-
Posts
3139 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Puchatek
-
Stella i 2 szczeniaki w super domu w Wieliczce,Bakier odszedł[']
Puchatek replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
STELLA przecież Gwiazda znaczy Może ktoś Cię tu zobaczy Weźmie Ciebie pod swój dach No i skończy się Twój strach. A jesteś bezkonfliktowa Pana będziesz też szanować Kochać będziesz niestrudzenie Za to jedno serca drgnienie. -
Może też być jakiś zapach. Może brat pachnie czymś co jej się źle kojarzy z dawnych lat. Ktoś mógł jej zrobić krzywdę i mieć taki zapach. Jakby brat poeksperymentował trochę i zmienił sobie zapach na jakiś intensywny inny (flakonik wody kolońskiej, innej niż zwykle :evil_lol: ). Z tym dawaniem jedzenia to może być chyba problem bo z tego co pamiętam z wątku to brat bywa okazjonalnie. PS. z tą wodą to oczywiście żart bo psy nie lubią tego typu zapachu ale jakby spróbował "przesiąknąć" czymś przyjemnym dla psa (kiełbaska, zapach z grilla ...)
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[quote name='loozerka']ja tez nie wiedzialam, wiec poczytalam, jak sie robi to odpowiednimi szamponami- nie ma przeciwskazan[/quote] Ale artykuł nie był sponsorowany ;) -
Róznie może być. Kastracja czasem wcale nie prowadzi do "wyluzowania". Jak masz teraz taką parkę to rozwalicie Szczytno jak nic.
-
Ale się przed chwilą uśmiałem. Rano i wieczorem zakraplamy oczy. Bunia leżała w drugim pokoju a ja brałem z półki pudełko z kropelkami i nagle słyszę tup, tup, tup. Bunia biegnie na swoje miejsce (to jej azyl i na jej miejscu nic jej zrobić nie wolno). Musiała usłyszeć otwieranie pudełka albo zobaczyć przez drzwi co się szykuje. W drzwiach ją zdybałem i zakropelkowałem.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Nie wiem czy to tak zdrowo dla psa zbyt często się kąpać. -
To nie jest takie proste jak piszesz Agnieszko. Ty akurat trafiłaś szczęśliwie. Z psem który prawie nie stykał się z człowiekiem może być różnie i nie wiadomo jak zareaguje. Nie da się też tego określić natychmiast po wyjściu z boksu bo wtedy będzie jeszcze w stresie i nie będzie sobą. Mam sunię ze schroniska i mimo że będąc bardzo łagodną stykała się z ludźmi (zresztą nie spędziła całego życia w schronisku) przez pierwsze dni nie interesowała się właściwie otoczeniem. Nie ragowała na kroki pod drzwiami, dzwonek do drzwi itp. Po prostu nie była do końca sobą ponieważ znalazła się nagle w innym środowisku. Teraz po prawie czterech miesiącach zaczyna traktować najbliższe otoczenie jako swój dom i otwiera się. Parę dni temu po raz pierwszy naszczekała na jakiegoś psa pod balkonem. To oznacza że sygnalizuje "tu jest mój dom i ja go pilnuję". Melanż który spędził całe życie w schronie jest dla nas zagadką i nie wiadomo jak zareaguje na człowieka i co zrobi np. po tygodniu. Nie wiadomo też jaki jest stan jego zdrowia. Tego wszystkiego musimy się dowiedzieć aby ktoś kto go weźmie był świadomy na co się decyduje. A tak na marginesie. Kocham zwierzęta a psy w szczególności ale o ile spanie z psem jeszcze bym zniósł to na jedzenie z tego samego talerza bym się nie zdecydował. :shake: :evil_lol:
-
Gdy ktoś się do bramy skrada Marian nagle jak grom spada Lunka w strachu w krzakach kuca Marian się do gardła rzuca I już nieproszony gośc Ma na wstępie całkiem dość Tak więc wszyscy uważajcie I Mariana doceniajcie Że tak chwacko rwie do bitki A do tego jest niebrzydki Lunka z krzaków oczkiem strzela Ale mam tu kawalera
-
Gdyby to Rydzulek składał tą przysięgę, z miejsca uznaję. Ale nie na swój ogon to zawsze jest podejrzane.
-
W sumie dobrze że udało się znaleźć coś nieszkodliwego co działa. Ale szukać oczywiście trzeba bo skoro jest coś nie tak to z czegoś to wynika i może wyjść w przyszłości. Mam na myśli żeby nie spocząć na laurach. Eksperymentowanie oczywiście nie ale badania różne tak. Czy chodzisz tylko do jednego weta czy też już zwiedziłaś trochę gabinetów?
-
Na koci ogon to każdy oprócz zainteresowanego kota chętnie przysięgnie. Proponuję na paluszek, chociażby najmniejszy byle własny. :diabloti:
-
Tak sobie myślę. Jeśli u ciebie jest to tak sprzężone w dziwny sposób z wit.C to może przyczyna sikania jest całkiem inna niż posterylkowe.
-
Chyba nie do końca zrozumiałaś moją wątpliwość. Ja wiem że wit. C ciężko jest przedawkować, że jest nazwijmy to zdrowa. Sam stosuję w razie przeziębienia (zresztą jako jedyne "lekarstwo"). Chodziło mi o to że jak wit. C jest zjadana w całości to rozpuszczając się w żołądku i może powodować nadżerki w miejscu gdzie zalegnie. Jeśli ssiesz wit.C to sama wiesz co potrafi zrobić z językiem. Może dzisiejsza wiedza na ten temat jest inna. Ja taką wyniosłem z domu i nie usiłowałem jej obecnie weryfikować bo nie miałem takiej potrzeby. PS. Dopiero teraz załapałem co znaczy że dostaje do jedzenia. Jeśli dostaje razem z jedzeniem to moje wątpliwości są nieistotne.
-
[quote name='kolka_wet']Leczyć atoniczność. Atonicznośc pęcherza polega na tym, że pias/kot próbuje się wysikać, ale nie może wycisnąć z siebie strumienia moczu. Czasem kropelkuje z wielkim wysiłkiem, czasem zupełnie przestaje sikać.[/quote] Ale jak to się leczy? Jakiś trening dla wzmocnienia mięśni czy farmakologicznie? Ktoś kiedyś napisał że jego suni przeszło jak zaczął z nią wykonywać męczące ćwicznia (biegi, ciągnięcie sanek ...) Fakt że Bunia jest trochę "przyciężka" i kondycyjnie dętka.
-
A my nadal jedziemy na Urosepcie i od 4 kwietnia sucho. Tyle że chyba to o niczym nie świadczy bo przy posterylkowym to zdaje się może być nieregularnie. Zdarzają się długie okresy dobre a potem potop. Nie wiem na ile moje informacje są ścisłe. Czy sprawdzałaś tylko raz z tą wit. C (myślę o odstawieniu). Jeśli tak to może był przypadek. Dajesz jej do połknięcia? Nie wiem na ile moje informacje są przestarzałe ale chyba wit.C nie należy połykać bo to niedobrze dla błony śluzowej żołądka.
-
Mały MiśPyś w końcu się doczekał!!!Ma nowy wspaniały dom!!!
Puchatek replied to ronja's topic in Już w nowym domu
MISIU ! żarty się skończyły :mad: Odezwijże się mój miły Coś za długa jest ta przerwa Więc już wszyscy są tu w nerwach -
Rozumiem że Kuki może to nie odpowiadać ale ja miałem na myśli raczej opis jej wyglądu a Bunia już taka przybrudzona nieco.
-
Zagłosowane na razie przegrywamy [COLOR=red]6[/COLOR]:13:17
-
Agata była u Bumernga,teraz ma dom pod Bonn :) cuda sie zdarzają
Puchatek replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
[quote name='bumerang']tak, tak i to tym bardziej wzruszyło mnie do tych łez! tak bardzo chciałoby sie przytulic ją i poczuć na policzku jej delikatne liżniecie och ; rozmarzyłam się - wybaczcie, ja stara baba a zachowuje sie jak mazgaj![/quote] Miałaś szansę ;) -
[quote name='loozerka']noooo i to jak....:D a Kukisia wczoraj była kąpana..jaka ona dzis jest sliczna, te białe cześci- brzuszek, klata, lapki są takie bielutkie, ze az lśnią, ta siersc wyglada, jakby z jedwabiu była - coś pieknego :D[/quote] Tak to napisałaś że chyba Bunię wykąpię.
-
GANGSTER uznał że ranami Lepiej zająć się zębami Z chirurgiczną więc precyzją Zaczął wdrażać tą decyzję Mimo iż rodzina cała Zgodnie w kołnierz Go ubrała Zwinne i sprężyste ciało Wygiął tak, że się udało! :multi:
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
No było nie było biedna Figa tylko tym się żywi co sama znajdzie (jakieś wrony itp.) a teraz i z tym jak czytam gorzej więc nic dziwnego. :evil_lol: