG][/URL] * [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/8916/f013bq2.jpg[/IMG][/URL] * [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/9804/f014bn9.jpg[/IMG][/URL] I mina z serii „baw się ze mną!” [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/5721/f015hm5.jpg[/IMG][/URL] Z przykrością stwierdzam, że Tosia im mniej ma zębów, tym bardziej się robi bojowa. Ostatnio zdarza jej się nie tylko odpowiadać na zaczepki, ale je także prowokować. A jak jej zwrócę uwagę, to oczywiście śmiertelna obraza – staje w miejscu i nie chce się ruszyć, patrzy w bok i traktuje mnie jak powietrze :mad:
  5. No to kamień z serca :multi: Z serduchem Tosi nie jest tak źle, jak się wydawało. Dziś wyniki były nieco lepsze, serce przyspieszyło przez ten tydzień tak, że udało się osiągnąć dolną normę. Dostała leki, które poprawią pracę mięśnia sercowego i go odżywią i zobaczymy.
  6. Dzisiaj są Twoje 14 urodziny. Ktoś podaruje Ci komplet piłek tenisowych, ktoś wyjmie pierwszą, bo jak zwykle będziesz miała problem z otworzeniem opakowania – będziesz je turlać i próbować rozerwać. Ktoś zabierze tę piłkę na spacer, na chrzest w ziemi z dołka – wtedy dopiero piłka będzie Twoja, najukochańsza na najbliższe tygodnie. A potem, kiedy jej żywot zacznie dobiegać końca – ktoś w rozerwaną dziurę wrzuci ciasteczka, aby ś mogła dokończyć dzieła zniszczenia. Ktoś… To powinnam być ja… Dlaczego nie jestem, Tusiołku, dlaczego? 14 urodziny to przecież jeszcze sensowny wiek dla psa? Więc dlaczego to nie ja podaruję Ci te piłki? Dlaczego, Niuchaczku, tak krótko?
  7. Atosku, Twoje urodziny… Siedemnaste… Więc dlaczego bez radości? Dlaczego smutek i rozpacz? Może to nam zostało, żebyście Wy mogli cieszyć się wolnością od tego? Może to nasz dług do spłacenia/płaczenia? Więc płaczemy, a Wy się radujcie…
  8. Piękne, nieziemsko urocze... Pamiętam
  9. Sara I wszystkiego naj-naj, dla Was obu, a dla Ciebie, Agga, dodatkowo jeszcze nowej przyjaźni na miarę (nie takiej samej, to jasne) tej, która została przerwana...
  10. Dorota, kiedy przez przypadek trafiłam na program, w którym mówisz o tym, jak Kora wprowadziła Śnieżkę w Twoje życie, pomyślałam, ja, wielka racjonalistka, że może to nie są przypadki… Rasta też wprowadziła Tośkę w moje życie przez sen. Kora
  11. Cieszyć chyba nie będą, ale bez tych wspomnień kim byśmy byli... Aniołeczki
  12. Ooo, ta sama Sara, co tak nie lubi zimna? Znaczy wiosnę mamy już na serio?
  13. Hipokryzja niektórych ludzi z forum już nie raz mnie wyprowadzała z równowagi, choć akurat o takich praktykach nie wiedziałam :shake:
  14. U nas też nie ma śniegu... Chciałam Ci napisać, że w stolycy już kwitną przebiśniegi i forsycje i możecie wracać, ale jak się zdjęcia załadowały to uhhh, już z wiochą nie wyskakuję. Pięknie tam macie :loveu:
  15. [quote name='baffi2'] efekt bezmyślnego rozmnażania. kiedy to się skończy!? :placz:[/quote] przepraszam za offa, ale mnie rozwaliło jedno z ogłoszeń o sprzedaży szczeniaków na A*** Właściciel dumnie prezentuje całą swoją hodofflę: [IMG]http://photos01.allegro.pl/photos/400x300/310/67/38/310673892[/IMG] Ciekawe, ile dzieci z takiego stada zagości na tym wątku w bliższej lub dalszej przyszłości... Pewnie sporo, bo przy takiej ilości psów to już przemysł :angryy:
  16. [quote name='jotpeg']a Kefir gdzie??? nawet bez chusteczki :cool3:[/quote] Kefir pewnie czeka na czapkę z daszkiem, bo gdzie taaaaki facet w babskiej chusteczce... Pozdrawiamy całe czworołape towarzystwo i jego ciężko pracującą Mamę :buzi:
  17. Jeszcze starsza sunia z Szamotuł - też ciągle w schronisku. Właściciel się znalazł, ale olał sprawę :angryy:
  18. Buuuu :placz: ale ciacha nam przeszły koło nosa :placz: Scerbata hłapianka poss-s-strafia tfie czudne ksienznicki :loveu:
  19. Aaliyah, dziękujemy, ale słodziutko się zrobiło :B-fly: Przepraszam, że się nie odzywałam, straciłam cierpliwość do dogo i tego „tu bizi” Miałam trochę problemów, ale jutro powinno nam się udać dojechać do kardiologa. I napiszę, co z tośkowym serduchem, trzymajcie kciuki. Tośka jednak ma jakieś kompleksy, bo uśmiecha się zdecydowanie rzadziej, ale może to ból… Za to jeszcze bardziej uczepiła się maminej kiecki. Już nawet pół metra ode mnie – to za daleko. Leży przyklejona do moich nóg, śpi na mnie, uhhh, miłe to, ale bycie opoką bywa męczące.
  20. Żyjemy :cool1: Zęby bolą, czy raczej dziury po nich, bo Tosia namiętnie dziamga wszystkie tkaniny, jakie jej wpadną w pysk. Ale głównym źródłem cierpienia jest głód, straszny, uporczywy i nieustający. Czekam na dzień, gdy poznikają szwy, rany się pogoją i znowu będzie można wypełnić tośkowy żołądek chrupkami, które tak miło zalegają, dając mi na kilka godzin wytchnienie od jej błagalnych spojrzeń. Szukam w Tosi jakiegokolwiek objawu chorego serca, wypatruję, obserwuję… i nie widzę :roll: Widzę tylko cwaniactwo i wykorzystywanie sytuacji do szantażu, pańcia przecież łatwo ulega choremu psu, a pies zdobyczy raz zdobytej już nie odda. I tak Tosia przestała zajmować skromne miejsce w nogach lub na poduszce i nauczyła się spać w poprzek łóżka na samym jego środku :mad: Czasem zbiera mi się na płacz, jak sobie pomyślę, że jej życie to rezygnacja z kolejnych przyjemności i kolejne ograniczenia narzucane za wcześnie przez choroby i ułomności, ale Tośka przyjmuje to wszystko z zadziwiającą pogodą (nieświadomością). Ja przecież miałam jej dać życie radosne i bezproblemowe, a tu ciągle coś się sypie. A Tosia – Tosia ma w sobie taką wolę radosnego i bezproblemowego życia, że wszelkie mniej radosne wydarzenia spływają po niej jak po gęsi.
  21. Nie wiem... Trudno mi pojąć, dlaczego to wszystko spada na Tosię. Po raz kolejny dobry duch Rasty i ciepłe myśli tylu życzliwych ludzi pomogły nam przetrwać jakoś. Dziękuję
  22. Tośka głównie śpi, ale już prawie doszła do siebie, znowu szybciej niż ja. Ja za nią nie nadążam… Byłyśmy na kontroli, obejrzałam sobie zdjęcia rtg zębów, i same zęby, te usunięte, też. Makabra. Pan doktor wyjaśnił mi, na czym polega choroba. Szans na uratowanie zębów nie ma żadnych, nawet na spowolnienie procesu. Za to pan doktor był wniebowzięty, takie kocie przypadki wśród psów nie zdarzają się w końcu co dzień. A już swoim uśmiechem Tosia kupiła go całkowicie :evil_lol: Tosia wygląda jak praski żul po spotkaniu z krawężnikiem, tu i ówdzie ślady krwi, gęba opuchnięta, z czarnej dziury w uśmiechu wyłaniają się jedynie szwy, ale nie ma kompleksów. Ona wie, że nie liczy się wygląd, tylko wnętrze [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img174.imageshack.us/img174/1775/f010oh0.jpg[/IMG][/URL] Do kardiologa jedziemy w środę.
×
×
  • Create New...